14 pułk w 1939 roku
Rozdział I
Legenda ułanów spod Odessy
14. pułk ułanów Jazłowieckich w 1939 roku był najstarszym, nieprzerwanie funkcjonującym oddziałem kawalerii polskiej, którego zaczątek stanowił szwadron sformowany w lutym 1918 roku w Ungeni w Rumunii, który w składzie rosyjskiej armii ochotniczej gen. Aleksiejewa walczył z bolszewikami na Kubaniu. W stanicy Paszkowskaja w pobliżu Jekaterynodaru przeorganizowany został w dywizjon i przeszedł pod rozkazy gen. Lucjana Żeligowskiego formującego oddziały polskie na Kubaniu. Witold Czaykowski, adiutant przyszłego pułku tak pisał: “Początkowo w szeregach dywizjonu przeważał żywioł oficerski. Dlatego też 1 szwadron składał się z szeregowych – oficerów, 2-gi z szeregowców-ochotników nie posiadających szarż oficerskich. Konie różnej jakości, przyprowadzone jeszcze z Rumunii, były przeważnie w szwadronie oficerskim, Szwadron 2 był w połowie konny, w połowie pieszy. Rzędy końskie przedstawiały się fatalnie, często sznurek służył za wodze, poduszka ułożona na starych łąkach - za siodło. Uzbrojenie składało się z karabinów rosyjskich i szabel typu kubańskiego. Umundurowanie też pozostawiało wiele do życzenia” .
Pod koniec listopada 1918 roku dywizjon przeszedł do Noworosyjska, gdzie 19 stycznia 1919 roku został zaokrętowany i drogą morską dotarł do Odessy, która wówczas znajdowała się w rękach francuskich i greckich sił interwencyjnych. W Odessie dywizjon przeformowano w pułk, który w Niepodległej Polsce na pamiątkę bojów stoczonych w dniach 11–13 lipca 1919 roku pod Jazłowcem otrzymał swą nazwę wyróżniającą . Twórca i dowódca pułku, mjr Konstanty Plisowski, w dowód uznania za wybitne walory dowódcze wykazane w trakcie walk pod Jazłowcem został awansowany, z pominięciem jednego stopnia wojskowego do stopnia pułkownika .
Kazimierz Plisowski, brat Konstantego, który prowadził 2. szwadron w bitwie pod Jazłowcem wspominał po latach: “Nie tak szybko rzecz się dzieje, jak się o niej opowiada czy pisze. Bitwa Jazłowiecka trwała z małymi przerwami i nieraz z bardzo ciężkimi momentami, przez trzy dni i trzy noce. Szczególnie noc z 12 n 13 lipca, kiedy to z pełnym sukcesem szarżował przy blaskach księżyca ostatni nasz odwód: 3-ci szwadron rotmistrza Taubego i szwadron 6 p. ułanów pod rtm Duchnowskim, nieomal decydują o ostatecznym zwycięstwie.
Biliśmy się w upalne dni i ciepłe noce lipcowe. Rozbiliśmy wielokrotnie silniejszego nieprzyjaciela, biorąc tysiące do niewoli. Uwolniliśmy od nieprzyjaciela dużą połać kraju ojczystego wokół Jazłowca. Uwolniliśmy od wroga klasztor Jazłowiecki, a w nim cudowną statuę Matki Najświętszej Niepokalanego Poczęcia.
Jak na ówczesne warunki, sprzed 40 lat, było to wielkie zwycięstwo, niebywały sukces bojowy, wynagrodzony nam sowicie odznaczeniami, pochwalnymi rozkazami naczelnych władz wojskowych, wyróżnieniem w historii Jazdy Polskiej. Jednak nie w tym rzecz, chodzi o to, że był to nasz pierwszy prawdziwy chrzest bojowy, nasz pierwszy wielki sukces wojenny, nasze zwycięstwo i to na Polskiej Ziemi.
Otrzymaliśmy nasze pierwsze Imię, jak na chrzcie otrzymuje je niemowlę. Imię, które towarzyszyć będzie nie tylko nam, lecz i pokoleniom następnym, przez cały długi, niekończący się okres egzystencji naszego Pułku - jednostki wojskowej - naszej Rodziny Jazłowieckiej, w tym czy w następnych wiekach, w tych czy innych okolicznościach, przy tych czy innych ustrojach politycznych, przy tej czy innej organizacji wojskowej, przy tym czy innym uzbrojeniu - na wiernym towarzyszu koniu czy czołgu.” .
Pułk wziął udział w wojnie polsko-sowieckiej. Jesienią 1919 roku prowadził działania na Wołyniu w rejonie Zasławia, Korca i Jarunia. Na tzw. leże zimowe pułk został rozlokowany w Żółkwi. 25 kwietnia 1920 roku pułk wyruszył na czele Dywizji Jazdy w zagon na Koziatyń.
W czasie kampanii na Ukrainie pułk walczył z oddziałami sowieckiej 1. Armii Konnej staczając szereg walk w ramach bitwy pod Brodami. 31 sierpnia 1920 roku 14. pułk ułanów walczył w bitwie pod Komarowem. Ostatnim akordem działań bojowych pułku w wojnie polsko-sowieckiej był udział w zagonie na Korosteń przeprowadzonym na początku października 1920 roku.
Jak wspominał Tadeusz Sariusz-Bielski, w 1920 roku oficer 4. dywizjonu artylerii konnej, Jazłowiacy już w tym okresie słynni byli ze swojego specyficznego “esprit de corps”: “(...) Na tle tych dwóch pułków (8 pułk ułanów i 9 pułk ułanów) wyróżniał się zdecydowanie 14 pułk ułanów, który właśnie świeżo przybył do Brygady i który po raz pierwszy zobaczyliśmy w Rohaczewie. Jeżeli o 8 pułku ułanów można było powiedzieć, że był to pułk ambitnych paniczów, a o dziewiątym, że to pułk ideowców, to o 14 pułku ułanów, że był pułkiem zabijaków w najlepszym gatunku.
Kiedy myślę o naszych Lisowszczykach z XVII wieku, to wyobrażam ich sobie zawsze tak właśnie, jak wyglądał 14 pułk ułanów w latach 1910-20.
Dowodził nimi 28-letni pułkownik Konstanty Plisowski (...).
Można powiedzieć że całe to towarzystwo od sześciu lat nie zsiadało z koni i nie wypuszczało szabli z ręki.
W czasie wojny światowej wszyscy służyli w lepszych pułkach rosyjskiej kawalerii, która, w przeciwieństwie do jednostek wojskowych państw centralnych, była do końca wojny rzeczywiście kawalerią. W czasie rewolucji służyli dalej po różnymi znakami i bili bolszewików, gdzie się tylko dało ich bić. Pułkownik Plisowski wsławił się w zimie 1918 roku przeprowadzeniem szwadronu ułanów z Odessy do Bobrujska, pokonując w niesłychanie trudnych w niesłychanie trudnych warunkach zimowych przestrzeń około 1000 km., przebijając się przez szalejące morze zbuntowanego chłopstwa i rozwydrzonego żołdactwa..
(...)
Pułkownik był człowiekiem nadzwyczaj przystojnym, o doskonalej postawie, energicznym wyrazie twarzy i śmiałym spojrzeniu. Jego żołnierze i oficerowie byli mu ślepo oddani i poszliby za nim na koniec świata. Ci ludzie odrzucili od siebie wszystko, co nie było konieczne do walki, co było bluffem lub rutyną garnizonową. Toteż ich wygląd zewnętrzny nie był świetny. W brygadzie wyglądali niewątpliwie najgorzej. Mieli austryjackie rzędy, które dostali teraz w Żółkwi, na które klęli i z którymi nie umieli sobie poradzić” .
Dnia 20 marca 1921 roku na rozległej polanie leśnej pod Tomaszowem Lubelskim nazywanej Siną Doliną, po polowej Mszy Świętej, Naczelny Wódz Marszałek Józef Piłsudski wręczył 14. pułkowi ułanów Jazłowieckich sztandar wyhaftowany przez wychowanki Sióstr Niepokalanek z klasztoru w Jazłowcu, a następnie dokonał dekoracji krzyżem srebrnym Orderu Wojskowego Virtuti Militari (krzyż nr 2514) wypowiadając następujące słowa: “Za krew przelaną, za trudy i cierpienia, za to, że w chwilach ogólnego zwątpienia pułk nie zwątpił w zwycięstwo i śmiało idąc ku niemu, pociągnął innych” . Ogółem za walki w latach 1918–1920 krzyżem Orderu Wojskowego Virtuti Militari odznaczono 84 Ułanów Jazłowieckich (w tym 12 pośmiertnie).
Po zakończeniu działań wojennych 14. pułk ułanów stacjonował przejściowo w Kołomyji, jednakże w uznaniu jego zasług w oswobodzeniu Małopolski Wschodniej jesienią 1921 roku pułk został przeniesiony do Lwowa, gdzie od sierpnia 1919 roku dyslokowany był szwadron zapasowy pułku.
We Lwowie pułk stacjonował nieprzerwanie przez niemalże osiemnaście lat, od listopada 1921 roku do ostatnich dni sierpnia 1939 roku, zajmując dwa kompleksy koszarowe położone we wschodniej części Lwowa. W koszarach na Jałowcu za Rogatką Łyczakowską (tzw. koszarach górnych) stacjonowało dowództwo pułku, szwadron gospodarczy, pluton łączności, 1. i 4. szwadron liniowy oraz szwadron ciężkich karabinów maszynowych, natomiast 2. i 3. szwadron liniowy oraz szwadron zapasowy pułku stacjonowały w koszarach przy ul. Łyczakowskiej (tzw. koszarach dolnych). Kompleksy koszarowe dzieliła odległość około 1300 m.
W ciągu tych osiemnastu lat 14. pułk ułanów wchodził w skład różnych wielkich jednostek kawalerii, stosownie do kolejnych reorganizacji następujących w tym rodzaju broni. W latach 1921–1924 był w składzie VI Brygady Jazdy, a w latach 1924–1930 należał do 14. Brygady Kawalerii wchodzącej w skład 4. Dywizji Kawalerii. Od 1930 roku, wraz z 6. pułkiem ułanów Kaniowskich, 9. pułkiem ułanów Małopolskich i 6. dywizjonem artylerii konnej wchodził w skład 6. Samodzielnej Brygady Kawalerii, która od 1 kwietnia 1937 roku nosiła nazwę Podolska Brygada Kawalerii .
1 kwietnia 1921 roku dowódcą pułku został mjr Albert Wielopolski. 8 lutego 1922 roku dowództwo pułk objął płk Konstanty Przeździecki, a w niecałe trzy lata później dowództwo przejął od niego 16 grudnia 1925 roku płk S.G. Marian Przewłocki. Następnym dowódcą pułku był od 14 maja 1927 roku płk Antoni Szuszkiewicz. Od 23 marca 1932 roku pułkiem dowodził ppłk dypl. Andrzej Kunachowicz. 4 lutego 1936 roku dowództwo pułku objął płk Edward Godlewski , który dowodził pułkiem w kampanii 1939 roku.

