Na prośbę Pana Arkadiusza Cezarego Szulczyka publikujemy odpowiedź - sprostowanie do ubiegłotygodniowego materiału "pt. Pojedynek stulecia: Buczyński kontra Osiecki!".Â
Szanowny Panie Krzysztofie Buczyński!
Z przykrością przeczytałem Pana dywagacje na temat mojego zmarłego ojca Stanisława Szulczyka oraz śp. Stanisława Czapigo. Myślę, że potraktował Pan związek frazeologiczny "iść po trupach" zbyt dosłownie. Proszę nie zaczynać swojej kariery politycznej od obrażania ludzi żywych i zmarłych. W opublikowanym tekście pojawiły się informacje niezgodne z prawdą.
Nie jest prawdą, aby dr Stanisław Szulczyk był pachołkiem poprzedniego systemu.
Mógłby być co najwyżej pachołkiem III RP. Gdzie pachołek definiowany będzie jako pomocnik w magistracie (Słownik Języka Polskiego pod red. W. Doroszewskiego). Śpieszę poinformować Pana, że dla mieszkańców Sochaczewa i okolic (czyli potencjalnych Pana wyborców) Stanisław Szulczyk był:
- nauczycielem (od 1967 roku) - autorytetem wpajającym wiedzę i wzorowe postawy moralne;
- dyrektorem szkół - dbającym o uczniów, nauczycieli, personel oraz infrastrukturę;
- zastępcą burmistrza miasta Sochaczew (w latach 1994-1999) - gdzie wraz z burmistrzem inż. Ireneuszem Felczakiem, wiceburmistrzem Stefanem Mierzejką później wiceburmistrzem Stanisławem Popławskim przyłożył cegiełkę do powstania oczyszczalni ścieków, do budowy (a będąc precyzyjnym dokończenia budowy) sochaczewskiego szpitala; do utworzenia i rozbudowy Szkoły Podstawowej nr 6 w Sochaczewie;
- burmistrzem Sochaczewa (w latach 1999-2002) - gdzie wraz wiceburmistrzami Stanisławem Popławskim i Jerzym Michalakiem podjeli się likwidacji kotłowni oraz modernizacji sieci ciepłowniczych miasta, budowy obwodnicy, budowy basenu Orka, restrukturyzacji Zakładu Usług Komunalnych;
- wykładowcą, promotorem i recenzentem w Wyższej Szkole Zarządzania i Marketingu w Sochaczewie.
Stanisław Szulczyk magister historii, doktor nauk humanistycznych, miał to, co Anglicy zwą "know-how". Wiedział do jakich drzwi zapukać, aby zdobyć środki finansowe dla Sochaczewa. Wiedział o co zabiegać, gdzie prosić. Potrafił skutecznie umotywować swoje prośby. Znał się na zarządzaniu zasobami ludzkimi, na samorządach terytorialnych, na finansach publicznych, na polityce społecznej, na socjologii, na sztuce negocjacji.
Istotnie mój tata wielokrotnie, bezinteresownie pomagał ludziom. Starał się pomóc interesantom oraz osobom, które zwracały się do niego w pozaurzędniczych sprawach. Takiego pomocnika-pachołka chętnie widziałbym w Urzędzie Miejskim.
Nieprawdą jest stwierdzenie, iż dr Stanisław Szulczyk miał ponad 70 lat.
Stanisław Szulczyk urodził się 29 listopada 1948 roku, zmarł 23 marca 2017 roku. Wystarczy zastosować jedną z operacji arytmetycznych (podpowiem, odejmowanie), by otrzymać różnicę.
Mgr Stanisław Czapigo i dr Stanisław Szulczyk nie byli Pana przeciwnikami. Nie mieli wpływu na oferty składane przez kandydatów. Wybór Prezesa Zarządu odbywa się poprzez tajne głosowanie. Żadnej walki nie było. Proszę nie używać retoryki wojennej. Podstawą prawną regulaminu przeprowadzenia konkursu na stanowisko Prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej w Sochaczewie były:
1. Ustawa z dnia 16 września 1982 r. "Prawo spółdzielcze" - tekst jednolity: Dz.U. z 2003r. Nr 188, poz. 1848 z późniejszymi zmianami.
2. Statut Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej w Sochaczewie zarejestrowany w KRS dnia 06.09.2012r.
Pana oferta prawdopodobnie nie spełniała wymagań określonych w Regulaminie.
Wymaganiami koniecznymi były m.in.:
1. wykształcenie wyższe ekonomiczne, budowlane, techniczne lub inne przydatne w pracy Spółdzielni,
2. co najmniej 10-letni staż pracy, w tym co najmniej 5-letni staż pracy na stanowisku kierowniczym.
Po szczegóły odsyłam do Spółdzielni (Sochaczew ul. Piłsudskiego 26).
Nic nie stało na przeszkodzie, żeby startował Pan po śmierci Stanisława Szulczyka i Pana Stanisława Czapigo na Prezesa Zarządu Spółdzielni. A może jednak zadecydował u Pana brak kompetencji?
Z poważaniem
Cezary Arkadiusz Szulczyk
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze