Reklama

Chyża Dziesiątka

Klub Maratończyka Aktywni
28/08/2011 22:56
Tak nazywa się zupełnie nowy bieg na mapie Polski, a jak wiadomo nowe nie zawsze znaczy dobre. Tym razem organizatorzy oraz sponsorzy stanęli na wysokości zadania. Nie żeby się nie dało do czegoś przyczepić, tylko tym razem naprawdę to były jakieś drobiazgi myślę że wielu organizatorów imprez z wielo letnim stażem mogło by się uczyć od nich.

Zaczynając od początku biuro zawodów, dobrze zorganizowane sprawne i szybkie. Była możliwość dopisania się na listę startową w dniu startu (niestety bez pakietu ale to normalne w każdym biegu) Opłata / Pakiet startowy (20 zł) (30 w dniu zawodów) i tu miłe zaskoczenie w zestawie koszulka oraz skarpetki do biegania. Gadżety od sponsorów oraz ulotka reklamująca także świetny pół maraton w Zbąszyniu (tam też biegnę, ostatni sprawdzian przed maratonem w Poznaniu). Zaplecze przed biegowe czyli WC umiejscowione w domu kultury razem z biurem zawodów było ich chyba pięć (chwila czekania i czas na zawieranie nowych znajomości) organizatorzy obiecali za rok kilka Toy Toi myślę że będą potrzebne z kilku powodów a na pewno ze względu na frekwencje.
Wiem że bieg dostał bardzo dobre oceny i mogą się spodziewać w przyszłym roku większej liczby uczestników czego im życzę
Trasa biegu wiodła przez Nowy Tomyśl oraz jego okolice, była trochę monotonna w większości była wytyczona po asfalcie. Na pochwalę zasługują kibice za żywiołowy doping którzy urozmaicili trasę biegową , myślę że przy kolejnych edycjach będzie ich więcej. A także specjalne SUPER podziękowanie dla życzliwych kibiców którzy wyciągnęli swoje zraszacze i na pewno uratowali nie jedno biegowe życie polewając wodą biegnących. Bardzo miłym akcentem były także występy zespołów. Najmilszy moment czyli linia mety, pomiar czasu elektroniczny, medal dla uczestników oraz kwiatek dla każdej uczestniczki.
W tym momencie warto zaznaczyć że na 388 sklasyfikowanych zawodników grupa pań liczyła 68 osób. A po biegu dla spragnionych organizatorzy zabezpieczyli napoje izotoniczne oraz super grochówkę z wkładką w postaci kawałka kiełbasy. A następnie odbyła się ceremonia udekorowania zwycięzców,

W klasyfikacji ogólnej zwyciężył Olejarz Artur z Zielonej Góry z czasem 32:29 a w śród pań Huryń Ewa ze Szczecina 41:34 a ja byłem 153 i wyrównałem swój czas z przed roku z Warszawy.
Bardzo miłym akcentem było uhonorowanie oraz odśpiewanie gromkiego „Sto Lat” najstarszej parze tego biegu a razem mieli ich 150 lat. I na tym się moje uczestnictwo w tym biegu zakończyło, nie zostawałem na losowaniu nagród (bo ja już swój los wygrałem).
A jest nim satysfakcja z samego biegania oraz uczestnictwo w tak świetnie zorganizowanych imprezach. Do zobaczenia za rok.

Jacek H.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości