Jeszcze dwa lata temu inwestycja ta wydawała się prawdziwym pewniakiem. Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich projektował przebudowę fragmentu drogi wojewódzkiej nr 705 od ronda Jana Pawła II w Chodakowie do Kauflandu. Największe zmiany dotyczyć miały al. 600-lecia. Co dziś zostało z tych planów?
Koncepcja zakładała gruntowną modernizację arterii, a w efekcie poprawę bezpieczeństwa, mniejsze obciążenia dla środowiska oraz zdecydowaną poprawę płynności ruchu. Miała temu służyć między innymi przebudowa skrzyżowania z powiatowymi ulicami Trojanowską i Staszica na rondo turbinowe. Zmiany zaplanowano także przy skrzyżowaniu drogi z torami kolejki wąskotorowej. Dotychczasowe zjazdy do posesji w tym rejonie miały zostać zlikwidowane a w ramach zadania wybudowane miały być dwie tak zwane drogi serwisowe, łączące się z ulicą główną w dalszych odległościach, a nie w miejscu przecięcia z torami. Ponadto zaplanowano pełną przebudowę nawierzchni, wykonanie nowych chodników, jednostronnej ścieżki rowerowej oraz infrastruktury towarzyszącej (odwodnienie, oświetlenie itp.). Tak szeroki zakres prac spowodował, że konieczne okazały wykupy gruntów od mieszkańców ulicy na poszerzenie drogi na niektórych jej fragmentach.
Cięte fundusze
Ostatecznie żadnych wykupów nie było. Mieszkańcy oprotestowali budowę dróg serwisowych, które ich zdaniem przebiegałyby zbyt blisko okien. Są to ostatnie potwierdzone informacje jakie trafiły do naszej redakcji i pochodzą z początku roku. MZDW przychylił się do próśb sochaczewian.
Tymczasem okazało się, że zmiana stanowiska zarządcy drogi ma drugie dno. Wszystko wskazuje, że inwestycji w ogóle nie będzie. Jeżeli dojdzie do remontu, to polegać będzie on na poprawie istniejącego stanu rzeczy.
- Początkowo projektowaliśmy prace o bardzo szerokim zakresie. Fakty są natomiast takie, że województwo mazowieckie ma ciągle cięte fundusze - powiedziała nam rzecznik prasowy MZDW Monika Burdon. - Jeżeli chcielibyśmy trzymać się pierwotnego kosztorysu, przedsięwzięcie kosztowałoby nas nawet kilkaset milionów złotych. Nie widzę realnej możliwości by zarząd wygospodarował tak dużą sumę w najbliższych latach.
2,5 km ekranów
Pieniądze to główny, ale nie jedyny problem MZDW. Instytucja miała spore problemy ze zgromadzeniem niezbędnej dokumentacji. Długo oczekiwano na decyzję środowiskową. Potem okazało się, że konieczne będzie wykonie tzw. raportu środowiskowego, a wiec bardziej szczegółowego opracowania. Jest ono właśnie na ukończeniu.
Znane są już częściowe wyniki ekspertyz. Okazało się, że gdyby zarząd chciał przeprowadzić inwestycję według zamówionego przez siebie projektu, spowodowałoby to konieczność montażu wzdłuż al. 600-lecia ekranów wyciszających. To z kolei powoduje powrót do problemu nr 1, czyli pieniędzy.
- Ekrany musielibyśmy zamontować na ponad 2,5-kilometrowym odcinku. Oznacza to rosnące koszty - mówi Monika Burdon. - Pytanie brzmi też: jaka była by estetyka tego rejonu miasta? Mówimy przecież o jednej z głównych ulic Sochaczewa.
Więcej w najnowszym numerze "Ziemi Sochaczewskiej".
Agnieszka Poryszewska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie no to już przegięcie.. żeby na tym odcinku drogi oszczędzać, Droga jest jedną z bardziej ruchliwych.. i nawet na nią nie ma pieniędzy.. tak samo jak i z drugiej strony ronda co miała być obwodnica.. tylko plany i nic więcej. z Roku na rok o pieniądze trudniej.. a i tak się z tym nikt nie liczy.. Plany są odkładane na dalsze lata.. droga w Kistkach jest w tej chwili w fatalnym stanie.. może i dobrze.. Są szanse że władzę postąpią podobnie jak na młynarskiej.. ale... czy na pewno.. I do tego mieszkańcy, protestują, każdy narzeka, chciałby jak najlepiej a co do czego nie bo za blisko, za głośno.. Jak teraz są takie problemy to co będzie za kilka lat.. ??!!
Nie no to już przegięcie.. żeby na tym odcinku drogi oszczędzać, Droga jest jedną z bardziej ruchliwych.. i nawet na nią nie ma pieniędzy.. tak samo jak i z drugiej strony ronda co miała być obwodnica.. tylko plany i nic więcej. z Roku na rok o pieniądze trudniej.. a i tak się z tym nikt nie liczy.. Plany są odkładane na dalsze lata.. droga w Kistkach jest w tej chwili w fatalnym stanie.. może i dobrze.. Są szanse że władzę postąpią podobnie jak na młynarskiej.. ale... czy na pewno.. I do tego mieszkańcy, protestują, każdy narzeka, chciałby jak najlepiej a co do czego nie bo za blisko, za głośno.. Jak teraz są takie problemy to co będzie za kilka lat.. ??!!