Są kraje (np. Irlandia), gdzie tradycja celtycka ma się dobrze. To jest ICH tradycja. Tam naprawdę świętują Halloween z fantazją, hukiem i rozmachem. Żeby zagłębić się w tradycji, trzeba by ją poznać u źródła. Ludzi, którzy jadą to zobaczyć - rozumiem. U nas jakieś namiastki, błazenady bez związku z jakąkolwiek sensowną bazą w historii i obyczajach - tego nie rozumiem i nie akceptuję.
wbienko jeszcze nie tak dawno wszyscy byli oswojeni z rzeczami naturalnymi. Z narodzinami, z poznawaniem siebie i drugiego człowieka, z radościami, smutkami, tragediami i na koniec ze starością, chorobą i śmiercią. Powiedzmy, że postęp to zmienił. Objawiło się to oderwaniem człowieka, szczególnie młodego, od naturalnych życiowych wydarzeń. Kontakty międzyludzkie przeniosły się do wirtualnej rzeczywistości. Starość jest schowana wstydliwie, często w domach opieki. Choroba i śmierć są tematami tabu. Zmarły już nigdzie w domu nie czeka na pogrzeb. Nikt nie czuwa. Pożegnanie jest symboliczne.To nie sanepid zakazał. Wiele zjawisk jest ugłaskanych, zasłoniętych, ładnie upudrowanych. To przykład dehumanizacji naturalnych życiowych spraw. Tak jest wygodniej, ale czy lepiej? Przykłady można mnożyć. Efekt jest taki, że mleko mamy z kartonika, a nie od krowy. Mało kto zastanawia się skąd ten płyn wziął się w sklepie w zgrabnym tetrapaku.
Myślę że to nie zależy jednak od podejścia. Fakt jest taki że jest to dzień w którym ludzie przebierają się za różne monstra itd. Co dobrego jest w oswajaniu dzieci z postaciami z horrorów??? To chyba już nawet nie pedagogiczne bo wręcz może wywołać lęk u dziecka a nie spowodować oswojenie. Zresztą co pozytywnego niesie oswajanie się z brzydotą? A kościotrupy-myślę że to jednak parodia oswajania ze śmiercią, bo czy tak wygląda umierający człowiek?- chyba raczej dobrze już zjedzony przez robaki.
Mamy piękne święto Wszystkich Świętych-wydaje mi się że jest to doskonały dzień na oswajanie dzieci ze śmiercią, nie przez dziwaczne, często ohydne przebrania czy makijaże ale konkretnych ludzie-nie z horrorów ale prawdziwych z krwi i kości.
Moim zdaniem w demokratycznym społeczeństwie jest tak, że jeden idzie sobie na zakupy i do kina bo tak lubi, a inny przebiera się za stracha i urządza sobie zabawę i ma do tego prawo, tym bardziej że nie koliduje to z właściwym świętem zmarłych. Wystarczy odrobina zdrowego rozsądku i tolerancji, ale o to u obecnej władzy bardzo trudno. Zaściankowość, ograniczenia intelektualne to syndromy PIŚkowj władzy. Im więcej takich bzdurnych akcji tym szybciej zwolennicy odwrócą się od tych hipokrytów i dobrze, ku radości ich przeciwników. Słowem im głupiej tym szybciej, "Jarosław Polskę zbaw", brummmm !
@bandar Masz rację, świat się zmienia. Konserwatyści twierdzą, "że na złe", liberałowie, "że na dobre". Dla mnie, ani na złe, ani na dobre - po prostu się zmienia. Społeczeństwo również się zmienia. To co wczoraj lokalne może stać się globalne i odwrotnie. Łatwość przemieszczania się, rozwój komunikacji elektronicznej, globalny dostęp do informacji, zanikanie barier językowych powoduje przenikanie kultur. Tak naprawdę, to co u nas nazywamy "Halloween" dotarło do nas w formie powierzchownie komercyjnej (made in USA), jako zabawa, nie jako tradycja o głębokich korzeniach - tajemnicza i mądra jak "nasz" słowiański obrzęd "Dziadów", wyrugowany z tradycji jako zbyt pogański. Są ludzie, których to bawi, ale czy przez to robią zamach na nasza tradycję, nasza tożsamość narodową, czy wartości moralne? Jakże słabe musiałyby być: nasza tradycję, tożsamość narodową, czy wartości moralne, by miały zostać pogrzebane przez "zaimportowaną" zabawę.
Tak to jest z interpretacją tych naszych tradycji. Wszystkich Świętych to doskonały dzień na afirmację dobrego życia poprzez wspomnienie i czczenie wszystkich znanych i nieznanych z imienia świętych. Dzień Zaduszny, czyli dzień modlitw za wszystkich wiernych zmarłych - tak, ale u nas nie świętuje się zbyt mocno tego dnia (dzień nie jest wolny od pracy w przeciwieństwie do uroczystości Wszystkich Świętych). Spuścizną PRL-owską ukształtowała się mentalna hybryda się tzw. święto zmarłych, które koniecznie w minorowym nastroju celebrujemy 01.11. w formie cmentarnej objazdówki i nadprodukcji śmieci okolicznościowych (tony szkła i plastiku). Ale co to ma wspólnego z oswajaniem dzieci ze śmiercią? Wizytujecie cmentarz tylko raz w roku?
Tak jak widać ta staro - nowa władza wyjątkowo głupio zaczyna swoje rządy. Najpierw zakaz niewinnej zabawy w szkole, a następnie zamach na Trybunał Konstytucyjny i demokrację. To bardzo niepokojące sygnały. słowem - Jarosław Polskę Zbaw, jak nic . Głupota zaczyna nabierać rozpędu .
Są kraje (np. Irlandia), gdzie tradycja celtycka ma się dobrze. To jest ICH tradycja. Tam naprawdę świętują Halloween z fantazją, hukiem i rozmachem. Żeby zagłębić się w tradycji, trzeba by ją poznać u źródła. Ludzi, którzy jadą to zobaczyć - rozumiem. U nas jakieś namiastki, błazenady bez związku z jakąkolwiek sensowną bazą w historii i obyczajach - tego nie rozumiem i nie akceptuję.
wbienko
jeszcze nie tak dawno wszyscy byli oswojeni z rzeczami naturalnymi. Z narodzinami, z poznawaniem siebie i drugiego człowieka, z radościami, smutkami, tragediami i na koniec ze starością, chorobą i śmiercią. Powiedzmy, że postęp to zmienił. Objawiło się to oderwaniem człowieka, szczególnie młodego, od naturalnych życiowych wydarzeń. Kontakty międzyludzkie przeniosły się do wirtualnej rzeczywistości. Starość jest schowana wstydliwie, często w domach opieki. Choroba i śmierć są tematami tabu. Zmarły już nigdzie w domu nie czeka na pogrzeb. Nikt nie czuwa. Pożegnanie jest symboliczne.To nie sanepid zakazał. Wiele zjawisk jest ugłaskanych, zasłoniętych, ładnie upudrowanych. To przykład dehumanizacji naturalnych życiowych spraw. Tak jest wygodniej, ale czy lepiej? Przykłady można mnożyć. Efekt jest taki, że mleko mamy z kartonika, a nie od krowy. Mało kto zastanawia się skąd ten płyn wziął się w sklepie w zgrabnym tetrapaku.
Myślę że to nie zależy jednak od podejścia. Fakt jest taki że jest to dzień w którym ludzie przebierają się za różne monstra itd. Co dobrego jest w oswajaniu dzieci z postaciami z horrorów??? To chyba już nawet nie pedagogiczne bo wręcz może wywołać lęk u dziecka a nie spowodować oswojenie. Zresztą co pozytywnego niesie oswajanie się z brzydotą? A kościotrupy-myślę że to jednak parodia oswajania ze śmiercią, bo czy tak wygląda umierający człowiek?- chyba raczej dobrze już zjedzony przez robaki.
Mamy piękne święto Wszystkich Świętych-wydaje mi się że jest to doskonały dzień na oswajanie dzieci ze śmiercią, nie przez dziwaczne, często ohydne przebrania czy makijaże ale konkretnych ludzie-nie z horrorów ale prawdziwych z krwi i kości.
Moim zdaniem w demokratycznym społeczeństwie jest tak, że jeden idzie sobie na zakupy i do kina bo tak lubi, a inny przebiera się za stracha i urządza sobie zabawę i ma do tego prawo, tym bardziej że nie koliduje to z właściwym świętem zmarłych. Wystarczy odrobina zdrowego rozsądku i tolerancji, ale o to u obecnej władzy bardzo trudno. Zaściankowość, ograniczenia intelektualne to syndromy PIŚkowj władzy. Im więcej takich bzdurnych akcji tym szybciej zwolennicy odwrócą się od tych hipokrytów i dobrze, ku radości ich przeciwników. Słowem im głupiej tym szybciej, "Jarosław Polskę zbaw", brummmm !
@bandar
Masz rację, świat się zmienia. Konserwatyści twierdzą, "że na złe", liberałowie, "że na dobre". Dla mnie, ani na złe, ani na dobre - po prostu się zmienia. Społeczeństwo również się zmienia. To co wczoraj lokalne może stać się globalne i odwrotnie. Łatwość przemieszczania się, rozwój komunikacji elektronicznej, globalny dostęp do informacji, zanikanie barier językowych powoduje przenikanie kultur.
Tak naprawdę, to co u nas nazywamy "Halloween" dotarło do nas w formie powierzchownie komercyjnej (made in USA), jako zabawa, nie jako tradycja o głębokich korzeniach - tajemnicza i mądra jak "nasz" słowiański obrzęd "Dziadów", wyrugowany z tradycji jako zbyt pogański. Są ludzie, których to bawi, ale czy przez to robią zamach na nasza tradycję, nasza tożsamość narodową, czy wartości moralne? Jakże słabe musiałyby być: nasza tradycję, tożsamość narodową, czy wartości moralne, by miały zostać pogrzebane przez "zaimportowaną" zabawę.
@KIJS
Tak to jest z interpretacją tych naszych tradycji.
Wszystkich Świętych to doskonały dzień na afirmację dobrego życia poprzez wspomnienie i czczenie wszystkich znanych i nieznanych z imienia świętych.
Dzień Zaduszny, czyli dzień modlitw za wszystkich wiernych zmarłych - tak, ale u nas nie świętuje się zbyt mocno tego dnia (dzień nie jest wolny od pracy w przeciwieństwie do uroczystości Wszystkich Świętych). Spuścizną PRL-owską ukształtowała się mentalna hybryda się tzw. święto zmarłych, które koniecznie w minorowym nastroju celebrujemy 01.11. w formie cmentarnej objazdówki i nadprodukcji śmieci okolicznościowych (tony szkła i plastiku). Ale co to ma wspólnego z oswajaniem dzieci ze śmiercią? Wizytujecie cmentarz tylko raz w roku?
Tak jak widać ta staro - nowa władza wyjątkowo głupio zaczyna swoje rządy. Najpierw zakaz niewinnej zabawy w szkole, a następnie zamach na Trybunał Konstytucyjny i demokrację. To bardzo niepokojące sygnały. słowem - Jarosław Polskę Zbaw, jak nic . Głupota zaczyna nabierać rozpędu .
Aaaaa, to tak wygląda Rów Mariański ;)