Relacja Artura Kaźmierskiego - KM Aktywni Sochaczew
Śledząc zmagania Augusta Jakubika i Mariusza Szostaka w biciu rekordu Polski nie mogłem się doczekać kiedy w końcu ich trasa objazdu kraju zawita do sąsiedniego Błonia. Pełen podziwu dla ich dokonań udałem się 27 lipca na ich 35 maraton aby choć częściowo poczuć atmosferę tych zmagań. Pogoda oczywiście ekstremalna, upał, zero wiatru, a mimo to na starcie stanęła spora grupka miejscowych biegaczy w dość sporym przedziale wiekowym. Każdy mógł przebiec dystans jaki chciał, chodziło jedynie o zaznaczenie swojego udziału i wspieranie naszych "ultrasów" w tym niebywałym wyczynie. Start na błońskim stadionie nastąpił o godz. 11.00, jako że bieżnia ze względu na swój stan nie nadawała się do użytku, trasę poprowadzono po trawie boiska. Do przebiegnięcia maratonu trzeba było policzyć do 108 okrążeń. Dla mnie w tych warunkach i po triatlonie sprzed tygodnia postanowienie zaliczenia półmaratonu było dość odważne. Na każdym okrążeniu były rozstawione trzy miski w wodą, regularnie wymienianą oraz punkt żywnościowy z bananami i zimną wodą. Mój czas 2.08.00 mówi wszystko.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze