Podczas ostatniego spotkania członków Sochaczewskiego Klubu Filmowego w Ostoi św. Dominika pokazano film będący jednocześnie dokumentacją ostatniego dzieła nieformalnej grupy AKCJA – REEAKCJA, jak i dziełem samym w sobie. „Hołd Sochaczewski” trwa 3 minuty i 8 sekund i jest operatorskim efektem pracy Daniela Grabarka.
8 marca minie równiutko rok od dnia pierwszego artystycznego przedsięwzięcia nieformalnej grupy AKCJA – REAKCJA. Tajemnica składu, charakteru i idei towarzyszy jej od początku, sama istotnie określając jej charakter. Obok tajemnicy, cechuje grupę zaskoczenie. Wybierają lokalne wydarzenie, niekoniecznie artystyczne, i, pojmując je jako akcję, odpowiadają nań reakcją.
W ten sposób zaskoczyli już sochaczewską społeczność kilka razy, że wspomnimy ten pierwszy, gdy na wystawę „Malujące Ewy” odpowiedzieli happeningiem „Niech żyje Adam malujący”. Ostatnią reakcją był „Hołd sochaczewski”.
Grupa złożyła go 6 stycznia, podczas koncertu noworocznego inaugurującego działalność świeżo wyremontowanej sali koncertowej w Miejskim Ośrodku Kultury w Boryszewie. Zaskoczenie było stuprocentowe, bo nikt z organizatorów i publiczność nie spodziewał się oglądania hołdu jakiegokolwiek, mimo że tego dnia właśnie było święto Trzech Króli.
W sochaczewskim wydaniu trzy królowe oddały hołd dyrektor MOK Halinie Pędziejewskiej, która w darze otrzymała ananasa podmalowanego na złoto, czekoladki Merci i szampana bezalkoholowego Piccolo. Pokłon oddany został w milczeniu. Nad orszakiem powiewała flaga z herbem naszego miasta.
Ostatniej soboty w Ostoi św. Dominika, tuż przed projekcją zaplanowanego przez SKF filmu, pokazano artystyczny dokument pt. „Hołd sochaczewski”, będący wiernym zapisem tego, co działo się podczas koncertu w boryszewskim MOK. Trwający 3 minuty i 8 sekund filmik kończy napis „W podziękowaniu za pomoc sochaczewscy artyści”. Słowo wstępne wygłosił Marcin Hugo-Bader w towarzystwie operatora obrazu Daniela Grabarka (na zdjęciu).
- Widzieli państwo twarze gości, przedstawicieli samorządów i samej bohaterki. Oni kompletnie nie wiedzieli o co chodzi. I o to chodzi - komentował „Hołd” Robert Niemira.
Faktycznie, próżno szukać głębszego i innego niż artystyczny wymiaru działalności grupy. Nie krytykują, nie demaskują, a jedynie usiłują wzbudzić emocje, skłaniając do dojrzenia wybranego tematu lub zobaczenia go inaczej niż na co dzień, niekonwencjonalnie. Do osiągnięcia takiego efektu wspomniane zaskoczenie jest warunkiem niezbędnym, a performance - metodą idealną.
AKCJA – REAKCJA liczy dziś dziesięć osób. Nie mają lidera, stronią od podawania nazwisk. Nie planują też swoich pokazów z wyprzedzeniem. Działają spontanicznie. I niech działają, bo absolutnie przewidywalny i nieco sztampowy kalendarz wydarzeń kulturalnych Sochaczewa potrzebuje i oddechu świeżości, i małego, artystycznego wykolejania, i poczucia humoru członków grupy.
figa
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze