29 maja 2011r grupa zapalonych entuzjastów biegania wybrała się do stolicy Belgii oraz Unii Europejskiej, Brukseli , aby tam reprezentować firmę „MARS” oraz amatorski klub sportowy KM „Aktywni” Sochaczew.
Głównymi sponsorami tego organizowanego corocznie biegu była firma „MARS” oraz Nike , więc oczywistym było że nie może zabraknąć także reprezentantów z Sochaczewa.
W skład teamu zapaleńców wchodziło sześcioro biegaczy w osobach Roberta Furmanika, który zdobywał już szlify w półmaratonie Wiązowskim, doświadczeni wyjadacze tras, tacy jak dobrze nam znany trener z centrum sportowego, Darek Makulec , Krzysztof Zakrzewski, Tomasz Szypszak, Piotr Wrzeszcz oraz debiutująca na dystansie 20 km Edyta Witkowska. Dla Edyty dodatkowym wyzwaniem było to, że borykała się przez trzy miesiące z bolesną kontuzją, która kompletnie wyeliminowała ją z przygotowań do startu.
Nasza szóstka w bojowych nastrojach, po trwającej około dwóch godzin lotu podróży zameldowała się w sobotę 28 maja w Brukseli w Centrum Polskim na Rue du Croissant 68. Centrum jest miejscem spotkań znamienitych gości – sportowców, artystów, biznesmenów i polityków. Dyrektor ośrodka - Zenon Łupina podjął naszych reprezentantów bardzo ciepło. Zapewnił nocleg w dobrych warunkach, miło opowiadając o kraju w którym już mieszka od około 30 lat, a także wypytując o nowiny z kraju ojczystego. Po zakwaterowaniu się przyszedł czas na zwiedzanie miasta. Bruksela szczyci się piękną dzielnicą Starego Miasta oraz wieloma zabytkami architektonicznymi.
Sportowcy w doskonałych nastrojach zwiedzili piękny miejski Ratusz, Wielki Plac będący historycznym centrum miasta z kamienicami z XVIII oraz słynącą z zachwycających witraży Katedrę św. Michała i św. Guduli (fr. Cathédrale Saints-Michel-et-Gudule) z XIII-XVI w. Obowiązkowy elementem spaceru po mieście było także obejrzenie słynnego symbolu Brukseli, figurki Manneken Pis, czyli siusiającego chłopca z 1619.
W dniu startu 29 maja, nasi joggerzy korzystając z miejskiego metra dotarli do stacji Merode, która dowiozła ich do samego Jubel Park ,miejsca startu. Tam na miejscu po odebraniu pakietów startowych, skorzystali z gościny firmy MARS- jednego z głównych sponsorów biegu.
Obsługa była iście vipowska, nie zabrakło niezbędnych dla biegaczy (bogatych w węglowodany) makaronów , past, owoców, przeróżnego rodzaju ciast i napojów. Nie mogło także zabraknąć wspólnego , pamiątkowego zdjęcia oraz zwiedzania muzeum motoryzacji.
Start był zaplanowany na godzinę 15:00, ale wielu niecierpliwych zawodników już na godzinę przed zebrało się na wspólną rozgrzewkę. Pogoda tego dnia była wspaniała, lecz niestety nie zachęcała do bieg. Upał przekraczał 30 C, więc dla wielu , pospiech przedstartowy był gorzko opłakany w skutkach.
Sygnałem do startu było Bolero Ravela. Preludium trwało prawie dwadzieścia minut. 0 15:00 ponad 30 000 biegaczy ruszyło do biegu.
Sam profil trasy był bardzo wymagający. Od niemal samego startu piął się w górę aż do 7-9 kilometra. Biegaczom towarzyszyły brukselskie tunele, piękne parki i niezliczone rzesze kibiców, którzy żywiołowo zagrzewali biegaczy do walki. Od połowy dystansu do 17-ego kilometra trasa prowadziła w miarę dosyć równo, aby na ostatnich trzech tysiącach metrów, a w szczególności na 18 kilometrze, ostatecznie zweryfikować, kto jeszcze zachował siły na finisz. W tak okropnym upale morderczy podbieg odebrał siły niejednemu biegaczowi, który nie wziął słońca pod uwagę oraz nie nawodnił dostatecznie organizmu.
Szóstka dzielnych biegaczy z Sochaczewa spisała się bardzo dobrze osiągając wartościowe czasy, które na tak trudne warunki panujące na trasie były zaskakujące. Edyta Witkowska zaliczyła swój debiut osiągając czas 02:10:44. Pamiętajmy o jej trzymiesięcznej pauzie spowodowanej kontuzją (niespełna miesiąc na przygotowanie się) więc jej czas był naprawdę świetny. Gorące brawa. Nasi panowie osiągnęli następujące wyniki: Robert Furmanik - 02:06:58, Piotr Wrzeszcz - 01:54:28, :Dariusz Makulec-01:49:31, Tomasz Szypszak – 01:44:34, Krzysztof Zakrzewski – 01:36:38.
Organizacyjnie do biegu nie można było mieć żadnych zastrzeżeń. Częste punkty odżywcze z wodą i izotonikami, gorący doping kibiców, zespoły muzyczne z różnych zakątków świata skutecznie pomagały w ukończeniu biegu.
Serdeczne podziękowania należą się firmie MARS Polska za wkład w organizację biegu a także za udział w nim naszych reprezentantów.
Serdecznie dziękujemy i polecamy ruch na świeżym powietrzu jako najprostszy przepis na zdrowie i dobre samopoczucie, a wszystkich zainteresowanych tą formą rozrywki zapraszamy na stronę Klubu Maratończyka "Aktywn" Sochaczew www.aktywni.esochaczew.pl
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze