Wczorajsze kolejki do stacji paliw w całym kraju wywoływały wiele emocji. Ponad siedem złotych zapłacą kierowcy na stacjach paliw na trasie do stolicy. To jednak nie koniec problemów. Nie dość, że przy stacjach tworzą się kolejki, to dodatkowo dość znacznie zmieniły się ceny paliw oraz często trzeba liczyć się z ograniczeniami w tankowaniu.
Kolejki aut ustawiają się do dystrybutorów na stacjach paliw. W Sochaczewie 24 lutego dało się odczuć niepokój i działania prewencyjne. Dziś sytuacja jest podobna. Już wczoraj sporo stacji wprowadziło limity, zmieniają się również ceny paliw. Dziś zdecydowanie podwyżki. Nie wszyscy jednak rozumieją zachowania kierowców:
Nie rozumiem, dlaczego ludzie tak tłumnie wyruszyli na stacje. Zatankują do bagażnika? Wiem, że sytuacja nie jest stabilna, ale żeby rzeczywiście jakoś z tym paliwem miało sens, to potrzebna cała cysterna koło domu. Ludzie sieją panikę i tyle.
Spora część kierowców odpowiadając na pytania, dlaczego czekają w takich kolejkach, odpowiadała, że przede wszystkim boją się dużych podwyżek. Na większości stacji rzeczywiście da się odczuć zmianę ceny na wyższą. Czy będzie jeszcze drożej?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ostro wszystkich po****ło :D
Paliwo będą jeść? Jazda do Biedronki po chleb i tanie masło.
A potem płacz że paliwo drogie! Przypomnę że z dniem 1 sierpnia wróci Vat na paliwo i dopiero nie którym da po portfelu!!!! Paliwo po 8zl będzie normalna cena!
Ostro wszystkich po****ło :D
Paliwo będą jeść? Jazda do Biedronki po chleb i tanie masło.
A potem płacz że paliwo drogie! Przypomnę że z dniem 1 sierpnia wróci Vat na paliwo i dopiero nie którym da po portfelu!!!! Paliwo po 8zl będzie normalna cena!