W Sochaczewie znika coraz więcej drzew. Za sprawą szeroko pojętej rewitalizacji, w imię bezpieczeństwa czy też inwestycji można wysnuć wnioski, że należy pozbywać się jak najwięcej zieleni. No i oczywiście żeby ptaki nie brudziły.
Drzewa to takie dość problemowe osobistości. Wciskają swój żywot w najmniej odpowiednie miejsca. A to przeszkadzają w parkach czy przy ciągach pieszych - wiadomo, gałęzie się łamią i trzeba je ucinać, najlepiej jak najkrócej. No przy ulicach to chyba wszyscy się zgodzimy, że niebezpieczeństwo czyha na wielu kierowców, a jak nie ma drzew to nie ma w co wjechać. Proste. Jest bezpieczniej? Bezsprzecznie. Wspólnoty mieszkaniowe już nie dają rady z tymi zielonymi złoczyńcami. Weźmy tak na ten przykład ulicę Żeromskiego przy której mieszkańcy jednego dnia mieli zielone drzewka, a drugiego już nie. I od razu widniej. Ptaków mniej, słonecznej.
Nowe nawierzchnie to też konieczność usuwania drzew, które akurat uparcie stoi i do tego jeszcze rośnie. Nowa inwestycja to konieczność wielu niezbędnych prac towarzyszących. Na przykład dobrej drogi dojazdu. Bez drzew ma się rozumieć.
Peter Wohlleben w książce "Sekretne życie drzew" napisał - Drzewa potrafią rosnąć w wielu ekstremalnych miejscach(...) Siewka na całe życie jest związana z danym skrawkiem ziemi i musi godzić się z tym, co los jej przyniesie. W przypadku siewki przy 600-lecia, której los dał całkiem sporo lat, musiała zgodzić się na siekierę.
Taki los.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
to drzewo było tam zawsze, teraz już wszystko będzie inaczej.
Drzewa to raczej nie osobistości.
developer dostanie teren po tym byłym boisku osiedlowym,drzewo tylko przeszkadza
to drzewo było tam zawsze, teraz już wszystko będzie inaczej.
Drzewa to raczej nie osobistości.
developer dostanie teren po tym byłym boisku osiedlowym,drzewo tylko przeszkadza