po czesci zgadzam sie z justyn84 - temat rzeka i typ gdzie nikt nikogo nie przekona.. chcecie wierzyc w kosciol wierzcie, dawajcie kase, chcecie wierzyc w ufo wierzcie .... co kolwiek nie robicie ma to tylko i wylacznie znaczenie i wplyw na losy na tym grajdole.. czyli wierzysz w kosciol,, ksieza beda sie robic coraz bardziej wypasieni i wizualnie i w portfelu i tylko tyle... wierzysz w ufo? national geographic bedzie zbijal kase na programach pseudonaukowych oraz hollywood na kolejnym "dniu niepodleglosci" i tyle....
wierze w boga i wierze w to ze jesli jestem dobry dla innych i zyje w miare uczciwie i nikogo nie krzywdze to go nie obchodzi czy wierze ze jest ufo albo czy daje na tace i chodze do kosciola.. bog jest wszedzie... a dorabiacie tylko kabze innym ludziom i tyle.
Uważam iż wszelkie gdybania aby ufo ludkowie pochodzili z Marsa są mało prawdopodobne, aczkolwiek jeśli UFO istnieje co jest wysoce prawdopodobne to raczej pochodzi z odległej Galaktyki.
Z innego filozoficznego punktu widzenia świat materialny w którym żyjemy jest tylko iluzją gdyż istnieje tylko w danej chwili i określonym czasie, świat poza ziemski odnoszący się do życia Duszy po śmierci /świat niematerialny/ ten jest tylko realnym i prawdziwym życiem, z tą, tak samo szczególną zaletą ze nigdy się nie kończy. A tak samo jak nie możesz się poruszać narzędziami Windowsa w środowisku Linuxa i odwrotnie tak samo nam ludkom żyjącym w środowisku materialnym trudno a wręcz niemożliwym do ogarnięcia naszym umysłem jest życie po życiu.
no tak szyderca, mason, sekciarz i co tam jeszcze... tak się kończy dyskusja na argumenty z katolikiem :) no ale należało mi się - tak to jest jak się łamie własne zasady. Nie ma co kruszyć kopii, stwierdzenie "On po prostu Jest" mogłoby służyć za clou całej tej dyskusji :) dla mnie tym razem już zupełny EOT w sprawie boga. Ręce mi opadły i już ich nie podniosę do pisania :) głodny: pytanie czy wierzycie w ufo jest po prostu źle zadane. nie można wierzyć w coś bez odpowiednich dowodów naukowych bo to zakrawa na głupotę - właśnie o tym pisałem. Nie wierz na słowo - powątpiewaj. Taką zasadą kieruje się większość naukowców na naszym globie. Gdybyś zadał pytanie - czy dopuszczasz życie istot pozaziemskich? to odpowiedziałbym pewnie że tak. Biorąc pod uwagę nieskończoność gwiazd, ogrom wszechświata można z dużym przekonaniem stwierdzić że takowe istoty gdzieś tam sobie żyją - czy to na bazie węgla krzemu lub innych pierwiastków. Oczywiście do dyskusji o rzekomej inteligencji takich istot jeszcze bardzo daleko, ale to też miliardy razy bardziej prawdopodobna teza niż bóg stworzyciel. Prosty rachunek prawdopodobieństwa udowodniony matematycznie, żadna wiara.
Z Wikipedii. Wiara - nadawanie dużego prawdopodobieństwa prawdziwości twierdzenia, w warunkach braku wystarczającej wiedzy[1][2] . Owo subiektywne prawdopodobieństwo nigdy nie osiąga wartości 100%, gdyż wtedy wiara staje się wiedzą. Jeśli subiektywne prawdopodobieństwo jest małe, to potocznie taką wiarę nazywamy przypuszczeniem , a przy znikomym prawdopodobieństwie mówimy, że czegoś nie wykluczamy . Twierdzenie, które jest przedmiotem wiary nie musi być do końca (lub w ogóle) zwerbalizowane - np. roczne dziecko też może w coś wierzyć. Dotyczy to również bardziej inteligentnych zwierząt. W zwierzęcej "wierze" także dochodzi do subiektywnej oceny prawdopodobieństwa, która jest istotą każdej wiary. Wiara jest także ważnym składnikiem nadziei . Nie bardzo rozumiem o co chodzi z tą zwierzęcą wiarą. No ale tyle psychologia o wierze. :) Z punktu widzenia religii -Wiara religijna – postawa osobowa różnie definiowana ze względu na to, iż jest jednym z najważniejszych i najbardziej podstawowych ludzkich fenomenów. Pod wpływem intelektualizmu platońskiego , rozróżniającego między mniemaniem (gr.doxa ) a wiedzą (gr. episteme ), w myśli europejskiej uważano nieraz wiarę za niepełne poznanie i wstęp do intelektualnego oglądu. Wśród postaw wiary rozróżnia się jednak postawę „wierzę, że”, która jest pewnym przypuszczeniem, oraz „wierzę w”, która odnosi się do Absolutu i jest mocnym przekonaniem o jego istnieniu jako prawdy absolutnej[1] . „Wiara” – balladarockowa pochodząca z trzeciego albumu zespołu 1993 rok . Jest to pierwsza ballada po trzech ostrych i dynamicznych utworach. Jest także najdłuższym utworem znajdującym się na krążku. Trwa 5 minut i 26 sekund. Utwór został zamieszczony na piątej pozycji na krążku. Twórcą utworu jest gitarzysta grupy Piotr Łukaszewski , który napisał także tekst. Obok utworu Nadzieja , Wiara jest jedną z najpopularniejszych ballad w dorobku grupy. Tekst utworu oparty jest na ideach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy . Warto posłuchać ;)
donwiktor, mylisz totalnie pojęcia wiara polega na tym że wierzysz lecz nie wiesz na pewno, z góry. Gdybyś np. wiedział że odniesiesz sukces z góry nie potrzebne by były, wiara w to, determinacja, wytrwałość, treningi, doświadczenia itd.
Katolik wierzy a ponadto ma liczne dowody w postaci cudów. Pojedźmy do Holandii pewien ksiądz nie wierzył iż podczas przeistoczenia Eucharystii, wino zamienia się w krew aż pewnego razu krew z kielicha wylała mu się na Ołtarz i poplamiła obrus , który od ponad 20 lat jest tam w gablocie i można to zobaczyć na własne oczy , jest poplamiony krwią. Inne cuda, objawienia udowodnione naukowo,Przepowiednia Fatimska. I chociaż wiesz że żył Jezus a Apostołowie ujrzeli go Zmartwychwstałego a potem opisali to w Księgach Apostolskich to będziesz to negował bo tak ci kazali mocodawcy którym służysz bo przecież zbliżają się wybory i trzeba jechać po Kościele jak po łysej kobyle. Chyba się nie mylę, co?
Ja na szczęście nie pochodzę od małpy i jestem istota rozumną, dlatego wierzę. Jeśli ty np. będziesz wierzył że przybyłeś tu z kosmosu, to nie wyklucza to że jest tam gdzieś taki Bóg który cię z tego kosmosu na ziemię przysłał. Możesz też wierzyć że twoi przodkowie skakali po drzewach i byli owłosieni, twoja sprawa.
Ja na szczęście nie pochodzę od małpy i jestem istota rozumną, dlatego wierzę. Jeśli ty np. będziesz wierzył że przybyłeś tu z kosmosu, to nie wyklucza to że jest tam gdzieś taki Bóg który cię z tego kosmosu na ziemię przysłał. Możesz też wierzyć że twoi przodkowie skakali po drzewach i byli owłosieni, twoja sprawa.
Hmm. Czyli przysłali cię tu kosmici? Darwin się mylił co do ewolucji?
hehe no na to wyglada że kosmici :) darwin się mylił za to biblia ma rację - przodkowie metra mają 6 tyś lat, dinozaury nie istniały, człowiek pierwotny to wymysł tuska itd. ja przepraszam ale jak by tego nie owijał w bawełnę i obchodził dookoła to uważam, żeś zwykły dureń kolego metro. wiem, nie powinienem robić sobie wycieczek osobistych w dyskusji ale jak dla mnie dyskusji z Tobą po prostu nie ma. Bardzo Cie proszę człeku drogi zajmij się teorią brzozy bo tematy naukowe to nie jest Twoja mocna strona. Fajnie mi się teoretyzuje z ludzmi na forum zgłębiając tematy filozoficzne ale jak mi bóg świadkiem ;) szkoda naszego wspólnego pisania do siebie. Mam dla Ciebie drogi Panie najlepszą radę jaką kiedykolwiek dostałeś - więcej czytaj, mniej pisz. Wyjdzie nam to wszystkim na zdrowie.
Co ty mi tu imputujesz, a w dodatku ziejesz jadem jak typowy platformiany jełop? Ja przecież napisałem że jedno nie wyklucza drugiego. PRZECZYTAŁEŚ TAM KILKA MOŻE MASZ POPRAWNYCH POLITYCZNIE KSIĄŻEK I SADZISZ SIĘ. Mogę się założyć ze mojej biblioteki nie przebijesz liczacej kilkaset tytułów, nie licząc książek wypożyczonych.
Wierzysz w jakiś tam przypadek, a jedynym przypadkiem jaki jest pewny to ty sam jesteś że akurat tego dnia z tego plemnika w wyniku połączenia komórek powstałeś.
No i widzisz cała ta teoria Darwina jest o kant tyłka potłuc, zwykły cwaniak. Ciemnota wtedy była więc tak samo jak teraz jak ktoś potrafił ładnie gadać i bajerować to miał lepiej.
Wierzysz w jakiś tam przypadek, a jedynym przypadkiem jaki jest pewny to ty sam jesteś że akurat tego dnia z tego plemnika w wyniku połączenia komórek powstałeś.
Przypadek? Jaki przypadek? Przecież według ciebie nic nie dzieje się bez przypadku i wszystko jest bo tak chce Bóg.
Za zadawania pytań, poznawanie świata przyrody w przeszłości, bardzo wielu światłych ludzi poniosło męczeńską śmierć na stosie i to zwykle po długich męczarniach i to w imię Boga. Za sprawą ludzi których następcy mienią się dziś sumieniem świata. Kopernik swoją pracę o obrocie ciał niebieskich, ogłosił dopiero po swojej śmierci w przeciwnym razie skończył by na stosie. A tak na marginesie ostatnią niewinną kobietę w Sochaczewie spalono na stosie niespełna 260 lat temu. A jak zajrzy się w archiwa to ofiary idą w tysiące. Doliczając jeszcze pogromy innowierców to obraz przedstawia trwającą setki lat rzeź niewinnych ludzi. Może kiedyś taka lista ofiar inkwizycji i sądów kościelnych powstanie, by ukazać bezwzględność tej instytucji, na przestrzeni dziejów. Gdyby chodziło o inny kościół czy instytucję dawno była by zdelegalizowana za podobne bezprawie.
Metrosrolafie, to ty jesteś stekiem bzdur wioskowy głupku i przykładem jak to ewolucja w drodze prób i błędów czasem powołuje do życia takie zasrane miernoty. Chyba po to by mieć ubaw przez kilka lat? ha haaaaaaaaaaa
Ja na szczęście nie pochodzę od małpy i jestem istota rozumną, dlatego wierzę. Dodaj jeszcze, że Słońce kręci się wokół Ziemi i będzie wszystko jasne :)
Oj Jacku bardzo śmiesznie sie robi. Jak można cos takiego napisać? ;) "jako dziecko" - dobre. Jak już napisałem wcześniej, jeżeli wg. Ciebie to zabawa, to pobaw sie tak razem ze swoją rodziną. Tylko choć trochę sie do tego przygotuj (w necie znajdziesz materiały dokształcające). Chociaż jestem pewien na 100% że nigdy tego nie zrobisz :)
Czyli co, używałem złych zaklęć? ;) Rozśmieszasz mnie coraz bardziej. Jak ci się uda kiedyś wywołać ducha to to nakręć. Gwarantuje ci, że jeśli film będzie autentyczny to nie dość, że przekonasz mnie do istnienia duchów to jeszcze sporo na nim zarobisz ;)
Jesteś pewien, że wywoływanie duchów to jest najlepszy argument na udowodnienie istnienia boga? Czy to aby na pewno jest zgodne z wiarą chrześcijańska? Czy kościół katolicki nie uważa takich praktyk za pogańskie?
Co do UFO, biorąc pod uwagę ogrom wszechświata to ze zwykłego rachunku prawdopodobieństwa wychodzi, że gdzieś na pewno istnieje inna cywilizacja albo nawet wiele i to być może o wiele bardziej rozwinięte od naszej. Aczkolwiek nie wierze, żeby którakolwiek z nich dotarła na Ziemię. Myślę, że takiego zdarzenia nie dałoby się ukryć.
Jacek jeżeli dla Ciebie istnieje tyko to co widzisz to bardzo współczuję. A śmieszne jest to że mam cos nagrywać - przecież i tak w nic nie uwierzysz - iluzja hahaha. Daj spokój z rachunkiem prawdopodobieństwa, możesz go sobie wyliczać do lotto bo ktoś te kumulacje wygrywa. A obliczać rachunek prawdopodobieństwa czegoś czego wg. Twojego rozumowania nie ma - szkoda gadać.
Jacek, zegarek casio, komputer, syntezator, twój samochód ktoś zaprojektował, projektanta nigdy nie widziałeś i raczej nie zobaczysz ale jest logiczne i raczej w to wierzysz że musiał taki projektant istnieć, niema wątpliwości. Tak samo ja wierzę a wręcz jestem przekonany bo kieruje się logiką że świat został zaprojektowany przez Boga, teoria przypadku jest zwykłą herezją, polityką, sloganem jeśli nie nazwać tego zwykłą niewiedzą.
Znam wielu ateistów takich jak ty, są ateistami z wyboru bo taki maja światopogląd i nie zamierzają latać ciągle do konfesjonału żeby księdzu wyznawać grzechy, ale szanują mój wybór i nie negują tego że Bóg istnieje. Widzisz na tym polega tolerancja, ja szanuje ich wybór a oni mój.
Niech ta skromna ilustracja posłuży mi za opisanie problemu jaki trawi polski kościół, egoizm i odejście od źródeł, a człowiek gdzieś się exselencjom zagubił.Nie wspomnę już o pedofilskiej kompromitacji.
jago tak bo to tylko grzeszni ludzie jak wszyscy i chociaż powinni świecić przykładem w sprawach moralności to często jest inaczej, ale weź inne grupy, lekarze, policjanci, sędziowie, Prokuratorzy, i w końcu politycy a nawet my sami, czy każdy z nas postępuje jak go mama uczyła czy tata w imię pewnych zasad?, Nie ukształtowało nas, ich środowisko i często to środowisko było źródłem ich demoralizacji.Problemu raczej tego czy innego szubko się nie rozwiąże ale jak się zaczyna o czymś mówić to już jest pierwszy krok. Najpierw będzie nas dwóch, trzech, czterech, tysiąc aż dojdzie do 10 milionów wkurzonych ludzi którzy się na coś takiego nie godzą.
",jago tak bo to tylko grzeszni ludzie jak wszyscy i chociaż powinni świecić przykładem w sprawach moralności to często jest inaczej","Najpierw będzie nas dwóch, trzech, czterech, tysiąc aż dojdzie do 10 milionów wkurzonych ludzi którzy się na coś takiego nie godzą". I tu się z tobą metro, muszę zgodzić, wyłuskałeś etyczną i społeczną istotę problemu tej instytucji , która traci coraz bardziej moralne prawo do mówienia o tym do czego została powołana.
Do dziś, niektórzy ważni księża twierdzą, że za pedofilię księży odpowiadają dzieci. Mnie jako rodzica takie zdanie oburza i poraża, przestałem posyłać dzieci do kościoła gdyż to skandal w 21 wieku, za wypowiadanie takich opinii powinno być więzienie i usunięcie ze stanu kapłańskiego z czapką wstydu.
Ok. 5% społeczeństawa to homoseksualiści. A wg. statystyk ok 30% wszystkich przestępstw pedofilskich dokonywanych jest przes osoby homoseksualne. Dlaczego nikt ich nie potępia? A wręcz przeciwnie.
Dawno nie zaglądałem tu na forum ale widzę, że temat wciąż żyje ;) To ja z uporem znowu powrócę do tematu innych religii. Jacek, pewnie by tak było. A nie przyszło Ci do głowy że tak naprawdę na całym świecie ludzie modlą się do tego samego Boga? A różnice wynikają z różnic kulturowych?
O ile religie monoteistyczne takie jak judaizm, chrześcijaństwo i islam mają te same źródła i można powiedzieć, że wyznawcy tych religii tak naprawdę modlą się do tego samego boga, o tyle porównanie ich do religii politeistycznych gdzie jest wielu bogów jest bardzo mocno naciągane. Jakbyś nie naginał faktów to nie wmówisz mi, że hindusi lub wyznawcy religii już wymarłych (np. Aztekowie, Majowie, starożytni Egipcjanie, Grecy czy Rzymianie) modlili się do tego samego boga. To w co wierzysz, w jakiego boga, do jakiego kościoła chodzisz i jaka wersję wydarzeń przyjmujesz za prawdziwą zależy od czasu i miejsca w jakim się urodziłeś. Istniało już wiele religii, wiele wierzeń, każde z nich w inny sposób tłumaczyło powstanie człowieka, ziemi, każde z nich kazało modlić się do innego boga itd. Dlatego nie widzę powodów dlaczego miałbym modlić się akurat do tego boga do którego każą mi się teraz modlić jacyś faceci w czarnych kieckach ;)
Jeszcze raz odniosę się do stwierdzenia "błogosławieni którzy nie widzieli a uwierzyli". Ale rozumiem, że "błogosławieni" odnosi się tylko do tych co uwierzyli w to co napisane jest w Biblii? A w to co jest w Talmudzie, Koranie czy świętych księgach hinduizmu już nie koniecznie? Jeśli tak to dlaczego to twierdzenie działa tak wybiórczo? ;) Czy może jednak to oznacza, że mam wierzyć we wszystko co ktoś wymyśli? Czy jak uwierzę w chupacabrę albo potwora z Loch Ness też będę błogosławiony? Pytanie to zwolenników tego twierdzenia "błogosławieni którzy nie widzieli a uwierzyli" w jaki sposób filtrujecie rzeczy w które wierzycie a w które nie?
po czesci zgadzam sie z justyn84 - temat rzeka i typ gdzie nikt nikogo nie przekona.. chcecie wierzyc w kosciol wierzcie, dawajcie kase, chcecie wierzyc w ufo wierzcie .... co kolwiek nie robicie ma to tylko i wylacznie znaczenie i wplyw na losy na tym grajdole.. czyli wierzysz w kosciol,, ksieza beda sie robic coraz bardziej wypasieni i wizualnie i w portfelu i tylko tyle... wierzysz w ufo? national geographic bedzie zbijal kase na programach pseudonaukowych oraz hollywood na kolejnym "dniu niepodleglosci" i tyle....
wierze w boga i wierze w to ze jesli jestem dobry dla innych i zyje w miare uczciwie i nikogo nie krzywdze to go nie obchodzi czy wierze ze jest ufo albo czy daje na tace i chodze do kosciola.. bog jest wszedzie... a dorabiacie tylko kabze innym ludziom i tyle.
A tak może powróćmy do wątku, czyli do prawdziwego życia o którym nie usłyszymy w kfazi mediumie - TRWAM; a o czym warto usłyszeć.
GRZECH sam widzisz że na bardzo proste pytanie nie potrafisz odpowiedzieć wprost. :)
Bo pytanie jest, źle postawione.
Na pytanie czy wierzę w UFO odpowiadam: NIE
Na pytanie czy uważam że istnieje UFO odpowiadam: TAK
GRZECH masz rację, źle sformułowałem pytanie - czy wierzysz w to że ufo istnieje?Chyba łatwiej na nie odpowiedzieć :)
Nie wierzę w to że ufo ustnieje.
Uważam że istnieje z wysokim prawdopodobieństwem.
Ciągle wciskasz słowo wiara w miejsce gdzie na to nie ma miejsca. Istnienie UFO to kwestia nauki i prawdopodobieństwa. Nie wiary.
GRZECH uważasz że UFO istnieje i jednocześnie w to nie wierzysz?
Niech będzie po Twojemu biorąc psychologiczną definicję wiary:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wiara_%28psychologia%29
Wierzę w UFO.
Tylko że biorąc tą samą definicją religię to nie mamy podstaw, aby użyć terminu "wierzę w Boga".
Jest to bardziej przekonanie że bóg istnieje.
olafffffku!
wierzę w ciebie bardziej niż ..........
Piękna Fest Panna
Uważam iż wszelkie gdybania aby ufo ludkowie pochodzili z Marsa są mało prawdopodobne, aczkolwiek jeśli UFO istnieje co jest wysoce prawdopodobne to raczej pochodzi z odległej Galaktyki.
Tajne Akta USA
Z innego filozoficznego punktu widzenia świat materialny w którym żyjemy jest tylko iluzją gdyż istnieje tylko w danej chwili i określonym czasie, świat poza ziemski odnoszący się do życia Duszy po śmierci /świat niematerialny/ ten jest tylko realnym i prawdziwym życiem, z tą, tak samo szczególną zaletą ze nigdy się nie kończy. A tak samo jak nie możesz się poruszać narzędziami Windowsa w środowisku Linuxa i odwrotnie tak samo nam ludkom żyjącym w środowisku materialnym trudno a wręcz niemożliwym do ogarnięcia naszym umysłem jest życie po życiu.
Życie po życiu
Samo życie .
ciekawsze są o zwierządkach
no tak szyderca, mason, sekciarz i co tam jeszcze... tak się kończy dyskusja na argumenty z katolikiem :) no ale należało mi się - tak to jest jak się łamie własne zasady. Nie ma co kruszyć kopii, stwierdzenie "On po prostu Jest" mogłoby służyć za clou całej tej dyskusji :) dla mnie tym razem już zupełny EOT w sprawie boga. Ręce mi opadły i już ich nie podniosę do pisania :)
głodny: pytanie czy wierzycie w ufo jest po prostu źle zadane. nie można wierzyć w coś bez odpowiednich dowodów naukowych bo to zakrawa na głupotę - właśnie o tym pisałem. Nie wierz na słowo - powątpiewaj. Taką zasadą kieruje się większość naukowców na naszym globie. Gdybyś zadał pytanie - czy dopuszczasz życie istot pozaziemskich? to odpowiedziałbym pewnie że tak. Biorąc pod uwagę nieskończoność gwiazd, ogrom wszechświata można z dużym przekonaniem stwierdzić że takowe istoty gdzieś tam sobie żyją - czy to na bazie węgla krzemu lub innych pierwiastków. Oczywiście do dyskusji o rzekomej inteligencji takich istot jeszcze bardzo daleko, ale to też miliardy razy bardziej prawdopodobna teza niż bóg stworzyciel. Prosty rachunek prawdopodobieństwa udowodniony matematycznie, żadna wiara.
Z Wikipedii.
Wiara - nadawanie dużego prawdopodobieństwa prawdziwości twierdzenia, w warunkach braku wystarczającej wiedzy[1][2] . Owo subiektywne prawdopodobieństwo nigdy nie osiąga wartości 100%, gdyż wtedy wiara staje się wiedzą. Jeśli subiektywne prawdopodobieństwo jest małe, to potocznie taką wiarę nazywamy przypuszczeniem , a przy znikomym prawdopodobieństwie mówimy, że czegoś nie wykluczamy . Twierdzenie, które jest przedmiotem wiary nie musi być do końca (lub w ogóle) zwerbalizowane - np. roczne dziecko też może w coś wierzyć. Dotyczy to również bardziej inteligentnych zwierząt. W zwierzęcej "wierze" także dochodzi do subiektywnej oceny prawdopodobieństwa, która jest istotą każdej wiary. Wiara jest także ważnym składnikiem nadziei .
Nie bardzo rozumiem o co chodzi z tą zwierzęcą wiarą. No ale tyle psychologia o wierze. :)
Z punktu widzenia religii -Wiara religijna – postawa osobowa różnie definiowana ze względu na to, iż jest jednym z najważniejszych i najbardziej podstawowych ludzkich fenomenów. Pod wpływem intelektualizmu platońskiego , rozróżniającego między mniemaniem (gr. doxa ) a wiedzą (gr. episteme ), w myśli europejskiej uważano nieraz wiarę za niepełne poznanie i wstęp do intelektualnego oglądu. Wśród postaw wiary rozróżnia się jednak postawę „wierzę, że”, która jest pewnym przypuszczeniem, oraz „wierzę w”, która odnosi się do Absolutu i jest mocnym przekonaniem o jego istnieniu jako prawdy absolutnej[1] .
„Wiara” – ballada rockowa pochodząca z trzeciego albumu zespołu 1993 rok . Jest to pierwsza ballada po trzech ostrych i dynamicznych utworach. Jest także najdłuższym utworem znajdującym się na krążku. Trwa 5 minut i 26 sekund. Utwór został zamieszczony na piątej pozycji na krążku. Twórcą utworu jest gitarzysta grupy Piotr Łukaszewski , który napisał także tekst. Obok utworu Nadzieja , Wiara jest jedną z najpopularniejszych ballad w dorobku grupy. Tekst utworu oparty jest na ideach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy . Warto posłuchać ;)
donwiktor, mylisz totalnie pojęcia wiara polega na tym że wierzysz lecz nie wiesz na pewno, z góry. Gdybyś np. wiedział że odniesiesz sukces z góry nie potrzebne by były, wiara w to, determinacja, wytrwałość, treningi, doświadczenia itd.
Katolik wierzy a ponadto ma liczne dowody w postaci cudów. Pojedźmy do Holandii pewien ksiądz nie wierzył iż podczas przeistoczenia Eucharystii, wino zamienia się w krew aż pewnego razu krew z kielicha wylała mu się na Ołtarz i poplamiła obrus , który od ponad 20 lat jest tam w gablocie i można to zobaczyć na własne oczy , jest poplamiony krwią. Inne cuda, objawienia udowodnione naukowo,Przepowiednia Fatimska. I chociaż wiesz że żył Jezus a Apostołowie ujrzeli go Zmartwychwstałego a potem opisali to w Księgach Apostolskich to będziesz to negował bo tak ci kazali mocodawcy którym służysz bo przecież zbliżają się wybory i trzeba jechać po Kościele jak po łysej kobyle. Chyba się nie mylę, co?
Ja na szczęście nie pochodzę od małpy i jestem istota rozumną, dlatego wierzę. Jeśli ty np. będziesz wierzył że przybyłeś tu z kosmosu, to nie wyklucza to że jest tam gdzieś taki Bóg który cię z tego kosmosu na ziemię przysłał. Możesz też wierzyć że twoi przodkowie skakali po drzewach i byli owłosieni, twoja sprawa.
Ja na szczęście nie pochodzę od małpy i jestem istota rozumną, dlatego wierzę. Jeśli ty np. będziesz wierzył że przybyłeś tu z kosmosu, to nie wyklucza to że jest tam gdzieś taki Bóg który cię z tego kosmosu na ziemię przysłał. Możesz też wierzyć że twoi przodkowie skakali po drzewach i byli owłosieni, twoja sprawa.
Hmm.
Czyli przysłali cię tu kosmici?
Darwin się mylił co do ewolucji?
hehe no na to wyglada że kosmici :) darwin się mylił za to biblia ma rację - przodkowie metra mają 6 tyś lat, dinozaury nie istniały, człowiek pierwotny to wymysł tuska itd. ja przepraszam ale jak by tego nie owijał w bawełnę i obchodził dookoła to uważam, żeś zwykły dureń kolego metro. wiem, nie powinienem robić sobie wycieczek osobistych w dyskusji ale jak dla mnie dyskusji z Tobą po prostu nie ma. Bardzo Cie proszę człeku drogi zajmij się teorią brzozy bo tematy naukowe to nie jest Twoja mocna strona. Fajnie mi się teoretyzuje z ludzmi na forum zgłębiając tematy filozoficzne ale jak mi bóg świadkiem ;) szkoda naszego wspólnego pisania do siebie. Mam dla Ciebie drogi Panie najlepszą radę jaką kiedykolwiek dostałeś - więcej czytaj, mniej pisz. Wyjdzie nam to wszystkim na zdrowie.
Co ty mi tu imputujesz, a w dodatku ziejesz jadem jak typowy platformiany jełop? Ja przecież napisałem że jedno nie wyklucza drugiego. PRZECZYTAŁEŚ TAM KILKA MOŻE MASZ POPRAWNYCH POLITYCZNIE KSIĄŻEK I SADZISZ SIĘ. Mogę się założyć ze mojej biblioteki nie przebijesz liczacej kilkaset tytułów, nie licząc książek wypożyczonych.
W takim razie jak wytłumaczysz:
Brakujące ogniwa ewolucji
Wierzysz w jakiś tam przypadek, a jedynym przypadkiem jaki jest pewny to ty sam jesteś że akurat tego dnia z tego plemnika w wyniku połączenia komórek powstałeś.
No i widzisz cała ta teoria Darwina jest o kant tyłka potłuc, zwykły cwaniak. Ciemnota wtedy była więc tak samo jak teraz jak ktoś potrafił ładnie gadać i bajerować to miał lepiej.
Dowód na istnienie Boga
Wierzysz w jakiś tam przypadek, a jedynym przypadkiem jaki jest pewny to ty sam jesteś że akurat tego dnia z tego plemnika w wyniku połączenia komórek powstałeś.
Przypadek? Jaki przypadek? Przecież według ciebie nic nie dzieje się bez przypadku i wszystko jest bo tak chce Bóg.
Za zadawania pytań, poznawanie świata przyrody w przeszłości, bardzo wielu światłych ludzi poniosło męczeńską śmierć na stosie i to zwykle po długich męczarniach i to w imię Boga. Za sprawą ludzi których następcy mienią się dziś sumieniem świata. Kopernik swoją pracę o obrocie ciał niebieskich, ogłosił dopiero po swojej śmierci w przeciwnym razie skończył by na stosie. A tak na marginesie ostatnią niewinną kobietę w Sochaczewie spalono na stosie niespełna 260 lat temu. A jak zajrzy się w archiwa to ofiary idą w tysiące. Doliczając jeszcze pogromy innowierców to obraz przedstawia trwającą setki lat rzeź niewinnych ludzi. Może kiedyś taka lista ofiar inkwizycji i sądów kościelnych powstanie, by ukazać bezwzględność tej instytucji, na przestrzeni dziejów. Gdyby chodziło o inny kościół czy instytucję dawno była by zdelegalizowana za podobne bezprawie.
Tak a Darwin sobie drwił z nauki i z ludzi, dla mnie to stek bzdur.
Ale co jest stekiem bzdur?
- ewolucja
- nauka
- religia
- mordowanie w imię kościoła
Metrosrolafie, to ty jesteś stekiem bzdur wioskowy głupku i przykładem jak to ewolucja w drodze prób i błędów czasem powołuje do życia takie zasrane miernoty. Chyba po to by mieć ubaw przez kilka lat? ha haaaaaaaaaaa
A ja widzę jak olaf metro czy jak mu tam śmieje się przed monitorem że taką agresje w was wzbudza.
Cel został osiągnięty.
Daliście się podpuścić.
Ja na szczęście nie pochodzę od małpy i jestem istota rozumną, dlatego wierzę.
Dodaj jeszcze, że Słońce kręci się wokół Ziemi i będzie wszystko jasne :)
Oj Jacku bardzo śmiesznie sie robi. Jak można cos takiego napisać? ;) "jako dziecko" - dobre. Jak już napisałem wcześniej, jeżeli wg. Ciebie to zabawa, to pobaw sie tak razem ze swoją rodziną. Tylko choć trochę sie do tego przygotuj (w necie znajdziesz materiały dokształcające). Chociaż jestem pewien na 100% że nigdy tego nie zrobisz :)
Czyli co, używałem złych zaklęć? ;) Rozśmieszasz mnie coraz bardziej. Jak ci się uda kiedyś wywołać ducha to to nakręć. Gwarantuje ci, że jeśli film będzie autentyczny to nie dość, że przekonasz mnie do istnienia duchów to jeszcze sporo na nim zarobisz ;)
Jesteś pewien, że wywoływanie duchów to jest najlepszy argument na udowodnienie istnienia boga? Czy to aby na pewno jest zgodne z wiarą chrześcijańska? Czy kościół katolicki nie uważa takich praktyk za pogańskie?
Co do UFO, biorąc pod uwagę ogrom wszechświata to ze zwykłego rachunku prawdopodobieństwa wychodzi, że gdzieś na pewno istnieje inna cywilizacja albo nawet wiele i to być może o wiele bardziej rozwinięte od naszej. Aczkolwiek nie wierze, żeby którakolwiek z nich dotarła na Ziemię. Myślę, że takiego zdarzenia nie dałoby się ukryć.
Jacek jeżeli dla Ciebie istnieje tyko to co widzisz to bardzo współczuję. A śmieszne jest to że mam cos nagrywać - przecież i tak w nic nie uwierzysz - iluzja hahaha. Daj spokój z rachunkiem prawdopodobieństwa, możesz go sobie wyliczać do lotto bo ktoś te kumulacje wygrywa. A obliczać rachunek prawdopodobieństwa czegoś czego wg. Twojego rozumowania nie ma - szkoda gadać.
A w homeopatie głodny też wierzysz?
Jacek, zegarek casio, komputer, syntezator, twój samochód ktoś zaprojektował, projektanta nigdy nie widziałeś i raczej nie zobaczysz ale jest logiczne i raczej w to wierzysz że musiał taki projektant istnieć, niema wątpliwości. Tak samo ja wierzę a wręcz jestem przekonany bo kieruje się logiką że świat został zaprojektowany przez Boga, teoria przypadku jest zwykłą herezją, polityką, sloganem jeśli nie nazwać tego zwykłą niewiedzą.
Znam wielu ateistów takich jak ty, są ateistami z wyboru bo taki maja światopogląd i nie zamierzają latać ciągle do konfesjonału żeby księdzu wyznawać grzechy, ale szanują mój wybór i nie negują tego że Bóg istnieje. Widzisz na tym polega tolerancja, ja szanuje ich wybór a oni mój.
Niech ta skromna ilustracja posłuży mi za opisanie problemu jaki trawi polski kościół, egoizm i odejście od źródeł, a człowiek gdzieś się exselencjom zagubił.Nie wspomnę już o pedofilskiej kompromitacji.
jago tak bo to tylko grzeszni ludzie jak wszyscy i chociaż powinni świecić przykładem w sprawach moralności to często jest inaczej, ale weź inne grupy, lekarze, policjanci, sędziowie, Prokuratorzy, i w końcu politycy a nawet my sami, czy każdy z nas postępuje jak go mama uczyła czy tata w imię pewnych zasad?, Nie ukształtowało nas, ich środowisko i często to środowisko było źródłem ich demoralizacji.Problemu raczej tego czy innego szubko się nie rozwiąże ale jak się zaczyna o czymś mówić to już jest pierwszy krok. Najpierw będzie nas dwóch, trzech, czterech, tysiąc aż dojdzie do 10 milionów wkurzonych ludzi którzy się na coś takiego nie godzą.
Martwe znasz prawdy, nieznane dla ludu,
Widzisz świat w proszku, w każdej gwiazd iskierce.
Nie znasz prawd żywych, nie obaczysz cudu!
Miej serce i patrzaj w serce!
Adam Mickiewicz
",jago tak bo to tylko grzeszni ludzie jak wszyscy i chociaż powinni świecić przykładem w sprawach moralności to często jest inaczej","Najpierw będzie nas dwóch, trzech, czterech, tysiąc aż dojdzie do 10 milionów wkurzonych ludzi którzy się na coś takiego nie godzą".
I tu się z tobą metro, muszę zgodzić, wyłuskałeś etyczną i społeczną istotę problemu tej instytucji , która traci coraz bardziej moralne prawo do mówienia o tym do czego została powołana.
A była transmisja ze spinki księdza dobrodzieja z panią fotograf ???
A ja Trwammmmm kiedy srammmmmm!!!!!!!
Do dziś, niektórzy ważni księża twierdzą, że za pedofilię księży odpowiadają dzieci. Mnie jako rodzica takie zdanie oburza i poraża, przestałem posyłać dzieci do kościoła gdyż to skandal w 21 wieku, za wypowiadanie takich opinii powinno być więzienie i usunięcie ze stanu kapłańskiego z czapką wstydu.
Oto nowa ideologia KEMPER, słowem zawracanie Wisły kijem.
Hahaha, dobre ale nie mam czasu z wami pisać zapierdziulam codziennie, niestety, niema lekko chleb po 2,40 :))))
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
Hu................ kogo tooooooooooooooooooooo !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
kendal cioto a ty na pewno już nikogo nie obchodzisz jak i te twoje durne wpisy
Taki stary myk o którym nie dowiesz się z tak zwanej TVTRWAM.
Botoks zgadzam się z Tobą w 100%.
Ok. 5% społeczeństawa to homoseksualiści. A wg. statystyk ok 30% wszystkich przestępstw pedofilskich dokonywanych jest przes osoby homoseksualne. Dlaczego nikt ich nie potępia? A wręcz przeciwnie.
O tym również nie pochwalą się przed babciami w swojej telewizorni.
Dawno nie zaglądałem tu na forum ale widzę, że temat wciąż żyje ;) To ja z uporem znowu powrócę do tematu innych religii.
Jacek, pewnie by tak było. A nie przyszło Ci do głowy że tak naprawdę na całym świecie ludzie modlą się do tego samego Boga? A różnice wynikają z różnic kulturowych?
O ile religie monoteistyczne takie jak judaizm, chrześcijaństwo i islam mają te same źródła i można powiedzieć, że wyznawcy tych religii tak naprawdę modlą się do tego samego boga, o tyle porównanie ich do religii politeistycznych gdzie jest wielu bogów jest bardzo mocno naciągane. Jakbyś nie naginał faktów to nie wmówisz mi, że hindusi lub wyznawcy religii już wymarłych (np. Aztekowie, Majowie, starożytni Egipcjanie, Grecy czy Rzymianie) modlili się do tego samego boga.
To w co wierzysz, w jakiego boga, do jakiego kościoła chodzisz i jaka wersję wydarzeń przyjmujesz za prawdziwą zależy od czasu i miejsca w jakim się urodziłeś. Istniało już wiele religii, wiele wierzeń, każde z nich w inny sposób tłumaczyło powstanie człowieka, ziemi, każde z nich kazało modlić się do innego boga itd. Dlatego nie widzę powodów dlaczego miałbym modlić się akurat do tego boga do którego każą mi się teraz modlić jacyś faceci w czarnych kieckach ;)
Jeszcze raz odniosę się do stwierdzenia "błogosławieni którzy nie widzieli a uwierzyli". Ale rozumiem, że "błogosławieni" odnosi się tylko do tych co uwierzyli w to co napisane jest w Biblii? A w to co jest w Talmudzie, Koranie czy świętych księgach hinduizmu już nie koniecznie? Jeśli tak to dlaczego to twierdzenie działa tak wybiórczo? ;) Czy może jednak to oznacza, że mam wierzyć we wszystko co ktoś wymyśli? Czy jak uwierzę w chupacabrę albo potwora z Loch Ness też będę błogosławiony? Pytanie to zwolenników tego twierdzenia "błogosławieni którzy nie widzieli a uwierzyli" w jaki sposób filtrujecie rzeczy w które wierzycie a w które nie?