Reklama

Co z tym PKS – em?

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
15/09/2009 10:43
Sytuacja finansowa żyrardowskiego PKS – u już od wielu miesięcy jest tematem publikacji prasowych. Temat ten poruszaliśmy również na łamach „Ziemi Sochaczewskiej”. Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Żyrardowie S.A, w ramach którego funkcjonuje placówka terenowa w Sochaczewie, powstało w wyniku komercjalizacji Przedsiębiorstwa Państwowej Komunikacji Samochodowej w Żyrardowie w 1999 r. Spółka, posiadająca tabor w postaci 70 autobusów, obsługuje 55 linii, wykonując ponad 500 kursów dziennie. Oprócz przewozów pasażerskich wykonuje również tzw. przewozy zamknięte (czyli przewozy pracowników do zakładów pracy lub dzieci do szkół) oraz przewozy turystyczne. Dane te mówią same za siebie – PKS Żyrardów to przewoźnik, który obsługuje dużą liczbę mieszkańców naszego powiatu, wiele z tych osób korzysta z jego usług codziennie. Za siebie mówią też inne dane – sytuacja finansowa spółki jest nie do pozazdroszczenia. W ostatnich tygodniach zaś jednym z najbardziej palących problemów stał się dalszy los siedziby sochaczewskiej placówki terenowej. Obecnie PKS korzysta z pomieszczeń i terenu wynajmowanego od Zakładu Komunikacji Miejskiej w Sochaczewie. Spółka zalega jednak z płatnościami, i zgodnie z zapisami umowy z obiektu korzystać może tylko do 30 września. Wtedy to kończy się umowa podpisana z ZKM. Jak powiedział nam dyrektor ZKM Krzysztof Sieczkowski, zakład nie zamierza przedłużać swojej współpracy z PKS – em. „Władze firmy zapewniają, że wywiążą się ze zobowiązań i na tym się kończy. Jako jednostka budżetowa musimy pilnować swoich finansów, a nie ukrywajmy, iż dochody płynące z takiej umowy są dla nas istotne. Dwa miesiące temu osobiście złożyłem PKS – owi pewne propozycje, ale pozostały one bez odpowiedzi. Kolejne pismo wystosowaliśmy do nich tydzień temu – również bez skutku” – mówi Krzysztof Sieczkowski. Dyrektor przyznaje, że PKS chciał przedłużenia umowy, ale to wchodzi w grę jedynie, gdy ureguluje swoje zobowiązania pieniężne. „W tej sprawie odbyło się również spotkanie w Starostwie Powiatowym, m. in. z moim udziałem, ustalono wtedy, że dojdzie do kolejnych rozmów. Niestety, także i to nie skłoniło władz PKS – u do działania. Nie ukrywajmy, iż same spotkania i zapewnienia nic nie dają, jeżeli nie podejmuje się żadnych konkretnych kroków” – dodaje Krzysztof Sieczkowski. O komentarz poprosiliśmy prezesa Zarządu Spółki Jana Szymańskiego. „Obecnie pracujemy nad tym tematem, spinamy sprawy organizacyjne. Nie chciałbym jednak mówić o konkretach” – powiedział nam prezes. Niestety, pomimo wielu podejmowanych prób, nie udało nam się skontaktować z przewodniczącym działającej w żyrardowskim PKS – ie Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność 80” Markiem Myczką. Na razie więc los sochaczewskiej siedziby stoi pod znakiem zapytania. Nie wiadomo czy PKS będzie starał się uregulować zadłużenie, czy też poszukuje nowej lokalizacji dla placówki. Ta druga opcja wydaje się mało realna, ponieważ może być ciężko znaleźć chętnego do współpracy z niewypłacalnym najemcą. Brak siedziby oczywiście nie oznacza końca działalności spółki, może być zaś olbrzymim utrudnieniem dla jej funkcjonowania. Czy w takim przypadku część jej klientów przejmie ZKM, już teraz obsługujący linie poza obszarem miasta? „Zakład nie planuje przejęcia obowiązków PKS – u. Oczywiście, nasze autobusy wyjeżdżają do sąsiednich gmin, ale na razie obsługiwanie dalszych tras nie jest możliwe ani organizacyjnie ani technicznie. Mówiąc krótko, mamy zbyt mały potencjał na tak szeroką skalę działania. Musielibyśmy chociażby dojść do porozumienia z okolicznymi gminami. Obecnie pasażerowie jadący za miasto posługują się biletami o tych samych nominałach co w granicach Sochaczewa, za dalsze kursy dopłacają nam zaś gminy. Wszystko to wykalkulowane jest dla krótkich tras, a nie kilkudziesięciokilometrowych odcinków” – powiedział nam Krzysztof Sieczkowski. Jak zakończy się sprawa sochaczewskiej placówki terenowej, pokażą kolejne tygodnie. Najbardziej smuci w niej fakt, że poszkodowana może być spora grupa klientów PKS –u, a więc dzieci dojeżdżające autobusami do szkół. Nie zapominajmy, że autobus jest jedyną formą komunikacji z wielu podsochaczewskich miejscowości. Z drugiej strony, taka luka na rynku może zostać zapełniona przez busy wożące mieszkańców naszego miasta z powodzeniem od wielu lat. Ich atutem z kolei mogą być ceny, które są spore niższe od stawek PKS – u. Agnieszka Poryszewska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ksysek 2009-09-15 14:42:57

    JACY PRZEDSTAWICIELE TAKA SPÓŁKA, NIKT NIC NIE ROBIŁ W STRONĘ ROZWOJU PRZYSZŁOŚCIOWEGO SPÓŁKI. NAJLEPIEJ TO NIC NIE ROBIĆ!!! Z RESZTĄ W TEJ DZIURZE NIEDŁUGO WSZYSTKO PANIE JAK NADAL BĘDZIE SIĘ MIAŁO W URZĘDACH ZŁODZIEI A NIE LUDZI KTÓRZY CHCĄ CZEGOŚ DLA SOCHACZEWA!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości