29 już edycja Sochaczewskiego Półmaratonu zmieniła trasę. Tym razem start i meta znajdowały się na stadionie MOSiR-u. W tej „kultowej" imprezie nie mogło zabraknąć biegaczy z KM „Aktywni" Sochaczew. Stanęli na starcie w rekordowej liczbie. Małgorzata Przybylska, Kamila Kocimska i Alicja Wińkowska. Wśród panów : Mirosław Adamkiewicz, Jan Kocimski, Tomasz Czapski, Damian Smus, Robert Milczarek, Stanosław Paga, Jacek Jastrzębski, Dariusz Makulec, Patryk Kowalski, Adrian Kowalski, Rafał Milczarek, Andrzej Połeć, Krzysztof Zakrzewski i sympatyzujący z klubem Daniel Tyszkiewicz. Na rowerze naszym dzielnym długodystansowcom towarzyszył Krzysztof Orzechowski. A na mecie „wycieńczonych" klubowiczów oczekiwał nasz najbardziej wiekowy klubowicz Jan Milczarek wraz Jerzym Milczarkiem, Wiesławem Kotlarskim i Michałem Adamkiewiczem. Biegnąc i widząc jak „cierpią" Aktywni mogłem być tylko dumnym z naszych jogerów.
Z grymasem na twarzy pokonywali niezmiernie ciężką trasę zmagając się jednocześnie z lejącym się z nieba żarem. Z każdym kilometrem, z każdym krokiem słupek rtęci w termometrze szedł w górę. Do półmetku który znajdował się w okolicach Mistrzewic wszyscy jeszcze jakoś się trzymali. Po nawrocie każdy z nas wiedział, że oprócz spiekoty czekają nas podbiegi w Plecewicach, a w Chodakowie „falujący i nierówny " asfalt na ulicy Młynarskiej. Jakby tego było mało we z znaki dała o sobie sochaczewska Trojanowska. Ufff!!.
To był naprawdę morderczy bieg w pełnym słońcu. Na mecie jako przyjaciel i Prezes klubu witałem wraz Ewą Lipiec każdego Aktywnego. I uwierzcie mi każdy z nich był totalnie wyczerpany.
Organizator imprezy Urząd Miejski wraz z MOSiR-em spisał się na „piątkę". Nasz honorowy członek Sylwester Rożdżestwieński po raz 27 „zdzierał gardło” komentując i opisując niemal każdego biegacza mijającego metę. Klubowicze czuli się zaszczyceni z faktu zrobienia sobie pamiątkowych zdjęć ze znanym „kabaretowym biegaczem" Jackiem Fedorowiczem.
Do zobaczenia za rok. Dziękuję Wam KLUBOWICZE ZA FAJNĄ PRZYGODĘ!
Komentarze