Wierna sobie, czyli zwierzenia rock’n rollowej wokalistki Wywiad z Anną Gogolą
O rodzicielstwie, całowaniu stóp w ‘Mam talent’, rockowych wokalistkach i nie tylko opowie najbardziej charakterystyczna spośród wszystkich wokalistek ‘Mam Talent’, Anna Gogola. Z Anną Gogolą umówiłem się na godzinę 21, czyli cytując Eugeniusza Bodo ‘Umówiłem się z nią na dziewiątą’. Zapewne była to pora, o której nowonarodzony dzieciaczek wokalistki już spał i mogliśmy chwilę porozmawiać. Anna okazała się przemiłą, normalną dziewczyną, bez skazy występem w znanym programie telewizyjnym.
Ł.Sz: Jak to się stało, że taka rock’ n rollowa dziewczyna wystąpiła w co by tu nie mówić komercyjnym programie? Czy to dobre miejsce dla ciebie?
Anna Gogola: Przede wszystkim chciałam się jakoś pokazać. To była dla mnie duża szansa.
Ł.Sz: Co się zmieniło w twoim życiu po udziale w ‘Mam talent’?
A.G: Bardzo wiele, wiele miłych spraw wokół mnie. Między innymi wywiady, telefony. Nawet kwiaty do domu dostaję (Śmiech)
Ł.Sz: AC/DC, Janis Joplin to klasyczny rock, natomiast współczesne media lansują popową papkę. Czy to nie jest tak, że ludzie oglądający ‘Mam Talent’ do końca nie zakumali o co tej lasce z głosem jakby połknęła paczkę gwoździ, chodzi? A może jednak Kuba Wojewódzki ma racje mówiąc, że nasz naród cierpi na brak gustu?
A.G: Tzn. moje wykonanie nie całe było rockowe, były też partie śpiewane zwykłym głosem. Natomiast co do gustów publiczności nie będę dyskutować, to widzowie wybrali. Wybrali innych, widocznie lepszych ode mnie. Nie mam z tym problemu. Cieszę się, że tak daleko doszłam.
Ł.Sz: To bardzo zdrowe podejście. Takiego podejścia często brakuje polskim artystom, celebrytom. W wielu domach rozgorzała gorąca dyskusja o Tobie. Szczególnie wrze w Internecie. Obserwujesz to zjawisko, jesteś na bieżąco?
A.G: Nie, mam wiele zajęć. Przede wszystkim związanych z rodzicielstwem. Staram się zachować dystans.
Ł.Sz: Takiego dystansu brakuje również uczestnikom tego typu programów. Zazwyczaj dobrze zapowiadający się wokaliści później robili niezbyt ciekawe rzeczy…
A.G. Tak, większość z nich rzeczywiście robi kaszane.
Ł.Sz: A nie uważasz, że istnieje ryzyko, że w twoim przypadku może być podobnie? Wiesz człowiek wychodzi z takiego programu, natychmiast zwracają się tzw. ‘przyjaźni mu ludzie’, ‘dobrzy doradcy’, którzy chcą szybko dorobić się na jego popularności.
A.G: Nie, ja na pewno się nie dam, możesz mi wierzyć. Jeśli ktoś będzie chciał bym zrobiła popową płytę to jej nie nagram, nawet jeśli miałabym w ogóle niczego nie nagrać.
Ł.Sz: A to nie jest tak czasem, że ‘Trzeba kuć żelazo póki gorące’?
A.G: Nie, ja nie czuję takiego ciśnienia.
Ł.Sz: No dobrze to porozmawiajmy o tym co miłe, czyli o muzyce. O którą przecież tutaj najbardziej chodzi. Czego słuchasz na co dzień?
A.G: Bardzo dużo słucham muzyki. Moją ulubioną wokalistką jest Melissa Etheridge. Rockowa wokalistka o ciekawym głosie. Lubię też Anastacie , czarne wokalistki. Z polskich wokalistek na pewno Nosowską i Bartosiewicz. Uwielbiam też P.J Harvey.
Ł.Sz: Też ją bardzo lubię, mam jej wszystkie płyty.
A.G: (Szczery entuzjazm) Łaaał to musimy się kiedyś spotkać i wymienić płytami. Ł.Sz: Ok. czemu nie. A Jeśli Nosowska to pewnie i teksty? A.G: Tak, oczywiście. Ł.Sz: A propo’s tekstów. Czy piszesz teksty, wiersze? A.G: Tak Ł.Sz: A czy jak nagrasz płytę, co nastąpi na pewno to zamierzasz sama zająć się jej warstwą liryczną, czy zatrudnisz ludzi, którzy zajmą się tekstami?
A.G: Chciałabym sama napisać teksty, choć może jeszcze nie przy pierwszej płycie, bo pierwszy album jest na pewno najtrudniejszy. Ł.Sz: Opowiedz mi o swoich początkach wokalnych
A.G: Zaczęłam jak miałam 7lat. Wtedy zapisałam się na lekcję gry na gitarze do takiej pani, tam nauczyłam się grać i śpiewać jeden utwór. Ale wiadomo w międzyczasie szkoła i różne inne sprawy, więc wkrótce zrezygnowałam. Potem wykonując ten utwór wygrałam jeden konkurs.
Ł.Sz: Jaki to był kawałek?
A.G: To był ‘Przeżyj to sam’. No a potem śpiewałam w różnych kapelach, próby odbywały się w piwnicach. Zdarzył się również epizod czysto zarobkowy na weselach.
Ł.Sz: Jaką swoją cechę charakteru lubisz a jakiej byś się najchętniej pozbyła?
A.G: Na pewno z chęcią pozbyłabym się wstydliwości, chociaż już lepiej mi z tym idzie. Moją dobrą cechą jest na pewno to, że zawsze jestem sobą. Jestem wierna sobie.
Ł.Sz: Przypuśćmy, że wygrałabyś ‘Mam Talent’. Co byś zrobiła?
A.G: Przede wszystkim chyba umarłabym ze szczęścia (Śmiech)
Ł. Sz: O tym ,że świetnie radzisz sobie jako wokalistka to wiemy, natomiast chciałbym zobaczyć, czy może przejawiasz także zdolności natury metafizycznej, czy umiesz przepowiadać przyszłość. Jak myślisz kto wygra ‘Mam Talent’?
A.G: Jestem za Martinezem, ale myślę, że wygrają bracia Legun.
Ł.Sz: Czyli jednak jesteś sercem za wokalistami.
A.G: Tak. Ł.Sz: Jakie było twoje uczucie jak Chylińska całowała ci stopy?
A.G: (Śmiech) Na pewno byłam bardzo zaskoczona, bo znana wokalistka nagle podchodzi i całuje stopy nieznanej dziewczynie, z nie wiadomo skąd.
Ł.Sz W tym programie przeszłaś dużą metamorfozę…
A.G: To znaczy to nie jest tak do końca. Jak się jest w ciąży to kobieta tyje a potem wraca do swoich dawnych rozmiarów. Także na początku programu byłam tuż po ciąży, a potem minęło sporo czasu i wróciłam do dawnej sylwetki.
Ł.Sz: Jakie są dla ciebie najważniejsze wartości?
A.G: O jejku to trudne pytanie. Na pewno rodzina. To jest dla mnie najważniejsze.
Ł.Sz: Po programie na pewno wzrosła liczba twoich przyjaciół. Czy nie czujesz, że to jednak jest sztuczne?
A.G: Tzn mnie to bardziej śmieszy. Wielu znajomych, którzy nie odzywali się do mnie od 5lat nagle do mnie dzwonią, wypytują się, są dobrymi przyjaciółmi.
Ł.Sz: Oglądając Cię w ‘Mam Talent’ wydaje mi się, że twoje serce bije na rockowo. Masz większe jaja od wielu polskich wokalistów. Obiecaj mi, że ich nie stracisz.
A.G: (Całkiem poważnie) Obiecuję. Nie stracę.
Ł.Sz: Możesz coś na końcu powiedzieć specjalnie dla czytelników ‘Kulturki’?
A.G: Chciałabym życzyć wszystkim spełnienia marzeń. Dziękuję tym, którzy wysyłali na mnie smsy i pozdrawiam. Pozdrawiam też tych co nie wysyłali i proszę o większą wyrozumiałość.
Ł.Sz: Dziękuję bardzo i życzę powodzenia.
A.G: Dziękuję. Pozdrawiam i miłej nocy życzę.
Wywiad i edycja: Łukasz’ Ch-Fu’ Szewczyk
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze