Dzień po Biegu Łosia, 7 kwietnia, wybrałem się do Książenic na bieg na 10 kilometrów. To pierwsza edycja tego biegu, zorganizowanego w tej malej miejscowości nieopodal Grodziska Mazowieckiego.
Do wyboru były 2 dystanse: 5 i 10 kilometrów. Oba poprowadzone ulicami osiedla Książenice. Pogoda dopisywała, mimo chłodu, świeciło słonce i utrzymywała się bezwietrzna aura. A to ważne, bo trasa przebiega po otwartym terenie i wiatr mógłby pokrzyżować nam szyki. Na starcie dłuższego dystansu stanęła trojka Aktywnych. Ja - Paweł, Darek i Gosia. Dla mnie miał to być mocny sprawdzian na początek sezonu. Darek i Gosia biegli bardziej rekreacyjnie.
Wystartowaliśmy punktualnie o 10:00 i pobiegliśmy w trasę. Kolejne kilometry mijały szybko. Tak szybko, jak biegnie się w biegu na 10 kilometrów. Kibiców jak na tak małą miejscowość było wielu i niedaleko szkoły, w której było biuro zawodów, miało się wrażenie, że kibicują Ci cale Książenice. Szkoda tylko, że trasa z powodu zalegającego śniegu w ostatniej chwili została minimalnie skrócona, bo nie wywalczyłem swojej nowej "życiówki". Niemniej jednak jestem zadowolony ze swojego wyniku. To moja najszybsza dycha, nawet jeśli nie mogę uznać jej za życiówkę.
Nasze wyniki:
16. 00:39:29 Paweł Matysiak
104. 00:49:56 Małgorzata Przybylska
105. 00:49:57 Dariusz Makulec
Paweł Matysiak
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze