Aby miasto było bogatsze, a ludziom żyło się dostatniej. Ja już to chyba słyszałem?
Jednym z punktów w porządku obrad najbliższej sesji Rady Miejskiej jest rozpatrzenie projektu uchwały w sprawie zbycia nieruchomości. Jakaż to tym razem kolejna nieruchomość zbywa miastu? Czy ktoś poza radnymi, którzy dostali projekt uchwały na 7 dni przed sesją wie? Wątpliwe, a sprawa jest bardzo poważna, bo dotyczy działki o pow. 6 ha przy ul. Olimpijskiej (projekt uchwały w załączniku pod tekstem). Działki zręcznie i z wielkim trudem pozyskanej przez poprzedników burmistrza Osieckiego za prawie 2,5 mln zł. Miały na niej powstać kolejne obiekty sportowe z niezbędną infrastrukturą hotelowo-usługową. Obok biegnie, wynegocjowany i kupiony wówczas od firmy za symboliczną złotówkę, pas terenu niezbędny dla wybudowania drogi łączącej ul.Warszawską ze stacją PKP.
Nowy burmistrz, nowa koncepcja. W styczniu 2013 roku Rada Ministrów poparła wniosek o rozszerzenie Łódzkiej Strefy o działkę w Sochaczewie. Miesiąc później burmistrz nie podejmując żadnej próby podniesienia atrakcyjności terenu poprzez jego uzbrojenie, podejmuje szybkie starania o zgodę radnych na spieniężenie działki, uzasadniając, że jej zbycie przyczyni się do uaktywnienia ekonomicznego gruntów miejskich oraz przysporzy dochodu z tytułu zbycia nieruchomości. Oby nie skończyło się tylko na tym drugim celu, co już zdarzyło się wcześniej starostwu, które w 2005 roku sprzedało 54 ha, ratując się przed krachem finansowym. Co z tego wyszło, widać po latach. Po marnych pieniądzach ani śladu, a zobowiązania wobec szkoły, która przez długi czas zarządzała polami czerwonkowskimi realizuje starostwo dopiero w obecnej kadencji.
Pamiętam ostrożność i nieufność ówczesnych radnych, którym kreślono świetlane plany obiektów i przyszłych miejsc pracy, zanim wyrazili zgodę na przekształcenie pól, a potem ich sprzedaż. Ich obawy były w pełni uzasadnione. Czy obecnym radnym wystarczy lakoniczna obietnica, przygotowana przez burmistrza i zawarta w uzasadnieniu projektu uchwały? Czy poczekają na sprawozdanie z wykonania budżetu za 2012 rok, aby lepiej rozumieć pośpiech burmistrza? Okaże się niebawem. Obawiam się jednak, że o ile korty tenisowe udało się kiedyś uratować przed biznesowym zagospodarowaniem, to tym razem pieniądz weźmie górę i z zamierzeń dotyczących obiektów sportowych nic nie będzie, ale czy miasto będzie bogatsze?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pozostaje mieć nadzieję, że projekt uchwały o sprzedaży działki przy Olimpijskiej ma na celu jedynie sztuczne zwiększenie zapisu po stronie dochodów w budżecie miasta i nie zostanie zrealizowany. Nie widzę żadnego uzasadnienia dla takiej transakcji. Czy istnieje jakiś związek pomiędzy sprzedażą tej działki a powstaniem jakiegokolwiek miejsca pracy w Sochaczewie? W mojej ocenie to chybiona argumentacja. Szkoda, że znamy jedynie lakoniczne uzasadnienie dla tego pomysłu.
Zapamiętajcie: 5.03.2013 r! 200 miejsc pracy! :) Radni z koalicji burmistrza (Forum Samorządowe i PiS) bez żadnych obiekcji podjęli uchwałę o sprzedaży działki. Plany dotyczące nowych obiektów sportowych pogrzebane! :( Zostało jeszcze niecałe dwa lata na sprzedaż mienia ile się da! A co nowego za to powstanie?
Prawie rok temu na stronie internetowej miasta pojawiła się informacja o sprzedaży tej 6 ha działki. W sierpniu 2012 roku założyłem na forum e-sochaczew temat pt. "Łatwo przyszło, łatwo poszło". Napisałem wówczas m.in., że .. p róba sprzedaży nieruchomości miejskich (pierzei, pól czerwonkowskich) bez zachowania procedur (najpierw uchwała rady gminy w sprawie sprzedaży, itd.) to ewidentny art. 231 KK., przed czym przestrzegałem! Aby nie być w kolizji z art.231 zdjęto w krótkim czasie ogłoszenie o sprzedaży działki przy Olimpijskiej. Burmistrz teraz przypomniał sobie po co kowal ma szczypce i jutro Rada Miejska ma pole do popisu. Zdumiewa i zastanawia mnie ta konsekwencja burmistrza w usiłowaniu sprzedaży tej działki. Czy wiadomo co tam miałoby powstać? Czy znowu mamy zapamiętać ten dzień - 5.03.2013. Ma być podjęta decyzja o sprzedaży 6 ha przy MOSiR, czyli coś co moim zdaniem nie powinno się zdarzyć. Ale łatwo przyszło, łatwo pójdzie! Sprzedawanie mienia to najłatwiejszy sposób zdobywania pieniędzy, ale wymagający najwięcej rozsądku.
Jaką propozycję sąsiedztwa ma burmistrz Osiecki dla mieszkańców osiedla mieszkaniowego, tzw. "Osiedla Milionerów"? Rada Miejska powinna to wiedzieć, zanim podejmie decyzję o sprzedaży działki!
Pozostaje mieć nadzieję, że projekt uchwały o sprzedaży działki przy Olimpijskiej ma na celu jedynie sztuczne zwiększenie zapisu po stronie dochodów w budżecie miasta i nie zostanie zrealizowany. Nie widzę żadnego uzasadnienia dla takiej transakcji. Czy istnieje jakiś związek pomiędzy sprzedażą tej działki a powstaniem jakiegokolwiek miejsca pracy w Sochaczewie? W mojej ocenie to chybiona argumentacja. Szkoda, że znamy jedynie lakoniczne uzasadnienie dla tego pomysłu.
Zapamiętajcie: 5.03.2013 r! 200 miejsc pracy! :) Radni z koalicji burmistrza (Forum Samorządowe i PiS) bez żadnych obiekcji podjęli uchwałę o sprzedaży działki. Plany dotyczące nowych obiektów sportowych pogrzebane! :( Zostało jeszcze niecałe dwa lata na sprzedaż mienia ile się da! A co nowego za to powstanie?
Prawie rok temu na stronie internetowej miasta pojawiła się informacja o sprzedaży tej 6 ha działki. W sierpniu 2012 roku założyłem na forum e-sochaczew temat pt. "Łatwo przyszło, łatwo poszło". Napisałem wówczas m.in., że .. p róba sprzedaży nieruchomości miejskich (pierzei, pól czerwonkowskich) bez zachowania procedur (najpierw uchwała rady gminy w sprawie sprzedaży, itd.) to ewidentny art. 231 KK., przed czym przestrzegałem! Aby nie być w kolizji z art.231 zdjęto w krótkim czasie ogłoszenie o sprzedaży działki przy Olimpijskiej. Burmistrz teraz przypomniał sobie po co kowal ma szczypce i jutro Rada Miejska ma pole do popisu. Zdumiewa i zastanawia mnie ta konsekwencja burmistrza w usiłowaniu sprzedaży tej działki. Czy wiadomo co tam miałoby powstać? Czy znowu mamy zapamiętać ten dzień - 5.03.2013. Ma być podjęta decyzja o sprzedaży 6 ha przy MOSiR, czyli coś co moim zdaniem nie powinno się zdarzyć. Ale łatwo przyszło, łatwo pójdzie! Sprzedawanie mienia to najłatwiejszy sposób zdobywania pieniędzy, ale wymagający najwięcej rozsądku.