Środa, 8 lipca, fatalna pogoda, od samego rana leje deszcz, kilkudziesięciu strażaków zmaga się z wałami przeciwpowodziowymi, inni transportują łódką ludzi uwięzionych na jednej z kęp na Wiśle. Na szczęście to nie prawdziwa akcja podczas powodzi, a ćwiczenia, jakie w ubiegłym tygodniu odbyły się w dwóch gminach zagrożonych powodzią – w Młodzieszynie i Iłowie. Miały one na celu sprawdzenie możliwych scenariuszy, jakie mogą się wydarzyć podczas „wielkiej wody”, a także skontrolowanie sprawności strażaków i innych służb skupionych w powiatowym i gminnych zespołach reagowania kryzysowego. Jak nam powiedział Tomasz Stasiak z sochaczewskiej straży, pierwszy odcinek bojowy został zorganizowany w Suchodole w gm. Iłów, gdzie na jednej z kęp zostali uwięzieni wędkarze, przy czym jeden z nich był ranny. Z wykorzystaniem łodzi i pontonów, będących na wyposażeniu różnych jednostek strażackich, przetransportowano uwięzionych ludzi na stały ląd. Drugie zadanie, a więc zabezpieczenie przerwanego wału przeciwpowodziowego, realizowano w Arciechowie, także w gm. Iłów. Tutaj strażacy oraz członkowie sztabu kryzysowego uczyli się, jak fachowo układać worki z piaskiem i jak wzmocnić wał 10-metrowym rękawem napełnionym wodą. Ponadto w Kamionie, w gm. Młodzieszyn odbyło się wstępne szkolenie, przegląd sprzętu zgromadzonego na wypadek powodzi, rozdział zadań pomiędzy poszczególne ekipy. W ćwiczeniach wzięły udział m.in. zawodowe jednostki z Sochaczewa, Gostynina, Płońska, a także wiele oddziałów okolicznych OSP, nie tylko z naszego powiatu. W sztabie kryzysowym znaleźli się starosta, wójtowie, przedstawiciele policji, sanepidu, służb weterynaryjnych i inni. Wójtowie prezentowali miejsca, do których w wypadku powodzi zostaną ewakuowani ludzie i zwierzęta, a strażacy musieli wybudować zaplecze kwatermistrzowskie dla zarządzających akcją. W tym wypadku wykorzystali namiot pneumatyczny, będący na wyposażeniu jednej z jednostek. Pomyślano nawet o zaopatrzeniu w ciepły posiłek, tak potrzebny w zimny, deszczowy dzień. Rzecznik sochaczewskiej straży, Mirosław Gorzki, powiedział nam, że wszystkie zaplanowane zadania udało się zrealizować, a sama akcja spotkała się z wysoką oceną członków sztabu, tym bardziej, że ratownikom przyszło pracować przy iście powodziowej pogodzie. Dla mieszkańców wniosek z tych ćwiczeń jest bardzo czytelny. Wszyscy mamy nadzieję, że nasze służby są dobrze przygotowane na wypadek powodzi. Jolanta Sosnowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze