Reklama
  • bambus2006-07-29 22:16:25

    Kochani jak wam się widzi zieleń na Placu Kościuszki, te wielkie drzewa, pod którymi są ławeczki, na których można usiąść i odpocząć. To oczywiście żarty wiemy, że tam jest bruk i jeszcze ma być jakaś fontanna. Ludzie czy nie należałoby dać architektowi tego pomysłu nagrodę bezmyślności, albo w południe kazać mu przez dwie godziny siedzieć na ławeczce. To są j.....a., gdzie jest ochrona przyrody? Jak w Chodakowie chcieli wyciąć na wpół martwą topolę to oczywiście odpowiednia zapłata, bo jak nie to kary. A tu kilkunasto letnie tuje ciach i niema. myślałem, że na tych placach z ziemia posadzą duże drzewa bo takie można sadzić a oni posadzili bluszcz i asterki , koniec już nie będę pisał bo się zdenerwowałem
    Żegnam

  • Jacek 2006-07-30 11:00:30

    Pomysł przebudowy placu Kościuszki od samego początku był świetnie przemyślany. Wreszcie ktoś dostrzegł problem zbyt wielu miejsc parkingowych w Sochaczewie. Brawo! Najpierw zlikwidowano pół parkingu na rogu ulic Żeromskiego i Pokoju teraz zlikwidowano ten na placu Kościuszki. Świetna robota panowie! Ale nie spoczywajcie na laurach. W mieście pozostało jeszcze kilka miejsc parkingowych, które czekają na likwidacje.

  • Szczawiu 2006-07-30 20:19:03

    A po co Wam wszedzie parkingi?
    Sochaczew nie jest wielka metropolią i można smignąć wszedzie na piechotę :) (dla zdrowia lepiej)
    Co do zieleni na Placu Kościuszki to rzeczywiscie jej tam brak.

  • Jacek 2006-07-31 09:03:46

    No właśnie mówie, że dobrze się dzieje, że konsekwentnie są likwidowane kolejne parkingi. Po co ludzie mają wjeżdżać do miasta i zatruwać powietrze. No i policja przy okazji będzie miała co robić bo teraz kierowcy będą parkować gdzie popadnie na chodnikach. A u nas wszędzie są zakazy parkowania.
    Szkoda tylko, że urząd miasta nie dał dobrego przykładu likwidując na początku parking pod urzędem miasta. Jeszcze sobie koperty namalowali zarezerwowane tylko dla pracowników UM. Po co im ten parking? Zlikwidować! I postawić jakieś ładne donice z kwiatami.

  • Reklama
  • Szczawiu 2006-07-31 09:36:16

    a to myslałem, że Twój poprzedni post jest iryniczny :)
    Co do UM to przy zakładzie pracy musi byc parking. jednak przyjeżdżają tam ludzie nie tylko z Socho i nie na 5, 10 czy 60 minut, ale na dłużej.

  • Jacek 2006-07-31 13:18:52

    a to myslałem, że Twój poprzedni post jest iryniczny :)

    Powiem Ci w sekrecie, że dobrze myślałeś ;-)

  • K O N I U 2006-07-31 13:24:39

    Władze pobudują parkingi na obrzeżach miasta (Kozłów Biskupi, Żdzarów, itp.) Do centrum miasta będziemy dojeżdżać autobusami linii miejskich i metrem (zaczątki stacji znajdują sie w parku w centrum (dawny wc"et) , ;))) ) nie będzie korków, czyste powietrze (choć to będzie trudne jak nie będzie drzew). Będzie pięknie!!!

    Ps. pozostaje tylko ironia

  • Gąsior 2006-07-31 13:50:15

    Panowie, czy nie przesadzacie troszeczkę? Byliśmy ewenementem z tym parkingiem w centrum chyba nie tylko w Polsce, ale i dalej.
    Tak się nieszczęśliwie złożyło, że prace trwają podczas wyjątkowo upalnego lata, więc wrażenie pustyni, czy patelni jest nie do uniknięca. Będą drzewa, będzie zieleń. No ale przecież nie wyrośnie to w dwa miesiące...

    Kiedyś bardzo się tu z kimś kłóciłem na temat "sochaczewianizmu", ale dzisiaj nie potrafię tego inaczej nazwać.

    Wszystkie normalne miasta wypychają ruch samochodów z centrum. To niezwykle uciążliwe, ale konieczne do normalnego funkcjonowania centrów. Przed UM potrzeba trochę miejsca na zaparkowanie, bo ludzie załatwiają tam swoje sprawy, jest sąd, urząd skarbowy.

    Czasmi odnoszę wrażenie, że życie ogromnej części mieszkańców sprowadza się do samochodu, parkingu i dobrej drogi. To ważne rzeczy, nie przeczę, ale jeśli wyczerpują komuś wszystkie potrzeby, to chyba coś jest nie tak.

    Owszem, w mieście jest teraz trudniej zaparkować, ale nie jest to niemożliwe. Poza tym, wzorem cywilizowanych krajów, możemy próbowac przynajmniej rezygnować z samochodu na rzecz komunikacji miejskiej, roweru czy spaceru.

    Naprawdę tak Wam się podobał ten obskurny parking?

    My ciągle chcemy mieć i jajecznicę i jajka. Myślę, że warunkiem racjonalnej dyskusji w sferze publicznej, jest uświadomienie sobie faktu, że podobne rzeczy nie są możliwe.




  • Reklama
  • K O N I U 2006-07-31 16:01:48

    Nie zawsze można skorzystać z autobusu linii miejskich (albo takiego nie ma lub jeździ bardzo rzadko, wystarczy spojrzeć na sieć autobusów), a na spacery nie każdy się może wybrać zwłaszcza starsza osoba, którą w niedzielę przywozi rodzina do kościoła. Miejsc do parkowania rowerów też jakoś w naszym mieście jest ogrom.
    A co do "że życie ogromnej części mieszkańców sprowadza się do samochodu, parkingu i dobrej drogi. To ważne rzeczy, nie przeczę, ale jeśli wyczerpują komuś wszystkie potrzeby, to chyba coś jest nie tak" najwidoczniej ta większość chce mieć te potrzeby zaspokojone, a później będzie zastanawiać się nad upiękrzaniem tego co mamy.

    Plac będzie wyremontowany. Będzie wizytówką miasta to jest bezprzeczne. Ale czy naprawdę nie mogło to poczekać roku a w tym czasie zrobiono by były wszystkie drogi wokół tego placu, zrobiono zatoczki dla autobusów, miejsca parkingowe, a remont placu był by zwieńczeniem tego wszystkiego. A tak jest jak jest.

  • Oryl 2006-07-31 20:18:49

    A ja uważam że dobrze że w końcu wzięto się za ten plac. Pomimo że do centrum obecnie mam daleko i jedyny sprawny środek umożliwiający dostanie się do centrum to samochód. Jak narazie pomimo zamknięcia placu nie miałem problemu ze znalezieniem miejsca do zaparkowania samochodu, może miałem poprostu szczęscie, nie wiem.
    Problem faktycznie może się pojawic gdy będzie jakieś duże święto kościelne. W takich sytuacjach oba parkingi przy kościele były zwykle pozapychane.

    Problem z tym parkingiem do tej pory, był taki że defakto zajmował on dużą przestrzeń, ale zazwyczaj nie dało się tam zaparkowac wielu samochodów. Ogromny pas był zarezerwowany dla taksówkarzy (zwykle około 5 samochodów). "Bloki" z zielenią były tak porozmieszczane że 1/3 przestrzeni była pozbawiona możliwości zaparkowania. O estetyce nie będę się rozpisywał, bo chyba nie ma sensu.

    A odnośnie samej patelni, to mam nadzieję że jakaś zieleń jednak będzie na tym placu (obym się nie przeliczył). W każdym razie ja nie będę płakał za wyciętymi krzewami - te dawały mnóstwo cienia.

    --
    Pozdrawiam
    Marcin

  • kadyga 2006-08-02 22:45:36

    "Kwiatuszki na Placu Kościuszki" są beznadziejne, to fakt. Takie właśnie "sochaczewskie". Brak tej zieleni elegancji i smaku.

    Drzewa oczywiście, że z dnia na dzień nie wyrosną, ale chyba można sadzić większe???

    A z taką nadzieją patrzyłam na ten pomysł, będzie ładny plac w środku miasta, nasza wizytówka myślałam. A to taka kiszka, kwiatuszki... :(

    Podsumowując: zieleń jest niefajna.

    pozdrawiam

  • Gąsior 2006-08-02 22:53:58

    Za to Twoja wypowiedz jest "fajna". Cokolwiek miałoby to znaczyć.

    Szkoda, że nie posadzili wiekowych sekwoi i baobabów, ale i tak pewnie byłyby za małe i "niefajne".

  • Reklama
  • kadyga 2006-08-02 23:01:46

    Ależ Gąsiorze Szanowny sekwoje i baobaby nie rosną w Polsce więc nie ma co pisać, że szkoda.
    Ale takie trzy metrowe dęby..?? Jak myslisz wyglądąłyby lepiej niz te kwiatuszki????
    pozdrawiam

  • Gąsior 2006-08-02 23:05:03

    Patrz, nie wiedziałem, że nie rosną...

  • kadyga 2006-08-02 23:05:47

    :)))))

  • Eryk 2006-08-02 23:31:58

    Gąsiorku właśnie tobie najbardziej brakuje tych..... jajek :):):)

  • jakmarek 2006-08-03 12:17:49

    Patrzaj Pan i wyrosły ze trzy metry, ale czy dęby to nie wiem.

  • Reklama
  • Hugo 2006-08-03 14:49:58

    ja wiem, ale nie powiem:)

  • Likeu 2006-08-03 20:51:30

    A Tobie Eryku, tej , no ...... głowy na właściwym miejscu?

  • Likeu 2006-08-03 21:00:13

    Jakbyście tak drodz forumowicze zabawili się w zgadywanki i odpowiedzieli sobie ( może na tym forum podzielicie się swoimi przemyśleniami) na pytanie jaki jest wynik wyborów samorządowych i kogo poprą z ambony czarni gdy zsumuje się:
    1. przebudowa kościoła ( autor planów architek. + koligacje rodzinne)
    2. jego 700-lecie - kościoła,
    3. przebudowa placu Kościuszki przylegającego do niego, 4. wybory samorządowe.

    NIe zajmujcie się nic nie znaczącymi drzewami, zastanówcie sie dlaczego pieniądze z Waszych podatków idą na kampanię wyborczą. Chytre co?

  • bambus 2006-08-05 21:13:45

    "Kadyga" wreszcie się ktoś znalazł, kto mnie zrozumiał. Nie chodziło mi o parking, bo to, co tam było przedtem to obraz rozpaczy, ale drzewa można sadzić duże kilkunastoletnie. Jadąc dzisiaj obok Placu zauważyłem drzewa od strony okrąglaka jest to bardzo pozytywne i bardzo mnie to cieszy.

  • kadyga 2006-08-06 11:37:22

    :) i ja przechodząc obok Placu zauważyłam 8 dość sporych klonów (chyba klonów) i baaardzo mnie to ucieszyło:) Jak wcześniej napisał Szanowny Pan Gąsior prace trwają może więc zbyt szybko wyraziłam swoją opinię na temat zieleni. Większość terenu przeznaczonego pod zieleń obsadzona jest kwiatami i to mi się niepodoba, dochodzą jednak drzewa więc może coś z tego będzie. Poczekajmy do zakończenia prac. Ocenimy ostateczny efekt:)

    pozdrawiam w tę deszczową niedzielę

  • tra23twa 2006-08-07 13:40:05

    A dlaczego tak się upieracie na drzewa na rynku?
    z tego co widziałem na starym rynku w Warszawie drzew nie ma. w Krakowie zielone na rynku to kwiatki kwiaciarek.
    z historycznego punktu widzenia na rynkach dawnych miast drewniane bywały jedynie szafoty i pręgierze.
    ze swej strony postuluję przywrócenie historycznego kształtu rynku Sochaczewskiego z odbudową pierzei południowej (tam gdzie rośnie park. a dlaczego rośnie? bo w wizjii gomułkowskich urbanistów drzewa miały stwożyć brakującą pierzeję) i budową nowego ratusza (lub innego obiektu użyteczności publicznej) w jego dawnym położeniu (tu gdzie stoi ten (brak mi słów) pomnik).
    zapraszam do dyskusji.

  • Kira 2006-08-07 21:44:52

    ;-) ..a szafoty i pręgierze od kiedy powinny być tra23twa.? Rozwiązałoby to, co prawda parę problemów socho, ale trudno mi sobie wyobrazić żeby poza tym znalazło się kilkanaście osób, które będą się dobrowolnie batożyły tak np. w samo południe.;-)

    A tak poważnie to, o jaki kształt historyczny rynku ci chodzi ( wiek?). Sochaczewski rynek lokacyjny był mniejszy o 1/3 od obecnego i miał chyba wymiary 60 x 90, przypominał więc rynek Starego Miasta w Warszawie. Chcesz jeszcze tu wcisnąć ratusz który owszem kiedyś się tu znajdował ? ale po co :/
    W dzisiejszych czasach !!!!.
    Nieśmiało przypominam ze rynki były najczęściej miejscem handlu, co dodatkowo utrudnia sprawę wg twojej wizji.
    Jakoś miejsca nie widzę do realizacji, ciasno się robi.
    Może niech zostanie jak jest. W końcu „wizja gomułkowskich urbanistów” też jest już historią.
    A drzewa niech rosną, tylko żeby nie zapomnieli o gołębiach;-)
    jakoś mi ich brakuje w socho

    pozdrawiam
    Lena

  • Reklama
  • tra23twa 2006-08-08 10:09:30

    szafoty i pręgierze są zgodne z wizją sądownictwa obecnie jaśnie kwaczącego, do końca kadencji jeszcze trochę... więc może chcąc, nie chcąc i jedno i drugie zagości na sochaczewskim placu ....

  • Kira 2006-08-08 21:55:09

    ... szafoty to pewnie jeszcze długo nie zagoszczą na placach,
    ani tu, ani w innym miejscu naszego kraju :-)

  • dośka 2006-08-09 20:06:36

    oczywistym dla wielu pozostaje fakt, iż nie jakość inwestycji lecz ich rozmach, bo nawet niekoniecznie ilość, ma być wizytówką, miejmy nadzieję wkrótce ustępujących, władz miasta. Co do opini na temat przebudowy Placu, dziwię się wszystkim tym, co optują za takim marnotrastwem naszych pieniędzy.W Sochaczewie jest wiele innych, bardziej intratnych co do inwestycji iejsc, w obrębie których, poza uroczymi zieleńcami, można stworzyć choćby ogródki gastronomiczne, sezonowe ogródki piwne, cukiernie.Miejsca, które miałyby szansę stać sie jak niegdyś sławetna"muszla"terenem spotkań młodzieży, gdzie nie balibyśmy się wyjść wieczorem na spacer, czy posiadówę.Dlaczego nikt nie zainteresuje się parkiem przy szkole muzycznej?Czy jest on miejscem spokojnym i bezpiecznym, wskazuje nie tylko ostatnie, tragiczne zdarzenie. Co robi w tym czasie policja?Litanię pobożnych życzeń rozwijać można bez końca.Jednak co do samej modernizacji Placu Kościuszki, moim skromnym zdaniem wystarczyłoby wybrukowanie alejek w przestrzeniach między stylowymi latarenkami i rosłym drzewostanem, który miałby szansę być, gdyby nie "zastaw się a postaw się" naszych DECYZYJNYCH.Koszt na pewno mniejszy, a i książkę możnaby było poczytać..

  • Likeu 2006-08-09 22:08:25

    tak nie spotakałam w tej dyskusji nikogo ( podwójne zaprzeczenie tylko w naszym języku jest dopuszczalne) kto by, jak piszesz "optował za marnotrastwem". W zasadzie nie rozumiem co to znaczy, ale z tym sobie poradzę. Martwi mnie to, że ni jak nie zrozumiałam stwierdzenia, że jest wiele miejsc, w których można stworzyć ogródki gastronomiczne. Kto to miałby niby zrobić, Stwórca ogródków?
    A co do muszli to rzeczywiście była miejscem spotkań młodzieży ale winno piwnej, w którą zakładam miasto nie chce inwestować.
    Co do "brukowania przestrzeni między stylowymi latarenkami" - traktując z należnym szacunkiem pomysł - odpowiem, że pomysł w realizacji droższy od obecnego, choćby z powodu takiego, że obejmuje drzewa, o których piszesz. Z resztą dziwnym wydaje się miesce w środku miasta ( ruch samochodów, pieszych, przystanki autobusowe) w którym to miałby ktoś tam czytać.

  • Likeu 2006-08-09 22:22:45

    tak, przez pamieć o tych których ta tragedia dotknęłą, proponuję nie wspominać żartobliwie o szafotach czy pręgieżach, z racji na szubiennicę która niemcy ( tak! małą literą) postawili swego czasu na ulicy (obecnie) Wąskiej na tyłach budynku zajmowanego dziś przez Pekao SA.
    ponieważ ta swołocz powiesiła człowika, który za pierwszym razem się zerwał - ponownie. ( zgodnie z tradycją daruje się wtedy człowiekowi życie) temat szubiennic i temu podobnych proponuję zakończyć.

  • Gąsior 2006-08-10 07:38:15

    Likeu, przecież tu nie chodzi o plac, a raczej o psychoterapię i odreagowanie.
    Przeciwnicy burmistrza nie mogą przeżyć, że udało się przeprowadzić tę inwestycję i teraz mamy: a to drzewka nie takie, a to fontana, a to może zrobić plac na muszli, a to w środku lasu, itd., itp.

    Jest to trochę śmieszne, trochę już męczące. Nie powiedziałbym, że po brzebudowie plac jest jakoś szczególnie "wypasiony" i nie wiem, niby na co zostały wyrzocone te pieniądze. Są ławki, parę drzewek... Zresztą wielu domaga się utworzenia na placu parku (a może i lasu). Wtedy jednak nie mielibyśmy do czynienia z placem, tylko z parkiem, etc.

    Poza tym jest naprawdę duża szansa, że przebudowa otrzyma dofinansowanie unijne, które praktycznie dla miasta oznaczać będzie zbudowanie placu za darmo. Nie jest to jeszcze przesądzone i trzeba poczekać, ale jest duża szansa.

    Te ataki są jednak tak groteskowe, iż mam świadomość, że odpowiadając na nie, biorę udział w pewnego rodzaju psychozie.

    A jeśli chodzi o czytanie książek. Wiesz, Likeu, jak oddadzą ten plac, to ja tam pójdę z gazetką, czy książką i sobie poczytam. Zobaczymy co z tego wyjdzie... Miłosz pisał gdzieś, że czyta się dobrze tylko w domu, w pomieszczeniach zamkniętych. Otwarta przestrzeń, jaka by ona nie była, odrywa nasze myśli od tekstu. Mimo to pójdę. To będzie taka obywatelska manifestacja poparcia dla przebudowanego Placu Kościuszki.

    Ale jestem przekonany, że dzięki staraniom takich ludzi jak Łukasz Popowski, który bada ruiny zamku, w ciągu kilku najbliższych lat zmieni się również otoczenie zamku i muszli. Może, kiedy przyjdą tam normalni spokojni ludzie i przegnają przesiadujących tam drechów, będziemy się cieszyć także tym miejscem.

    Przy czym zaznaczam, że na muszli przesiaduje też normalna młodzież. Tyle że często jest zaczepiania przez owych niedorobionych fighterów.

    Wiesz, Likeu, prawie nigdy nic nie wygląda dokładnie tak, jakbysmy sobie tego życzyli. Krytyka jest dopuszczalna i uprawniona, ale w pewnym momencie staje się po prostu małostkowa. Szczególnie trudno, krytykuje się sprawy normalne i oczywiste. Dla mnie ładny plac w środku miasta jest czymś takim.

  • KakaDu 2006-08-10 14:23:13

    Mam kilka pytań odnośnie PK, a mianowicie dlaczego projekt przebudowy placu został wykonany przez firmę z Warszawy? Czy był rozpisany jakiś przetarg na wykonanie projektu? Dlaczego projektu przebudowy nie wykonywała firma z Sochaczewa, która znałaby sochaczewskie realia i potrzeby? Po drugie: nasadzenia z tego co zobaczyłam wykonuje inna firma, niż projektant. Zakładam, ze jest ona podwykonawcą i musi stosować się do planu wykonanego przez firme warszawską. Może więc pozwolić firmie PHU Karlina Zalewska, która wykonuje nasadzenia, na pewne zmiany dotyczące zieleni? Na pewno firma ta będzie lepiej wiedziała co by się przydało na "patelni". Po trzecie: projekt zakłada ustawienie pięknych ławeczek, stylizowanych na strarodawne, podobnie jest z latarniami. A przystanek autobusowy ma być nowoczesny, ze szklanym dachem - nie dość że za bardzo nie będzie pasował, to jeszcze mało praktyczny, zwłaszcza w lato. Czekający na autobus będą mieli bowiem możliwość albo posiedzieć na patelni, bo 6 kulistych klonów cienia dużo nie da, albo w saunie. Ciekawe... Co do miejsc parkingowych, to fakt, zawsze jest gdzie zaparkować na mieście - albo na zakazie przy ulicy Warszawskiej, albo na zakazie przy Staszica, albo proponuję na miejscach zarezerwowanych dla UM. I tu nasuwa się pomysł: w planie jest 5 parkingowych przy Placu Kościuszki, no może 6, nie pamiętam, z czego jedno dla niepełnosprawnych. Proponuję posadzić tam pana w takiej małej fajnej budce i co godzinę losowanie - szczęśliwiec zaparkuje ;-), no i miejsce pracy powstanie.

  • Jacek 2006-08-10 14:27:02

    Miałem już się nie odzywać ale jednak nie moge wytrzymać.
    Andrzej, teraz ja nie wiem czy ty poważnie mówisz czy żartujesz.
    Na wypychanie ruchu samochodowego z centrum mogą sobie pozwolić miasta, które mają bardzo dobrze rozwiniętą sieć komunikacji miejskiej. W Sochaczewie natomiast, do niektórych dzielnic autobusy wogóle nie docierają, a w niektórych kursują 3-4 razy na dzień.
    Ja teraz staram się jak najwięcej jeździć na rowerze ale jak przyjdzie zima to już nie będzie tak dobrze. Poza tym niektórym ludziom na jazdę na rowerze nie pozwala zdrowie albo poprostu nie mają czasu. Także ten argument jest conajmniej śmieszny. To samo tyczy się spaceru. Jeżeli już mam spacerować to wole iść do lasu na przykład. Czytanie książki na tym placu, kilka metrów od ruchliwej trasy, w hałasie i smrodzie spalin, też wydaję mi się poronionym pomysłem.
    Owszem, ładnie teraz wygląda ten plac. Ale można było zachować jednocześnie jego funkcjonalność. Teraz jest ładny ale bezużyteczny.
    Jeśli chodzi ogólnie o sens wydawania pieniędzy na tą przebudowe to ja też należę do tych ludzi, którzy uważają, że są dużo wżniejsze sprawy w naszym mieście. Jeśli wszyscy mieszkańcy Sochaczewa mieliby już asfaltowe drogi, chodniki, doprowadzoną wodę, kanalizacje, oświetlone ulice to owszem, można pozwolić sobie na budowę pomników, placów, fontann, wodtrysków i innych tego typu dupereli. Niestety bardzo duża część mieszkańców miasta nie ma zapewnionych tych podstawowych rzeczy. Pewnie gdybym mieszkał w centrum to też byłbym zadowolony i przyklaskiwał: "bardzo dobrze, że miasto zaczyna ładnie wyglądać, co mnie obchodzi, że ktoś nie ma drogi czy chodnika". No ale mieszkam na obrzeżach i dla mnie ta polityka wygląda na "zastaw się a postaw się".
    Mówisz o możliwości zwrotu pieniędzy z kasy UE. A ile zostanie zwrócone? Wydaje mi się, że gdzieś czytałem, że w najlepszym przypadku będzie to 60%. Także te pozostałe 40% to nadal bardzo dużo.

  • Gąsior 2006-08-10 15:03:06

    Moja prozpocyja - w nocy plac rozebrać, odbudować efektowne klomby i parking i będzie git.

    Niektórzy to, niektórzy tamto, przystanek secesyjny, czy rokoko, dęby, czy sosenki, bluszcz czy bratki. Niektórzy wolą rower, inni hulajnogę, jedni ogórki, inni... Takie rozmowy można prowadzić w nieskończoność...

    To są, Jacku, argumenty tego rodzaju.

    Też nie mam drogi pod domem i nie narzekam. Bo jest coś takiego, jak dobro wspólne, dobro społeczności, dla którego warto czasami poświęcić własne, partykularne dobra. No ale, że nie każdy to rozumie, to już jest inna sprawa.

  • Kira 2006-08-10 17:48:16

    Przeczytałam twojego posta Likeu

    tak, przez pamieć o tych których ta tragedia dotknęłą, proponuję nie wspominać żartobliwie o szafotach czy pręgieżach, z racji na szubiennicę która niemcy ( tak! małą literą) postawili swego czasu na ulicy (obecnie) Wąskiej na tyłach budynku zajmowanego dziś przez Pekao SA.
    ponieważ ta swołocz powiesiła człowika, który za pierwszym razem się zerwał - ponownie. ( zgodnie z tradycją daruje się wtedy człowiekowi życie) temat szubiennic i temu podobnych proponuję zakończyć.


    Po pierwsze to:
    HA HA HA HA HA HA HA HA :/

    Po drugie:
    w obliczu ludzkiej tragedii i „nieszczęścia” należy zachować powagę a czasami milczenie.

    Więc milczę
    Lena

  • Likeu 2006-08-10 18:02:55

    tego HA HA HA nie zrozumiałam.
    widać ciemnam :)

  • Kira 2006-08-10 18:36:35

    :-) a po co zaraz rozbierać Gąsior !!!

    wystarczy że będziemy pamiętać najczęściej oceniamy ludzi nie po tym co piszą, mówią lub jaką frakcję polityczną reprezentują lecz po tym co zrobili.
    Już niedługo ludzie będą mogli sami ocenić czy ten plac w takiej formie miał rację bytu czy nie.
    A o tym radzę pamiętać (zwolennikom i przeciwnikom),
    w końcu mamy wybory.

  • Jacek 2006-08-10 19:37:02

    Też nie mam drogi pod domem i nie narzekam. Bo jest coś takiego, jak dobro wspólne, dobro społeczności, dla którego warto czasami poświęcić własne, partykularne dobra. No ale, że nie każdy to rozumie, to już jest inna sprawa.

    Tutaj masz racje. Absolutnie tego nie rozumiem. Dlaczego przerobienie placu w centrum miasta (co służy tylko i wyłącznie poprawie estetyki) jest dla dobra społeczności a np. utwardzenie drogi, budowa chodnika czy doprowadzenie kanalizacji (co znacznie ułatwiłoby życie mieszkańców) to jest moje własne, partykularne dobro?
    To jest kwestia priorytetów, które moim zdaniem są w tym przypadku bardzo źle obrane.

  • dośka 2006-08-10 20:10:35

    Rozumiem jak najbardziej kwestię dobra wspólnego, tylko,że w tym przypadku byłoby to adekwatne, gdyby chodziło o budowę np.autostrady.Nadal uważam, iż poczyniona na PK inwestycja, wobec innych potrzeb, jest marnotrastwem. Nie kwestinuję jednak faktu, iż efekt końcowy może cieszyć oko.Ale czy cieszy tych, którzy zmuszeni są przeprawiać się każdego dnia mostem w Chodakowie, który pokrywany jest nowymi łatami.. Czy napawa optymizmem mieszkańców okolic planowanego ronda projekt zmian organizacji ruchu na tej arterii?

  • Gąsior 2006-08-10 22:23:50

    A moim zdaniem są dobrze obrane.

    Natomiast jeśli chodzi o most w Chodakowie to leży on w ciągu drogi powiatowej, a zatem za jego remont odpowiedzialne jest starostowo powiatowe, a nie samorząd miejski.

  • Jacek 2006-08-11 10:04:41

    A moim zdaniem są dobrze obrane.

    To chyba kwestia miejsca pracy ;-p
    No ale zgodzisz się, że jest to polityka "zastaw się a postaw się"? Najważniejsze jest to jak wygląda centrum miasta i jak je będą postrzegać przejeżdżający, a to co dzieje się na obrzeżach i jak się żyje mieszkańcom schodzi na plan dalszy.

  • Likeu 2006-08-11 10:07:35

    Ja tylko nie rozumiem dlaczego w zakresie zieleni firma z Warszawy jest gorsza od firmy z Sochaczewa, która to ponoć zna, jak piszesz, sochaczewskie realia i porzeby - co to za realia ?( klimat arktyczny, czy tabuny słoni tratuja ogrodzenia?) i co to za potrzeby - sekwoje, bananowce, drzewa do ogródków gatronomicznych umieszczone w projekcie Stwórcy ogródkowego?
    No trudno, nie Wy zrobicie tym razem nasadzenia - życie!
    Ale to nie oznacza, że skoro kontrakt dostał kto inny to wszystko co robi jest be! od zieleni po miejsca parkingowe.
    Nieprawdaż?

  • KakaDu 2006-08-11 12:42:47

    Nie mam firmy która zajmuje się architekturą krajobrazu i nie rozumiem stwierdzenia "To nie wy zrobicie tym razem...". Firma warszawska wzięła kupę kasy za projekt, w którym umieściła nasadzenia z kwiatków, które tak bardzo są krytykowane i 6 klonów kulistych, po prostu ciekawi mnie to czy był rozpisany przetarg na wykonanie tego projektu.

  • linu 2006-08-11 12:49:25

    Ja tylko nie rozumiem dlaczego w zakresie zieleni firma z Warszawy jest gorsza od firmy z Sochaczewa, która to ponoć zna, jak piszesz, sochaczewskie realia i porzeby - co to za realia ?( klimat arktyczny, czy tabuny słoni tratuja ogrodzenia?) i co to za potrzeby - sekwoje, bananowce, drzewa do ogródków gatronomicznych umieszczone w projekcie Stwórcy ogródkowego?
    No trudno, nie Wy zrobicie tym razem nasadzenia - życie!
    Ale to nie oznacza, że skoro kontrakt dostał kto inny to wszystko co robi jest be! od zieleni po miejsca parkingowe.
    Nieprawdaż?


    chocby z takiego ze tu firmy mają gorzej sie rozwijać jak w Warszawie... jest trudniej, rynek zdobywania klientów zupełnie inny .. Chyba logiczne ze władza lokalna powinna stawiac na lokalne firmy nie?
    wiec nie truj Rossenzweig czy jak tam TOBIE na prawde...

  • Gąsior 2006-08-11 14:37:14

    Nie, Jacku, to nie kwestia miejsca pracy, choć na pewno Cię nie przekonam. Jeśli uważasz, że można mnie osądzać wedle takich kategorii, to, jest to Twoja sprawa oczywiście. Bo jak rozumiem, nie chodzi tu o położenie miejsca pracy.

    Nie jest to również polityka "zastawa się, a postaw się". Plac domagał się przbudowy od lat. Możemy toczyć tę dyskusję przez wiele miesięcy, jesli chcesz. Nie przekonamy siebie, to pewne, więc dalszego jej sensu nie widzę.

    Mnie się nieźle żyje, bo moje życie nie zależy od dróg, autostrad i placów. Albo inaczej, zależy, ale na samym końcu.

  • KakaDu 2006-08-11 16:03:16

    Panie Gąsior, chyba się Pan nieco zamotał w swoich priorytetach :-). Najpierw: przebudowa placu jest ważna. Później: Jest coś ważniejszego niż drogi, mosty - dobro wspólne, którym ma być P.K. (a drogi, mosty i chodniki nimi nie są??). Następnie: Drogi, mosty, autostrady, place i inne rzeczy są na samym końcu. Nikt z nas nie pisze tutaj, że nasze życie od tego zależy - nie przeczytałam nawet jednego takiego stwierdzenia i na pewno nikt tak nie myśli. Acha, Ty powinieneś to wiedzieć - był ten przetarg na wykonanie planu przebudowy czy nie było? Drażni mnie bowiem fakt, że ciągle słyszymy o "wspieraniu lokalnej przedsiębiorczości przez lokalne władze" a plan za dużą kasę wykonała firma warszawska. Coś tu się gryzie... No i ciekawe dlaczego nie przeczytałam nawet jednego posta na tym forum kogokolwiek, kto chwali pomysł przebudowy placu w taki właśnie sposób? Może nie zauważyłam... Jednem słowem: cieszmy się z nowego placu. Już go mamy. Czy ktoś chciał kwiatki, bluszcze, palmy czy cokolwiek innego - tak już zostanie :-) i wpływu na to nie mamy. Chyba że na burmistrza startować kochani!!! I trzymam kciuki ;-)

  • Gąsior 2006-08-11 16:28:11

    Powiem Pani szczerze, że męczy mnie już trochę to udowadnianie mi, że ja tem czegoś nie wiem, że się motam itd., itp.

    Odpowiadam na przyszłość: jasne, że nie wiem, jasne, że się motam, etc.

  • KakaDu 2006-08-11 19:22:31

    Ależ nikomu nic nie udowadniam, spokojnie :-). Jeśli uraziłam, to sorki, nie chciałam ;-). Ale może dowiem się jak to się stało, że akurat jakaś warszawska firma wykonywała plan przebudowy placu? Konkurs, przetarg, po znajomości, kaprys, ot tak? Bardzo jestem ciekawa. Pozdrawiam i więcej wiary w siebie życzę :-)

  • Gąsior 2006-08-11 20:59:11

    Nie, nie uraziła Pani, to by było pół biedy, zmęczyła Pani.

  • KakaDu 2006-08-12 08:34:42

    Szczerze mówiąc zastanawiam się czym zmęczyłam. Robi Pan z siebie takiego męczennika - "wszyscy mi mówią że nic nie wiem, że się motam". A przecież ja napisałam tylko 1 posta spośród wielu, które Pana atakują, więc to chyba nie ja tak bardzo Pana zmęczyłam. Acha, jeszcze jedno. Skoro wszyscy Panu to mówią, że Pan "nie wie", to może rzeczywiście tak jest i nie ma co robić z siebie publicznie męczennika :-) pozdrawiam i jeszcze raz więcej wiary w siebie życzę!

  • Gąsior 2006-08-12 08:44:56

    Nie jestem w stanie powstrzymać tej "psychoanalizy", ale może zdobędzie się Pani na dokładne cytowanie/czytanie moich postów...

  • KakaDu 2006-08-12 09:38:44

    Ok nie ma sprawy, analizowanie Pańskiej psychiki nie jest moim celem ani potrzebą i tego nie robię. Prosze jednak odpowiedzieć mi na następujące pytanie, które zadaję poraz kolejny i jak do tej pory nikt mi nie udzielił odpowiedzi na nie: Czy wie Pan jak to się stało że warszawska firma wykonywała plan przebudowy Placu Kościuszki? Był jakiś przetarg, konkurs czy nie było?



Reklama
Reklama