Reklama
  • Joannak 2007-02-05 21:55:57

    A pamiętacie pierwszy hipermarket w Sochaczewie... Sam na Traugutta ( obecny hotel Chopin ). Szkoda że spłonął, bo w tamtych czasach to był niezły sklep

  • marniu 2007-02-06 10:23:21

    komisariat milicji w chodakowie na chodakowskiej teraz chyba jest tam zieleniak taki ...

  • trycja 2007-02-06 11:05:57

    A pamiętacie jak dużo miejsca było na skrzyżowaniu 600-lecia i Warszawiej, jak nie bbyło banku i bloku z unitrą w parterze?

  • Reklama
  • Likeu 2007-02-06 15:00:41

    Bank PKO BP to tam był zawsze chyba.

  • Grabiec 2007-02-06 16:25:37

    Budynek PKO BP składa się z dwóch częśći starej przedwojennej i nowej dobudowanej w latach 90 XX wieku / na rogu ulic / jak rzeczesz Likeu

  • Likeu 2007-02-06 16:29:58

    no pewnie, że masz rację, zaćmiło mnie chyba.

  • linu 2007-02-06 17:24:50

    to moja lokalizacja ..bank był tam zawsze tyle ze bloków po drugiej stronie nie było koło kina a taka stara kamienica z bramą ..

  • Reklama
  • trycja 2007-02-06 17:58:00

    A nawet kilka kamienic. Mieszkałam tam :) Było kilka bram, w tym jedna taka z półokrągłym sklepieniem. A po drugiej stronie ulicy taka budka z zieleniakiem stała. A na rogu 600-lecia i Warszawskiej, przy, nazwijmy go szumnie, skwerku, mieszkał "pan bez nogi co naprawiał zepsute koła w rowerkach" :) A co do banku, to wiedziałam, że go mniej było :)))

  • Likeu 2007-02-06 18:06:58

    W ciągu starych domów za kinem w stronę 600 -lecia był również sklep motoryzacyjny. Właściciel ( nie wypada mi tu nazwiska) jeździł kremowym Borewiczem (Fiat 125p). Później zajmował się wypożyczaniem kaset video. Gdzieś mam zdjęcia tych budynków zroboine przy okazji pochodu pierwszomajowego. Fantastycznie drzewa z ulicy zaglądały przez niskie balkony do mieszkań tych domów. Mieszkałem parę kroków od tego miejsca, choć po drugiej stronie.

  • Irekis 2007-02-06 18:19:51

    na Bzurze pływały barki piaskarzy a Pan Mroczkowski nieraz mnie nimi woził, na Pl.Armii Ludowej był sklepik Pani Głuchowskiej i były tam gumy do żucia po 50 groszy które kleiły sie do wszystkiego, w ZDK Boryszew były fajne dyskoteki a gdy w kinie grali film "Flip i Flap w legii cudoziemskiej" to widzowie rozwalili kasę, pamiętam też człowieka na którego wolano "Harcerzyk" a on tego bardzo nie lubił, na parku Chopina stała budka z piwem i lodami a przy kinie Błękit samolot Mig 17

  • erkal 2007-02-06 21:42:51

    Irku, starszy jesteś ode mnie!!! To żart!

    A propos wspomnień naszych jakże magicznych. Zapewne padnie teraz coś na tym forum niepoprawnego. Jednakże...
    Dziś wyczytałem w Expressie Sochaczewskim (czytam wszystkie sochaczewskie tytuły), że wydawnictwo szykuje ksiązkę o Sochaczewie ze wspomnień. Powiem, że czekam tego tytułu z ciekawością niekłamaną. Zwłaszca na takie foty, jak przystanek PKS w okraglaku. Jak najwięcej fot!!!!!!!

  • Reklama
  • linu 2007-02-07 05:09:58

    o widzisz..a ja kiedyś kartoflem z tego zieleniaka wybiłem szybę w oknie tej kamienicy ;-) mam nadzieje ze nie twoją :-) Ale faktem jest banku było tylko kawałek :-)

  • trycja 2007-02-07 08:13:33

    Jaka jest szansa, żebym mogła dostać to zdjęcie ? :)

  • trycja 2007-02-07 08:17:33

    Hmm, przeprowadzę śledztwo w sprawie kartofla - ale to może być polityczne teraz ... :))))))))))

  • Likeu 2007-02-07 08:22:20

    pewnie! poszukam i się odezwę.

  • trycja 2007-02-07 08:24:00

    Dzięki :)

  • Reklama
  • matacz 2007-02-08 07:15:06

    Zdjęcia z pochodów pierwszomajowych mogłyby przypomnieć nie istniejące już miejsca i obiekty z historii naszego miasta.Pewnie dałoby się rozpoznać znajome twarze ludzi ze sztandarami biorących udział w przemarszu. To były czasy ...

  • roz 2007-03-28 21:31:30

    fajny temat, aż skłonił mnie do zalogowania.
    moje ulubione miejsca to kino błękit, do którego czasem udawało nam się z koleżanką zakraść takimi małymi drzwiczkmi z tyłu i nielegalnie oglądać filmy.
    a drugie miejsce z czasów późniejszych to chyba niewspominana tu kładka.
    a Głupi Jasio to był przez kilka lat mój sąsiad, dobry był i starszym paniom zakupy nosił :-)

  • Guzik 2007-03-29 12:04:14

    a czasem, jak się dało to można było sobie podjechać Osinobusem, co ludzi z zakładów CHEMITEX woził :)

  • Gąsior 2007-03-29 12:12:01

    :-) Osinobusy to był prawdziwy czad! Oj dawno nie widziałem tego pojazdu.

    Do dziś nie wiem, dlaczego to się nazywało "osinobusem"?
    Od "osi" ???

    :-)

  • Szczawiu 2007-03-29 12:32:32

    a pamietasz Kaśkę Spirytus? :P

  • Guzik 2007-03-29 12:33:06

    Ja w "Robotniku", czasem też wyświetlali bajki w "Bzyku" na ogródku Jordanowskim :)

  • roz 2007-03-29 14:22:13

    wiesz co Szczawiu..już żałuję,że tu weszłam!

  • Reklama
  • zybi 2007-03-29 14:34:19

    ale temat, już sama liczba wpisów mówi o tym że trafiony w 10 - tak trzymać. stary sam na Trauguta - tam gdzie teraz hotel - i jego wielki pożar, gorzała strzelała podobno jak fajerwerki - tak mówili giełda na Orkanie a na niej mydło i powidło, przywożone nocnymi pociągami przez pionierów small-biznesu z Berlina Zachodniego (jakiś 1989-90) koncert Big Cyca w Domu Rzemiosła, potem też kilka innych (kierownictwo MDK się akurat nie zmieniło do dziś :–>) Orkan w 3 lidze !! a troche wcześniej brązowy medal ligi w rugby, Wyścig Pokoju z lotną premią na Warszawskiej

  • kejam1 2007-03-30 00:00:29

    Przypomniał mi się sklep - delikatesy na rogu Warszawskiej i Żeromskiego (teraz nawet nie wiem co tam jest), zawsze tam pachniało kawą mieloną i oczywiście był ogromny młynek. Poza tym kawałek dalej, w stronę skrzyżowania ze Staszica był zieleniak i tak przed świętami stały kolejki po cytrusy, a po drugiej stronie sklep z zabawkami.

  • rosa76 2007-03-30 10:09:57

    A ja pamiętam zieleniaki na Warszawskiej. Rodzice nigdy nie chcieli nam kupić wielkich czerwonych lizaków. Twierdzili, że są niedobre.
    Świetna była droga na Czerwonkę latem. Jaki fajny był ten rozgrzany asfalt! Szło się po niej jak po plastelinie.
    Moi rodzice więcej mogli by z Wami powspominać. Na Helę-moja mama mówiła głupia-Hela.
    Mój tata był jednym z pierwszych właścicieli - wspomnianej w tym wątku - Warszawy. Karolu997-czy to znaczy, że był Sochaczewskim "bambrem"? Ach i jeśli możesz wyjaśnij co to znaczy.
    Z tych wspomnień faktycznie można by było napisać książkę... :)

  • kerobl 2007-03-30 12:13:36

    większośc miejsc opisanych pamiętam lepiej lub gorzej. a jeszcze:
    - górka koło wylęgarni, lato niezły tor na rower (spawany składak) był, a zimą to ślizgawka z samego szczytu :)
    - stary sam a teraz hotel. moje wspomnienia z nim to: pierwszy tornister tam mi mama kupiła, a potem pamiętam jak płonął, smutno bylo. a jak spłonał to był tam taki tunel i na czworakach trzeba było w nim chodzić. za nim na parkingu z karbdu strzelaliśmy (denko trafilo mnie chyba w nogę) hehe,
    - na boisku 1 i 3 stał jeszcz pare lat temu był różowy domek, moj tata mówił o nim Betlejem :), a jak trójkę rozbudowywali i wykopy były to z racji że w czasach wojny w szkołach szpital był to pełno kości wykopali. wykop był głęboki i szeroki więc z chłopakami pecynkami się rzucaliśmy. :))) a fonanna na trójce, nigdy na górę nie wszedłem, ale jak trochę deszcz popadał to można było wokół niej rowerem śmigać po błocie, totalny cross ;)
    - tereny nad Bzurą za kladką, podmokle po wylaniu rzeki, faktycznie byl tam pomnik księdza,
    - tereny obok Viktorii,teraz tam globi czy coś innego stoi, ojj działo się tam...
    - no i oczywiście zamek, przystań. ale to chyba wszyscy wiedzą.

  • bieszczu 2011-04-30 14:21:29

    Minęły 4 lata od ostatniego wpisu.

    Czas odświeżyć pamięć.

    Czy możecie coś jeszcze dopisać?



Reklama
Reklama