Reklama

A na lotnisku liczą ptaki

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
04/08/2009 11:21

W „Rzeczpospolitej” z dnia 17 lipca 2009 r. ukazał się tekst pod tytułem „Austriacy szukają chętnych na Sochaczew”, w którym jest mowa o tym, że największy udziałowiec w sochaczewskiej spółce lotniskowej, austriacki fundusz Meinl Airports International, chciałby sprzedać swój pakiet, jeśli otrzyma odpowiednią ofertę. Gazeta przyznaje jednak, że Meinl nie zamierza wycofywać się z inwestowania w budowę naszego portu i gwarantuje pokrycie wydatków do kwoty 210 mln euro. Czytamy też, iż zdaniem prezesa sochaczewskiej spółki, Przemysława Nowaka, koszt uruchomienia tego lotniska to ok. 150 mln euro. O dodatkowy komentarz poprosiliśmy więc właśnie Przemysława Nowaka.
„Prace związane z uruchomieniem lotniska w Sochaczewie – mówi prezes Mazowieckiego Portu Lotniczego „Sochaczew” odbywają się zgodnie z przyjętym harmonogramem. Główny inwestor prywatny - Airports International - podjął decyzję o zapewnieniu spółce finansowania na kolejny etap projektu, co jednoznacznie dowodzi, że informacje dotyczące rzekomego wstrzymania inwestycji są nieprawdziwe. Chciałbym także podkreślić, że umowa wspólników spółki zapewnia bezpieczeństwo inwestycji i jest skonstruowana w taki sposób, że ewentualna zmiana inwestora nie wpłynie na dalsze losy projektu. W tej chwili wyspecjalizowana firma prowadzi intensywne prace nad inwentaryzacją fauny i flory oraz prace badawcze w zakresie ornitologii oraz chiropterologii, które są niezbędne do przygotowania „Raportu o oddziaływaniu na środowisko”. Rozpoczęliśmy także rozmowy z PAŻP i PPL w celu przygotowania najbardziej optymalnych, z punktu widzenia oddziaływania na środowisko ( chodzi tu głównie o hałas), procedur startu i lądowania. Już wkrótce zostaną wykonane pomiary geodezyjne i mapy do celów projektowych. W najbliższych tygodniach, spółka rozpocznie także procedurę przetargową ( zgodnie z procedurą ustawy o zamówieniach publicznych) na projekt lotniska wraz z uzyskaniem pozwolenia na jego budowę. Oczywiście w całej tej procedurze bardzo istotnym elementem są konsultacje społeczne, prowadzone na etapie wykonywania raportu o oddziaływaniu planowanej inwestycji na środowisko, ale do jego wykonania konieczny jest projekt budowlany infrastruktury lotniska”.
Jak wspomniał prezes, obecnie na lotnisku w Bielicach pojawili się pracownicy katowickiej firmy Invest-Eko specjalizującej się w działalności konsultingowo-projektowej w zakresie ochrony środowiska. Przez 10 lat działalności firma ta wykonała setki dokumentacji opiniodawczych w obszarze zagadnień ekologicznych ze szczególnym uwzględnieniem środowiskowych wymagań prawnych. Jest autorem projektu obszaru ograniczonego użytkowania dla lotniska w Pyrzowicach oraz wykonała serię raportów o oddziaływaniu na środowisko podczas kolejnych faz jego rozbudowy.
Arkadiusz Primus, właściciel Invest - Eko: Nasza firma dla portu lotniczego Sochaczew wykonuje prace inwentaryzacyjne oraz konsultingowo-projektowe w dwóch obszarach. W zakresie ochrony przed hałasem - jesteśmy odpowiedzialni za opracowanie projektu obszaru ograniczonego użytkowania dla lotniska oraz zbudowania bazy danych przestrzennych dla sprawnego nim zarządzania. A także w zakresie ochrony przyrody - jesteśmy odpowiedzialni za wykonanie inwentaryzacji przyrody na terenie lotniska oraz w jego otoczeniu. Szczególny nacisk został położony w tym obszarze na monitoring ornitologiczny oraz badania występowania nietoperzy w rejonie lotniska. Najważniejsze czynniki kształtujące wpływ lotniska na środowisko naturalne to:
- oddziaływanie akustyczne - wymóg ustanowienia obszaru ograniczonego użytkowania,
- oddziaływanie na przyrodę ożywioną,
- oraz oddziaływania związane ze zmianą stosunków wodnych przez budowę i wymóg odwadniania znaczących powierzchni utwardzonych.
Obecnie, w ślad za wymogami postawionymi przez regionalnego dyrektora ochrony środowiska, prowadzone są intensywne prace badawcze w zakresie ornitologii”.
Ornitolodzy są więc obecni na lotnisku w Bielicach, ale nie tylko, bo ptaki obserwowane są w wielu punktach obserwacyjnych na linii pasa startowego oraz jego przedłużeniach na liniach przyszłego dolotu i odlotu samolotów, aż do momentu, w którym samoloty osiągają wysokość 600 metrów, bowiem wyżej ptaki na ogół nie latają. Ptaki obserwowane będą w tych miejscach przez okrągły rok, w różnych jego porach i sytuacjach atmosferycznych.
Jak powiedział nam jeden z ornitologów, obserwacja polega na tym, aby rejestrować przeloty grup ptaków zauważonych gołym okiem. Lornetki używa się tylko po to, by rozpoznawać je co do gatunku. Chodzi o zorientowanie się, jak na tym terenie ptaki korzystają z przestrzeni powietrznej. Zwłaszcza o stwierdzenie czy nie ma tu jakichś ich szlaków migracyjnych. Bo gdyby okazało się, że są na przykład szlaki gęsi albo żurawi, trzeba będzie wziąć to pod uwagę w kontekście przepisów o ochronie przyrody, ale również ze względu na bezpieczeństwo lotów.
Wszystko to znajdzie się później w raporcie oddziaływania lotniska na środowisko. Gdyby się jednak okazało, że na lotnisku są jakieś gatunki cenne, wówczas piszący raport musi, w zamian za ich utratę, zaproponować jakąś kompensację. Oczywiście, jeśli w ogóle będą, bo może się okazać, że tych cennych jest niewiele i w skali kraju nie ma to większego znaczenia. Ciekawostka, jaką podzielił się z nami ornitolog, to fakt zauważenia na terenie naszego lotniska drapieżnego ptaka „trzmielojada” żywiącego się trzmielami i pszczołami. Znajduje się on jednak na terenach, które nie będą dotknięte inwestycją lotniska pasażerskiego.
Na lotnisku prowadzone są obecnie również badania aktywności nietoperzy. Odbywają się one w nocy, przy pomocy detektora dźwięku, którego zapisy, przetworzone na komputerze, pozwalają rozpoznać poszczególne gatunki i to, jak one wykorzystują tą przestrzeń, bowiem wszystko co lata jest oczywiście potencjalnym zagrożeniem dla samolotów.
Sławomir Burzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości