O piękniejszym w sensie dosłownym związku miast trudno marzyć. Dlatego tak warta zobaczenia i estetycznej kontemplacji jest nowa, otwarta w przeddzień Dni Sochaczewa, wystawa w boryszewskim MOK-u.
Nie wiadomo, czy ktokolwiek kiedyś policzył, ilu sochaczewian ukończyło Liceum Plastyczne im. Józefa Chełmońskiego w Nałęczowie. Prawdopodobnie jednak słowo - kilkudziesięciu - to skromne ujęcie zjawiska. I choć wystawa w boryszewskim MOK-u ukazuje prace zaledwie garstki z absolwentów Nałęczowa, wystarczająco oddaje więzy łączące oba miasteczka. Więzy sztuki. A najważniejsze, że wielu z uczniów do dziś kroczy artystyczną drogą.
Jak podkreśla organizatorka wystawy, kierownik MOK-u Jolanta Kawczyńska, pomysł zaproszenia do Sochaczewa Nałęczowa narodził się spontanicznie, po sugestii jednego z obecnych uczniów słynnej szkoły. Swoje prace - nowe i z okresu szkolnego - zgodziło się pokazać dziewięciu sochaczewian: Agnieszka Nowak, Beata Morawska, Agata Madej - Łopaciuk, Beata Koperska, Dorota Marcinkowska, Beata Stephan, Monika Boruta - Sałacińska, Daniel Sałaciński i Marcin Hugo-Bader.
Na wystawie możemy zobaczyć nie tylko sochaczewski dorobek artystyczny. Liceum udostępniło również obrazy i grafiki innych swoich uczniów, a także urzekające dzieła wykonane przez podopiecznych pracowni meblarskiej czy projektowania zabawek. Wernisaż, który miał miejsce w czwartek 8 czerwca, swoją obecnością zaszczycił wieloletni dyrektor placówki Stanisław Sołtys, którego widok i dobre słowo wyraźnie wzruszyły absolwentów. Gorąco zachęcamy do odwiedzenia wystawy, która dostarcza nie tylko estetycznych przeżyć, ale może też młodym zdolnym plastycznie sochaczewianom podpowiedzieć, co zrobić ze swoim talentem.
figa
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze