Sobotni wieczór w pubie Piwnica. W przytulnym pomieszczeniu tłoczno. Wszyscy czekają na koncert młodej, utalentowanej wokalistki. Basia Gołębiowska nie zawiodła. Zróżnicowanym repertuarem czarowała publiczność przez kilka godzin.
Recital mógł się odbyć dzięki współpracy pubu Piwnica i sochaczewskiego MOK. Trzeba tu zaznaczyć, że lokal niewiele ma wspólnego z przydworcowymi mordowniami. Miejsce jest stylowe i ma swój klimat. Sprawdziło się świetnie na potrzeby młodej wokalistki.
Przed właściwym koncertem pojawił się support. Publiczność rozgrzała Ola. Jej wykonanie Joline niczym nie ustępowało szeroko znanemu z jednego z talent show. Świetnie poradziła sobie również z Nothing else matters. (ss)
Więcej na ziemia-sochaczewska.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze