Reklama
  • metasekwoja2014-01-25 16:31:47

    No i poszły pod topór wszystkie topole za działkami w Chodakowie. To była piekna zielona ściana, zamieszkała przez różne ptactwo. Jak pieknie śpiewało od wiosny. Gdzie się podzieją te cudne wiewiórki? Miały tam tyle dziupli. A działki to będa juz teraz cały rok pod wodą, przecież takie okazałe drzewa piły wodę. Te karłowate thujki ani wiewiórki nie skryją, ani ptak wiekszy tam sie nie zagnieździ. Barbarzyństwo.

  • robroy 2014-01-25 17:56:09

    czy w Sochaczewie rządzi jakiś drwal-właściciel tartaku? z prędkością światła wycięto Staszica,drzewa na osiedlu w Chodakowie i teraz jak pisze  metasekwoja drzewa za działkami w Chodakowie,miejmy baczenie na Park Garbolewskich i na park przy muszli-podzamcze

  • metasekwoja 2014-01-25 18:29:03

    Nic nie da baczenie, to się odbywa tak błyskawicznie, że nim  ludzie się obudza, już wszystko uprzątnięte. W Chodakowie na Topolowej obcięte są wszystkie gałęzie drzew, zostały same pieńki.To po to, żeby nie gnieździły się ptaki.Rozumiem jeszcze jak jest to jakiś szlak komunikacyjny np. chodnik.Są to jednak miejsca, gdzie spokojnie mogłyby sobie te ptaszki kupkę zrobić,i nawieźć przy okazji trawnik.Na działkach kopią rowy, kładą rury, żeby odprowadzić wiosną wodę, a , takie potężne drzewa w pobliżu są wycinane.Przy Topolowej na miejscu drzew stawiane są blaszaki-garaże.Strasznie to wyglada.Ważniejsze samochody niż zdrowie ludzi. Co za bezmyślność.

  • robroy 2014-01-25 18:35:41

    a jak ja chcę wyciąć drzewo na swojej działce to mam problem-pozwolenia,ekspertyzy...trwa i trwa

  • Reklama
  • metasekwoja 2014-01-25 22:38:42

    A może radny Gaik mógłby nam dać odpowiedź,dlaczego topole zostały wycięte. Prawdopodobnie UM zwracał sie do Starostwa o wydanie pozwolenia na wycinkę. Ciekawe jaka jest wartość drewna pozyskanego z wycinki i ewentualnie na co zostały przeznaczone te pieniądze.Najczęściej słyszy się, że drewno idzie za usługę wycinki. Coś za drogie te usługi.Kto je wykonuje?Czy jest przetarg?Szanowni radni, czekamy na informację.

  • iks 2014-01-26 11:25:33

    Te tłumoki, które na to pozwoliły a nawet temu kibicowały będą zdychać przy pierwszym upale. Mam też nadzieję, że poczują szybko skutki pierwszej dużej ulewy.

  • metasekwoja 2014-01-26 11:54:26

    Oj masz iksie rację. Już siedzą w gorące dni po parasolkami. Tak boli serce jak pomyślę, że te ptaszyny będą wracały z ciepłych krajów do nas i po tej długiej męczącej drodze nie znajdą już swojego miejsca.Wielu działkowiczów, żeby nie zagrabiać działki na jesieni też walczyło z tymi drzewami.A pod tymi topolami spacerowało latem sporo ludzi. Już nie ma gdzie się schronić.A zwijają sie jak mrówki, żeby upłynnić drewno. Podejrzewam, że ma ktoś w tym interes.Cóż nikt jednak nie chce się tym zając.

  • metasekwoja 2014-01-26 11:57:29

    Teraz spiew ptaków kupuje się na płycie załączonej do waleriany.

  • Reklama
  • Nastro 2014-01-26 18:10:56

    Jak chcesz śpiew ptaków plus gratis ptasi pomiot na kapocie, to idź na plac Armii Ludowej. Tam ptasia kupa niedługo zasłoni (zasra) cały chodnik.

  • metasekwoja 2014-01-26 18:23:58

    Tak sobie mysle, że jak by to zależało od ludzi, to zabroniliby wschodzić słońcu i któregoś dnia obudzilibyśmy sie w ciemności.Otóż nie przeszkadza mi gówno na kapocie, upiorę albo wyrzucę.Z przyjemnością posiedzę na tym placu i posłucham ptaków, a jak ktoś boi się o ciuch to niech plac obejdzie, nie jest duży.

  • Reage77 2014-01-27 09:02:23

    O wycinkę drzew wnioskuje właściciel terenu. Jeśli uznaje on, że z jakiś względów drzewa mu przeszkadzają to chce się ich pozbyć i prawo daje mu taką możliwość. Nie ma w tym nic złego, wręcz przeciwnie. Każdy właściciel ziemi ma prawo do swobodnego nią dysponowania i to jest oczywista oczywistość.

  • mojito 2014-01-28 11:48:15

    Od 10 lat nie mieszkam już w Sochaczewie, ale w miarę regularnie zaglądam na stronę, żeby dowiedzieć się, co się dzieje. Sprawa wycinki jest dla mnie bulwersująca. Wystąpiłam do UM z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej na temat wycinek w ostatnich latach (to dobry sposób, można napisać maila i mają obowiązek dopowiedzieć w ciągu 14 dni).Okazało się, że skala wycinek drzew jest ogromna, ale dziwi mnie przede wszystkim tak duży wzrost wycinek. Poniżej przedstawiam dane, które dostałam z UM:

    Tabela dotycząca gospodarki drzewostanem na terenie  Gminy Miasto Sochaczew w latach 2010 - 2013

     

    L.p.

    Lata

    Liczba zgód na wycięcie drzew ogółem

    Liczba drzew w szt. na które została wydana zgoda

    Opłata za usunięcie drzew w zł

    Ilość drzew posadzonych  w zamian za usunięte

    Ilość kontroli w szt. dotyczących prawidłowości posadzenia drzew, w przypadku decyzji „opłatowych”

    1.       

     2010

            131

          891

    434994,06

           578

             5

     

    2.       

    2011

            168

        1607

    805097,08

           985

           13

     

    3.       

    2012

            193

        1728

    536352,01

          1028

           11

     

    4.       

    2013

            219

        1816

    836834,46

          1592

           15

     

    W Krakowie, gdzie mieszkam, a który jest 12 razy powierzchniowo większy od Sochaczewa wycina się średnio około 12 000 drzew rocznie (czyli proporcjonalnie w Sochaczewie wycina się ok 1,5 raza więcej niż w Krk). Do czego to doprowadziło? Do znacznego pogorszenia jakości powietrza, większej ilości zalań i podtopień (dorosłe drzewo pobiera około 1000 litrów wody dziennie i transmituje ją do atmosfery) i uszkodzeń od wiatru. Oczywiście, należy też brać pod uwagę zalesienie terenu - Kraków jest najmniej zalesionym dużym miastem, nie wiem, jak jest w przypadku Sochaczewa. Jednak ekspansywna polityka wycinania drzew doprowadziła do tego, że obecnie brakuje już terenów zielonych, na których można byłoby sadzić drzewa. Strzeżcie się.

    Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody konieczne są i nowe nasadzenia i opłaty. Należy uzyskać zgodę na wycinkę każdego nieowocowego drzewa w wieku powyżej 10 lat. Tak samo z krzewami.  Dziwią mnie tak niskie naliczone opłaty ( średnio 460 zł w ostatnim roku!), prawdopodobnei wielokrotnie odstępowano od naliczenia opłaty. Tutaj rozporządzenie ministra o opłatach: http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WMP20130000835&min=1 Płaci się za każdy centymetr obwodu drzewa! Tak niskie opłaty powodują, że znacznie szybciej wydrzewia się miasto, ponadto to ogromne straty dla budżetu (a można byłoby, za "normalne" stawki zrobić baaaardzo wiele)

    Druga kwestia to nierekompensująca ilość nowych nasadzeń, to nie jest nawet 1:1, a potrzeba nawet 1000 drzew żeby zrekompensować jedno stare jeśli chodzi o dostarczanie tlenu.

    Pada jeszcze pytanie, gdzie nasadzano nowe drzewa i czy dopełniono tego obowiązku. I kto i ile razy to sprawdził - niestety nie dostałam pełnej odpowiedzi z UM.

    Miejcie to na oku, pozyskanie nowych terenów zielonych jest właściwie niemożliwe.


  • Reklama
  • metasekwoja 2014-01-28 19:54:14

    JUż nawet tu przest ałam zaglądać, aż nagle widzę taki merytoryczny wpis,że serce się raduje.Ale cóż zrobić ajk my tyloko sobie piszemy a nikt nie ponosi za to odpowiedzialności.Osoba, której są wymierzył karę za nielegalną wycinkę drzew i kradzież tego drewna kilka lat temu do  niedawna pracował na tym samym stanowisku.Kary nie zapłacił, bo uzyskał prawdopodobnie pomoc na różne odwołania, że w końcu niby nie wiadomo kto powinien zapłacić.Nie ma odpowiedzi, co sie dzieje z pieniędzmi uzyskanymi za te potężne drzewa.To są wielkie kwoty. Niestety emale pisane do UM kończą się odpowiedzią, że drzewa zagrażają ludziom, a  nie ma rakcji żadnego radnego. Nikt przecież nie odezwał sie na tym forum.Dziękuję Pani Annie za troskę o nasze miasto, o poświęcenie czasu na zbadanie sprawy, jest to szczególnie cenne, że juz Pani nie mieszka w Sochaczewie.Pani  Anno, dane przytoczone przez Pania to tylko legalna wycinka.Jeszcze więcej drzew jest tak okaleczona, tak obcieta, że to są słupy telegraficzne.Zostawia się  kilka cienkich galązek i mówi się, że to było czyszczenie drzewa.Drzewo wg przepisów może mieć wycięte 15-20 proc. gałęzi i musi zachować pokrój taki, żeby nawet bez liści poznać jakie to drzewo.Niestety nikt tego nie kontroluje, a telefon do Wydziału Ochrony Srodowiska nic niedaje, tam na człowieka który chce ratować zieleń w mieście patrzy się jak na wariata.Jeszcze raz Pani dziekuję. Pozdrawiam.

  • mojito 2014-01-28 23:11:10

    Dlatego warto pisać oficjalne maile z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej i zapytywać o każde wycinane drzewo. Żałuję, że nie dopytałam o więcej kwestii, np. czy w Sochaczewie jest zrobiona inwentaryzacja zieleni i jeśli tak, to dla jakich obszarów oraz ile wykryto nielegalnych wycinek i jakie opłaty nałożono. Postaram się jeszcze zadziałać w tej sprawie. Nie warto się poddawać, bo chociaż nie ma zbyt wielu "obrońców przyrody", nie da się żyć w mieście bez drzew. Jeśli chodzi o okaleczanie drzew, poprzez nadmierne wycinane korony, należy wówczas zgłosić burmistrzowi taki przypadek, a ten powinien wymierzyć karę administracyjną za utratę żywotności drzewa. Nie oznacza to, że drzewo musi obumrzeć przed wydaniem kary. Wymierza się karę ale odracza jej zapłatę na 3 lata, a jeśli drzewo przeżyje i odrodzi koronę ( która jest integralną częścią drzewa!) karę się umarza. Ze względu na to, że drzewo to i korzenie i pień i korona nie można uszkadzać "pielęgnując" korony czy korzeni i twierdzić, że drzewo się zachowało. Postaram się też znaleźć opinie na ten temat.

  • metasekwoja 2014-01-28 23:29:02

    Pisałam także meile do  Burmistrza, przekierowywał do Wydziału Ochrony Środowiska, a stamtąd wracała stara śpiewka, zagrażają blokowi, hali sportowej itp.Wspólnoty nie chca wydawać pieniędzy na grabienie liści więc tną.Ten ostatnio wyciety szpaler topoli nikomu nie przeszkadzał, róśł sobie za rodzinnymi ogródkami działkowymi, oddzielał działki od zakładu produkującego beton. Teren działek jest podmokły, od trzech lat  przez całą wiosnęstoi woda po kolana.Wygniły wszystkie drzewka na działakch. Te olbrzymie drzewa wypijały dużo wody. Strach pomysleć o wiośnie.Poza tym widok był piękny, zielona ściana pełna ptaków, wiewiórek. Teraz jest widok na olbrzymie zbiorniki betonu, na dźwigi i hałdy piachu.Błędem było pozostawienie w gestii samorządów ochrony przyrody. Urzędnicy wolą  nie narażać się wyborcom więc zgadzają się na wszystko.Jesli mogłaby Pani podrążyć temat w UM z sympatii do Sochaczewa, będziemy wdzięczni.

  • Yolka 2014-01-28 23:33:25

    Bardzo dziękuję, za zainteresowanie tym tematem! Mam wrażenie, ze naszym lokalnym włodarzom chodzi tylko o jakieś wojenki i brutalnie mówiąc - dorwanie się do koryta, pozatrudnianie znajomych, którzy zdalnie popracują, pobawią się w urzędach, a kompletnie nie znają się na swoich obowiązkach. Nie wiem, czy jest ktoś taki jak architekt zieleni miasta, czlowiek odpowiedzialny za miejską zieleń w UM. Jeśli jest, to dlaczego nie odezwie się? A może wszystkowiedzący radny Gaik odpowie, czy może sprawa zbyt małego kalibru? Sochaczew bez drzew, bez obciachu w urzędach - czy to dobre miejsce dla mieszkańców, czy tylko dla znajomych burmistrza i starosty?

  • metasekwoja 2014-01-28 23:49:31

    Ja też liczyłam, ze radny Gaik się odezwie, wszak dotyczy to jego terenu.Oni maja swoje interesiki, a zieleń ? Zastanawiam się czy to  też nie interesik.Nie można się dowiedzieć  ile np. UM zarobił na sprzedaży drewna w tych topól, kto wziął pieniądze i ile za drewno z drzew okalających chodakowską piekarnię.W dzieciństwie mieszkałam w pobliżu piekarni. Pamietam, że mieszkańcy pobliskich bloków walczyli, żeby piekarnia była obsadzona zielenią, żeby nie dymiła, żeby drzewa zatrzymywały pył.Faktycznie.teren piekarni został pięknie zagospodarowany. Dużo zieleni, porządek. Teraz drzewa stanowiły oazę zieleni. Nikomu nie wadziły. Kto miał w tym interes?

  • Reklama
  • mojito 2014-01-28 23:50:27

    Napisałam do UM następujące pismo:

    Szanowni państwo,

    bardzo dziękuję za udzielone informacje. Działając na mocy ustawy o dostępie do informacji publicznej, proszę o informację:

    a) jak wiele wykryto, w ciągu ostatnich 4 lat z podziałem na lata, nielegalnych wycinek drzew?

    b) jakie nałożono kary administracyjne za nielegalne wycinanie drzew w ciągu ostatnich 4 lat  z podziałem na lata?

    c) ile wykryto przypadków nadmiernie wycinanych koron drzew i innych niewłaściwie przeprowadzanych "zabiegow pielęgnacyjnych? w ciągu ostatnich 4 lat?

    d) jakie nałożono kary administracyjne za niewłaściwe przeprowadzanie zabiegów pielęgnacyjnych w ciągu ostatnich 4 lat?

    e) czy miasto posiada inwentaryzację zieleni, a jesli tak, to jakich obszarów?

    f) co dzieje się z drewnem z wyciętych drzew, z terenów, których właścicielem bądź zarządcą jest miasto bądź spółki publiczne?


    Dam znać, co odpowiedzieli. Odnośnie jeszcze kwestii niewłaściwych zabiegów "pielęgnacyjnych" i pozbawiania drzew koron, znalazłam opinię, o której wcześniej wspominałam:

    "prof. Wojciecha Radeckiego z Instytutu Nauk Prawnych PAN, w czasopiśmie ZIELEŃ KOMUNALNA 5 (8)/2007, reprezentuje zgodny z pozostałą literaturą przedmiotu pogląd (który podzielam), iż cyt. „kluczowym dla pierwszej i trzeciej postaci deliktu z art. 88 ust. 1 [- ustawy o ochronie przyrody – przyp. wł.] jest pojęcie zniszczenia które stanowi klasyczna kategorie prawa karnego. Przyjmuje się, że zniszczenie jest wyższym stopieniem dewastacji i polega na takim uszkodzeniu, przy którym przywrócenie do stanu poprzedniego nie jest w ogóle możliwe. Ponieważ w art. 88 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody zarówno w pkt 1 jak i pkt. 3 mamy wyraz zniszczenie, przeto samo „uszkodzenie” drzew lub krzewów nie wyczerpuje znamion deliktu administracyjnego.
    W tej sytuacji ciężar interpretacji przepisów tkwi w odróżnieniu zniszczenia od uszkodzenia tak swoistego przedmiotu ochrony prawnej jakim są elementy żywego świata przyrody. Wskazówek interpretacyjnych dostarczają przepisy art. 88 ust 3~5 ustawy o ochronie przyrody, które pozwalają przyjąć dwa kryteria zniszczenia – utrata żywotności oraz niemożliwość odtworzenia korony drzewa. Przy czym w odniesieniu do drzew kryteria te maj charakter alternatywny co oznacza, że drzewo należy uznać za zniszczone mimo zachowania żywotności, jeżeli odwożenie korony drzewa jest już niemożliwe.". 
    Nadto zgodnie z wyrokiem Ośrodka Zamiejscowego w Rzeszowie, z dnia 6 listopada 1996 roku, (sygn. akt SA/Rz 1055/95, publikowany: “Samorząd Terytorialny” 1997 r. Nr 12 str. 69) w którym wskazał:
    TEZA 1.- Cechą wyróżniającą drzewo wśród innych roślin wieloletnich ( trwałych ) jest posiadanie jednocześnie pnia i korony. Brak więc np. korony pozbawia roślinę wieloletnią przymiotu drzewa, wobec którego zastosowanie mają przepisy..".

  • Yolka 2014-01-29 00:05:12

    Fajnie, widać że masz o tym pojęcie! Jestem ciekawa, co odpiszą. Ale swoją drogą - szkoda tych drzew, bo szkody nie da się odrobić!

  • metasekwoja 2014-01-29 08:25:14

    Szkody nie da sie odrobić. Wyginiemy prawdopodobnie jak dinozaury. Tak jak napisała Mojto, za jedno drzewo trzeba by posadzić 1000, żeby je zastąpić.Topoli bardzo szkoda,w liściach pod drzewami gnieżdziłly się przecież zwierzątka takie jak jeże np..Cóż ważny jest grill i porządek.Ostatnie lata to pogrom drzew w mieście.Dziękujemy jeszcze raz za zajęcie się tą sprawą i oczywiści oczekujemy na dalsze informacje.Pozdrawiam.

  • metasekwoja 2014-01-29 08:50:37

    Wcześniej w wątku Wicinka drzew W Chodakowie, zamieściłam przykład takiej wycinki.Na pierwszym planie ściete 4 drzewa na wys. ok. 2m i rozwieszone na nich sznurki na pranie.W dalszym tle ogołocone doszczętnie z gałązek drzewa.Link otwiera się przy trzecim chyba wpisie. Pierwszy był nieudany.Nie było reakcji ze stwony UM na ten wpis.Nie wiem, czy to jest samowolka czy nie.

  • metasekwoja 2014-01-29 10:31:20

    Mojto. Podaję swój adres:  stefangasior@o2.pl  w razie potrzeby.

  • redakcja 2014-01-29 15:47:40

     BARDZO SŁUSZNA DECYZJA O WYCINANIU SZPETNYCH, BRZYDKICH DRZEW, WRESZCIE KTOŚ POMYŚLAŁ :)

  • Yolka 2014-01-30 22:10:26

    Tak sobie myślę, że jak to się dzieje, że tam gdzie ty- Olaf, się odezwiesz - ludziom przestaje się chcieć gadać /pisać/. Urąbiesz każdą gadkę. Burmistrz powinien wziąć cię na rzecznika!
    Amen.

  • Reklama
  • metasekwoja 2014-01-30 22:14:10

    Yolka, podobało mi się.Dobra odpowiedź. Faktycznie tak jest.

  • redakcja 2014-01-31 10:15:18

     Yoka Burmistrz ma już rzecznika, a to jedyny kraj na świecie i pierwszy raz w Polsce że Stańczyk został Prezydentem :))))
     Ale w koło jest wesoło, drzewo jest drzewo, dobre na opał do kominka, koło mnie powycinali i bardzo się z tego powodu cieszę

  • mojito 2014-01-31 16:09:38

    Mniej drzew, to mniej ptaków i wiewiórek, a więcej szczurów. Cóż, ja wolę wiewiórki.
    Poza tym nie znam nikogo, kto byłby przeciwny estetycznym drzewom, każde miejsce zielone może być estetyczne, tylko musi być zadbane. Nie oznacza to wycinki starych drzew i sadzenia młodych. Te młode też urosną. Ale muszę mieć odpowiednie warunki rozwoju, zarówno nieodpowiednie są dla nich asfaltowanie i uniemożliwianie rozwoju bryły korzeniowej, uszkodzenia kory jak i zbyt gęste sadzenie utrudniające rozrost korony i posusz. Jestem b. ciekawa jak na estetykę miasta wpływa pozbawianie drzew koron i robienie z nich "slupów".

  • metasekwoja 2014-01-31 16:20:00

    Korony drzew sa obcinane, żeby nie gnieździły się ptaki, bo moga zrobić kupki na pranie rozwieszone pod drzewami. Innym powodem są liście, które kiedyś nie przeszkadzały, ba nawet powstawały o nich wiersze i piosenki /w parku pod platanem, pani siadła z panem/.Zastanawiam się kiedy padną platany przed szkołą podstawową w Chodakowie. Tylko patrzeć kiedy. Z tego z ulicy Topolowej ma już ktoś piękna podłogę w altanie.Był taki piekny i zdrowy, a słoje miał srebrne.Kto go sprzedał?

  • metasekwoja 2014-02-01 22:24:28

    Czy radny Przemysław Gaik może dać nam odpowiedź na pytanie:Czy Urząd Miasta występował  do Starostwa o pozwolenie na wycinkę potężnych topól, rosnących za rodzinnymi ogródkami działkowymi.Czym UM motywował konieczność wycięcia tych drzew?W trybie dostępu do informacji publicznych mógłby się też dowiedzieć co stało się z pozyskanym z drzew drewnem, kto je kupił, ile zapłacił, na co UM przenaczył pozyskane pieniądze?Ogródki są położone na niskim terenie, od trzech lat zalewane. Te potężne topole piły wielkie ilości wody i w ten sposób poprawiały trochę ekosystem.Pan Gaik jest aktywny na tym portalu więc na pewno to przeczyta.Oczekujemy na odpowiedź.

  • redakcja 2014-02-02 15:11:07

    Sie kobita drzewa uparła, kup se las będziesz miała dużo. Ja sądzę że raczej tak bo gdy chciałem aby koło mnie wycięto drzewa musiałem pisać pisma i przejść normalna procedurę Urzędowa. Pani jest tak tępa iż podejrzewa miasto o jakąś samowolkę w tej sprawie?

  • mojito 2014-02-03 21:41:14

    Być może Pan tak dużo spędza czasu na pisaniu zajadłych postów na forum, że nie zauważył, że mamy rok 2014 i demokrację, której integralną częścią jest możliwość kontrolowania decyzji wydawanych przez urzędników.Wystarczy poczytać kilka tematów z ostatniego miesiąca, żeby wiedzieć, że kontrole w urzędach mają jednak jakiś sens. 

  • mojito 2014-02-03 21:41:15

    Być może Pan tak dużo spędza czasu na pisaniu zajadłych postów na forum, że nie zauważył, że mamy rok 2014 i demokrację, której integralną częścią jest możliwość kontrolowania decyzji wydawanych przez urzędników.Wystarczy poczytać kilka tematów z ostatniego miesiąca, żeby wiedzieć, że kontrole w urzędach mają jednak jakiś sens. 

  • redakcja 2014-02-04 10:43:27

     Demokracja Socjalistyczna to choroba która powoduje różnego typu patologie i m.in. kraj Służb agentów i wszechobecnej korupcji.   m. in. temu służą wszelkiego typu kontrole. Ja walczyłem o wolny Kraj a nie kraj Służb Specjalnych jaki nam gotują Partia Obciachu  oraz siki Macierewicza

  • metasekwoja 2014-02-04 18:26:37

    Okazuje się, ze wycięcie 23 topól, ośrednicy 150-200 cm, czyli obwodzie 500cm zarządził właściciel firmy brukarskiej, p. Winnicki. Wpłynęło zapytanie do Zarządu sąsiednich ogródków działkowych o opinię. Działkowcy wyrazili zgodę jedynie na przycięcie drzew o połowę, żeby miały gdzie mieszkać wiwiórki i ptaki, a gałęzie by się odmłodziły. Niestety drzewa padły.Teraz mamy widok nie na zieleń tylko na hałdy piachu i cementy, na wysokie [pojemniki betonu i pracujące całe dnie dźwigi. Kto je wycinał, czy był ogłoszony przetarg na wycinkę, co się stało z drewnem z 23 bardzo wysokich i grubych topól?. Kto dokonał wyceny drewna, kto je kupił i na co miasto przenaczyło te pieniądze?Czy żaden radny nie zagląda na sochaczewski portal? Przecież tu są opinie mieszkańców.Myśle, że przyszli wyborcy powinni sobie wyrobić zdanie na temat zainteresowania naszych radnych sprawami mieszkańców. Przed wyborami a i owszem, będą nawiedzać nawe nasze mieszkania.

  • metasekwoja 2014-02-04 18:30:05

    Drzewa rosły na terenie miejskim, nie wiewm dlaczego chciał je wyciąć p.Winnicki. 

  • Yolka 2014-02-04 23:54:51

    Masz rację metasekwoja! Jeśli to prawda, ze nasze władze wykonują "prośby" lokalnych byznesmenów i mają gdzieś interes ogółu wycinając wszystko co się im nie podoba, to nasze miasto już zupełnie schodzi na psy! Przed wyborami znów się okaże, że wszystko dla mieszkańców, o mieszkańcach, z myślą o mieszkańcach i ble ble ble... Ci wszyscy obrońcy moralności dziwnie wypowiadają się tam, gdzie można komuś dowalić, ale tam gdzie ktoś ma pieniadze i znajomości to dyskretnie milczą. Denerwuje mnie pouczanie gaików w sprawie moralności, ale gdy naprawde chodzi o sprawy ważne dla wszystkich, głosu nie słyszę. Wszyscy są po jednych pieniadzach. Może znajdzie sie taki, który pomysli najpierw o mieszkancach a potem o korycie. Na takiego zagłosuję. i na takiego, ktory wreszcie wyjaśni kto lekko zgadza sie na wycinanie drzew i gdzie jest za nie kasa. I nie tylko mnie to interesuje!

  • mojito 2014-02-05 01:08:42

    Może własnie naliczanie odpowiednich opłat za wycinkę jest ratunkiem budżetu Sochaczewa? Może, gdyby naliczono opłatę za wycięcie topoli zgodnie z rozporządzeniem ministra - ponad 50 000 za sztukę, to byłyby pieniądze również na estetyczne, gustowne parki i komunikację miejską i proste chodniki?

  • metasekwoja 2014-02-05 07:34:38

    Gdyby radni pracowali społecznie wtedy byliby to ludzie z pasją. Kiedyś tak było, otrzymywało się zwrot utraconej w pracy dniówki i koniec. Teraz diety są zachęcajace, idzie kto żyw.

  • metasekwoja 2014-02-05 07:40:53

    W przypadku ostaniej wycinki z tej z terenu miasta, kto nalicza opłaty? Wydaje się, że Starostwo, bo to ono wydaje zgodę na to.

  • metasekwoja 2014-02-05 07:50:11

    W kwietniu 2007 r pan Winnicki wprzysłał do sąsiadującego ROD krótkie pisemko, że chce wyciąć 23 topole, nie podając nawet dlaczego. teren jest miasta, więc to nie miało sensu, nie miał prawa o to pytać. Zarząd ROD odpisał, że nie wyraża na to zgody,m że jego firma jest uciążliwa dla działkowców, ponieważ ładują całe dnie cement i piach do zbiorników na  beton a te drzewa oddzielały od tego zakładu.Działkowcy jedynie przychylili się do skrócenia drzew o połowę. Chodziło o to, żeby przeżyły gnieżdżące się tam wiewiórki i ptaki. Drzewa rosły w miejscu nie przeszkadzającym nikomu.Do końca stycznia tego roku był spokój. Aż tu przychodzimy na działki a drzewa leżą pokotem. Zadziwiające jest to, że błyskawicznie te potężne  pnie są gdzieś wywożone. Gdzie? Za ile? Jest wiele niejasności, niestety jak sami państwo widzicie, nie odezwał się żaden radny.

  • metasekwoja 2014-02-08 07:05:25

  • redakcja 2014-02-08 12:42:19

     No niestety żyjemy w takim kraju gdzie kapitalistom wydaje się że oni mogą wszystko, stać ponad prawem i o zgrozo ponad zdrowym rozsądkiem

  • robroy 2014-02-08 14:17:27

    a co? młody ma mieć luz i przestrzeń żeby nie przywalić w jakąś topolę nowym Cayenne albo inną beemwicą,torowisko na Staszica mu oczyścili? oczyścili! jest jeszcze parę drzew do usunięcia w tym zarośniętym Sochaczewie

  • metasekwoja 2014-02-08 17:18:21

    Wierzcie mi te drzewa nikomu w niczym nie przeszkadzały, a wręcz odwrotnie piły wodę i trochę osuszały nasze podmokłe, zalewane od trzech lat działki. Na działkach wypadły drzewa, jest pustynia. W tych topolach, w dziuplach żyły wiewiórki. Na działkach specjalnie niektórzy sadzili orzechy, żeby patrzeć jak się nimi częstują. I co pojechały z topolami do tartaku.Nasze działki straciły wartość rekreacyjna. Od zakłady oddzielał nas pas zielonych drzew. Teraz mamy widok na  zbiorniki z betonem, na pracujące maszyny.Teren był miejski, nic tam nie bedzie na razie budowane więc po co. Nie ma wytłumaczenia, a koze jest ale trudno to udowodnić.Działkowcy i wiewiórki nie mają kasy.

  • metasekwoja 2014-02-09 11:22:41

    A ptaki już czują wiosnę.Pieknie śpiewają. Jakim trzeba być debilem, żeby za parę groszy zniszczyć im środowisko do życia. Nic więcej nie chcą tylko żyć. Dlaczego ludzie nie mogą zrozumieć, że każde najmniejsze zwierzątko jest równie ważne jak człowiek.

  • karol997 2014-02-09 11:40:26

    Teraz trzeba walczyć by nie wycieli pierzei południowej, jednego Parku w Mieście gdzie pod osłoną drzew można w lato posiedzieć, zadbać o ten teren i przegonić meneli. Wizytówka naszego Miasta jedyne tak zadrzewione miejsce w centrum.

    Karol

  • redakcja 2014-02-09 12:03:49

     Jeżeli mówicie o osuszaniu działki drzewami to polecałbym tzw. wierzby płaczące, dużo piją. Natomiast drzewa w mieście i przy drogach/ lipy i topole,klony / do  dla mnie raczej absurd PRLu. wielu z was  zapewne podróżuje po Europie i widzi jak wszędzie  zieleń jest  zaprojektowana przez architektów przestrzeni i krajobrazu, krzewy , iglaki, żywopłoty , to jest naprawdę ładne i spełnia tę samą rolę, a drzewa teraz sadzi się inne.

  • redakcja 2014-02-09 12:08:27

     Karol na mam nadzieję że chyba nikomu nie przyjdzie do głowy wycinać Parku przy Warszawskiej, no ale przydały by się tam działania kosmetyczne aby poprawić jego estetykę. Meneli trza gnać to racja,ale  do nich nie dociera chyba że picie w miejscach publicznych nie jest legalne. Niech idą do knajpy.

  • metasekwoja 2014-02-09 12:54:02

    /www.google.pl/search?q=topole&tbm=isch&imgil=CMb00JmRckwWyM%253A%253Bhttps%253A%252F%252Fencrypted-tbn0.gstatic.com%252Fimages%253Fq%253Dtbn  Tak stereotypowo pisze się o topolach. Poczytajcie trochę o nich. Wszak łatwo znaleźć wiadomości w necie. Popatrzcie jakie to piekne i magiczne drzewa. Przysyłam linka, nie wiem tylko czy sie otworzy. Co do skwerków zieleni w mieście, jak nie będziecie o to walczyć, to rano wstaniecie a po drzewach nie ma znaku. Jedno jest pewne, że spóchniałe, zmurszałe drzewa będą stały. Wycina się zdrowe i je spienięża. Miasto nie pobiera należnych opłat za wycinkę, żeby odtwarzać zieleń w mieście. Są na to tabele, które mówią ile trzeba naliczyc opłaty za drzewo w zależnosci od gatunku i grubości pnia.U nas sa to symboliczne opłaty, a więc się rąbie. Wszystkie drzewa wycięte w mieście zagra zagrażają zyciu. a to najczęsciej zdrowe okazy. Natomiast napoleońskie lipy trzymają się tylko na korze, grube gałęzie spadają na chodnik tuż przed nosem, nawet wtedy gdy nie ma wiatru.Na chodniku prze Galenem rośnie pochylone tak nisko drzewo, że nie można  prosto przejść chodnikiem.Oczywiście UM odpowie,że lipy stoją nie przy miejskiej drodze itp. Zdrowe drzewa przed przed halą sportową w Chodakowie wycięte pod osłoną nocy.Drzewo upłynnione w tempie błyskawicznym.  Osoba prawomocnie skazana za nielegalną wycinkę i kradzież drzew z alejki w Chodakowie do niedawna pracowała na tym samym miejscu. Nie pracuje teraz, bo podobo wyjechała za granicę. UM odpowiada, że za te 23 ogromne drzewa w 2015 lub 2016 roku coś posadzi. Na działkach odpoczywają ludzie w wieku emerytalnym, po co im małe drzewka za dwa lata. Wiewiórki, dzięcioły, sowy żyją w dziuplach, a dziuple maja drzewa wiekowe. Topole dożywają 200 lat, a te nasz miały penie ok. 100. Ile jeszcze mogły pożyć? Tam w upalne dnio spacerowali starsi, często chorzy ludzie. Tam mogły pospacerować matki z dziećmi w wózkach. Nie ma takiego miejsca w Chodakowie. Park to nie park tylko skwerek z jakimiś resztkami drzew, tekzę zniszczonymi niewłaściwą pielęgnacją. Firmy zajmujące się zielenią w mieście ograniczają wydatki, więc piękne kasztany na tym skwerku są obcinane prawie przy samym pniu. Mniej liści, mniej sprzątania. Nikt tego nie kontroluje.

  • metasekwoja 2014-02-09 20:42:14

    Wyczytałam, że kubik czyli metr sześćienny takiej topoli kosztuje 220-250 zl.To były 23 drzewa, o przekroju od 150 do 200 cm i wysokości ok 40m.Może się ktoś pokusi o wylicznie za ile sprzedane zostało to drewno i na jaki cel kwota ta została przeznaczona? Czy w ogóle wpłynęła do kasy UM?

  • Yolka 2014-02-09 22:39:21

    To jest proszę państwa kupa szmalu. I ja się pytam - kto go wziął???? Jak teraz się odpuści, to jakiś cwaniak wytnie co się da, spienięży, a potem zasadzi parę sadzonek po 6zł sztuka - w zamian oczywiście  :-(



Reklama
Reklama