Reklama

A było tak pięknie

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
08/11/2005 13:58
Orkan Sochaczew – Huragan Wołomin 3:3 (1:0)
1:0 Norbert Kowalski (37’)
2:0 Norbert Kowalski (50’)
3:0 Mariusz Cieślak (56’)
3:1 Marek Wojdyna (65’)
3:2 Marcin Fornalski (75’) – gol samobójczy
3:3 Sebastian Rakowski (79’)
skład: P.Radzio – Pawlak, I.Łukawski, Sabalski (46’R.Łukawski), Machciński, Adamczewski, Cieślak, P.Kowalski, Fornalski, N.Kowalski (84’T.Szatkowski), P.Szatkowski (63’Rogowski)
żółte kartki: Rogowski, I.Łukawski (obydwaj Orkan)
Jako pierwszy zaatakował Orkan, jednak akcje kończyły się przed polem karnym. Huragan powoli zaczął przejmować inicjatywę. W 6’ zawodnicy gości oddali ostrzegawczy, niecelny strzał. Dwie minuty później Kamil Rakowski sprawdził formę Pawła Radzio. Kolejną akcję przyjezdnych kończy mocne uderzenie. Piłka zmierzająca do bramki odbija się od sochaczewskich obrońców. W 20’ Cieślak z Szatkowskim przeprowadzają dwójkową akcję. Mariusz Cieślak strzelił gola, jednak jak się okazało z minimalnego spalonego. Tempo meczu wzrasta. Goście strzelają nad poprzeczką, w odpowiedzi Norbert Kowalski ostra uderza tuż obok słupka, a gdyby tak podał ... . 31’, piłka po prostopadłym podaniu trafia do futbolisty Huraganu, który wychodzi na czystą pozycję. Daniel „Waleczne Serce” Sabalski nie odpuszcza i powstrzymuje ten groźny atak. Oddech Orkana trwa krótko. Ostry strzał gości Paweł Radzio broni na raty. Gospodarze ruszają do ataku. Piotr Szatkowski ostro strzela, bramkarz odbija piłkę przed siebie. Dopada do niej Piotr Adamczewski i ... trafia w słupek. Piłka wraca do naszego pomocnika, który tym razem centruje. Norbert Kowalski dopada do „skóry” i efektownym strzałem z woleja (z trzech metrów) pakuje ją do siatki. Goście z Wołomina szybko chcą odrobić straty, do przerwy im ta sztuka się nie udaje. Pierwszy kwadrans po odpoczynku to koncertowa gra Orkanu. Najpierw Norbert Kowalski dynamicznie wpada na pole karne i upada zahaczony nogami bramkarza. Średnio sędziujący arbiter nie gwiżdże, a goście wybijają futbolówkę na róg. Mocno naciskany obrońca z Wołomina podaje piłkę wprost na nogę Norberta Kowalskiego. Nasz napastnik zachowuje się jak profesor. Spokojnie ją przyjmuje i przerzuca nad wybiegającym bramkarzem. Trzepot piłki w siatce wzbudza uzasadnioną radość na trybunach. Napór trwa. W 56’ bramkarz gości anemicznie wybija futbolówkę, która spada na nogę Mariusza Cieślaka. Strzał z woleja, z ponad dwudziestu metrów zaskakuje wszystkich. Piłka odbija się od poprzeczki i jest 3:0. tym momencie żaden z kibiców nie spodziewał się, że Orkan może w tym spotkaniu stracić punkty, a jeden z fanów Orkana widział już sochaczewian nawet w II lidze. Nasza drużyna mocno cofnęła się. Czy wpływ na zmianę stylu gry miał brak sił? Może takie były założenia taktyczne? Może w tym przypadku zawiodła intuicja trenera, który dokonał nie przemyślanych zmian? Faktem jest, że „huraganowe” akcje sunęły prawą stroną boiska. Mało dynamiczny Piotr Adamczewski nie potrafił ich powstrzymać. W 65’ po dośrodkowaniu piłka minęła wszystkich sochaczewskich obrońców i trafiła na głowę Marka Wojdyny. Efektowna parada Pawła Radzio na niewiele się zdała. Goście zdobyli pierwszego gola. Dziesięć minut później było już 3:2. Centra z prawej strony, strzał głową Sebastiana Rakowskiego, piłka odbija się od poprzeczki i trafia w Marcina Fornalskiego, któremu na konto wpisano gola samobójczego. Minęły cztery minuty, piłka trafiła pod nogi osamotnionego na polu karnym Sebastiana Rakowskiego. „Samotnik” nie miał problemów z pokonaniem naszego bramkarza. Robi się groźnie. Orkan ogranicza się do wybijania piłki jak najdalej od swojego pola karnego, goście groźnie atakują. W przodzie niewiele mógł zrobić zagubiony Miłosz Lęcznar. Zawodnikowi temu sporo jeszcze brakuje by mógł występować w tej klasie rozgrywkowej. Oblężenie bramki gospodarzy trwa do ostatniego gwizdka. W tym czasie Radzio jeszcze trzy razy pokazuje wysoką klasę broniąc bardzo groźne strzały gości. Sędzia kończy spotkanie. Orkan utrzymuje remis i może mówić o dużym szczęściu. Stojący na trybunach kibice ze zdziwienia przecierali oczy i pytali – Co się stało z Orkanem? Po porażce z Błękitnymi Gąbin teraz tylko remis z Huraganem, a było już tak pięknie. Zdobycze punktowe Orkana są imponujące i prawdopodobnie nawet najwięksi optymiści nie liczyli na aż tak dużo. Jednak w miarę jedzenia apetyt rośnie. Cieszą zdobyte punkty, martwi brak stylu gry. Przed piłkarzami pozostały jeszcze dwa jesienne mecze. W ostatniej kolejce nasi piłkarze wyjadą do Raciąża na bój z Błękitnymi, natomiast 16 listopada (godz.13.00) Orkan podejmował będzie w meczu pucharowym lidera IV ligi – GLKS Nadarzyn.Bez zarzutu podczas meczu spisali się kibice Orkanu, którzy od pierwszego do ostatniego gwizdka, bez chwili oddechu, kulturalnie i dowcipnie dopingowali swoją drużynę.
Statystyki:
· strzały celne: 4-12
· strzały niecelne: 5-7
Pozostałe wyniki XIV kolejki:
Tęcza – Legionovia II 1:1
Ciechanów – Łomianki 1:0
Kasztelan – Makowianka 4:0
Mazowsze – Piast 2:0
Wkra – Naprzód 1:1
Ursus – Błękitni R. 3:1
Błękitni G. – NTP 4:0
Tabela po XIV kolejkach:
1.Piast Piastów 34 31-13
2.Ursus Warszawa 29 38-19
3.ORKAN Sochaczew 28 33-19
4.Mazowsze Płock 28 36-13
5.Naprzód Zielonki 27 30-18
6.MKS Ciechanów 26 27-21
7.Wkra Żuromin 25 22-13
8.Huragan Wołomin 25 35-27
9.Błękitni Gąbin 21 20-22
10.NTP Wyszków 18 19-26
11.Kasztelan Sierpc 17 21-21
12.Błękitni Raciąż 14 13-24
13.Tęcza 34 Płońsk 9 15-31
14.Legionovia II 9 16-34
15.Makowianka Maków 7 14-42
16.KS Łomianki 3 8-35


Płocka klasa okręgowa
Bzura goni
Świt Staroźreby – Bzura Chodaków 1:2 (1:1)
gole: K.Matusiak, M.Makulski
Przez całe spotkanie Bzura była stroną przeważającąi zwycięstwo jedną bramką jest najniższym z możliwych. Przy stanie 0:1, Emil Szymański nie potrafił strzelić do pustej bramki. Bzura kontynuuje passę zwycięstw i powoli zbliża się do czołówki. Tym meczem biało-zieloni zakończyli występy w rundzie jesiennej.
Wicher Cieszewo – Unia Iłów 7:2 (1:0)
gole: M.Trzos, S.Ciurzyński
Unia przegrała bardzo wysoko. Na pewno zadanie gospodarzom ułatwił fakt, że z boiska w 35’ usunięty został Andrzej Grzybowski.
Wisła Duninów – Limit Rybno 3:1 (1:0)
gol: S.Grys
Trzecia z naszych drużyn dzielnie walczy, jednak coraz bardziej odstaje od rywali.
Pozostałe wyniki XIV kolejki:
Stoczniowiec – Polonia 4:1
Ciółkowo – Mazur 0:2
Amator – Orzeł 3:3
Kormoran – Skra 0:1
Tabela po XIV kolejkach:
1.Mazur Gostynin 13 31 28-15
2.Amator Maszewo 13 30 41-17
3.Stoczniowiec Płock 13 29 35-11
4.Orzeł Goleszyn 13 27 31-16
5.Skra Drobin 13 27 30-17
6.BZURA Chodaków 14 25 35-29
7.UNIA Iłów 13 18 24-26
8.Wicher Cieszewo 13 16 29-27
9.ULKS Ciółkowo 13 16 26-32
10.Świt Staroźreby 13 15 19-21
11.Wisła Duninów 13 12 19-36
12.Orkan Lelice 13 11 22-35
13.Polonia Radzanowo 13 11 18-31
14.Kormoran Łąck 13 7 25-40
15.LIMIT Rybno 13 4 22-51
Za tydzień Unia podejmuje Świt Staroźreby, natomiast Limit wyjeżdża do Cieszewa na mecz z Wichrem.

Udane pożegnanie jesieni
Udane pożegnanie z rundą jesienną miały młodzieżowe drużyny piłkarskie. Większość z nich wygrała swoje mecze. Kolejny weekend bez porażki zaliczają zespoły Tarczyka Unii Boryszew. Dobrze zaprezentowały się M&M – trzy mecze wygrane (porażka tylko w meczu derbowym). Wygrała również Bzura. Nieco pechowo zagrały drużyny Orkana, z których dwie uległy przeciwnikom w stosunku 0:1.
Mazowiecka Liga Juniorów (rocznik 1987)
Orkan Sochaczew – Gwardia Warszawa 0:1 (0:0)
Orkan rozegrał bardzo dobre spotkanie z wiceliderem rozgrywek. Już w pierwszej połowie doskonałych sytuacji nie wykorzystali: Robert Dąbrowski (strzelił w poprzeczkę) i Adam Szymański. Po przerwie było podobnie, trzy niewykorzystane sytuacje „sam na sam”. Najlepszą zaprzepaścił Przemysław Kubisz, który nie potrafił strzelić do pustej bramki. Zwycięskiego gola strzelili gwardziści w 51 minucie. Po strzale z rzutu wolnego (z odległości ok. 20 metrów) piłka wpadła pod poprzeczkę bramki Orkanu. Gospodarze przegrali, zebrali jednak pochwały za bardzo dobrą postawę.
Płocka klasa okręgowa juniorów (rocznik 1987)
Świt Staroźreby - Bzura Chodaków 3:4 (3:1)
gole: P.Szewczyk(3), D.Romanowski
Mazowiecka Liga rocznik 1988
Tarczyk Unia Boryszew – SS Białołęka Warszawa 4:2 (0:1)
gole: K.Gurbiel(2), K.Bartosiewicz(2)
Podopieczni Romana Janiszka rozegrali się po przerwie i z rywali zrobili „wiatrak”. Bardzo dobry występ zapisze na swoje konto strzelec dwóch goli – Kamil Gurbiel.
Warszawska Liga okręgowa rocznik 1990
Orkan Sochaczew – Piast Feliksów 3:0 v.o.
Mazowiecka Liga rocznik 1991
UKS M&M Unia 97 Sochaczew – Hutnik Warszawa 4:0 (2:0)
gole: A.Grabarek, M.Mroczek, M.Orliński, M.Ryngwelski
Mazowiecka Liga rocznik 1992
Hutnik Warszawa - Orkan Sochaczew 3:3 (2:1)
gole: S.Skowron(2), K.Sałata
Drużyna i trener Dariusz Dzięgielewski bardzo dziękują Marcinowi Wrzesińskiemu (Chłodnictwo i Klimatyzacja) za zorganizowanie spotkania na zakończenie rundy jesiennej.
Warszawska klasa okręgowa rocznik 1992
UKS M&M Unia 97 Sochaczew – LKS Chlebnia 5:0 (2:0)
gole: K.Łagoda(3), P.Kowalik, A.Binienda
Mazowiecka Liga rocznik 1993
Orkan Sochaczew – PKS Radość 0:1 (0:1)
Warszawska klasa okręgowa rocznik 1993
UKS Dwójka Brwinów - UKS M&M Unia 97 Sochaczew 0:3 (0:1)
gole: D.Wiśniewski, M.Ojdowski, Ł.Winnicki
Warszawska Liga rocznik 1994
Znicz Pruszków - Tarczyk Unia Boryszew 0:1 (0:1)
gol: J.Maciągowski
Do tak niskich zwycięstw tej drużyny kibice nie są przyzwyczajeni. Unici wygrali i są liderami. Zachwyt wzbudza zwłaszcza stosunek goli, 123 strzelone i tylko 2 stracone.
Warszawska Liga rocznik 1995
M&M Unia 97 Sochaczew – Tarczyk Unia Boryszew 0:3 (0:1)
gole: M.Kępa(2), M.Szewczyk
„Bardzo małe derby” były meczem bardzo zaciętym, a piłkarze obydwu drużyn pokazali wielką ambicję. Obserwatorzy tego spotkania podkreślili zwłaszcza wielką waleczność wszystkich zawodników.
(et)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama