Nie jestem szczególną zwolenniczką polskiej mody na helloween, jaka od lat 90. obiegłego wieku zakorzenia się zwłaszcza wśród naszej młodzieży, ale traktuję ją z przymrużeniem oka, jako znak czasów, świadectwo przenikania się kultur, któremu w dzisiejszych czasach nikt zaprzeczyć nie może. Dopóki straszni przebierańcy nie ograniczają w niczym polskiej tradycji obchodzenia Święta Zmarłych, nie widzę w tym kompletnie nic niepokojącego. Wystarczy mieć świadomość. Córka mojej dobrej znajomej powiedziała mi, że od jakiegoś czasu w ZSO im. Chopina przeddzień Święta Zmarłych właśnie obchodzony był na helloweenowo: "Przebrany nie pytany". W ten sposób szkoła zapełniała się kolorowymi przebierańcami, był pretekst do zabawy, dowcipów z nauczycielami, bezstresowego - bezocenowego - dnia. Wiadomo, młodzież... I oto w tym roku, jak relacjonuje córka dobrej znajomej, poinformowano społeczność tej szkoły, że starostwo powiatowe w Sochaczewie zakazało obchodów utrwalonej już tradycji "Przebrany nie pytany". Czyżby przedsmak odnowy moralnej, jaka czeka nasz cały kraj po wyborach? Jestem praktykującą katoliczką i czuję niesmak i wielki niepokój. Jeśli tzw. władza pójdzie w tym kierunku, popełni błąd...
Na FB ktoś napisał, że tradycja miała 10 lat, a ja dodam, że w tej samej szkole ksiądz uczący religii kazał dzieciom z 1 klasy liceum opisać objawy syndromu po-aborcyjnego. Taki oto pozytywny przekaz, jaki przystał Kościołowi, by wzbudzić zaufanie. Piszmy, wyrażajmy się, póki możemy, póki nam języka nie utną...
Fajny pomysł : "Przebrany nie pytany".SZkoda tylko że nie połączono tego ze świętem Wszystkich Świętych bo to święto jest obecne znacznie dłużej w naszej kulturze niż halloween. Można fajnie się bawić nie tylko małpując kulturę innych ale rozwijać w pozytywny sposób Święto Wszystkich Świętych-nieporównywalnie cenniejsze niż halloween. Słyszałam na przykład o szkole która robi tego dnia BAl Wszystkich Świętych. BAsia skoro jeseś katoliczką to trochę dziwne jest Twoje oburzenie bo KK jasno wypowiada się na temt obchodzenia halloween.
Uczęszczam do klasy 1 i tak, ksiądz kazał nam napisać jako pracę domową "na czym polega syndrom post aborcyjny ",ale wyrwała to pani z kontekstu, nie było tam pani i nie wie pani o czym tam rozmawialiśmy, więc proszę się nie wypowiadać na dany temat, jeżeli nie wie panie o czym mówi. Pozatym jeśli nie odpowiadają pani metody nauki Religi w szkole pani dziecko nie musi,nie będzie musiało na nie uczęszczać. A na koniec powiem, że specjalnie pisałem "pani" z małej litery, gdyż nie mam do pani szacunku, po tym co widziały moje oczy. P.S Zakładałem specjalnie konto żeby móc to pani powiedzieć.
Tak, jestem katoliczką i trochę inaczej pojmuję swoją wiarę. Skupiam się na Pokorze i na tym skupieniu udaje mi się pogodzić wszystko. Gdy wyczuwam nie-pokorę, przestaję godzić. I się wzburzam, niepokoję, obawiam... To wszystko. Kościół jest na zakręcie, nie Ci duchowni, z którymi rozmawiam, których słucham, Kościół jako autorytet duchowy w Polsce jest na zakręcie. I właśnie pokory mu brakuje. Trzeba umieć rozmawiać z młodzieżą, a nie ją podporządkowywać, jeśli zależy nam na... No właśnie, chyba cele polityków określonej partii, kościoła polskiego zależnego od polityków określonej partii i im podobnych rozbieżne są z nauką papieża Franciszka, zakonu dominikanów chociażby, z którym Sochaczew tak wiele ma wspólnego. I rozbieżny jest z tym, czym fascynują się dzieci, czym żyje młodzież. Jest wielkim błędem, gdy małym, nieuprawnionym pozwala się narzucać moralność komukolwiek. Jest wielkim błędem kościoła, jeśli nie próbuje dialogować z dziećmi, zrozumieć ich pragnienia, pożądania, poczucie humoru, w mmiejscu tego oferując mur. To się "zwróci" w podobnym przekazie.
Następne pod nóż Andrzejki i Walentynki. Kto słyszał, aby a porządny katolickim kraju taki zabobon się szerzył. To w starostwie nie maja co robić, że takie "genialne" myśli generują? Jedni bawią się w Halloween inni robią sobie orszak trzech króli. Ja myślałem, że żyjemy w wolnym kraju i każdy ma wolny wybór. A tu proszę - władza wie lepiej. Paranoje stają się ciałem.
Suchy Sucharze, jak sądzę, to do mnie Pan pije, więc odpowiadam:
1. Gdzie mnie nie było? Miał Pan jakieś specjalne seanse z młodzieżą, skoro ja nie pojmuję, młodzież na pewno wie, a Pan doskonale zna niuanse, delikatności, subtelności tej szczególnej sytuacji?
2. Tak szybo Pan odpowiedział... Śledzi Pan swoich uczniów na FB? Chce Pan być ich kumplem, przyjacielem? To może niech Pan pyta o pozytywy nauki Chrystusa, o pozytywy życia, bo przecież ten kto wierzy, jest szczęśliwy? Dlaczego 15-latkowie mają rozmawiać na religii o aborcji, o in vitro, o telewizji republika jako jedynej TV blisko prawdy? Dlaczego nie mają rozmawiać o tym, dlaczego warto żyć i po co zgodnie z nauką Jezusa?
3. Widzi Pan, ja do Pana piszę przez wielkie "P", bo szanuję każdego. Zakładam, że może jest Pan księdzem, który te wszystkie prawdy wygłasza. Nie wiem. Nie poniżam Pana specjalnie. I nie śledzę. I się nie obawiam. I mi nie odwala.
halloween jak walentynki - co komu to szkodzi? wszystko jest dla ludzi to nie tradycja typu "dzien strzykawy ładujemy koke w żyłe" zeby cos zabraniac. jesli ktos ma ochote sie pobawic, powyglupiac to co w tym zlego? jesli uwaza ze to komercha to niech siedzi w domu. po raz kolejny rozbraja mnie strasznie wybiorczość w mysleniu. halloween zle, walentynki komercha ale to co dzieje sie po pierwszym listopada gdzie mikołaj zapie... z kokakolą to juz jest OK. rozumiecie?? 4 listopad i mikolaj! hellllooołł
takie problemy stwarzaja ludzie samotni, zgorzkniali, bez dziewczyny czy faceta od lat, jedynie kot ktory tez jest juz po 4 probach samobojczych.. na szczescie takich ludzi jest niewiele i trzeba ich po prostu ignorowac :)
Ale czemu nikt nie mówi jak jest! Ci którzy tak nawoływali do zmian w kościele, do tzw. "postępu" w kościele, dostali to co chcieli. To już nie jest ta sama wiara co wiara naszych ojców czy dziadków. Kościół idzie z czasem, "z postępem, z osiągnięciami". Przecież różne glosy z kościoła słyszymy, a ciekawsze widzimy. Marszy, orszaki inne nowe święta... A co Jezus Chrystus mówi o świętach? Z jednej skrajności w drugą...i imię czego?
Podobno jest już przygotowany nowy program do nauczania w szkołach ,każdego szczebla , nakazujący przed każdym zaczynającym się dniem nauki zmawiać pacierz i modlić się o dobre oceny tego dnia . Idzie ciemnogród och idzie , ale czym szybciej będzie szedł tym szybciej pójdzie dalej w zapomnienie.A co do tradycji , jeszcze z niejednym zaskoczeniem będziemy mieli do czynienia a dzieje się to tak kiedy zaczynają rządzić ludzie zaślepieni wiarą.
@klaudyno @suchysuchar pisze "Uczęszczam do klasy 1" więc wygląda na to, że dostało Ci się od fundamentalistycznej młodzieżówki religijnej ;). Świadczy o ty pisanie, nie wiedzie czemu słowa "Religia" z wielkiej litery i zastosowanie niby grzecznościowo zwrotu "pani" z uzasadnieniem, że ma Cię w głębokim poważaniu. Najwyraźniej @suchysuchar jest na etapie, gdzie nie odróżnia się ortodoksji od ortopraksji, gdyż na lekcjach religii musi się zajmować bardziej "religijnymi" tematami np. "syndromem post aborcyjnym". Co począć na taką retorykę? Nie podejmować dialogu, bo i tak ostatecznym argumentem będzie to, że jesteś "lewakiem".
nie wiem czy dobrze zrozumiałem,-zabroniono ZABAWY W SZKOLE-- ?PRZEBRANY -NIE PYTANY? -no to myślę że nie ma problemu z zakazem. Swoją drogą nie chciałbym aby mnie jakieś maszkary w domu nachodziły i żądały cukierków,przed świętami Bożego Narodzenia szwędają się grupki małolatów ze stajenką zbudowaną w pudełku po butach,otworzysz drzwi--"przybieżeli do Betlejem pasterze..."i koniec,na widok słodyczy wykrzywiają japy bo im o forsę-te 5 zeta-chodzi,na ulicy stoi starszy kolega i odbiera utarg
nie "zaślepieni wiarą" tylko doktryną religijną. Ludzi "zaślepionych" wiarą (dla mnie wymiar jednoznacznie pozytywny, kojarzący się z mistykami) jest coraz mniej - przegrywają z doktrynerami.
Tradycja straszenia się we Zaduszki jest starsza niż helo-coś-ta, pamiętam to z lat 60...70..nie wspominając Dziadów(tego nie pamiętam). Dziewczynom życzenia w podstawówce(4) składaliśmy w Katarzynki, ale przyszła nowa partia i nowa jedynie słuszna linia-Walentynki-a feeee. Robroy dobrze że przypominasz powstanie listopadowe, ale wcześniej była Konfederacja Barska-pierwsze a może i ostatnie prawdziwie polskie i wywołane przez polaków a ostatnio skutecznie wymazywane z pamięci przez naszych niedouczonych "oświatowców".
poczekajcie, nie obwiniajcie halloweena czy walentynek ze wyparly tak wazne dla naszej hisotrii daty, to zrobili ludzie, nikomu nikt nie broni "pamietac".. ludzie po prostu maja to w d... poza tym nie oszukujmy sie fajniej jest sie przebrac niz sluchac muzyki powaznej lub 23 dat historycznych podczas nudnego wykladu w muzeum.. ludzie strasznie przestawili sie na rozrywke ale to serwuje nam TV wiec co sie dziwic. ludzie sa ukierunkowywani odpowiednio.
Dbanie o pamięć historyczną to jedno, a zabawa to drugie. Stawianie sprawy "albo/albo". Jedno można pogodzić z drugi, wręcz najlepiej jest to zrównoważyć, by nie produkować bezrefleksyjnych birbantów albo historyczno-religijnych smutasów. A wesoła zabawa jest dobra, zwłaszcza w depresyjne jesienne dni.
Fajnie, że takie religijne tematy są poruszane na forum w sposób kulturalny. Dorzucę i swoje 3 grosze do tej dyskusji z punktu widzenia organizatora różnych takich przedsięwzięć.
Halloween - od 2011 jako SPRMS organizowaliśmy przemarsze przebierańców, nie z przekonania do święta halloweenowego, a raczej dla rozrywki, dla fajnej, kolorowej, ciekawej integracji mieszkańców. Jednym to się podobało (na pierwszy marsz przyszło ok 250 osób - część nie była przebrana, inni z kolei zaskakiwali nas swoimifantastycznymi przebraniami, a zabawa była przednia, następnego dnia zdecydowana większość z pewnością wybrała się na groby swoich bliskich z zadumą, to się ze sobą nie kłóci, przynajmniej w moim prywatnym przeświadczeniu) - innym się jednak nie podobało i to również należy uszanować. Dlatego nie zamykaliśmy ulic, nie utrudnialiśmy ruchu, ale chcieliśmy móc się bawić. Niestety Urząd Miasta, a przede wszystkim p. Kalińska i ówczesny rzecznik p. Małolepszy powiedzieli nam że są "anty" i mimo kolejnej i kolejnej edycji tego wydarzenia nigdy nawet nie pomogli w jego promocji chociażby udostępniając to na miejskim fanpage"u - dlaczego? Bo im to nie odpowiada. To w pełni pokazuje jak egoistycznie niektórzy przedstawiciele SFS podchodzą do mieszkańców.
Święto Trzech Króli - ORSZAK - od 2012/3 roku i tutaj na e-sochaczew.pl i na facebooku i na spotkaniach w Urzędzie Miasta prosiłem władze o wsparcie. Spotykałem się osobiście z proboszczem parafii św. Wawrzyńca i dyrekcją gimnazjum nr 1. O ile dwie ostatnie instytucje poparły temat i były gotowe działać, o tyle z miasta w tym temacie nikt ręki nie wyciągnął. Oczywiście burmistrz Osiecki osobiście powiedział mi że jak najbardziej popiera, ale na tym się sprawa zakończyła (czyli róbcie, jak się uda to chętnie dam temu swój wybitnie ważny patronat honorowy pod wiadomym imieniem i nazwiskiem, jak się nie uda to wasza wina). Nie otrzymaliśmy żadnego wsparcia, mimo, że byłem na spotkaniu z prezesem Giertychem w Warszawie (prezes Fundacji Orszak Trzech Króli) i otrzymałem od nich całe know how, jak to powinno być przeprowadzone itd. Byłem pewny, że w 2015 uda się nam to zorganizować tak jak należy, czyli z uczniami szkół (podstawówek i gimnazjów przede wszystkim) oraz ich rodzicami, a nawet całymi rodzinami. Aktorami zgodnie z know how Fundacji Orszak Trzech Króli winni być najmłodsi mieszkańcy i ich rodziny (nie księża lub aktorzy zawodowi) (rolę Świętej Rodziny winna odgrywać jedna z sochaczewskich rodzin) itd. Niestety (chociaż ogromnie się cieszę, że kilkuletni lobbing za organizacją tego wydarzenia osiągnął swój cel) zostało to zrealizowane tak jak tego chciały władze, a nie jak to się odbywa w całej Polsce (i nie tylko, bo idea już dawno jest organizowana m.in. w Hiszpanii). Fundacja Orszak Trzech Króli na spotkaniu z przedstawicielami z miast z całej Polski wyraźnie nam wskazywała, że ma to być organizowane oddolnie ewentualnie przy pomocy władz i miejskich i kościelnych, a nie odwrotnie. Największy (dla mnie, prywatnie) smutek to to, że mimo, że zabiegałem o organizację Orszaku Trzech Króli co najmniej od 2,5 roku (jest to sprawdzalne, wystarczy wygooglować artykuły zamieszczane na e-sochaczew.pl), że wiedziały o tym nasze władze bardzo dobrze, to nie poinformowano mnie, ani naszego Stowarzyszenia, nie zaproszono do współpracy, ani nawet nie skonsultowano się co do pomysłu jak to zorganizować. Koniec końców wydarzenie się odbyło i z tego (co raz jeszcze podkreśle bo to najważniejsze) najbardziej się cieszę. Choć niestety nie przybrało formy takiej jak powinno, bo jak zwykle władze zrobiły coś po swojemu.
Reasumując: Niezależnie od poglądów, wyznawanej wiary i wieku, powinniśmy mieć możliwość żyć w sposób nieskrempowany restryckajmi i kwestiami ŚWIATPOGLĄDOWYMI włady, która jak zwykle "wie lepiej" jak powinniśmy żyć. To co robią niektórzy przedstawiciele PiS/SFS to nic innego jak nonszalancja i egoizm, traktowanie Sochaczewa jak własnego folwarku, co pokazują również za pomocą SBO. Oczywiście dla osoby, która bierze udział w wydarzeniu, nie zabiegawszy wcześniej o jego realizację, czy nie składa wniosków do SBO, nie uczestniczy w życiu miasta tak jak robią to działacze społeczni, stowarzyszenia czy fundacje, nie ma to większego znaczenia, kto i jak coś organizuje. Jestem w stanie to zrozumieć. Po prostu coś się dzieje, więc wychodimy z domu i bierzemy w tym udział. Należy jednak mieć świadomość, jak to wygląda w świetle dziennym, a wygląda tak jak to od kilku lat opisuję i teraz rozumiem słowa niektórych prezesów lokalnych stowarzyszeń jak zaczynaliśmy swoją działalność w 2011 - "jeszcze zobaczycie, jak to wygląda naprawdę". Widzimy, owszem i działamy tak, aby wyglądało to jak należy, również unaoczniając mieszkańcom wady i zalety poszczególnych działań władz miejskich i powiatowych, ale oczywiście przede wszystkim pomagajac im w tych działaniach, starając się doradzać właściwe rozwiązania lub pokazując pełniejszy przekrój możliwości - koniec końców wszystkim nam powinno zależeć na dobru całej naszej społeczności.
Klaudyno - widzę że być może mamy dzieci w tej samej klasie:). Moje dziecko także napisało pracę o syndromie po aborcyjnym. "Wyedukowało" resztę rodziny że powinnyśmy zacząć oglądać "Uwagę" i "Interwencję" jako źródło rzetelnej informacji :)). Ksiądz był również zawiedziony że młodzież nie była w stanie opowiedzieć o szczegółach ! zabiegu in vitro. Dzieci otrzymały także informację o tym że jeśli ich mamy usunęły ciąże to one na pewno słyszą głosy swych nienarodzonych braci. Gratuluję. rozumiem gdyby temat aborcji był poruszany na lekcjach WDŻ z wytłumaczeniem że nie jest to metoda antykoncepcji ale za WDŻ nie można mieć 5/6 i podnosić sobie średniej więc dzieci na zajęcia nie uczęszczają.
Ciekaw jestem czy takie tematy są w programie nauczania religii... Na miejscu rodziców złożyłbym skargę do dyrekcji, że nie realizuje się programu tylko uczy się młodzieży głupot wprost ze średniowiecza. Jeśli nic by to nie pomogło to wypisałbym dziecko z lekcji religii. Po co uczestniczyć w czymś co z wiarą nie ma nic wspólnego.
Jak się człowiek zapisuje do jakieś organizacji to powinien wcześniej przeczytać jej statut.Żaden dyrektor, żadnej szkoły nie ma prawa kontrolować pracy katechetki.Nie może, a nawet gdyby mógł, to nie odważyłby się tego zrobić. Długo dyrektorem by nie pobył, szczególnie w Sochaczewie. Rodzice posyłając dzieci na religię godzą się na to. Zdjęcie z cmentarzykiem w przedszkolu szokujące.
Rzecz w tym, że my komunę pamiętamy.Nie przypominam sobie,żeby w przedszkolu, do którego uczęszczałam była jakaś indoktrynacja. A teraz od kołyski.....
@4pancerni A do kogo się zwracasz i co masz na myśli, bo nie bardzo rozumiem.
W moim przedszkolu "za komuny" Nasze Panie indoktrynowały nas najbardziej pokazami przeźroczy (O przygodach Zorro, Stefku Burczymucha i wielu innych), czytaniem książek, leżakowaniem, zabawami i pracami plastycznymi (tymi robionymi własnoręcznie przez dzieci nie przez rodziców).
Wracając do tematu, podoba Wam się że władza samorządowa zaczyna Wam ustalać granice wolności poprzez zakazywanie czegoś, co nie łamie prawa? Czy od tego jest władza samorządowa? Ostatnia rzecz którą powinien zajmować się samorząd to sprawy ideologiczno-światopoglądowe. A ta decyzja jest dorabianiem ideologii do czegoś, co z jakąkolwiek ideologią nie ma nic wspólnego. Widać dla kogoś, kto podjął tę decyzję coś, co nie jest zgodne z jego światopoglądem zawsze jest złe, a co zgodne zawsze dobre. Oczywiste w wymiarze poszanowania osobistych przekonań tej osoby, ale już niezbyt oczywiste, kiedy ten ktoś zaczyna narzucać swój światopogląd innym poprzez nakazy i zakazy, wykorzystując do tego celu autorytet reprezentowanego przez nią urzędu.
@ wbienko, interlokuktror @4pancerni miał na myśli--za komuny wyprawialiśmny--"Gierek-Partia,Partia -Gierek"-teraz tego nie ma,jest -"Jarek,Jarek-Jarek" -takie czasy
za 2-3 godziny na południowym niebie możemy zobaczyć błyszczącą stację kosmiczną ISS,przeleci nad nami a pogoda jest odpowiednia to możemy ją dojrzeć,---- dopisek---niestety spóźniłem się ,już poleciała http://www.n2yo.com/?s=25544
@metasekwoja, kiedyś było-idziemy na ciacho,oranżadę do "Stokrotki" "Jubilatki",a dzisiaj--na kebaba,hot doga,cheesburgera ,do Macdonalda na bigmaca (?!),pizze(??!!) ech,stary jesdem chyba :-(((( i napoje były inne a tak samo energizowały
Ciacho, oranżada, kawa,baton studencki to tak. Dziewczyny kiedyś raczej alkoholu nie piły, a więc doświadczeń z "patykiem pisanym" nie mam. Świat się zmienia i trzeba to zaakceptować. Globalna wioska. Pozdrawiam.
Wysłuchałem tyrady radnego PiS z Tomaszowa Maz. nt. zgubnych wpływów zabawy Halloween na dziatwę polską. Można to nazwać innym punktem widzenia, ale ja to nazwę wprost PARANOJĄ. Widać że reprezentanci tej opcji potrafią budować światy "alternatywne", więc decyzja wypływająca od władz powiatu sochaczewskiego nie powinna dziwić.Po prostu wpisuję się w gatunek. W związku z tą wizją zagrożeni mogą się czuć wyrastający z ludowej tradycji polskiej kolędnicy tzw. Herody, bo tam też występują postaci "Śmierci", "Diabła", "Rogatego Turonia" i, O ZGROZO!!!!, w niektórych rejonach "Żyda". A do tego topienie Marzanny??? A "wróżby" Andrzejkowe??? To dopiero niebezpieczeństwo duchowe!!! Ci, którzy kiedykolwiek brali w tym udział powinni biec czym prędzej do konfesjonałów, aby obmyć się z nieczystości, jaka mogła na nich w trakcie tych niecnych zabaw spłynąć.
Wcale mnie nie dziwią kolejne idiotyczne pomysły zakazowo - nakazowe nowej PISkowej władzy. Dlaczego dzieciaki mają się śmiać, bawić, żartować, w pewien sposób przetrawiając temat tak dotykający wszystkich jak śmierć. Ma być smutno i śmiertelnie poważnie aż do wyrzygania. I na to się młodzi sympatyczni ludzie przygotujcie, na indoktrynację jednej słusznej prawdy, ograniczenie wolności i swobód obywatelskich. Żadnych śmichów chichów, w świecie pisków ma być smutno i za pysk, a to dopiero początek pomysłów edukacyjnych. Super, bunt młodzieży przeciw autorytarnej władzy aż wisi w powietrzu w przyszłości. Im głupiej tym szybciej, a poznacie ich po owocach.
Głupota pisków lub jak ktoś woli pisiolonych - melepetów jest tak wielka, że przebijają nawet tych gamoni ideologów z PRLu mówiących o wiecznym socjalizmie i przewodniej roli jedynej partii. Najwyraźniej szykuje się nam powtórka z rozrywki i dobrze. Im wyżej zadrą dupy z buty i będą srać, tym więcej gówna na plecach im zostanie i na łbach głupich .
wbienko a co widzisz fajnego w proponowaniu zabawy halloweenowej dzieciom w wieku powiedzmy 3 letnim? Czy wymalowanie buzi czerwoną farbą imitującą krew będzie coolowe? A może sznyty na policzku będą lepsze?Ale się ubawią dzieci.... A wróżby? Kto nie świadomy niech się jeszcze śmieje ale zainteresowanie wróżkami i wróżbitami jest dziś większe niż Bogiem.
wbienko a co widzisz fajnego w proponowaniu zabawy halloweenowej dzieciom w wieku powiedzmy 3 letnim? Czy wymalowanie buzi czerwoną farbą imitującą krew będzie coolowe? A może sznyty na policzku będą lepsze?Ale się ubawią dzieci.... A wróżby? Kto nie świadomy niech się jeszcze śmieje ale zainteresowanie wróżkami i wróżbitami jest dziś większe niż Bogiem.
Wszystko zależy od podejścia :). A gdyby w ty widzieć walor wychowawczy, czyli pomoc dziecku w oswajaniu irracjonalnego strachu przed kościotrupami, potworami, duchami, strachami z horrorów, diabłami z piekieł, "czarnymi wołgami" (no tu może przesadziłem nie ta tradycja). Przypomnij sobie, czego człowiek bał się w dzieciństwie. Forma zabawy zależy tylko od wychowawcy (rodzica, opiekuna, nauczyciela).
Wróżby w andrzejki, to tylko zabawa wymyślona przez młodzież w czasach, gdy nie było telewizora, a nawet radia a wieczory jesienne się dłużyyyyyyyyłłłłłłłyyyyyyyyyyyyyyyyyy. Z czasem stały się tradycją - ale wciąż tradycją zabawy.
A wróżbici telewizyjni i "stacjonarni"? Cóż, idiotów wierzących w taką formę "poznania przyszłości" nigdy nie zabraknie i żadne zakazy lub nakazy tego nie zmienią.
To nawet nie tylko już Halloween ale lot nad kukułczym gniazdem mitomanów politycznych i nie tylko. Teraz to zaczną dopiero młodzieży szkołę urządzać .
Nie jestem szczególną zwolenniczką polskiej mody na helloween, jaka od lat 90. obiegłego wieku zakorzenia się zwłaszcza wśród naszej młodzieży, ale traktuję ją z przymrużeniem oka, jako znak czasów, świadectwo przenikania się kultur, któremu w dzisiejszych czasach nikt zaprzeczyć nie może. Dopóki straszni przebierańcy nie ograniczają w niczym polskiej tradycji obchodzenia Święta Zmarłych, nie widzę w tym kompletnie nic niepokojącego. Wystarczy mieć świadomość.
Córka mojej dobrej znajomej powiedziała mi, że od jakiegoś czasu w ZSO im. Chopina przeddzień Święta Zmarłych właśnie obchodzony był na helloweenowo: "Przebrany nie pytany". W ten sposób szkoła zapełniała się kolorowymi przebierańcami, był pretekst do zabawy, dowcipów z nauczycielami, bezstresowego - bezocenowego - dnia. Wiadomo, młodzież...
I oto w tym roku, jak relacjonuje córka dobrej znajomej, poinformowano społeczność tej szkoły, że starostwo powiatowe w Sochaczewie zakazało obchodów utrwalonej już tradycji "Przebrany nie pytany".
Czyżby przedsmak odnowy moralnej, jaka czeka nasz cały kraj po wyborach? Jestem praktykującą katoliczką i czuję niesmak i wielki niepokój. Jeśli tzw. władza pójdzie w tym kierunku, popełni błąd...
Na FB ktoś napisał, że tradycja miała 10 lat, a ja dodam, że w tej samej szkole ksiądz uczący religii kazał dzieciom z 1 klasy liceum opisać objawy syndromu po-aborcyjnego. Taki oto pozytywny przekaz, jaki przystał Kościołowi, by wzbudzić zaufanie. Piszmy, wyrażajmy się, póki możemy, póki nam języka nie utną...
Póki nie spalą na stosie...
Fajny pomysł : "Przebrany nie pytany".SZkoda tylko że nie połączono tego ze świętem Wszystkich Świętych bo to święto jest obecne znacznie dłużej w naszej kulturze niż halloween. Można fajnie się bawić nie tylko małpując kulturę innych ale rozwijać w pozytywny sposób Święto Wszystkich Świętych-nieporównywalnie cenniejsze niż halloween. Słyszałam na przykład o szkole która robi tego dnia BAl Wszystkich Świętych. BAsia skoro jeseś katoliczką to trochę dziwne jest Twoje oburzenie bo KK jasno wypowiada się na temt obchodzenia halloween.
Cenniejsze w jakim sensie? Więcej kosztuje?
Uczęszczam do klasy 1 i tak, ksiądz kazał nam napisać jako pracę domową "na czym polega syndrom post aborcyjny ",ale wyrwała to pani z kontekstu, nie było tam pani i nie wie pani o czym tam rozmawialiśmy, więc proszę się nie wypowiadać na dany temat, jeżeli nie wie panie o czym mówi. Pozatym jeśli nie odpowiadają pani metody nauki Religi w szkole pani dziecko nie musi,nie będzie musiało na nie uczęszczać. A na koniec powiem, że specjalnie pisałem "pani" z małej litery, gdyż nie mam do pani szacunku, po tym co widziały moje oczy. P.S Zakładałem specjalnie konto żeby móc to pani powiedzieć.
Tak, jestem katoliczką i trochę inaczej pojmuję swoją wiarę. Skupiam się na Pokorze i na tym skupieniu udaje mi się pogodzić wszystko. Gdy wyczuwam nie-pokorę, przestaję godzić. I się wzburzam, niepokoję, obawiam... To wszystko. Kościół jest na zakręcie, nie Ci duchowni, z którymi rozmawiam, których słucham, Kościół jako autorytet duchowy w Polsce jest na zakręcie. I właśnie pokory mu brakuje. Trzeba umieć rozmawiać z młodzieżą, a nie ją podporządkowywać, jeśli zależy nam na... No właśnie, chyba cele polityków określonej partii, kościoła polskiego zależnego od polityków określonej partii i im podobnych rozbieżne są z nauką papieża Franciszka, zakonu dominikanów chociażby, z którym Sochaczew tak wiele ma wspólnego. I rozbieżny jest z tym, czym fascynują się dzieci, czym żyje młodzież. Jest wielkim błędem, gdy małym, nieuprawnionym pozwala się narzucać moralność komukolwiek. Jest wielkim błędem kościoła, jeśli nie próbuje dialogować z dziećmi, zrozumieć ich pragnienia, pożądania, poczucie humoru, w mmiejscu tego oferując mur. To się "zwróci" w podobnym przekazie.
Następne pod nóż Andrzejki i Walentynki. Kto słyszał, aby a porządny katolickim kraju taki zabobon się szerzył.
To w starostwie nie maja co robić, że takie "genialne" myśli generują? Jedni bawią się w Halloween inni robią sobie orszak trzech króli. Ja myślałem, że żyjemy w wolnym kraju i każdy ma wolny wybór. A tu proszę - władza wie lepiej.
Paranoje stają się ciałem.
Suchy Sucharze, jak sądzę, to do mnie Pan pije, więc odpowiadam:
1. Gdzie mnie nie było? Miał Pan jakieś specjalne seanse z młodzieżą, skoro ja nie pojmuję, młodzież na pewno wie, a Pan doskonale zna niuanse, delikatności, subtelności tej szczególnej sytuacji?
2. Tak szybo Pan odpowiedział... Śledzi Pan swoich uczniów na FB? Chce Pan być ich kumplem, przyjacielem? To może niech Pan pyta o pozytywy nauki Chrystusa, o pozytywy życia, bo przecież ten kto wierzy, jest szczęśliwy? Dlaczego 15-latkowie mają rozmawiać na religii o aborcji, o in vitro, o telewizji republika jako jedynej TV blisko prawdy? Dlaczego nie mają rozmawiać o tym, dlaczego warto żyć i po co zgodnie z nauką Jezusa?
3. Widzi Pan, ja do Pana piszę przez wielkie "P", bo szanuję każdego. Zakładam, że może jest Pan księdzem, który te wszystkie prawdy wygłasza. Nie wiem. Nie poniżam Pana specjalnie. I nie śledzę. I się nie obawiam. I mi nie odwala.
Pozdrawiam Pana
Ktoś z tych pis-u wybrał, uważam że to i dobrze. Może Polacy wreszcie przejrzą na oczy.
halloween jak walentynki - co komu to szkodzi? wszystko jest dla ludzi to nie tradycja typu "dzien strzykawy ładujemy koke w żyłe" zeby cos zabraniac.
jesli ktos ma ochote sie pobawic, powyglupiac to co w tym zlego? jesli uwaza ze to komercha to niech siedzi w domu. po raz kolejny rozbraja mnie strasznie wybiorczość w mysleniu. halloween zle, walentynki komercha ale to co dzieje sie po pierwszym listopada gdzie mikołaj zapie... z kokakolą to juz jest OK. rozumiecie?? 4 listopad i mikolaj! hellllooołł
takie problemy stwarzaja ludzie samotni, zgorzkniali, bez dziewczyny czy faceta od lat, jedynie kot ktory tez jest juz po 4 probach samobojczych.. na szczescie takich ludzi jest niewiele i trzeba ich po prostu ignorowac :)
Ale czemu nikt nie mówi jak jest!
Ci którzy tak nawoływali do zmian w kościele, do tzw. "postępu" w kościele, dostali to co chcieli.
To już nie jest ta sama wiara co wiara naszych ojców czy dziadków. Kościół idzie z czasem, "z postępem, z osiągnięciami".
Przecież różne glosy z kościoła słyszymy, a ciekawsze widzimy.
Marszy, orszaki inne nowe święta...
A co Jezus Chrystus mówi o świętach?
Z jednej skrajności w drugą...i imię czego?
Podobno jest już przygotowany nowy program do nauczania w szkołach ,każdego szczebla , nakazujący przed każdym zaczynającym się dniem nauki zmawiać pacierz i modlić się o dobre oceny tego dnia . Idzie ciemnogród och idzie , ale czym szybciej będzie szedł tym szybciej pójdzie dalej w zapomnienie.A co do tradycji , jeszcze z niejednym zaskoczeniem będziemy mieli do czynienia a dzieje się to tak kiedy zaczynają rządzić ludzie zaślepieni wiarą.
@klaudyno
@suchysuchar pisze "Uczęszczam do klasy 1" więc wygląda na to, że dostało Ci się od fundamentalistycznej młodzieżówki religijnej ;). Świadczy o ty pisanie, nie wiedzie czemu słowa "Religia" z wielkiej litery i zastosowanie niby grzecznościowo zwrotu "pani" z uzasadnieniem, że ma Cię w głębokim poważaniu. Najwyraźniej @suchysuchar jest na etapie, gdzie nie odróżnia się ortodoksji od ortopraksji, gdyż na lekcjach religii musi się zajmować bardziej "religijnymi" tematami np. "syndromem post aborcyjnym". Co począć na taką retorykę? Nie podejmować dialogu, bo i tak ostatecznym argumentem będzie to, że jesteś "lewakiem".
nie wiem czy dobrze zrozumiałem,-zabroniono ZABAWY W SZKOLE-- ?PRZEBRANY -NIE PYTANY? -no to myślę że nie ma problemu z zakazem. Swoją drogą nie chciałbym aby mnie jakieś maszkary w domu nachodziły i żądały cukierków,przed świętami Bożego Narodzenia szwędają się grupki małolatów ze stajenką zbudowaną w pudełku po butach,otworzysz drzwi--"przybieżeli do Betlejem pasterze..."i koniec,na widok słodyczy wykrzywiają japy bo im o forsę-te 5 zeta-chodzi,na ulicy stoi starszy kolega i odbiera utarg
@izaura
nie "zaślepieni wiarą" tylko doktryną religijną. Ludzi "zaślepionych" wiarą (dla mnie wymiar jednoznacznie pozytywny, kojarzący się z mistykami) jest coraz mniej - przegrywają z doktrynerami.
Tradycja straszenia się we Zaduszki jest starsza niż helo-coś-ta, pamiętam to z lat 60...70..nie wspominając Dziadów(tego nie pamiętam). Dziewczynom życzenia w podstawówce(4) składaliśmy w Katarzynki, ale przyszła nowa partia i nowa jedynie słuszna linia-Walentynki-a feeee. Robroy dobrze że przypominasz powstanie listopadowe, ale wcześniej była Konfederacja Barska-pierwsze a może i ostatnie prawdziwie polskie i wywołane przez polaków a ostatnio skutecznie wymazywane z pamięci przez naszych niedouczonych "oświatowców".
poczekajcie, nie obwiniajcie halloweena czy walentynek ze wyparly tak wazne dla naszej hisotrii daty, to zrobili ludzie, nikomu nikt nie broni "pamietac".. ludzie po prostu maja to w d... poza tym nie oszukujmy sie fajniej jest sie przebrac niz sluchac muzyki powaznej lub 23 dat historycznych podczas nudnego wykladu w muzeum.. ludzie strasznie przestawili sie na rozrywke ale to serwuje nam TV wiec co sie dziwic. ludzie sa ukierunkowywani odpowiednio.
Racja @kacperskyy
Dbanie o pamięć historyczną to jedno, a zabawa to drugie.
Stawianie sprawy "albo/albo". Jedno można pogodzić z drugi, wręcz najlepiej jest to zrównoważyć, by nie produkować bezrefleksyjnych birbantów albo historyczno-religijnych smutasów.
A wesoła zabawa jest dobra, zwłaszcza w depresyjne jesienne dni.
P.S. Muzyka poważna jest super :)
Fajnie, że takie religijne tematy są poruszane na forum w sposób kulturalny. Dorzucę i swoje 3 grosze do tej dyskusji z punktu widzenia organizatora różnych takich przedsięwzięć.
Halloween - od 2011 jako SPRMS organizowaliśmy przemarsze przebierańców, nie z przekonania do święta halloweenowego, a raczej dla rozrywki, dla fajnej, kolorowej, ciekawej integracji mieszkańców. Jednym to się podobało (na pierwszy marsz przyszło ok 250 osób - część nie była przebrana, inni z kolei zaskakiwali nas swoimifantastycznymi przebraniami, a zabawa była przednia, następnego dnia zdecydowana większość z pewnością wybrała się na groby swoich bliskich z zadumą, to się ze sobą nie kłóci, przynajmniej w moim prywatnym przeświadczeniu) - innym się jednak nie podobało i to również należy uszanować. Dlatego nie zamykaliśmy ulic, nie utrudnialiśmy ruchu, ale chcieliśmy móc się bawić. Niestety Urząd Miasta, a przede wszystkim p. Kalińska i ówczesny rzecznik p. Małolepszy powiedzieli nam że są "anty" i mimo kolejnej i kolejnej edycji tego wydarzenia nigdy nawet nie pomogli w jego promocji chociażby udostępniając to na miejskim fanpage"u - dlaczego? Bo im to nie odpowiada. To w pełni pokazuje jak egoistycznie niektórzy przedstawiciele SFS podchodzą do mieszkańców.
Święto Trzech Króli - ORSZAK - od 2012/3 roku i tutaj na e-sochaczew.pl i na facebooku i na spotkaniach w Urzędzie Miasta prosiłem władze o wsparcie. Spotykałem się osobiście z proboszczem parafii św. Wawrzyńca i dyrekcją gimnazjum nr 1. O ile dwie ostatnie instytucje poparły temat i były gotowe działać, o tyle z miasta w tym temacie nikt ręki nie wyciągnął. Oczywiście burmistrz Osiecki osobiście powiedział mi że jak najbardziej popiera, ale na tym się sprawa zakończyła (czyli róbcie, jak się uda to chętnie dam temu swój wybitnie ważny patronat honorowy pod wiadomym imieniem i nazwiskiem, jak się nie uda to wasza wina). Nie otrzymaliśmy żadnego wsparcia, mimo, że byłem na spotkaniu z prezesem Giertychem w Warszawie (prezes Fundacji Orszak Trzech Króli) i otrzymałem od nich całe know how, jak to powinno być przeprowadzone itd. Byłem pewny, że w 2015 uda się nam to zorganizować tak jak należy, czyli z uczniami szkół (podstawówek i gimnazjów przede wszystkim) oraz ich rodzicami, a nawet całymi rodzinami. Aktorami zgodnie z know how Fundacji Orszak Trzech Króli winni być najmłodsi mieszkańcy i ich rodziny (nie księża lub aktorzy zawodowi) (rolę Świętej Rodziny winna odgrywać jedna z sochaczewskich rodzin) itd. Niestety (chociaż ogromnie się cieszę, że kilkuletni lobbing za organizacją tego wydarzenia osiągnął swój cel) zostało to zrealizowane tak jak tego chciały władze, a nie jak to się odbywa w całej Polsce (i nie tylko, bo idea już dawno jest organizowana m.in. w Hiszpanii). Fundacja Orszak Trzech Króli na spotkaniu z przedstawicielami z miast z całej Polski wyraźnie nam wskazywała, że ma to być organizowane oddolnie ewentualnie przy pomocy władz i miejskich i kościelnych, a nie odwrotnie. Największy (dla mnie, prywatnie) smutek to to, że mimo, że zabiegałem o organizację Orszaku Trzech Króli co najmniej od 2,5 roku (jest to sprawdzalne, wystarczy wygooglować artykuły zamieszczane na e-sochaczew.pl), że wiedziały o tym nasze władze bardzo dobrze, to nie poinformowano mnie, ani naszego Stowarzyszenia, nie zaproszono do współpracy, ani nawet nie skonsultowano się co do pomysłu jak to zorganizować. Koniec końców wydarzenie się odbyło i z tego (co raz jeszcze podkreśle bo to najważniejsze) najbardziej się cieszę. Choć niestety nie przybrało formy takiej jak powinno, bo jak zwykle władze zrobiły coś po swojemu.
Reasumując: Niezależnie od poglądów, wyznawanej wiary i wieku, powinniśmy mieć możliwość żyć w sposób nieskrempowany restryckajmi i kwestiami ŚWIATPOGLĄDOWYMI włady, która jak zwykle "wie lepiej" jak powinniśmy żyć. To co robią niektórzy przedstawiciele PiS/SFS to nic innego jak nonszalancja i egoizm, traktowanie Sochaczewa jak własnego folwarku, co pokazują również za pomocą SBO. Oczywiście dla osoby, która bierze udział w wydarzeniu, nie zabiegawszy wcześniej o jego realizację, czy nie składa wniosków do SBO, nie uczestniczy w życiu miasta tak jak robią to działacze społeczni, stowarzyszenia czy fundacje, nie ma to większego znaczenia, kto i jak coś organizuje. Jestem w stanie to zrozumieć. Po prostu coś się dzieje, więc wychodimy z domu i bierzemy w tym udział. Należy jednak mieć świadomość, jak to wygląda w świetle dziennym, a wygląda tak jak to od kilku lat opisuję i teraz rozumiem słowa niektórych prezesów lokalnych stowarzyszeń jak zaczynaliśmy swoją działalność w 2011 - "jeszcze zobaczycie, jak to wygląda naprawdę". Widzimy, owszem i działamy tak, aby wyglądało to jak należy, również unaoczniając mieszkańcom wady i zalety poszczególnych działań władz miejskich i powiatowych, ale oczywiście przede wszystkim pomagajac im w tych działaniach, starając się doradzać właściwe rozwiązania lub pokazując pełniejszy przekrój możliwości - koniec końców wszystkim nam powinno zależeć na dobru całej naszej społeczności.
Klaudyno - widzę że być może mamy dzieci w tej samej klasie:). Moje dziecko także napisało pracę o syndromie po aborcyjnym. "Wyedukowało" resztę rodziny że powinnyśmy zacząć oglądać "Uwagę" i "Interwencję" jako źródło rzetelnej informacji :)). Ksiądz był również zawiedziony że młodzież nie była w stanie opowiedzieć o szczegółach ! zabiegu in vitro. Dzieci otrzymały także informację o tym że jeśli ich mamy usunęły ciąże to one na pewno słyszą głosy swych nienarodzonych braci. Gratuluję. rozumiem gdyby temat aborcji był poruszany na lekcjach WDŻ z wytłumaczeniem że nie jest to metoda antykoncepcji ale za WDŻ nie można mieć 5/6 i podnosić sobie średniej więc dzieci na zajęcia nie uczęszczają.
Ciekaw jestem czy takie tematy są w programie nauczania religii... Na miejscu rodziców złożyłbym skargę do dyrekcji, że nie realizuje się programu tylko uczy się młodzieży głupot wprost ze średniowiecza. Jeśli nic by to nie pomogło to wypisałbym dziecko z lekcji religii. Po co uczestniczyć w czymś co z wiarą nie ma nic wspólnego.
Jak już pisać artykuł to może by chociaż poprawnie....
Co to za dziwo "Helloween"?
Jak się człowiek zapisuje do jakieś organizacji to powinien wcześniej przeczytać jej statut.Żaden dyrektor, żadnej szkoły nie ma prawa kontrolować pracy katechetki.Nie może, a nawet gdyby mógł, to nie odważyłby się tego zrobić. Długo dyrektorem by nie pobył, szczególnie w Sochaczewie. Rodzice posyłając dzieci na religię godzą się na to.
Zdjęcie z cmentarzykiem w przedszkolu szokujące.
Przypomnij sobie komunę, co wtedy wyprawialiście.
Rzecz w tym, że my komunę pamiętamy.Nie przypominam sobie,żeby w przedszkolu, do którego uczęszczałam była jakaś indoktrynacja.
A teraz od kołyski.....
@4pancerni
A do kogo się zwracasz i co masz na myśli, bo nie bardzo rozumiem.
W moim przedszkolu "za komuny" Nasze Panie indoktrynowały nas najbardziej pokazami przeźroczy (O przygodach Zorro, Stefku Burczymucha i wielu innych), czytaniem książek, leżakowaniem, zabawami i pracami plastycznymi (tymi robionymi własnoręcznie przez dzieci nie przez rodziców).
Wracając do tematu, podoba Wam się że władza samorządowa zaczyna Wam ustalać granice wolności poprzez zakazywanie czegoś, co nie łamie prawa?
Czy od tego jest władza samorządowa?
Ostatnia rzecz którą powinien zajmować się samorząd to sprawy ideologiczno-światopoglądowe. A ta decyzja jest dorabianiem ideologii do czegoś, co z jakąkolwiek ideologią nie ma nic wspólnego. Widać dla kogoś, kto podjął tę decyzję coś, co nie jest zgodne z jego światopoglądem zawsze jest złe, a co zgodne zawsze dobre. Oczywiste w wymiarze poszanowania osobistych przekonań tej osoby, ale już niezbyt oczywiste, kiedy ten ktoś zaczyna narzucać swój światopogląd innym poprzez nakazy i zakazy, wykorzystując do tego celu autorytet reprezentowanego przez nią urzędu.
@ wbienko, interlokuktror @4pancerni miał na myśli--za komuny wyprawialiśmny--"Gierek-Partia,Partia -Gierek"-teraz tego nie ma,jest -"Jarek,Jarek-Jarek" -takie czasy
Czy wobec tego dziecko które nie będzie chciało chodzić na religię nie ma się co wybierać do tego liceum ? To też będzie nie po bożemu.
wbienko
Co się dziwisz , na pytanie sędziego , jakie ma Pani wykształcenie , za trzecim razem pielęgniarka odpowiada - księgową jestem.I tyle w tym temacie
za 2-3 godziny na południowym niebie możemy zobaczyć błyszczącą stację kosmiczną ISS,przeleci nad nami a pogoda jest odpowiednia to możemy ją dojrzeć,---- dopisek---niestety spóźniłem się ,już poleciała http://www.n2yo.com/?s=25544
Dobre. Tradycyjne imiona........
@metasekwoja,na szcęście wracamy do naszych imion-widać to na nowonarodzonych- jest Leon,Bogdan,Franciszka...,i dobrze
robroy
Mnie nie przeszkadza żadne imię, tyle że to zestawienie z tradycją było śmieszne.
@metasekwoja, kiedyś było-idziemy na ciacho,oranżadę do "Stokrotki" "Jubilatki",a dzisiaj--na kebaba,hot doga,cheesburgera ,do Macdonalda na bigmaca (?!),pizze(??!!) ech,stary jesdem chyba :-(((( i napoje były inne a tak samo energizowały
Ciacho, oranżada, kawa,baton studencki to tak. Dziewczyny kiedyś raczej alkoholu nie piły, a więc doświadczeń z "patykiem pisanym" nie mam. Świat się zmienia i trzeba to zaakceptować. Globalna wioska. Pozdrawiam.
Wysłuchałem tyrady radnego PiS z Tomaszowa Maz. nt. zgubnych wpływów zabawy Halloween na dziatwę polską.
Można to nazwać innym punktem widzenia, ale ja to nazwę wprost PARANOJĄ. Widać że reprezentanci tej opcji potrafią budować światy "alternatywne", więc decyzja wypływająca od władz powiatu sochaczewskiego nie powinna dziwić.Po prostu wpisuję się w gatunek.
W związku z tą wizją zagrożeni mogą się czuć wyrastający z ludowej tradycji polskiej kolędnicy tzw. Herody, bo tam też występują postaci "Śmierci", "Diabła", "Rogatego Turonia" i, O ZGROZO!!!!, w niektórych rejonach "Żyda".
A do tego topienie Marzanny??? A "wróżby" Andrzejkowe??? To dopiero niebezpieczeństwo duchowe!!! Ci, którzy kiedykolwiek brali w tym udział powinni biec czym prędzej do konfesjonałów, aby obmyć się z nieczystości, jaka mogła na nich w trakcie tych niecnych zabaw spłynąć.
Wcale mnie nie dziwią kolejne idiotyczne pomysły zakazowo - nakazowe nowej PISkowej władzy. Dlaczego dzieciaki mają się śmiać, bawić, żartować, w pewien sposób przetrawiając temat tak dotykający wszystkich jak śmierć. Ma być smutno i śmiertelnie poważnie aż do wyrzygania. I na to się młodzi sympatyczni ludzie przygotujcie, na indoktrynację jednej słusznej prawdy, ograniczenie wolności i swobód obywatelskich. Żadnych śmichów chichów, w świecie pisków ma być smutno i za pysk, a to dopiero początek pomysłów edukacyjnych. Super, bunt młodzieży przeciw autorytarnej władzy aż wisi w powietrzu w przyszłości. Im głupiej tym szybciej, a poznacie ich po owocach.
Wygląda na to, że takie halloweenowe zabawy zabronione są tylko w powiatowych szkołach?
http://zlobek.sochaczew.pl/newsshow/13546?title=Niezapomniana-zabawa-halloweenowa-&sochaczew
Głupota pisków lub jak ktoś woli pisiolonych - melepetów jest tak wielka, że przebijają nawet tych gamoni ideologów z PRLu mówiących o wiecznym socjalizmie i przewodniej roli jedynej partii. Najwyraźniej szykuje się nam powtórka z rozrywki i dobrze. Im wyżej zadrą dupy z buty i będą srać, tym więcej gówna na plecach im zostanie i na łbach głupich .
wbienko a co widzisz fajnego w proponowaniu zabawy halloweenowej dzieciom w wieku powiedzmy 3 letnim? Czy wymalowanie buzi czerwoną farbą imitującą krew będzie coolowe? A może sznyty na policzku będą lepsze?Ale się ubawią dzieci....
A wróżby? Kto nie świadomy niech się jeszcze śmieje ale zainteresowanie wróżkami i wróżbitami jest dziś większe niż Bogiem.
wbienko a co widzisz fajnego w proponowaniu zabawy halloweenowej dzieciom w wieku powiedzmy 3 letnim? Czy wymalowanie buzi czerwoną farbą imitującą krew będzie coolowe? A może sznyty na policzku będą lepsze?Ale się ubawią dzieci....
A wróżby? Kto nie świadomy niech się jeszcze śmieje ale zainteresowanie wróżkami i wróżbitami jest dziś większe niż Bogiem.
Idiotyczny pomysł z tym zakazem.
@KIJS
Wszystko zależy od podejścia :). A gdyby w ty widzieć walor wychowawczy, czyli pomoc dziecku w oswajaniu irracjonalnego strachu przed kościotrupami, potworami, duchami, strachami z horrorów, diabłami z piekieł, "czarnymi wołgami" (no tu może przesadziłem nie ta tradycja). Przypomnij sobie, czego człowiek bał się w dzieciństwie.
Forma zabawy zależy tylko od wychowawcy (rodzica, opiekuna, nauczyciela).
Wróżby w andrzejki, to tylko zabawa wymyślona przez młodzież w czasach, gdy nie było telewizora, a nawet radia a wieczory jesienne się dłużyyyyyyyyłłłłłłłyyyyyyyyyyyyyyyyyy. Z czasem stały się tradycją - ale wciąż tradycją zabawy.
A wróżbici telewizyjni i "stacjonarni"? Cóż, idiotów wierzących w taką formę "poznania przyszłości" nigdy nie zabraknie i żadne zakazy lub nakazy tego nie zmienią.
To nawet nie tylko już Halloween ale lot nad kukułczym gniazdem mitomanów politycznych i nie tylko. Teraz to zaczną dopiero młodzieży szkołę urządzać .