Nie tylko poważne remonty szkół i przedszkoli (m.in. Przedszkola Nr 6 w Chodakowie), budowa sali gimnastycznej przy Szkole Podstawowej Nr 4, ale też działania racjonalizujące wydatki na oświatę powinny i znalazły się w podsumowaniu 2 lat pracy burmistrza Sochaczewa. Troska o oświatę to inwestycje w budynki szkół i przedszkoli, w sale sportowe i boiska, ale przede wszystkim to inwestycja w człowieka. To w tej kadencji władz samorządowych ruszył program stypendialny dla najzdolniejszych uczniów, a wkrótce ruszy, wart pół miliona złotych, program Marzenia do spełnienia.
Ratusz skutecznie sięgnął po pieniądze z dwóch programów wspomagających edukację dzieci i młodzieży. Aż 481.000 zł zdobyto z programu Marzenia do spełnienia adresowanego do uczniów klas I-III szkół podstawowych, a 54.000 z programu Dziecięca Akademia Przyszłości. Za te pieniądze odbędzie się kilkaset lekcji, zajęć wyrównawczych, zajęć sportowych, komputerowych, podnoszących wiedzę uzdolnionych uczniów.
Ruszył program stypendialny dla wybitnych uczniów, nie tylko tych osiągających doskonałe wyniki w nauce, ale też w sporcie czy kulturze. W pierwszej edycji, wiosną 2012 roku, burmistrz wręczył 24 stypendia, ale już w drugiej edycji surowe wymagania spełniło 75 uczniów.
Po raz pierwszy w historii ratusz przeprowadził postępowanie przetargowe na ubezpieczenie wszystkich uczniów szkół podstawowych, gimnazjów i przedszkoli oraz kadry nauczycielskiej. Dzięki temu 4,5 tys. klientów (4100 uczniów, 400 pedagogów) uzyskało ubezpieczenie z sumą gwarancyjną w wysokości 20 tys. zł (średnia wcześniej to 10,5 tys.), dodatkowy pakiet ochrony. Mimo to, średnia stawka ubezpieczenia nie wzrosła.
Po raz pierwszy w historii, w 2012 roku uruchomiono elektroniczny nabór do wszystkich placówek edukacyjnych prowadzonych przez miasto. Wcześniej nabór tą metodą prowadzono tylko w przypadku przedszkoli, system się sprawdził, okazał się szybki, wygodny dla rodziców, dlatego objęto nim także nabór do klas I szkół podstawowych i klas I gimnazjów.
1 lipca 2011 roku uruchomiono Miejski Zespół Ekonomiczny nadzorujący finanse wszystkich szkół i przedszkoli.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Oo, nie widać euforii! Subwencja oświatowa systematycznie rośnie (dane z projektów budżetowych na kolejne lata): w 2010 roku wynosiła 16.268.649 zł (wzrost o 4,2% w stosunku do 2009 roku) w 2011 roku - 17.440.537 zł (wzrost o 7,3% do 2010 r.) w 2012 roku - 18.733.445 zł (wzrost o 4,6% do 2011 r.) w 2013 roku - zaplanowano 19.754.263 zł (wzrost o 5,9% do 2012 r.). Wydatki oświatowe wyniosły: w 2010 r. - 33.820.124 zł co stanowiło 37,8% wydatków bieżących miasta w 2011 r. - 37.680.869 zł co stanowiło 39,5% - " - w 2012 r. - 38.566.474 zł co stanowiło 37,9% - " - w 2013 r. - zaplanowano 39.951.144 zł co stanowi 37,7% - " - Przy czym powołano Miejski Zespół Ekonomiczny, którego roczny koszt wynosi 795 tys. zł, aby zracjonalizować wydatki oświatowe. Z jakim skutkiem ? Widać! Pamiętam, że już kiedyś w Sochaczewie funkcjonował ZEAS. Dyrektorzy szkół i przedszkoli po pewnym czasie nie chcieli nawet o nim wspominać i uważali, że są w stanie lepiej zarządzać swoimi budżetami. Szanowaliśmy ich wolę. Zbyt długo pracowałem w oświacie, abym ich nie rozumiał. Nie mam watpliwości, że każdy dyrektor najlepiej znał potrzeby placówki w danej chwili i swoim budżetem zarządzał optymalnie. Teraz przy nowym burmistrzu nie mieli nic do powiedzenia, zostali włączeni w nowy, ponoć "lepszy" system zarządzania oświatą. System zakładał też likwidację kuchni w placówkach. Na szczęście rodzice w porę zorientowali się co stracą ich dzieci i pomysł burmistrza upadł. Zburzono też partnerskie relacje z kadrą kierowniczą placówek oświatowych, które pozwalały na wspólne rozwiązywanie problemów dotyczących całej oświaty miejskiej. Dzięki tym relacjom udawało się rozwiązać wiele spraw, np. problem braku miejsc w przedszkolach miejskich poprzez stworzenie ich filii w szkołach.
Oo, nie widać euforii! Subwencja oświatowa systematycznie rośnie (dane z projektów budżetowych na kolejne lata): w 2010 roku wynosiła 16.268.649 zł (wzrost o 4,2% w stosunku do 2009 roku) w 2011 roku - 17.440.537 zł (wzrost o 7,3% do 2010 r.) w 2012 roku - 18.733.445 zł (wzrost o 4,6% do 2011 r.) w 2013 roku - zaplanowano 19.754.263 zł (wzrost o 5,9% do 2012 r.). Wydatki oświatowe wyniosły: w 2010 r. - 33.820.124 zł co stanowiło 37,8% wydatków bieżących miasta w 2011 r. - 37.680.869 zł co stanowiło 39,5% - " - w 2012 r. - 38.566.474 zł co stanowiło 37,9% - " - w 2013 r. - zaplanowano 39.951.144 zł co stanowi 37,7% - " - Przy czym powołano Miejski Zespół Ekonomiczny, którego roczny koszt wynosi 795 tys. zł, aby zracjonalizować wydatki oświatowe. Z jakim skutkiem ? Widać! Pamiętam, że już kiedyś w Sochaczewie funkcjonował ZEAS. Dyrektorzy szkół i przedszkoli po pewnym czasie nie chcieli nawet o nim wspominać i uważali, że są w stanie lepiej zarządzać swoimi budżetami. Szanowaliśmy ich wolę. Zbyt długo pracowałem w oświacie, abym ich nie rozumiał. Nie mam watpliwości, że każdy dyrektor najlepiej znał potrzeby placówki w danej chwili i swoim budżetem zarządzał optymalnie. Teraz przy nowym burmistrzu nie mieli nic do powiedzenia, zostali włączeni w nowy, ponoć "lepszy" system zarządzania oświatą. System zakładał też likwidację kuchni w placówkach. Na szczęście rodzice w porę zorientowali się co stracą ich dzieci i pomysł burmistrza upadł. Zburzono też partnerskie relacje z kadrą kierowniczą placówek oświatowych, które pozwalały na wspólne rozwiązywanie problemów dotyczących całej oświaty miejskiej. Dzięki tym relacjom udawało się rozwiązać wiele spraw, np. problem braku miejsc w przedszkolach miejskich poprzez stworzenie ich filii w szkołach.