Katarzyna- matka, żona i... pisarka.
Pani Kasia na co dzień pracuje jako doradca zawodowy oraz inspektor w dziale świadczeń w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Sochaczewie. Poza pracą poświęca czas swojej córce oraz mężowi. Wieczorami lubi relaksować się przy muzyce. To pomaga jej tworzyć w głowie różne scenariusze, które następnie przelewa na papier. W taki sposób powstawała również jej debiutancka książka ,,Prosty Układ, której premiera odbędzie się już 3 kwietnia tego roku.
Od kiedy zaczęło się Pani zamiłowanie do pisania?
W liceum, wtedy tworzyłam wiersze, jednak pod wpływem pewnych wydarzeń, zaprzestałam. Na nowo zaczęłam w 2017 roku na stronie wattpad.com, ale to tylko dlatego, że namówiła mnie do tego dziewczyna, którą tam poznałam. Sama tworzyła i zaproponowała, żebym spróbowała własnych sił. Poszłam za jej radą.
Czy kiedykolwiek myślała Pani, że wyda tę historię?
Nigdy w życiu. Pisałam ją dla siebie, a także dla osób, które ją czytały.
W jakim czasie napisała Pani powieść?
Pierwotna wersja powstała w ciągu miesiąca, jednak korekta trwała kilka miesięcy zanim została wysłana do wydawnictw. Dosyć szybko znalazła się w pierwszej dwudziestce w kategorii Romans, z dużą ilością odsłon na portalu wattpad.com
Gratuluję. Robi wrażenie. A kiedy postanowiła Pani wysłać swoją historię do wydawnictw?
Po namowach Czytelników, którzy chcieli, żeby historia ta ujrzała światło dziennie. Długo nad tym myślałam. Zaczęłam przeglądać wymogi wydawnictw, potem ruszyłam z korektą, która trwała tygodniami, aż w końcu w listopadzie 2017 roku wyszłam swojemu szczęściu naprzeciw. Opowiadanie wysłałam do dwudziestu wydawnictw. Kilkoro od razu odmówiło, inne chciały ze współfinansowaniem. Wtedy podłamałam się i stwierdziłam, że nie będę pisać, bo to nie ma sensu, ale... Czytelnicy nie odpuszczali. Ciągle wspierali i po czteromiesięcznym zawieszeniu, przyłożyłam się do pisania i powstały kolejne twory.
Rozumiem. Czyli jest szansa, że o Pani usłyszymy?
Możliwe, że tak. Na jesieni w tym roku, ma wyjść drugim tom serii Rozchwiani, pod tytułem "Zranione uczucia".
Już się nie mogę doczekać, ale z tego co Pani mówiła, wydanie książki wcale nie jest takie proste?
Zdecydowanie nie, ale jakimś cudem mi się udało... Mam nadzieję, że papierowi Czytelnicy nie zawiodą się historią Dymitra i Łucji.
A dlaczego pisze Pani pod pseudonimem i jaka jest jego historia?
Pierwotnie planowałam pisać pod swoim imieniem i nazwiskiem, jednak po rozmowach z innymi debiutantkami oraz z wydawnictwem, stwierdziłam że zdecyduję się na pseudonim K.A.Figaro. który jest skrótem moich imion - Katarzyna Anna, a Figaro to połączenie dwóch moich nazwisk, panieńskiego i obecnego. Osoby, które pomagały mi w wyborze pseudonimu, w pewnym momencie miały mnie dość, ponieważ zamiast ograniczać ich ilość... z każdą minutą zwiększała się. Ostatecznie postawiłam na ten.
Jaką tematykę mają Pani powieści?
Hm... "Prosty Układ" to erotyk, romans i dramat, lecz niewielki jeśli chodzi o całość. Na Wattpad.com Czytelnicy określali mnie "mistrzem dramatów" i niejednokrotnie chcieli mi coś zrobić, kiedy coś nie szło po ich myśli, bądź robiłam nietypowy zwrot akcji. Całe szczęście kończyło się tylko na groźbach, których i tak nie brałam do siebie. Innym razem pewna recenzentka z watt, stwierdziła, że moimi bohaterami kieruje tylko i wyłącznie popęd zwierzęcy, lecz po zapoznaniu się z kolejnymi rozdziałam, uznała, że historia ta, to "jazda bez trzymanki". Powieść zaczyna się niewinnie, ale faktycznie taka nie jest, lecz nie będę niczego zdradzać, bo nie chcę nikomu psuć frajdy z czytania.
Czy obecnie Pani pracuje nad jakąś powieścią?
Tak , ale zanim stworzę to co chcę, to trochę potrwa.
Osiągnęła Pani to, do czego dąży każdy pisarz. Wydaje Pani swoją debiutancką książkę. Co mogłaby nam Pani o niej powiedzieć?
"Prosty Układ" to historia o niewinnej studentce, która ma za sobą zawód miłosny i stara się trzymać od mężczyzn z daleka, jednak jej koleżanka z liceum, wyciąga ją w rodzinnym mieście, do obskurnego baru, gdzie poznaje Dymitra, przy którym nie może się na niczym skupić i strasznie ją to irytuje. Łucja naprawdę stara się nie myśleć o nim, ale to wszystko przynosi odwrotny skutek. Gdy nie myśli, myśli dwukrotnie więcej... Zatraca się we własnych myślach. Dymitr, natomiast jest snobistycznym dupkiem, który nie ma szacunku do kobiet... Zdradzę, że w tej historii nic nie jest takie, jakie by mogło się wydawać i dopiero całość daje odpowiedni efekt.
Brzmi bardzo zachęcająco, a kiedy i gdzie będzie można ją kupić?
Premiera powieści zaplanowana jest na 3 kwietnia 2019 roku i już tego dnia będzie dostępna w empiku, a także w innych księgarniach internetowych. Możliwy będzie zakup e-book. Ruszyła już przedsprzedaż powieści, więc jeśli ktoś kupi ją w tym czasie, możliwe że książkę otrzyma przed premierą, ale z tym różnie bywa, więc niczego zapewnić nie mogę.
Czy uważa się Pani za kobietę sukcesu?
I tak i nie. Wydanie książki uważam za sukces. Nie każdemu się to udaje i jestem dumna z tego co osiągnęłam, ponieważ nigdy się tego nie spodziewałam. Raczej jestem spokojnym typem, twardo chodzącym po ziemi i jedynie w marzeniach, chciałam wydać książkę.
Dziękuję bardzo Pani za wywiad. Cieszymy się z Pani debiutu i życzymy, aby historia ta odniosła sukces.
Mam nadzieję, że Pani życzenia spełnią się i będzie tak jak Pani mówi. Pozdrawiam Wszystkie osoby, które przeczytają ten wywiad. Serdecznie dziękuję za rozmowę.
(fot. Ewelina Kloch)
M.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zobaczymy, poczytamy zajrzymy w głąb duszy, ukniemy co tam jest. Gratuluję pomysłu umiejetności i wytrwałości. Mamy w środowisku zdolnych mlodych ludzi, tak trzymać młodzieży.
Pozdrawiam
Zobaczymy, poczytamy zajrzymy w głąb duszy, ukniemy co tam jest. Gratuluję pomysłu umiejetności i wytrwałości. Mamy w środowisku zdolnych mlodych ludzi, tak trzymać młodzieży.
Pozdrawiam