Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przepraszam, Szczawiu, za tę może trochę emocjonalną reakce wyżej. Chciałbym teraz dwa słowa napisac do Ciebie bardziej merytorycznie,bo przeciez znamy się nie od dziś i jesteśmy kumplami.
Po pierwsze - kiedy Marcin tworzył tę koszulkę, bylismy jeszcze pod rządami innego słuszengo kierunku.
Po drugie - znam Marcina i wiem, że powstała z potrzeby serca, a nie pod wpływem jakiejkolwiek ideologii, czego nie można powiedziec o tzw. T-shirtach dla wolności. One mają właśnie takie założenia - ideologiczne - pomijam teraz jaka to jest ideologia.
Po trzecie - Marcin oczywiście zna hasło "Elvis żyje" i ta koszulka z papieżem jest jakimś nawiązaniem do tego. Przez co, chcący czy niechcący, nawiązał tą koszulką ciekawy dialog z popkulturą, a nawet z tym zjawiskiem, które oglądamy dzisiaj, to znaczy wykorzystywanie mpapieża w celach komercyjnych.
Po czwarte - nik tjeszcze nie zamknał koszulek dla wolności, chocaiż uwagi na dosć cienką prowokację (lepsze robiono już setki i tysiące lat temu) może warto to zrobić ze względów estetycznych). W każdym razie jesli ktoś je zamknie, to pierwszy którąś z nich założę.
Po piąte - obawiam się, że wpewnym środowisku założenie koszulki z npisem Marcina byłoby tak samo xle widziane, ja założenie T-shirta jestem lesbijką na zebraniu zwolenników Rydzyka, bo tak naprawdę jedna i druga strona wyznaje pewną religię. W przypadku T-shirtowców dla wolności jest to religia bez transcendecji ale zachowująca to, co w religii uważam za złe, to znaczy religijny sposób myslenia.
Po szóste - moim zdaniem coś ciekawego jednak, bo nikt tu nic kawę na ławę nie kładzie. Jest tylko szczerość i droga - ta na koszulce, ta artystyczna Marcina i ta metafizyczna - droga każdego z nas. I niebo i nic więcej.
:)))))))))
A może jest to nawiązanie do hasła "Elvis żyje" , co nadawałoby całej koszulce aspekt raczej prześmiewczy? Poza tym z całym szcunkiem dla artysty Hugo-Badera nic ciekawego ta koszulka. Co do kontrkampanii T-shirtów dla wolności róznica jest taka, że tej wystawy nikt nie zamknie czy tez samej koszulki nikt nie zabroni wieszać i nosić bo wyznacza jedyny słuszny kierunek :)
Brawo Marcinie!!! Trudno przejść obojętnie koło twoich artystycznych dzieł... otwierają one we mnie jakieś nieznane mi wcześniej kanały widzenia rzeczywistości.
Ten performance robi wrażenie. Także przez to, że niechcący jest kontrkampanią dla tzw. T-shirtów dla wolności. Ale nie tylko, bo często się pisze, że coś lub ktoś, kt żyje umarł - dla prowokacji. A tu jest odwrotnie. To prawdziwie chrześcijańskie, pięknie irracjonalne, a do tego nienachalne.
Przepraszam, Szczawiu, za tę może trochę emocjonalną reakce wyżej. Chciałbym teraz dwa słowa napisac do Ciebie bardziej merytorycznie,bo przeciez znamy się nie od dziś i jesteśmy kumplami.
Po pierwsze - kiedy Marcin tworzył tę koszulkę, bylismy jeszcze pod rządami innego słuszengo kierunku.
Po drugie - znam Marcina i wiem, że powstała z potrzeby serca, a nie pod wpływem jakiejkolwiek ideologii, czego nie można powiedziec o tzw. T-shirtach dla wolności. One mają właśnie takie założenia - ideologiczne - pomijam teraz jaka to jest ideologia.
Po trzecie - Marcin oczywiście zna hasło "Elvis żyje" i ta koszulka z papieżem jest jakimś nawiązaniem do tego. Przez co, chcący czy niechcący, nawiązał tą koszulką ciekawy dialog z popkulturą, a nawet z tym zjawiskiem, które oglądamy dzisiaj, to znaczy wykorzystywanie mpapieża w celach komercyjnych.
Po czwarte - nik tjeszcze nie zamknał koszulek dla wolności, chocaiż uwagi na dosć cienką prowokację (lepsze robiono już setki i tysiące lat temu) może warto to zrobić ze względów estetycznych). W każdym razie jesli ktoś je zamknie, to pierwszy którąś z nich założę.
Po piąte - obawiam się, że wpewnym środowisku założenie koszulki z npisem Marcina byłoby tak samo xle widziane, ja założenie T-shirta jestem lesbijką na zebraniu zwolenników Rydzyka, bo tak naprawdę jedna i druga strona wyznaje pewną religię. W przypadku T-shirtowców dla wolności jest to religia bez transcendecji ale zachowująca to, co w religii uważam za złe, to znaczy religijny sposób myslenia.
Po szóste - moim zdaniem coś ciekawego jednak, bo nikt tu nic kawę na ławę nie kładzie. Jest tylko szczerość i droga - ta na koszulce, ta artystyczna Marcina i ta metafizyczna - droga każdego z nas. I niebo i nic więcej.
Ale Szczawiu przemyślenia...
:)))))))))
A może jest to nawiązanie do hasła "Elvis żyje" , co nadawałoby całej koszulce aspekt raczej prześmiewczy? Poza tym z całym szcunkiem dla artysty Hugo-Badera nic ciekawego ta koszulka. Co do kontrkampanii T-shirtów dla wolności róznica jest taka, że tej wystawy nikt nie zamknie czy tez samej koszulki nikt nie zabroni wieszać i nosić bo wyznacza jedyny słuszny kierunek :)