Yolka, to nie b .....to działanie dla zysku. Oni mówią, że drzwewa przeszkadzały mieszkańcom. Te drzewa stały przy granicy ogródków działkowych,z drugiej strony dzika łąka a dalej zakład brukarski. Jeśli te drzewa zostały oddane za darmo, to także naczystszej wody niegospodarność UM.Trzeba pytać UM. Na podstawie ustawy o dostępie do ionformacji publicznych każdy mieszkaniec miasta może meilem zwrócicć sie do UM o informację na ten temat.Muszą odpowiedziećw ciągu 14 dni.
Po dotarciu do wnoisku UM,jaki wystosował do Starostwa Powiatowego i załączonej do niej decyzji w sprawie wcinki 20 topól, dzielę się z mieszkańcami Sochaczewa nimi:Wniosek UM-drzewa złym stanie, bo w koronach wystepowały suchę gałęzie, drzewa porażone przez jemiołę.Drzewa zagrażają bezpieczeństwu ludzi i mienia.A oto decyzja Starostwa: itpZaezwala na wycinke 20 szt topól o śerdnicy 380,380,370,375,370,380,380 ,330,350,340,350 itp mierzonej na wys. 1,3, rosnących w pasie drogi miejskiej ul. Warzywnej /ta ulica to na razie wydeptana ścieżka, z jednej srtony ścieżku ogórdki działkowe, z drugiej łąka a za nia zakład brukarski.Spacerowali tam tylkostarsi ludzie, ludzie z pasami/-drzewa zagrażają ludziom i mieniu / solidne, grube drzewa, mogłyby żyć tutaj jeszcze 100lat, gdyż topola żyje średnio 200 lat a nawet/ do 300 lat, a mienia w pobliżu nie było żadnego, poniważ na działkacj znajduję sie budki-altanki z czasów PRL, bez żadnej wartośc- w obrębie drzew nie zaobserwowano wystepowania gatunków chronionych zwierząt / wyobrażacie sobie, zeby w takich potężnych drzewach nie żyły dzięcioły, wiewiórki a pod nimi jeże itp?/- topola nie jest gatunkiem rodzimym w Polsce /pewnie cyprysy albo sekwoje sa rodzimymi drzewami/Starostwo dostąpiło od naliczenia opłat za usunięcie drzew i krzewów. Wg tabel wycięcie jednego takiego drzewa to opłata ok 50 tys. zł.W nawiasach umieściłam swoje komentaże.Zapraszam na miejsce wycinki, ze byście pąnstwo zobaczyli to "mienie" wokół tych drzew.Nie wiadomo co stało się drzewem po wycince. Potężne kloce wywiezione błyskawicznie, gdzie?Wnioski wyciągnijcie państwo sami.Ja takich nonsensów dawno nie czytałam. Już pewnie w przedszkolu dzieci sie uczane na dzrewach żyją ptaki i wiewórki.
Metasekwojo. Gadasz najzwyczajniej bzdury. 200 letnia topola , dobre sobie. W tym gatunku już w wieku 50-60 lat rozwija się zgnilizna spowodowana grzybami. Sadzenie topoli przy drogach to głupota, to są drzewa bardzo krótkowieczne.
Topole były sadzone jak powstawała fabryka jedwabiu, czyli gdzieś około 1930 roku albo i po tym roku. Proszę policzyć ile miały lat. Tam jak napisałam to jest jest ścieżka nie droga. Dlaczego wszyscy powielaja streotypy co do topoli. Proszę wpisać w google i poczytać. Ja tego nie biorę z księżyca.Nie umiem zamieścić na tym forum zdjęć, które zrobiłam, zobaczylibyście jakie to zdrowe pnie. Drzewa są piekne jak maja dużo lat.Prosze popatrzeć na parki w zachodniej Europie. Ptaki takie jak dzięcioł czy sowa, albo wiewiórki muszą mieć dziuple.Ach szkoda gadać.
To, że pnie wyglądają na zdrowe, nie oznacza , że takie są w środku. Poza tym obecność dziupli świadczy o tym, że te drewno po prostu jest już miękkie. Nie jestem jakimś zwolennikiem wycinania drzew, proszę tak nie myśleć. Przy silniejszym wietrze mogły i tak zostać uszkodzone. A co do tych stereotypów na temat topoli - to nie są stereotypy takie są fakty:) Powinno się po prostu unikać sadzania topoli wzdłuż dróg jak i wśród osiedli mieszkalnych. A sadzono je , bo rosły szybko.
Subaru, tu nie chodzi o nowe drzewa, bo to nie sa róże, że już w tym samym roku kwitną. To były solidne drzewa i miały prawo tam rosnąć. Tu chodzi o kasę, którą ktoś dał i ktoś wziął. Dlaczego nikt nie pyta gdzie są pieniądze za te topole. Przyjedźcie to Chodakowa, zobaczcie stare lipy, sadzone w czasach Napoleona. To to jest ogromne zagrożenie, to stoją szkielety, trzymające się na resztach kory, a suche, spróchniałe gałęzie upadaja na chodni co chwila.Ale z tego nie ma kasy. To nikogo nie obchodzi.
a) jak wiele wykryto, w ciągu ostatnich 4 lat z podziałem na lata, nielegalnych wycinek drzew?
b) jakie nałożono kary administracyjne za nielegalne wycinanie drzew w ciągu ostatnich 4 lat z podziałem na lata?
c) ile wykryto przypadków nadmiernie wycinanych koron drzew i innych niewłaściwie przeprowadzanych "zabiegow pielęgnacyjnych? w ciągu ostatnich 4 lat?
d) jakie nałożono kary administracyjne za niewłaściwe przeprowadzanie zabiegów pielęgnacyjnych w ciągu ostatnich 4 lat?
e) czy miasto posiada inwentaryzację zieleni, a jesli tak, to jakich obszarów?
f) co dzieje się z drewnem z wyciętych drzew, z terenów, których właścicielem bądź zarządcą jest miasto bądź spółki publiczne?
I dziś otrzymałam następującą odpowiedź:
Ad. a - 0,
Ad. b - 0,
Ad. c - 5,
Ad. d - 1754790,65 zł,
Ad. e - miasto posiada intwentaryzację zieleni w Parku Garbolewskich,
Ad. f - drewno z wycinek drzew jest zabierane przez firmę wykonującą usługę.
Agnieszka Tomaszewska Naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska i Gospodarki Odpadami Komunalnymi Urzędu Miejskiego w Sochaczewie.
Przyznam, że dziwi mnie, że wszystkie wycinki przeprowadzono legalnie i że tylko 5 razy wykryto źle przeprowadzone "zabiegi pielęgnacyjne". Że nie wspomnę o tym, że drewno nieodpłatnie (?) zabierane przez firmy wycinające drzewa wydaje mi się niegospodarnością.
W piśmie mowa o 20 topolach wyciętych bez pardonu. A metasekwoja pisała o 23 sztukach. Czyżby wycinacz postanowił jeszcze bardziej powiększyć zyski? Niezwykła hojność - oddać tyle pieniędzy za drzewa z darmo. Nasze miasto stać na takie gesty? A coś ostatnio slychać o długach...
Trudno sie doliczyć, zasypane śniegiem, ślisko, mokro.Co to za firma co takie intratne usługi wykonuje, czy to stale ta sama?Pewnie nie jedna by chciała wykonąć taką usługę.
Yolka nie słuchaj bzdur o długach bo długi to maja ci co tak się rwą do koryta za wszelką cenę. Zaciagnięte kredyty na inwestycje to nie są długi, to inaczej się traktuje, bo te niby długi w końcu same zaczną na siebie zarabiać. Abecadło ekonomi ko nie inwestuje ten bankrutuje i wszystko. Jak chcesz się bawić w detektywa i namierzyć to drzewo to weź przy okazji ustal gdzie poszła trelynka z parkingu gdzie teraz jest pl.Kościuszki oraz z ul.Senatorskiej za poprzedniej kadencji. Nie no przestań, nie dajmy się zwariować bo jak wszyscy będą wszystkich o wszystko podejrzewać to dostaniemy sraczki jakiejś.
No teraz to ty mnie nie rozśmieszaj.. Jakie inwestycje???? Wszystko, co zrobiono /kramnice, wodociagi, sala gimnastyczna koło "4"/ załatwiono za Czubackiego. Teraz tylko wykonano. Czy pani urzędniczka od nowych inwestycji i inwestorów co pracuje na 1/4 etatu z Wrocławia coś do Sochaczewa sprowadziła? Rozpoczęto jakiś nowy projekt - z sukcesem, zapytowywuję. Czy ta ekipa ma mi się tylko kojarzyć ze skandalami, zatrudnianiem znajomych i rodziny królika, kłótniami o ulicę Staszica oraz WYCINANIEM DRZEW :-p
Trzeba uczciwie powiedzieć, ęe rąbanie drzew było i za poprzedniej ekipy,wydział ochrony środowiska się nie zmienił. Wyrąbane zostały i sprzedane wszystkie topole na obrzeżach boiska w Chodakowie. Wycięto i inne drzewa. Pracownicy mówili, że w zależności od gatunku, albo na boazerie albo jak topole na palety. Na boisku Bzury nie można posiedzieć w słoneczny dzień, bo nie ma odrobiny cienia.Wycięcie ostatnich drzew za ogródkami nie można niczym wytłumaczyć, tam puste pole. Nie można się dowiedzieć kto wykonuje tak intratne usługi, czyli ścięcie pięknego drzewa, za pozyskane drewno. Może jakieś instutucje skorzystają ze swoich uprawnień i zażądaja wyjaśnień. Dopóty dzban... wodę nosi ......Mam nadzieję, że będzie jak z DPS w Młodzieszynie.
Prosze mieszkanców Chodakowa, którym zależy trochę na wyglądzie osiedla, żeby wybrali się na spacer na ul. Parkową i zobaczyli co dzisiaj zrobiła Wspólnota Mieszkaniowa Parkowa 1 z pieknymi kiedys lipami. Rosną one z tyłu bloku od strony garaży. Obcięto je tak, że pozostały słupy telegraficzne. Nie pozostała nawet jedna gałązka, zero gałązek. To przecież nie jest wierzba, której gałęzie odrosną.Drzewu można, jesli to konieczne 15-20 proc. gałęzi, musi zachować pokrój po którym można nawet bez liści określić gatunek drzewa. Przecież to nie ma sensu zostawić sam pień. Takie obcięcie gałęzi jest zgodnie z przepisami wycinką całego drzewa.Dzrewo musi mieć liście, zeby żyło. Te lipy padną.Tam było siedlisko pszczół i trzmieli, a jak pieknie w lipcu pachniały jak się spacerowało ulicą.A może ktoś zrobiłby zdjęcie i umieścił na forum.A może odpowiednie służby skontrolują te wycinkę?
http://img1.poczta.o2.pl/?cmd=getpart&link=1CTJA5kwE4UWjARtQAkkUDakTFC7AAsqAAlznYt7iekcjMZKnalDAA to jest zdjecie z Parkowej po dzisiejszej pielęgnacji.
Właśnie przed chwilą to zrobiłam. Wysłałam meila do UM i RDOŚ.Jak Wspólnoty nie bądą karane będzie pustynia. Wspólnoty za złotówke dałyby sie powiesić. Na osiedlu bloków w Chodakowie drzewa zostały zmasakrowane.
Ja mam szczęście mieszkać we Wspólnocie, gdzie w Zarządzie jest Pan Ryszard Klamer i tylko chyba jemu mogę zawdzięczać, że piękne, wiekowe akacje stoją jeszcze na naszym terenie i raduja oko i nos jak zakwitna. Niestety na Topolowej akacje ścięto do ok 2 m i zrobiono z nich wieszak na pranie.Wycięto tam też piękny platan, chyba pod zamówienie, bo od razu był cięty na plastry, na posadzkę. A słoje miał piękne, srebrne.Pozdrawiam Pana Ryszarda, choć pewnie nie zagląda na to forum.
Co do wysłania maila uważam, że to nic nie zmieni. Myślę, że lepszym rozwiązaniem było by wystosowanie pisma do rdoś. Taki list zawsze bardziej oficjalnie wygląda niż maile, których nawet mogą nie czytać.
Co do wyciętych topoli - dalej uważam, że decyzja ta była po części słuszna. Topole w tym wieku po prostu już chorują, tym bardziej w miastach, gdzie wpływ zanieczyszczeń też je osłabia.
Natomiast wycinanie tych akacji oraz lip i zostawianie pni na wysokości 2 metrów wygląda po prostu brzydko, niejasne są równiez przyczyny ich usunięcia. Czy na te drzewa również UM miał pozwolenie?
No niestety nie potrafię załadować tego zdjecia.Może poprosze kogoś o pomoc, to jest szokujące zdjecie. Bardzo Pana prosze o poszukanie informacji o topolach. Napradę żyja do 300 lat.To sa magiczne drzewa.Starostwo powinno zwrócić się do RDOŚ o opinię w sprawie wycinki, nie zrobili tego pwołując sie na przepis, że to nię sa rodzime drzewa.Topole to przecież nie palmy.Te działki do czerwca tona w wodzie, te drzewa ja wypijały, co będzie teraz?Oni po prostu ukradli ogromne kloce drewna. Mam zdjęcia, ale nie umiem załadować. Mam zdjęcia z działek z zeszłego roku, to jest szpaler pieknych drzzew. Nikomu nie przeszkadzały, a wręcz odwrotnie tam żyło mnóstwo ptaków i wiewiórek. A co powiedzieć o lipach stojących przy chodnikach na Ul.Chopina. To sa próchna, sypiące się na głowę, stoją,bo nikt ich nie spienięży.Co do pisma ma Pan rację. Chyba oprócz meila wyślę pismo.
Chciałam zgłosić, ze na terenie Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. Parkowej 1 przeprowadzono "zabieg pielęgnacyjny" redukujący drzewa do słupów telegraficznych. Zdjęcie zostało wykonane wczoraj, a zabieg wczoraj lub przedwczoraj.
Działając na mocy ustawy o dostępie do informacji publicznej, chciałabym zapytać, czy 1. Wspólnota Mieszkaniowa na Parkowej 1 miała zgodę na ten "zabieg" i 2. czy zdaniem Wydziału został on wykonany prawidłowo. Jeśli nie, proszę o podjęcie interwencji,
Ponadto interesuje mnie kwestia wycinki drzew na terenie miejskim bądź będącym w zarządzie miasta. Napisała Pani, że drewno jest przekazywane firmom wykonującym wycinkę.
3. a) Jakie firmy dokonują wycinek (w ciagu ostatnich 4 lat)? b)W jaki sposób są one wybierane? Przetarg czy ogłoszenie? c) Jakie jest wynagrodzenie tych firm?
4. czy były wymagane a) aktualne badania lekarskie ogólne pilarzy oraz b) aktualne badania lekarskie stwierdzające brak przeciewskazań do pracy z maszynami wywołującymi drgania oraz c) państwowe wymagane uprawnienia na obsługę pilarki mechanicznej?
5. Czy UM Sochaczew ewidencjonuje pod względem ilościowym drewno pozyskane z wycinanych drzew?
6. Proszę o kopię zawartych umów o wycinkę drzew na terenach należących do miasta lub będących w jego zarządzie.
Metasekwojo.. topole nie żyją 300 lat. Do takiego wieku dożyły zapewne najstarsze egzemplarze. I to że na wikipedii tak pani przeczytała nie oznacza , że jest to reguła. Proszę posłuchać osoby z wiekszą wiedzą na temat drzew ;-)
Wolałabym, żeby skomentował Pan zamieszczone w poprzednim poście zdjęcie lipy, po cięciu pielęgnacyjnym.Czy ona też nie miała prawa żyć?Co do topól, ze stereotypami trudno walczyć. Jest wiele portali dendrologów, poważnych instytucji. Zawierają piękne zdjęcia różnych gatunków topól.I to nie ludzie PRL-u je sadzili, tylko spólka akcyjna, która zbudowała Fabrykę Jedwabiu w Chodakowie. Fabryka została zbudowana na bagnach, więc obsadzili cały zakupiony teren drzewami, które dobrze tu się czuły i osuszały teren.
Podoba mi się Twoja determinacja z jaką walczysz o tereny zielone w Mieście. Jestem pełen uznania dla osób które zauważają ten problem. Chodaków zawsze był taką oazą zieleni. Obecnie nasze Miasto staje się betonowym placem. Domagajmy się nowych nasadzeń i chrońmy to co jeszcze pozostało w przeciwnym razie zostanie nam wyjazd za Miasto by zobaczyć drzewa i oddychać czystym powietrzem. BRAWO!!!!! Więcej takich osób w broniących bezmyślnych wyciek. BRAWO!!!!
Karol997.Bardzo dziekuję z te słowa. Dodają otuchy i znów człowiek nabiera sił do obrony przyrody, bo jak widzisz niewielu mieszkańców Sochaczewa to interesuje.Przecież młode mamy, które teraz w upały nie będą miały gdzie pospacerować z dziecmi w wózeczkach. Słońce będzie "waliło"prosto w ich buźki. Siedem lat temu mogłam pospacerować jeszcze z moim wnukiem w lejce sportowej i pod tymi wycietymi topolami. Alejka została wycięta jak miał ok. 2 lat. To było straszne, jak obiecałam mu, że pokaże jak będą za wózkiem chodzić kosy, bo one chodzą za ludźmi. Wchodzimy w alejkę a drzew nie ma leżą pokotem. Moja, miesięczna obecnie wnuczka, już nie ma gdzie pospacerować. Do wózka trzeba przykręcać parasolki, słońce zasłoni ale przed upałem nie ochroni.Na podwórkach wspólnot mieszkaniowych poobcinane korony drzew, a dzieciom nad pisakownicami rozpościerają jakieś stare narzuty z łożek.A mogły sie bawić pod pachnącymi lipami.Mam do pomocy byłą mieszkankę Chodakowa /ma tu najbliższych/obecnie mieszkającą w Krakowie.Jedno jest pocieszające, UM zareagował wreszcie na tę wycinkę .Dziekuję i proszę o dalsze wsparcie.
Już widzę tych mieszkańców, którzy godzą się na takie rzeczy jak ich zalewa pierwsza ulewa i mają pretensję do władz, że studzienki nie takie, że odpływów nie ma itd. itp. A jedną z głównych przyczyn będzie brak drzew pochłaniających duże ilości wody. Oby to stało się jak najszybciej to towarzystwo pożałuję, zresztą władze też bo to do nich będzie pretensja, że tyle wody nagle w piwnicach. Czasami żałuję, że już nie żyjemy w czasach kiedy drzewo znaczyło coś więcej niż tylko rzecz, którą można sobie ściąć jak się znudzi. Do refleksji polecam kretynom film Konopielka i scenę z drzewem.
Ale większość ludzi nie rozumie związku istnienia drzew zalewaniem, nie rozumie, że drzewa tro ptaki, a ptaki to mniej robaków, które zjadają plony rolne.Nawet drzewa zmurszałe są potrzebne do zachowania łańcucha pokarmowego, a bez niego niektóre gatunki znikną.Najlepiej po zalaniu psioczyć na władzę, ale wtedy władza już nie ma władzy. Natura nie podporzadkuje sie władzy.Ale są służby, które powinny edukować ludzi, tłumaczyć im czym to grozi.Ludie, którzy niszczą przyrodę to osobniki najczęściej bardzo agresywne i ci co ją szanują boją się im przeciwstwić.W tym bloku przy Parkowej 1, pokazanym na zdjęciu, mieszka wielu mądrych, rozsądnych lokatorów. Prawdopodobnie mieli łzy w oczach jak widzieli tę zbrodnię popełnioną na tych pięknych lipach. Nie mają siły się kłocić, bo mają swoje problemy, często ze swoim zdrowiem, co przecież jest najważniejsze.
Dziekuje mojito za zamieszczenie zdjęć mojej działki w ROD Chodaków, ponieważ sama nie mogłam sobie ztym poradzić.Zdjęcai są z końca lata 2013. Chcę w ten sposób pokazać wszystkim niedowiarkom jak wyglądały te wyżęte topole. Widać je na końcu działki, tworzą zielony szpaler a nie wyschnięte szkielety drzew.Nad daszkiem domku widać natomiast wysokie zbiorniki produkcyjne sąsiadującego z rodzinnymi ogródkami działkowymi, zakładu brukarskiego.
Karolu..... Myślę, że tu zaglądają pracownicy UM i radni...bo zależy im na opinii mieszkańców jak im podoba się zarządzanie miastem, bo to my mieszkańcy ich wybraliśmy. Ja mam wrażenie, że tylko Plac Kościuszki i centrum się remontuje i upiększa..a dalej to nie jest ważne.... samowolka... Jeżeli uda mi się wstawić zdjęcia z "upiększenia" Hali Sportowej w niepotrzebne już w mieście skrzynki z resztkami iglaków....to sami ocenicie gospodarność naszych "rządzących" miastem. Skrzynki te postawiono po wycięciu pięknych dużych drzew..... nawet nie postarano się o wyrównanie terenu i zasianie trawy.... a przecież jest tu tyle miejsca ....ale najlepiej było wstawić bazar....gdzie samochody już dokończyły dzieła.... to jest wizytówka Sochaczewa.
Widać, że drzewa pięknie rosły, nie wyglądają na takie, które stwarzają zagrożenie dla innych. Ciągle mnie zastanawia po co wycięto tak piękne drzewa? Starzy mądrzy ludzie mówią - jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Może teraz teren podmokły, regularnie zalewany bedzie mógł być za grosze sprzedany chętnemu? /sąsiadowi??/ A tak swoja drogą, to oprócz centrum - ul Traugutta i placu Kościuszki, to gdzie UM sadzi te drzewa? Patrzę i nie widzę...
YolkaTo była solidne drzewa, Starostwo w decyzji o wycince pisze, ze nie zwracało sie o uzgodnienie do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, bo w koronach drzew nie zyły gatunki chronione. Pierwsze z brzegu z chronionych: dudek, sójka, dzięcioł, wszystkie tam sobie żyły.Starostwo nie naliczyłontakże opłat za wycinkę, bo podbno drzewa zagrażały mieniu. Tam jest puste pole, tam nie ma żadnego mienia.Nie uzgadniali, bo wiedzieli, że RDOŚ zgody nie wyrazi, a sprawę trzeba było załatwić.Woda faktycznie zaleje nasze działki. Urząd Miasta dokładnie wiedział, że mamy je na bagnie i nawet pomagał w ubiegłym roku zrobić jakiś przepust, żeby woda zeszła.Myślę, że nawet niektórzy działkowcy nie dokońca zdają sobie z tego sprawę.Ale jak nie wiadomomo o co chodzi....
No proszę, prawie 100 wpisów pod tematem, dyskusja trwa a pani Naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska ani Rzecznik Złotousty Tylko Dobrej Wieści z UM nie widzą potrzeby, aby coś w tym temacie powiedzieć społeczeństwu? Rozumiemy, że drzewo, a zwłaszcza ścięte bez sensu zdrowe drzewo nie da sie tak żarliwie /jak pani urzedniczka z Wroclawia/ obronić, ale może ktoś wreszcie mógłby odpowiedzieć na nasze pytania. Pytania zostały zadane - czekamy na odpowiedź....
Dla miłośników przyrody mam lepszą wiadomość, Wydział Ochrony Środowiska zaczął reagować pozytywnie na sygnały o dewastacji drzew na osiedlu. Wiadomo, że urzędnicy nie wiedzą o każdej takiej robocie, ale chodzi o to, żeby reagowali na sygnały od mieszkańców.
do -metasekwoja- wygląda na to że będziemy musieli robić zdjęcia drzewostanu aby po ścince pokazać ogrom zniszczeń --niczym nie uzasadnionych!!,tak jak na ul. Staszica
Chodaków zaczyna powoli przypominać coś na kształt pola bitwy, jakie znamy z pierwszej wojny światowej. Ogołocone sterczące pnie drzew. Odsłonięty Chemitex, który kiedyś zasłaniały topole, oraz szereg innych niezwykle estetycznych obiektów. Już niebawem będę o tym pisał zarówno na e-Sochaczew.pl, jak i ogólnopolskich portalach. Gdybyście chcieli Państwo pomóc w zbieraniu materiałów, proszę o przesyłanie informacji na adres andrzej@esochaczew.pl włącznie ze zdjęciami. Proszę jednak uważać, bo osoby wycinające i okaleczające drzewa potrafią być agresywne.
Bardzo bym Państwa prosił o przesyłanie właśnie takich zdjęć, o jakich pisze Robroy, pokazujących ogrom zniszczeń przed i po tak zwanej pielęgnacji wraz z danymi miejsca, gdzie je zrobiono. Jeszcze raz podaję adres: andrzej@esochaczew.pl
Apel do ludzi młodych. Ratujcie zieleń w mieście. Młodzi rodzice zastanówcie się, gdzie pospacerujecie w Chodakowie jak będzie upalne lato. Jeszcze nie tak dawno można było wziąć dziecko w wózek i pospacerować aleją sportową, wokół boiska Bzury ul. Warzywną. Jak bardzo dawno temu zbudowano to boisko, zadbano by nad ławkami dla kibiców posadzić pas drzew, od bramy do boiska prowadzła alejka jarzębinowa , wokół rosły srebrne świerki.Drzewa były tak dobrane, że dobrze się czuły na naszym niskim terenem. Obecnie nie ma gdzie schować głowy przed słońcem.Wasze kilkuletnie dzieci nie mają wyznaczonych na osiedlach małych boisk do gry w płlkę, zewsząd są przepędzane.Odpuszczacie niestety.Walczcie o swoje dzieci.
No i panie rzeczniku wszystkowiedzący, może pan wreszcie nas oświeci, kto jest za ten b.... odpowiedzialny?
Yolka, to nie b .....to działanie dla zysku. Oni mówią, że drzwewa przeszkadzały mieszkańcom. Te drzewa stały przy granicy ogródków działkowych,z drugiej strony dzika łąka a dalej zakład brukarski. Jeśli te drzewa zostały oddane za darmo, to także naczystszej wody niegospodarność UM.Trzeba pytać UM. Na podstawie ustawy o dostępie do ionformacji publicznych każdy mieszkaniec miasta może meilem zwrócicć sie do UM o informację na ten temat.Muszą odpowiedziećw ciągu 14 dni.
Gdzie by ściachać jeszcze jakąś topolę w mieście. Ano tak, tu się jeszcze ostały:
http://www.sochaczewianin.pl/index.php?nazwa=dane_aktualnosci&id_ak=28766
W Chodkowie zasłaniały wysoką halę sportową, a teraz zasłaniają wzgórze zamkowe.Co tu jeszcze wyciąć panowie?
Po dotarciu do wnoisku UM,jaki wystosował do Starostwa Powiatowego i załączonej do niej decyzji w sprawie wcinki 20 topól, dzielę się z mieszkańcami Sochaczewa nimi:Wniosek UM-drzewa złym stanie, bo w koronach wystepowały suchę gałęzie, drzewa porażone przez jemiołę.Drzewa zagrażają bezpieczeństwu ludzi i mienia.A oto decyzja Starostwa: itpZaezwala na wycinke 20 szt topól o śerdnicy 380,380,370,375,370,380,380 ,330,350,340,350 itp mierzonej na wys. 1,3, rosnących w pasie drogi miejskiej ul. Warzywnej /ta ulica to na razie wydeptana ścieżka, z jednej srtony ścieżku ogórdki działkowe, z drugiej łąka a za nia zakład brukarski.Spacerowali tam tylkostarsi ludzie, ludzie z pasami/-drzewa zagrażają ludziom i mieniu / solidne, grube drzewa, mogłyby żyć tutaj jeszcze 100lat, gdyż topola żyje średnio 200 lat a nawet/ do 300 lat, a mienia w pobliżu nie było żadnego, poniważ na działkacj znajduję sie budki-altanki z czasów PRL, bez żadnej wartośc- w obrębie drzew nie zaobserwowano wystepowania gatunków chronionych zwierząt / wyobrażacie sobie, zeby w takich potężnych drzewach nie żyły dzięcioły, wiewiórki a pod nimi jeże itp?/- topola nie jest gatunkiem rodzimym w Polsce /pewnie cyprysy albo sekwoje sa rodzimymi drzewami/Starostwo dostąpiło od naliczenia opłat za usunięcie drzew i krzewów. Wg tabel wycięcie jednego takiego drzewa to opłata ok 50 tys. zł.W nawiasach umieściłam swoje komentaże.Zapraszam na miejsce wycinki, ze byście pąnstwo zobaczyli to "mienie" wokół tych drzew.Nie wiadomo co stało się drzewem po wycince. Potężne kloce wywiezione błyskawicznie, gdzie?Wnioski wyciągnijcie państwo sami.Ja takich nonsensów dawno nie czytałam. Już pewnie w przedszkolu dzieci sie uczane na dzrewach żyją ptaki i wiewórki.
Metasekwojo. Gadasz najzwyczajniej bzdury. 200 letnia topola , dobre sobie. W tym gatunku już w wieku 50-60 lat rozwija się zgnilizna spowodowana grzybami. Sadzenie topoli przy drogach to głupota, to są drzewa bardzo krótkowieczne.
Topole były sadzone jak powstawała fabryka jedwabiu, czyli gdzieś około 1930 roku albo i po tym roku. Proszę policzyć ile miały lat. Tam jak napisałam to jest jest ścieżka nie droga. Dlaczego wszyscy powielaja streotypy co do topoli. Proszę wpisać w google i poczytać. Ja tego nie biorę z księżyca.Nie umiem zamieścić na tym forum zdjęć, które zrobiłam, zobaczylibyście jakie to zdrowe pnie. Drzewa są piekne jak maja dużo lat.Prosze popatrzeć na parki w zachodniej Europie. Ptaki takie jak dzięcioł czy sowa, albo wiewiórki muszą mieć dziuple.Ach szkoda gadać.
To, że pnie wyglądają na zdrowe, nie oznacza , że takie są w środku. Poza tym obecność dziupli świadczy o tym, że te drewno po prostu jest już miękkie. Nie jestem jakimś zwolennikiem wycinania drzew, proszę tak nie myśleć. Przy silniejszym wietrze mogły i tak zostać uszkodzone. A co do tych stereotypów na temat topoli - to nie są stereotypy takie są fakty:) Powinno się po prostu unikać sadzania topoli wzdłuż dróg jak i wśród osiedli mieszkalnych. A sadzono je , bo rosły szybko.
Jakoś mało widzę nowych drzew posadzonych a praktycznie to chyba niema nigdzie takich
Subaru, tu nie chodzi o nowe drzewa, bo to nie sa róże, że już w tym samym roku kwitną. To były solidne drzewa i miały prawo tam rosnąć. Tu chodzi o kasę, którą ktoś dał i ktoś wziął. Dlaczego nikt nie pyta gdzie są pieniądze za te topole. Przyjedźcie to Chodakowa, zobaczcie stare lipy, sadzone w czasach Napoleona. To to jest ogromne zagrożenie, to stoją szkielety, trzymające się na resztach kory, a suche, spróchniałe gałęzie upadaja na chodni co chwila.Ale z tego nie ma kasy. To nikogo nie obchodzi.
Dwa tygodnie temu zadałam UM następujące pytania:
a) jak wiele wykryto, w ciągu ostatnich 4 lat z podziałem na lata, nielegalnych wycinek drzew?
b) jakie nałożono kary administracyjne za nielegalne wycinanie drzew w ciągu ostatnich 4 lat z podziałem na lata?
c) ile wykryto przypadków nadmiernie wycinanych koron drzew i innych niewłaściwie przeprowadzanych "zabiegow pielęgnacyjnych? w ciągu ostatnich 4 lat?
d) jakie nałożono kary administracyjne za niewłaściwe przeprowadzanie zabiegów pielęgnacyjnych w ciągu ostatnich 4 lat?
e) czy miasto posiada inwentaryzację zieleni, a jesli tak, to jakich obszarów?
f) co dzieje się z drewnem z wyciętych drzew, z terenów, których właścicielem bądź zarządcą jest miasto bądź spółki publiczne?
I dziś otrzymałam następującą odpowiedź:
Ad. a - 0,
Ad. b - 0,
Ad. c - 5,
Ad. d - 1754790,65 zł,
Ad. e - miasto posiada intwentaryzację zieleni w Parku Garbolewskich,
Ad. f - drewno z wycinek drzew jest zabierane przez firmę wykonującą usługę.
Agnieszka Tomaszewska Naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska i Gospodarki Odpadami Komunalnymi Urzędu Miejskiego w Sochaczewie.
Przyznam, że dziwi mnie, że wszystkie wycinki przeprowadzono legalnie i że tylko 5 razy wykryto źle przeprowadzone "zabiegi pielęgnacyjne". Że nie wspomnę o tym, że drewno nieodpłatnie (?) zabierane przez firmy wycinające drzewa wydaje mi się niegospodarnością.
A czy firma wycinająca wybierana jeat drogą przetargu, czy jest ogłoszenie o tym?
W piśmie mowa o 20 topolach wyciętych bez pardonu. A metasekwoja pisała o 23 sztukach. Czyżby wycinacz postanowił jeszcze bardziej powiększyć zyski?
Niezwykła hojność - oddać tyle pieniędzy za drzewa z darmo. Nasze miasto stać na takie gesty? A coś ostatnio slychać o długach...
Trudno sie doliczyć, zasypane śniegiem, ślisko, mokro.Co to za firma co takie intratne usługi wykonuje, czy to stale ta sama?Pewnie nie jedna by chciała wykonąć taką usługę.
Yolka nie słuchaj bzdur o długach bo długi to maja ci co tak się rwą do koryta za wszelką cenę. Zaciagnięte kredyty na inwestycje to nie są długi, to inaczej się traktuje, bo te niby długi w końcu same zaczną na siebie zarabiać. Abecadło ekonomi ko nie inwestuje ten bankrutuje i wszystko. Jak chcesz się bawić w detektywa i namierzyć to drzewo to weź przy okazji ustal gdzie poszła trelynka z parkingu gdzie teraz jest pl.Kościuszki oraz z ul.Senatorskiej za poprzedniej kadencji. Nie no przestań, nie dajmy się zwariować bo jak wszyscy będą wszystkich o wszystko podejrzewać to dostaniemy sraczki jakiejś.
No teraz to ty mnie nie rozśmieszaj.. Jakie inwestycje???? Wszystko, co zrobiono /kramnice, wodociagi, sala gimnastyczna koło "4"/ załatwiono za Czubackiego. Teraz tylko wykonano. Czy pani urzędniczka od nowych inwestycji i inwestorów co pracuje na 1/4 etatu z Wrocławia coś do Sochaczewa sprowadziła? Rozpoczęto jakiś nowy projekt - z sukcesem, zapytowywuję. Czy ta ekipa ma mi się tylko kojarzyć ze skandalami, zatrudnianiem znajomych i rodziny królika, kłótniami o ulicę Staszica oraz WYCINANIEM DRZEW :-p
Topole z Chodakowa i drzewa ze Staszica staną się smutnym znakiem rządów rębajłów Osieckiego i jego ekipy...
Trzeba uczciwie powiedzieć, ęe rąbanie drzew było i za poprzedniej ekipy,wydział ochrony środowiska się nie zmienił. Wyrąbane zostały i sprzedane wszystkie topole na obrzeżach boiska w Chodakowie. Wycięto i inne drzewa. Pracownicy mówili, że w zależności od gatunku, albo na boazerie albo jak topole na palety. Na boisku Bzury nie można posiedzieć w słoneczny dzień, bo nie ma odrobiny cienia.Wycięcie ostatnich drzew za ogródkami nie można niczym wytłumaczyć, tam puste pole. Nie można się dowiedzieć kto wykonuje tak intratne usługi, czyli ścięcie pięknego drzewa, za pozyskane drewno. Może jakieś instutucje skorzystają ze swoich uprawnień i zażądaja wyjaśnień. Dopóty dzban... wodę nosi ......Mam nadzieję, że będzie jak z DPS w Młodzieszynie.
Prosze mieszkanców Chodakowa, którym zależy trochę na wyglądzie osiedla, żeby wybrali się na spacer na ul. Parkową i zobaczyli co dzisiaj zrobiła Wspólnota Mieszkaniowa Parkowa 1 z pieknymi kiedys lipami. Rosną one z tyłu bloku od strony garaży. Obcięto je tak, że pozostały słupy telegraficzne. Nie pozostała nawet jedna gałązka, zero gałązek. To przecież nie jest wierzba, której gałęzie odrosną.Drzewu można, jesli to konieczne 15-20 proc. gałęzi, musi zachować pokrój po którym można nawet bez liści określić gatunek drzewa. Przecież to nie ma sensu zostawić sam pień. Takie obcięcie gałęzi jest zgodnie z przepisami wycinką całego drzewa.Dzrewo musi mieć liście, zeby żyło. Te lipy padną.Tam było siedlisko pszczół i trzmieli, a jak pieknie w lipcu pachniały jak się spacerowało ulicą.A może ktoś zrobiłby zdjęcie i umieścił na forum.A może odpowiednie służby skontrolują te wycinkę?
W takim razie proszę powiadomić RDOŚ w Warszawie, ewentualnie ich terenowy oddział w Płocku.
http://img1.poczta.o2.pl/?cmd=getpart&link=1CTJA5kwE4UWjARtQAkkUDakTFC7AAsqAAlznYt7iekcjMZKnalDAA to jest zdjecie z Parkowej po dzisiejszej pielęgnacji.
Właśnie przed chwilą to zrobiłam. Wysłałam meila do UM i RDOŚ.Jak Wspólnoty nie bądą karane będzie pustynia. Wspólnoty za złotówke dałyby sie powiesić. Na osiedlu bloków w Chodakowie drzewa zostały zmasakrowane.
Ja mam szczęście mieszkać we Wspólnocie, gdzie w Zarządzie jest Pan Ryszard Klamer i tylko chyba jemu mogę zawdzięczać, że piękne, wiekowe akacje stoją jeszcze na naszym terenie i raduja oko i nos jak zakwitna. Niestety na Topolowej akacje ścięto do ok 2 m i zrobiono z nich wieszak na pranie.Wycięto tam też piękny platan, chyba pod zamówienie, bo od razu był cięty na plastry, na posadzkę. A słoje miał piękne, srebrne.Pozdrawiam Pana Ryszarda, choć pewnie nie zagląda na to forum.
Zdjęcie niestety się nie załadowało...
Co do wysłania maila uważam, że to nic nie zmieni. Myślę, że lepszym rozwiązaniem było by wystosowanie pisma do rdoś. Taki list zawsze bardziej oficjalnie wygląda niż maile, których nawet mogą nie czytać.
Co do wyciętych topoli - dalej uważam, że decyzja ta była po części słuszna. Topole w tym wieku po prostu już chorują, tym bardziej w miastach, gdzie wpływ zanieczyszczeń też je osłabia.
Natomiast wycinanie tych akacji oraz lip i zostawianie pni na wysokości 2 metrów wygląda po prostu brzydko, niejasne są równiez przyczyny ich usunięcia. Czy na te drzewa również UM miał pozwolenie?
No niestety nie potrafię załadować tego zdjecia.Może poprosze kogoś o pomoc, to jest szokujące zdjecie. Bardzo Pana prosze o poszukanie informacji o topolach. Napradę żyja do 300 lat.To sa magiczne drzewa.Starostwo powinno zwrócić się do RDOŚ o opinię w sprawie wycinki, nie zrobili tego pwołując sie na przepis, że to nię sa rodzime drzewa.Topole to przecież nie palmy.Te działki do czerwca tona w wodzie, te drzewa ja wypijały, co będzie teraz?Oni po prostu ukradli ogromne kloce drewna. Mam zdjęcia, ale nie umiem załadować. Mam zdjęcia z działek z zeszłego roku, to jest szpaler pieknych drzzew. Nikomu nie przeszkadzały, a wręcz odwrotnie tam żyło mnóstwo ptaków i wiewiórek. A co powiedzieć o lipach stojących przy chodnikach na Ul.Chopina. To sa próchna, sypiące się na głowę, stoją,bo nikt ich nie spienięży.Co do pisma ma Pan rację. Chyba oprócz meila wyślę pismo.
Wysłałam zapytanie do UM wraz ze zdjęciem:
Szanowna Pani,
dziękuję za udzielone informacje.
Chciałam zgłosić, ze na terenie Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. Parkowej 1 przeprowadzono "zabieg pielęgnacyjny" redukujący drzewa do słupów telegraficznych. Zdjęcie zostało wykonane wczoraj, a zabieg wczoraj lub przedwczoraj.
Działając na mocy ustawy o dostępie do informacji publicznej, chciałabym zapytać, czy 1. Wspólnota Mieszkaniowa na Parkowej 1 miała zgodę na ten "zabieg" i 2. czy zdaniem Wydziału został on wykonany prawidłowo. Jeśli nie, proszę o podjęcie interwencji,
Ponadto interesuje mnie kwestia wycinki drzew na terenie miejskim bądź będącym w zarządzie miasta. Napisała Pani, że drewno jest przekazywane firmom wykonującym wycinkę.
3. a) Jakie firmy dokonują wycinek (w ciagu ostatnich 4 lat)? b)W jaki sposób są one wybierane? Przetarg czy ogłoszenie? c) Jakie jest wynagrodzenie tych firm?
4. czy były wymagane a) aktualne badania lekarskie ogólne pilarzy oraz b) aktualne badania lekarskie stwierdzające brak przeciewskazań do pracy z maszynami wywołującymi drgania oraz c) państwowe wymagane uprawnienia na obsługę pilarki mechanicznej?
5. Czy UM Sochaczew ewidencjonuje pod względem ilościowym drewno pozyskane z wycinanych drzew?
6. Proszę o kopię zawartych umów o wycinkę drzew na terenach należących do miasta lub będących w jego zarządzie.
Zobaczymy, co odpowiedzą.
Zdjęcie drzew:
Metasekwojo.. topole nie żyją 300 lat. Do takiego wieku dożyły zapewne najstarsze egzemplarze. I to że na wikipedii tak pani przeczytała nie oznacza , że jest to reguła. Proszę posłuchać osoby z wiekszą wiedzą na temat drzew ;-)
Wolałabym, żeby skomentował Pan zamieszczone w poprzednim poście zdjęcie lipy, po cięciu pielęgnacyjnym.Czy ona też nie miała prawa żyć?Co do topól, ze stereotypami trudno walczyć. Jest wiele portali dendrologów, poważnych instytucji. Zawierają piękne zdjęcia różnych gatunków topól.I to nie ludzie PRL-u je sadzili, tylko spólka akcyjna, która zbudowała Fabrykę Jedwabiu w Chodakowie. Fabryka została zbudowana na bagnach, więc obsadzili cały zakupiony teren drzewami, które dobrze tu się czuły i osuszały teren.
Podoba mi się Twoja determinacja z jaką walczysz o tereny zielone w Mieście. Jestem pełen uznania dla osób które zauważają ten problem. Chodaków zawsze był taką oazą zieleni. Obecnie nasze Miasto staje się betonowym placem. Domagajmy się nowych nasadzeń i chrońmy to co jeszcze pozostało w przeciwnym razie zostanie nam wyjazd za Miasto by zobaczyć drzewa i oddychać czystym powietrzem. BRAWO!!!!! Więcej takich osób w broniących bezmyślnych wyciek. BRAWO!!!!
Karol
Karol997.Bardzo dziekuję z te słowa. Dodają otuchy i znów człowiek nabiera sił do obrony przyrody, bo jak widzisz niewielu mieszkańców Sochaczewa to interesuje.Przecież młode mamy, które teraz w upały nie będą miały gdzie pospacerować z dziecmi w wózeczkach. Słońce będzie "waliło"prosto w ich buźki. Siedem lat temu mogłam pospacerować jeszcze z moim wnukiem w lejce sportowej i pod tymi wycietymi topolami. Alejka została wycięta jak miał ok. 2 lat. To było straszne, jak obiecałam mu, że pokaże jak będą za wózkiem chodzić kosy, bo one chodzą za ludźmi. Wchodzimy w alejkę a drzew nie ma leżą pokotem. Moja, miesięczna obecnie wnuczka, już nie ma gdzie pospacerować. Do wózka trzeba przykręcać parasolki, słońce zasłoni ale przed upałem nie ochroni.Na podwórkach wspólnot mieszkaniowych poobcinane korony drzew, a dzieciom nad pisakownicami rozpościerają jakieś stare narzuty z łożek.A mogły sie bawić pod pachnącymi lipami.Mam do pomocy byłą mieszkankę Chodakowa /ma tu najbliższych/obecnie mieszkającą w Krakowie.Jedno jest pocieszające, UM zareagował wreszcie na tę wycinkę .Dziekuję i proszę o dalsze wsparcie.
Już widzę tych mieszkańców, którzy godzą się na takie rzeczy jak ich zalewa pierwsza ulewa i mają pretensję do władz, że studzienki nie takie, że odpływów nie ma itd. itp. A jedną z głównych przyczyn będzie brak drzew pochłaniających duże ilości wody. Oby to stało się jak najszybciej to towarzystwo pożałuję, zresztą władze też bo to do nich będzie pretensja, że tyle wody nagle w piwnicach. Czasami żałuję, że już nie żyjemy w czasach kiedy drzewo znaczyło coś więcej niż tylko rzecz, którą można sobie ściąć jak się znudzi. Do refleksji polecam kretynom film Konopielka i scenę z drzewem.
Ale większość ludzi nie rozumie związku istnienia drzew zalewaniem, nie rozumie, że drzewa tro ptaki, a ptaki to mniej robaków, które zjadają plony rolne.Nawet drzewa zmurszałe są potrzebne do zachowania łańcucha pokarmowego, a bez niego niektóre gatunki znikną.Najlepiej po zalaniu psioczyć na władzę, ale wtedy władza już nie ma władzy. Natura nie podporzadkuje sie władzy.Ale są służby, które powinny edukować ludzi, tłumaczyć im czym to grozi.Ludie, którzy niszczą przyrodę to osobniki najczęściej bardzo agresywne i ci co ją szanują boją się im przeciwstwić.W tym bloku przy Parkowej 1, pokazanym na zdjęciu, mieszka wielu mądrych, rozsądnych lokatorów. Prawdopodobnie mieli łzy w oczach jak widzieli tę zbrodnię popełnioną na tych pięknych lipach. Nie mają siły się kłocić, bo mają swoje problemy, często ze swoim zdrowiem, co przecież jest najważniejsze.
olafffffku
KOCHAM CIĘ
Piękna Fest Panna
Zdjęcia metasekwoi
zdjęcia metasekwoi
Dziekuje mojito za zamieszczenie zdjęć mojej działki w ROD Chodaków, ponieważ sama nie mogłam sobie ztym poradzić.Zdjęcai są z końca lata 2013.
Chcę w ten sposób pokazać wszystkim niedowiarkom jak wyglądały te wyżęte topole. Widać je na końcu działki, tworzą zielony szpaler a nie wyschnięte szkielety drzew.Nad daszkiem domku widać natomiast wysokie zbiorniki produkcyjne sąsiadującego z rodzinnymi ogródkami działkowymi, zakładu brukarskiego.
Może warto wystosować pismo do Burmistrza dodając właśnie tą dokumentację zdjęciową.
Życzę powodzenia i wytrwałości w walce z bezmyślną wycinką drzew.
Karol
Karolu.....
Myślę, że tu zaglądają pracownicy UM i radni...bo zależy im na opinii mieszkańców jak im podoba się zarządzanie miastem, bo to my mieszkańcy ich wybraliśmy.
Ja mam wrażenie, że tylko Plac Kościuszki i centrum się remontuje i upiększa..a dalej to nie jest ważne.... samowolka...
Jeżeli uda mi się wstawić zdjęcia z "upiększenia" Hali Sportowej w niepotrzebne już w mieście skrzynki z resztkami iglaków....to sami ocenicie gospodarność naszych "rządzących" miastem.
Skrzynki te postawiono po wycięciu pięknych dużych drzew..... nawet nie postarano się o wyrównanie terenu i zasianie trawy.... a przecież jest tu tyle miejsca ....ale najlepiej było wstawić bazar....gdzie samochody już dokończyły dzieła.... to jest wizytówka Sochaczewa.
Widać, że drzewa pięknie rosły, nie wyglądają na takie, które stwarzają zagrożenie dla innych. Ciągle mnie zastanawia po co wycięto tak piękne drzewa? Starzy mądrzy ludzie mówią - jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Może teraz teren podmokły, regularnie zalewany bedzie mógł być za grosze sprzedany chętnemu? /sąsiadowi??/ A tak swoja drogą, to oprócz centrum - ul Traugutta i placu Kościuszki, to gdzie UM sadzi te drzewa? Patrzę i nie widzę...
YolkaTo była solidne drzewa, Starostwo w decyzji o wycince pisze, ze nie zwracało sie o uzgodnienie do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, bo w koronach drzew nie zyły gatunki chronione. Pierwsze z brzegu z chronionych: dudek, sójka, dzięcioł, wszystkie tam sobie żyły.Starostwo nie naliczyłontakże opłat za wycinkę, bo podbno drzewa zagrażały mieniu. Tam jest puste pole, tam nie ma żadnego mienia.Nie uzgadniali, bo wiedzieli, że RDOŚ zgody nie wyrazi, a sprawę trzeba było załatwić.Woda faktycznie zaleje nasze działki. Urząd Miasta dokładnie wiedział, że mamy je na bagnie i nawet pomagał w ubiegłym roku zrobić jakiś przepust, żeby woda zeszła.Myślę, że nawet niektórzy działkowcy nie dokońca zdają sobie z tego sprawę.Ale jak nie wiadomomo o co chodzi....
No proszę, prawie 100 wpisów pod tematem, dyskusja trwa a pani Naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska ani Rzecznik Złotousty Tylko Dobrej Wieści z UM nie widzą potrzeby, aby coś w tym temacie powiedzieć społeczeństwu? Rozumiemy, że drzewo, a zwłaszcza ścięte bez sensu zdrowe drzewo nie da sie tak żarliwie /jak pani urzedniczka z Wroclawia/ obronić, ale może ktoś wreszcie mógłby odpowiedzieć na nasze pytania. Pytania zostały zadane - czekamy na odpowiedź....
Dla miłośników przyrody mam lepszą wiadomość, Wydział Ochrony Środowiska zaczął reagować pozytywnie na sygnały o dewastacji drzew na osiedlu. Wiadomo, że urzędnicy nie wiedzą o każdej takiej robocie, ale chodzi o to, żeby reagowali na sygnały od mieszkańców.
W Chodakowie padły następne drzewa.
do -metasekwoja- wygląda na to że będziemy musieli robić zdjęcia drzewostanu aby po ścince pokazać ogrom zniszczeń --niczym nie uzasadnionych!!,tak jak na ul. Staszica
Chodaków zaczyna powoli przypominać coś na kształt pola bitwy, jakie znamy z pierwszej wojny światowej. Ogołocone sterczące pnie drzew. Odsłonięty Chemitex, który kiedyś zasłaniały topole, oraz szereg innych niezwykle estetycznych obiektów.
Już niebawem będę o tym pisał zarówno na e-Sochaczew.pl, jak i ogólnopolskich portalach. Gdybyście chcieli Państwo pomóc w zbieraniu materiałów, proszę o przesyłanie informacji na adres andrzej@esochaczew.pl włącznie ze zdjęciami.
Proszę jednak uważać, bo osoby wycinające i okaleczające drzewa potrafią być agresywne.
Bardzo bym Państwa prosił o przesyłanie właśnie takich zdjęć, o jakich pisze Robroy, pokazujących ogrom zniszczeń przed i po tak zwanej pielęgnacji wraz z danymi miejsca, gdzie je zrobiono.
Jeszcze raz podaję adres:
andrzej@esochaczew.pl
Apel do ludzi młodych. Ratujcie zieleń w mieście. Młodzi rodzice zastanówcie się, gdzie pospacerujecie w Chodakowie jak będzie upalne lato. Jeszcze nie tak dawno można było wziąć dziecko w wózek i pospacerować aleją sportową, wokół boiska Bzury ul. Warzywną. Jak bardzo dawno temu zbudowano to boisko, zadbano by nad ławkami dla kibiców posadzić pas drzew, od bramy do boiska prowadzła alejka jarzębinowa , wokół rosły srebrne świerki.Drzewa były tak dobrane, że dobrze się czuły na naszym niskim terenem. Obecnie nie ma gdzie schować głowy przed słońcem.Wasze kilkuletnie dzieci nie mają wyznaczonych na osiedlach małych boisk do gry w płlkę, zewsząd są przepędzane.Odpuszczacie niestety.Walczcie o swoje dzieci.