Przełom października i listopada jest tym okresem, który pulchnieje spleenem, ennui i czymś w rodzaju Werterowskiego weltschmerzu. Do kilku powodów tego stanu dorzuciłabym szaroburą rzeczywistość wzmocnioną przez warunki za oknem, krótsze dni, dwie refleksyjności Dnia Wszystkich Świętych – ta, która nie szuka poklasku i druga, częstsza, której symbolem został jednodoroczny bazarowy znicz i ogólną naturę Polaków w kolorze żółtym, nie pomarańczowym jak halloweenowa dynia.
Kultura na przełomie lat ewoluuje, zmienia się, a z pewnością rozszerza. W dobie internetu taki proces nie powinien już dawno dziwić. A dziwi. Jesteśmy narodem, któremu dolega stały niedobór serotoniny i zdrowego dystansu i kiedy z odsieczą na październikowo-listopadową apatię przychodzi Nam święto przejęte od Amerykanów, My, jak prawdziwi Polacy, odrzucamy tę zabawę na rzecz jezusowania o polskich zniczach, polskich chryzantemach, polskim Wszystkich Świętych i polskim braku zgody na coś nowego, innego. Być może taki szonio na nowość w Polsce to jak efekt nieczytania dzieciom Murzynka Bambo z czego dorasta Murzyn w Głownie. Ot, literacka refleksja.
Nie jest to artykuł o rozstrzyganiu czy Halloween należy zaliczyć to tzw. kanonu świąt polskich. Ten artykuł jest o szacunku. O szacunku do innego postrzegania świata, innych poglądów i innego wyrażania siebie. Tolerancja powinna być wykładana w szkole jak język polski, matematyka czy biologia, podczas gdy szkoła często okazuje się miejscem gdzie na tolerancję, z różnych powodów, miejsca cały czas brakuje. Zakaz zabawy halloweenowej w szkołach, w ramach której dzieci i młodzież mogą uruchomić swoją kreatywność i przebrać w fantazyjne stroje to właśnie przejaw braku szacunku i narzucania swoich, jedynie słusznych, poglądów. Faktycznie, bardziej nie przystoi dziecku przebrać się za zombie w ramach zabawy, niż władzy powiatowej za aniołka w Orszaku Trzech Króli. Może czas zastanowić się nad wypchnięciem łokciem, kolanem, pięścią, moją najmojszą racją z obowiązkowych lektur Dziadów Mickiewicza, w których obecny jest pogański obrządek.
A później to już tylko z górki, będziemy mogli wspólnie w świetle lampek rozczulać się bożonarodzeniowym klimatem przy pogańskiej choince, karpiu po żydowsku i rybie po grecku...
***
Marcin Wicha w Rzeczach, których nie wyrzuciłem porównuje polską rozmowę o polityce do angielskiej o pogodzie. Jest jeden mały, ale niezwykle znaczący szczegół – angielska rozmowa promienieje życzliwością, nasza – bije żółcią. Na żółć, obłudę i niesprawiedliwość wirtuoz słowa, Julian Tuwim w 1937 roku odpowiedział Wierszem, w którym autor grzecznie, ale stanowczo uprasza liczne zastępy bliźnich aby … KONIEC I BOMBA a kto nie zna TEN TRĄBA.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
@wbienko tak jak napisałem to jedna z hipotez jak ustalona została data obchodów święta Bożego Narodzenia (pisząc" mam inną" miałem na myśli ,że są różne ).Ja osobiście nie przywiązuję do tych hipotez większego znaczenia poza taka ciekawostką w histori chrześcijaństwa.Tak jak również napisałem " Jest to geneza wyboru daty a nie ustanowienia święta.Istotą święta są narodziny Jezusa Syna Bożego i warto o tym wiedzieć nawet jak sie w to nie wierzy."
" Ja napisałem że wątpię żeby Watykan kierował się datami obchodów świąt słowiańskich w celu ustanowienia "nowych" świąt katolickich ponieważ zostały one ustanowione kilka wieków wcześniej zanim dotarły na te ziemie." Ten fragment mojej wypowiedzi odnosił sie do spostrzeżeń @Szczawiu z którymi Ty akurat w 100/100 sie zgadzałeś.
Dzięki,że czytasz te moje wypociny i sie do nich odnosisz ale jak tropisz dziwne teorie to proponuje tą "I znów wracając do tematu... pytanie do "obrońców tradycji": czy chrześcijaństwo można uważać za poslką tradycję skoro zostało przyniesione z zewnątrz? Chyba nie wierzycie w to, że Maryja pochodzi z Częstochowy? ;)" @Jacek(2018-10-31 23:25)
Coś w tym jest.
Czasami ma się wrażenie, że za bardzo próbujemy coś udowodnić.
A za mało wierzymy... :)
.................................................choćby w to że można robić coś dla innych
nie przeciwko nim.
A później to już tylko kosy na sztorc... ;)
@zbigsoch
No słabe to: „poczęcie Chrystusa dokonało się 25 marca. Stąd obliczono, że jego narodzenie powinno przypadać dziewięć miesięcy później: 25 grudnia”, Punktualny jest Nasz Pan. :):)
To nie chodzi tylko o święta słowiańskie, ale o tzw. pogańskie dotyczące kultu przodków, naturalnego cyklu "płodności" Ziemi, potęgi sił natury, tajemnicy życia i śmierci. Ówcześni ludzie w ten sposób porządkowali sobie sens istnienia świata i ich samych w świecie.
Ekspansja katolicyzmu dotyczyła w pierwszej fali basenu Morza Śródziemnego z ogromna spuścizną religii politeistycznych Persji, Grecji, Egiptu i Rzymu. Następnie kolej przyszła na północ Europy: Galów, Sasów, Celtów, Germanów, Słowian. Reszta świata, to dalsza przyszłość wynikająca z kolonializmu po wielkich odkryciach geograficznych. Jak widzisz było sporo czasu na asymilację świąt, tym bardziej, że geneza i wyznaczanie świąt są bardzo rozłożone w czasie.
Korelacja przypadkowa, czy nie? Niektórzy badacze uważają, że 25 grudnia jest adaptacją Dies Natalis Solis Invicti(„Narodziny Niepokonanego Słońca”). Sol Invictus było starożytnym kultem, wywodzącym się z Persji, jednak czczonym głównie w Rzymie, skąd też otrzymało swoją nazwę. Kult wprowadził cesarz Aurelian w 274 roku n.e.
Było ono poświęcone Mitrze, utożsamianemu z rzymskim bogiem Solem, czyli Słońcem. Święto upamiętniało jego narodziny w górach Zagros. Rzymianie w ten dzień obdarowywali się nawzajem podarkami i składali sobie życzenia, całowali się pod jemiołą.
Aby zastąpić święta pogańskie, władze chrześcijańskie zdecydowały się umiejscowić Narodzenie Chrystusa właśnie pod tą datą – wskazuje to komentarz do XII-wiecznej relacji Dionizego bar Salibi, który mówi o tym, że było zwyczajem pogan świętować tego dnia (25 XII) narodziny Słońca. W związku z zakorzenionym w świadomości ludzi przywiązaniem do świąt w tym okresie, zdecydowano się na obchody narodzin Chrystusa właśnie 25 XII.” (źr. https://www.imperiumromanum.edu.pl/religia/swieta-rzymskie/)
Oczywiście są zdania przeciwne generowane w kręgach badaczy katolickich (cytowani przez Ciebie autorzy oraz np. Ks. prof. Józef Naumowicz) , że nie ma to związku i że to zupełnie niepowiązane fakty. I nikt, a w szczególności katolik, nie powinien takich związków doszukiwać, bo to bzdura po prostu.
Ale jeśli nawet tak było, jak twierdzą „laiccy” naukowcy, to co? Mam się czuć oszukany przez kogoś? Przestać wierzyć w Boga? Szczerze mówiąc, uważam, że dla osoby wierzącej w Chrystusa to, jak i dlaczego wyznaczono święta nie jest istotą chrześcijaństwa. Najważniejsza jest Ewangelia. Święta to tylko okolicznościowe komentarze do Ewangelii. Od dawna wg nich chrześcijanie porządkowali sobie wiedzę o Ewangelii, sens istnienia świata i ich samych w świecie.
Jacek przedstawiłeś jedna z hipotez ustanowienia dnia obchodów Swiąt Bożego Narodzenia, ja znam inną
Inni historycy starożytnego chrześcijaństwa, jakL. Duchesne, H. Engberding, L. Fendt, A. Strobel, uważają, że wybór daty był inspirowanyapokryfami Nowego Testamentu, które mówiły, że poczęcie Chrystusa dokonało się 25 marca. Stąd obliczono, że jego narodzenie powinno przypadać dziewięć miesięcy później: 25 grudnia
Jest to geneza wyboru daty a nie ustanowienia święta.Istotą święta są narodziny Jezusa Syna Bożego i warto o tym wiedzieć nawet jak sie w to nie wierzy.
Ja napisałem żewątpię żeby Watykan kierował się datami obchodów świąt słowiańskich w celu ustanowienia "nowych" świąt katolickich ponieważ zostały one ustanowione kilka wieków wcześniej zanim dotarły na te ziemie.
Jedni pisza,że nie chodzi o zastępowanie świąt starych nowymi,inniNoc Kupały dzis Noc Świętojańska, Jare Gody dziś Wielkanoc ,słowiańskie Dziady a dziś Wszystkich Świętych. Jesteśmy narodem, któremu dolega stały niedobór serotoniny i zdrowego dystansu i kiedy z odsieczą na październikowo-listopadową apatię przychodzi Nam święto przejęte od Amerykanów, My, jak prawdziwi Polacy, odrzucamy tę zabawę na rzecz jezusowania o polskich zniczach, polskich chryzantemach, polskim Wszystkich Świętych i polskim braku zgody na coś nowego, innego.
Ten ostatni akapit to fragmet artykułu od którego cała dyskusja się zaczeła ,czy autorka nie próbuje nam wcisnąć nowego świeta jednoczesnie obrażajac tych którzy na taką zmianę nie maja ochoty pisząc o jezusowaniu o polskich zniczach, polskich chryzantemach...A później to już tylko z górki, będziemy mogli wspólnie w świetle lampek rozczulać się bożonarodzeniowym klimatem przy pogańskiej choince, karpiu po żydowsku i rybie po grecku... czy tak teraz wyglada tolerancja?
Nie oceniam,nie bronię zastanawiam sie tylko nad sensem tego "nowego" .
Jacek napisałeś że święta katolickie dotarły do nas z zagranicy i czy to nie przeszkadza obrońcom polskich tradycji.Nie wiem czy ty kwestionujesz polskie tradycje obchodów świąt
Bożego Narodzenia ,Wielkiej Nocy czy Wszystkich Świętych? Jak tak to z pomoca przychodzi google,wystarczy wpisać polskie tradycje obchodzenia Świąt (jakie chcesz)
Czytajcie co piszecie ,nie starajcie sie za wszelką cenę komus dowalić a dyskusja będzie przyjemniejsza i pewnie bardziej merytoryczna.
@zbigsoch: czyżby??? :)
"25 grudnia Kościół katolicki obchodzi Boże Narodzenie. Jak mówi biblista dr Krzysztof Mielcarek z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, data ta jest umowna.
Chrześcijanie w ten sposób "ochrzcili" pogańskie, rzymskie święto równonocy - podkreśla dr Mielcarek. - Jeśli Kościół zatrzymał 25 grudnia jako ważną datę w swoim świętowaniu tajemnicy wcielenia, to przede wszystkim dlatego, że świat rzymski miał to swoje święto równonocy, które należało ochrzcić."
https://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/506302,Jezus-nie-urodzil-sie-25-grudnia-Co-swietujemy
Zastępowanie starych świąt nowymi? jak wszyscy wiedzą Boże Narodzenie ,Wielkanoc,Wszystkich Świętych to w Kościele Katolickim są to święta powszechne a zatem obchodzone na całym świecie ,gdzie występuje wiara katolicka.Szczerze wątpię żeby Watykan kierował się datami obchodów świąt słowiańskich w celu ustanowienia "nowych" świąt katolickich.
@zbigsoch
Czy wspomnienie o fakcie zastępowania świąt "starych" "nowymi" to dowód ignorancji? Nikt nie mówi, że święta chrześcijańskie pochodzą od pogańskich, tylko o tym, że te "nowe" były lokowane tak, aby kojarzyły "stare" z "nowym". Owszem zmieniał się rytuał, ale ówczesnym ludziom poddawanym chrystianizacji - jakby nie patrzeć procesowi politycznemu - łatwiej było akceptować takiego typu przejście. Stąd pozostałości obecności symbolicznych artefaktów "pogańskich", choć ich uniwersalność również wpisuje się w symbolikę chrześcijańskią. Bez oceny, czy to złe, czy dobre, ale to fakt - miało to miejsce.
Gorsza jest ignorancja wiernych pozostających w swoim etapie rozwoju duchowego na poziomie dzieci, którym wtłoczono kiedyś w głowę formułki z Katechizmu, natomiast gdy dojrzeją nie robią kroku w kierunku rozwoju świadomej wiary w wymiarze osobistym. Powtarzając za K.Rahner'em "Wiara w Boga wynika z osobistej decyzji człowieka, a nie tylko z obyczaju, tradycji i uwarunkowań społecznych." Mam wrażenie, że religijność "Made in Poland" stała się wyłącznie pochodną obyczaju, tradycji i uwarunkowań społecznych. Stąd wielka panika wzbudzana przez "obrońców", gdy w wyniku przemian społecznych pojawia się coś, co odbiega od tego obyczaju, tradycji i uwarunkowań. To "coś" staje się w przekazie owych "obrońców" zagrożeniem, działaniem wrogów, wypaczeniem, dewiacją, herezją itd. itp, a tylko oni ( "obrońcy" w ich własnym mniemaniu) są w stanie nas wybawić od tego nowego namierzonego przez nich "zła".
Ja dziekuję za usługi tym "obrońcom" - wolę wolność wyboru od nakazanego jedynie słusznego wyboru. A z resztą "zagrożeń" dam sobie radę sam :)
O ignorancji już pisałem i powtarzanie nie ma sensu ,faktycznie jeżeli "odrzeć" święta katolickie z ich istoty (świętych obcowanie,zmartwychwstanie,narodziny Jezusa) to zostaje znicz,choinka,pisanka,które same w sobie nic świętego nie maja.
Ciekawa jest teoria ,że jak nie chcesz brać w czyms udziału to nie bierz myśle że można ją zastosować też do tej dyskusji.
Podsumowując tątrochę przydługą dyskusję można ja spuentować przysłowiem"cudze chwalicie swojego nie znacie"
@Szczawiu - 100/100, mądrego to i przyjemnie posłuchać.
Choinka może nie jest pogańska, ale słowiański Diduch czyli snop żyta, który ubierano w suszone owoce a także figurki z ciasta i drewna już tak :D Później zamieniono go na choinkę. Podłaźniczka, czyli udekorowana gałąź świerku lub sosny, którą w południowej Polsce wieszali Słowianie na drzwiach również jest pogańską tradycją. 12 potraw wigilijnych to też tradycja słowiańska. kazda potrawa na każdy miesiąc, siano pod obrusem, jamioła, chodzenie po domach z figurką Słońca dziś tzw. kolędnicy i spiewanie pieśni Godowych dziś zwanych kolędami, Turoń, dawanie sobie prezentów to wszystko tradycje pogańskie, które sprytnie przejął Krk nazywając je chrzescijańskimi i nadając im inne choć często bardzo podobne znaczenie. Noc Kupały dzis Noc Świętojańską, Jare Gody dziś Wielkanoc dzielenie się jajkiem i święcenie ich, śmigus dyngus to wszystko pogańskie. Takze słowiańskie Dziady a dziś Wszystkich Świętych i zaduszki, palenie zniczy na grobach tych, którzy odeszli toż to wszystko było na naszych ziemiach przed przyjściem chrześcijaństwa.
O co Wam w ogóle chodzi? Jak zawsze ci, którzy tak bardzo walczą o wolność i tak bardzo się dystansują od tych wstrętnych uchodźców i muzułmanów, którzy przecież o zgrozo tacy straszni najchętniej by tylko zabraniali innym robić czegoś co innych nie krzywdzi i o tym trochę napisała Zuzia. Oczywiście nie zapomnieli zarzucić Zuzi grafomaństwo :) Nie chcesz w żaden sposób celebrować Halloween? Nie celebruj a jak przyjdą dziciaki po cukierka to powiedz im, że dziękujesz za wizytę. Kiedy do mnie przychodzi ksiaz po kolędzie to mu dziękuję i odchodzi. Nie ubliżam, nie krzyczę nie denerwuję się i on też nie, bynajmniej nie wygląda. Znam takich, którzy mu nie otwierają po prostu. Nie chcesz mówic dzieciakom, że masz w nosie Halloween nie otwieraj. Olewaj. Po cholere te dyskusje? Halloween zastapił Gender. Niedawno straszono szatańskim Genderem który zamienia płcie teraz Halloweenem, który zamieni wszystkich nas w satanistów. Co to za brednie motyla noga. Wiecznie jakiś bunt i przestrzeganie przed zagrożeniami. Tęczowy Piątek? Olabago dzieci nam spedalą. Halloween? Szatan w szkole. Jasełka? Msza z okazji rozpoczecia roku szkolnego, zakończenia czy nadania patrona? Tak to już OK a jak ktos nie chce to nie musi brać udziału, bo przecież Polska tylko z krzyżem, tylko pod tym znakiem...
Niedobrze się robi od tych podziałów.
Jacek
+1
@zbigsoch: odpowidam tylko na zaczaki "lepszego sortu" ;)
"poważnie myślisz ,że może on akceptować pogańskie zabawy?"
No tutaj to mnie rozbawiłeś po pachy :)))) A jednak kościół jakoś akceptuje śmigus-dyngus, malowanie pisanek czy ubieranie choinki :) Naprawdę uważasz, że to są chrześcijańskie tradycje? :) No ja tego nie pisałem
Nie napisałem, że choinka to tradycja pogańska tylko zagraniczna, tak jak Halloween, który wywodzi się nie z USA a z Irlandii - najbardziej katolickiego kraju Europy :)
"NazwaHalloweenjest najprawdopodobniej skróconymAll Hallows' E’en, czyli wcześniejszym „All Hallows' Eve” – wigiliaWszystkich Świętych"
Idąc tym tropem można powiedzieć, że Boże Narodzenie i Wielkanoc też mają pogańską genezę :) To jest ignorancja w czystej postaci.Jeżeli Święta katolickie kojarzą Ci się z choinka i pisanką (tylko) i myślisz ,żę Boże Narodzenie ustanowione zostało ze względu na dekorowani tego drzewka a Wielkanoc ze względu na pisanki to o czym my rozmawiamy?
Jeżeli chrześcijansto nie kojarzy Ci sie z Polska to przypomnij sobie od kiedy mówimy o państwie polskim.
Choinka-Tradycja choinek narodziła się wAlzacji[2], gdzie wstawiano drzewka i ubierano je ozdobami zpapieruijabłkami(nawiązanie do rajskiego drzewa). Wielkim zwolennikiem tego zwyczaju byłMarcin Luter, który zalecał spędzanie świąt w domowym zaciszu. Choinki więc szybko stały się popularne wprotestanckich Niemczech. Początkowo były wieszane pod sufitem, czubkiem do dołu. Fakt tradycja przywędrowała z Niemiec ale czy to pogański zwyczaj?(Protestanci to nie to samo co poganie)
@zbigsoch: Ignorantem? Niby dlaczego? Nawet sam kościół przyznaje, że Jezus nie urodził się 25 grudnia a świętujemy wtedy dlatego bo wcześniej już ten dzień był święty dla pogan (dzień przesilenia zimowego). Natomiast tradycja ubierania choinki przywędrowała do nas z Niemiec, także też nie jest to polski zwyczaj :)
Jeśli chodzi o Wielkanoc to tak jak już wcześniej pisałem zdecydowana większość tradycji związanych z obchodami tego święta wywodzi się ze zwyczajów pogańskich.
Dziwne dla mnie też jest to, że najczęściej słyszanym zarzutem przeciw Halloween jest to, że nie jest to polska tradycja. A przecież cała wiara chrześcijańska też przywędrowała do nas z zewnątrz a główna siedziba kościoła katolickiego mieści się za granicą. Czy to nie przeszkadza tym żarliwym obrońcom polskich tradycji?
https://historiamniejznanaizapomniana.wordpress.com/2015/11/01/wszystkich-swietych-i-swieto-zmarlych-na-swiecie/
Tu przedstawiam trochę innego postrzegania świata i wyrażania siebie oraz swoich uczuć :)
Jeszcze jedno zdjęcie do kompletu. P.S. materiał pożyczony z sadistic.pl od marna@.
Jacek, trzeba być ignorantem żeby dochodzic do takich wniosków ,przepraszam ale inne okreslenie nie przychodzi mi do głowy.
Zuzia ziarek, może przyjmiemy tę tradycję? To takie połączenie Halloween i wszystkich świętych :)
Taka ciekawostka o świecie zmarłych :)
Mieszkańcy Toraji, którzy mieszkają na indonezyjskiej wyspie Sulawesi, mają dziwną tradycję, by co roku wydobywać zwłoki zmarłych krewnych. Ciała są myte, ubierane, naprawia obecne lub wymienia na nowe trumny.Następnie biorą udział w pochodzie ulicami. Każdy uczestnik powinien się przy tym dobrze bawić i uśmiechać.
Po spacerze mieszkańcy poświęcają bawoły i świnie jako ofiary w imię niezakłóconego wejścia zmarłych do raju.
Taki pomnik to ja rozumiem. Taki ładny, łamerykanski :)
Idąc tym tropem można powiedzieć, że Boże Narodzenie i Wielkanoc też mają pogańską genezę :)
Kosciół katolicki akceptuje niektóre tradycje przypisując im znaczenie majace związek z chrześcijaństwem ;jajko-poczatek życia,choinka-symbol życia i odradzania się,smigus/dyngus,przez długi czas były odrębnymi zwyczajami-oczyszczajaca symbolika wody.To dla katolików ma wartość i powód do celebrowania a dla niewierzacych moga być też ważne z powodu miejsca, gdzie te obrzedy się pojawiły (tradycja)
Halloween (wikipedia)
W związku zpogańskągenezą tego święta Halloween spotyka się z krytyką ze stronyKościoła rzymskokatolickiego,prawosławnego,episkopalnegoiluterańskiegooraz innych kościołów protestanckich[9][10][11], a takżeŚwiadków Jehowy[12]. Od kilku lat w Polsce katolicy z różnych miast organizują tego dnia przemarsze o nazwie „Korowód Świętych”[13], zwane też gdzieniegdzie „Holy Wins”[14](wBielsku-Białejjuż od 2007[15]).
Od obchodzenia Halloween w Polsce odcinają się również słowiańskierodzimowierczezwiązki wyznaniowe – opowiadające się za kultywowaniem rodzimych zwyczajów, związanych z tradycjąDziadów[16][17].
Noc z 31 października na 1 listopada jest także ważnym świętem wKościele Szatana[18]. Z tegoż powodu Kościół rzymskokatolicki potępia Halloween i utożsamia je z kultemSzatana[19].
@jarl to przestań mnie zaczepiać i napisz czyim kacykiem ty jesteś :) Tak bardzo antypartyjny... LOL
Jacek. Skończ pisać do mnie. Jak widać przez ciszę wyborczą uzbierało Ci się jadu i na siłę szukasz kogoś kogo możesz opluć. Poszukaj sobie jakiegoś twórczego zajęcia, nie wiem zajmij się żoną, dziećmi, zapał świeczkę na grobie, załóż dynię na głowę, ale mnie zostaw w spokoju. Nie mam ochoty wdawać się w pyskówki z towarzyszami partyjnymi.
@jarl vel Danielek:
https://youtu.be/su-0zOS8ei0
A wracając do tematu to ciekawy jestem zdania "obrońców tradycji" na temat który poruszyłem kilka postów wyżej: dlaczego kościół niektóre tradycje pogańskie toleruje i wręcz przywłaszcza sobie a niektóre zwalcza? :)
Jedzie już zamówiona bezpośrednio po wyborach przez Was dostawa. Nie bójcie się, zaraz dojedzie
Pozostając w temacie Halloween. Z dedykacją dla kacyków partyjnych, którzy po wyborach zostali spuszczeni ze smyczy :)
Robroy, jeżeli nie chcesz mieć wizyt domowych to zainwestuj w taką dekorację :)
@jarl (a może powinienem zwracać się Danielku? ;) ) widać, że bardzo chciałeś napisać coś mądrego ale wyszedł post od czapy :)
Po pierwsze to nie ja zacząłem mieszać tutaj politykę, tak jak napisałem wyżej tylko odpowiadam na zaczepki.
Po drugie to udzielam się na tym forum od wielu lat, nigdy nie wstydziłem się swoich poglądów i wszyscy, którzy mnie znają wiedzą, że moje poglądy nie zmieniły się po wstąpieniu do partii także zarzut, że nie myślę samodzielnie i piszę to co "nakazuje przynależność partyjna" jest z kosmosu :)
Jacusiu kochany. Czy z racji swojego zaangażowania politycznego musisz je mieszać w każdy temat? Na tym forum jest grupa ludzi uwazajacych się za "rasę panów" to jest fakt. Owe forum jest zdominowane przez społeczność uważającą się za lepszą od tzw. ciemnogrodu. Druga strona święta nie jest, ale odpowiada na zaczepki tych "lepszych, nowoczesnych, nie należących do ciemnogrodu". Nie wiem jakie miałeś poparcie w wyborach, ale radzę zachować wstrzemięźliwość odnośnie wyrażania się o osobach z odmiennymi poglądami. W twoim środowisku normalnym jest to, że atakujesz każdego oponenta. Cóż taka jest polityka, ale ten temat odnosi się do tematyki nie związanej z propagandą polityczną. Zacznij sam myśleć i wypowiadać się w swoim imieniu, a nie tak jak nakazuje przynależność partyjna (to zdanie tyczy się wszystkich członków każdej partii).
@zbigsoch: odpowidam tylko na zaczaki "lepszego sortu" ;)
"poważnie myślisz ,że może on akceptować pogańskie zabawy?"
No tutaj to mnie rozbawiłeś po pachy :)))) A jednak kościół jakoś akceptuje śmigus-dyngus, malowanie pisanek czy ubieranie choinki :) Naprawdę uważasz, że to są chrześcijańskie tradycje? :) Czy chociażby dzień 25 grudnia, gdzie "cudownym zbiegiem okoliczności" Jezus urodził się w tym samym dniu co wcześniejsi pogańscy pogowie np. Mitra czy Horus (też z matki-dziewicy :) )
I znów wracając do tematu... pytanie do "obrońców tradycji": czy chrześcijaństwo można uważać za poslką tradycję skoro zostało przyniesione z zewnątrz? Chyba nie wierzycie w to, że Maryja pochodzi z Częstochowy? ;)
Jacek ,zacytuję klasyka zabierzesz głos w temacie czy wolisz śmierdzieć.Jak tak lubisz politykować przy każdej okazji to badz przynajmniej obiektywny i zacytuj :dorżniemy watachy,strącimy szarańcze i takie tam (kto to?)
A odnośnie Kościoła Katolickiego Ty poważnie myślisz ,że może on akceptować pogańskie zabawy? ( Twoje "raczył' sugeruje ,że tak myślisz).
@jarl: cieszę się, że to akurat ty napisałeś, że jest na tym forum grupa ludzi uważających się za "rasę panów" a swoich przeciwników za "gorszy sort" ale... chyba ci się coś pomyliło bo akurat oni są bardzo przeciwni obchodzeniu świąt których nie raczył zaakceptować kościół katolicki.
Żeby ułatwić kto taki uważa się za rasę panów i kto swoich przciwników poliycznych nazywa "gorszym sortem", "elementem animalnym", "ludźmi z genem zdrady", "zdradzeickimi mordami" i wieloma innymi mniej lub bardziej wyszukanymi epitetami, zamieszczam filmik w ramch podpowiedzi ;)
https://youtu.be/xn-ewnBwKQw
Może masz rację ale ryzyko jest ,dzieci nie potrafią ocenic zagrożenia a czubków nie brakuje.
Zbigsoch.
Nie sądzę aby to było celowe działanie. Zapewne dzieciaki trafiły do domu w którym była impreza, a cukierki były dla jej uczestników. Z racji że uczestnicy mogli znajdować się pod wpływem środków odurzających to mogli przez pomyłkę dać swoje "kosmiczne cukierki". Gdyby było to celowe działanie to dzieciaki dostałyby po jednym a nie po garści. Nikt kto poświęcił czas na transformacje metaamfetaminy na Halloweenowe cukierki nie oddalłby ich :)
ZABAWA W HALLOWEEN. KTOŚ DAŁ DZIECKU CUKIERKI NASZPIKOWANE AMFETAMINĄ
Pięcioletni chłopiec trafił do szpitala po tym, jak w czasie tradycyjnych wizyt u sąsiadów w czasie Halloween ktoś dał mu cukierki naszpikowane metaamfetaminą. Do tego zdarzenia doszło w Galion w stanie Ohio w USA.
Zabawa w Halloween mogła skończyć się tragicznie/NICOLAS ASFOURI/AFP
Chłopiec wraz kolegami pukał do drzwi sąsiadów wHalloween. Dzieci wypowiadały tradycyjne: "Cukierek albo psikus" idostawały słodycze.
Kiedy pięciolatek wrócił do domu, źle się poczuł. Po chwili ciałem małego Braylena wstrząsnęły skurcze.
Rodzice natychmiast zabrali syna do szpitala, atam lekarze po badaniach moczu doszli do konkluzji, że dziecko zażyło metaamfetaminę. Po siedmiu godzinach chłopiec wrócił do domu.
"Nigdy nie sądziłam, że coś takiego przytrafi się mojemu dziecku. Na świecie są chorzy ludzie. To przecież mogło się skończyć dużo gorzej" - napisała na Facebooku mama chłopca.
Policja zaczęła sprawdzać, jak worganizmie pięciolatka znalazły się narkotyki. Ponieważ dziecko dostało drgawek, gdy tylko wróciło zhalloweenowej zabawy, od razu podejrzenie padło na słodycze.
Cukierki zostały wysłane do laboratorium, atam okazało się, że były naszpikowane metaamfetaminą.
Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/swiat/news-zabawa-w-halloween-ktos-dal-dziecku-cukierki-naszpikowane-am,nId,2652377?
No to się ktoś zabawił
Robroy. Dzisiejsze Halloween i kolędowanie to już zabawa dla dzieci.
Osobiście uważam, że jeżeli nie chcemy uczestniczyć w tych zwyczajach jako "darczyńcy" to nie otwierajmy drzwi. Każdy z uczestników bierze w tym udział z wiadomych powodów (1- słodycze, 2-PLN). Jeżeli zobaczą, że nikt nie wychodzi to pójdą dalej aby nie tracić czasu. Za rok na pewno będą pamiętali adres tetryka igo ominą :)
Dzisiaj wieczorem (nie było mnie w domu -blokowisko) żona została napadnieta przez 4 (słownie cztery) grupy halowenyowiczów,z których tylko jedna czworo-4-6 latków miała kostimy jakieś takie sobie,reszta band miała mordy porysowane szminkami i jakimiś mazakami,totalny obciach !,malcy dostali jakieś suweniry i poszli zadowoleni,innym żona nie otworzyła,za chwilę odnajdą nas pielgrzymi -kolędnicy,w pudełkach po butach będą mieli wstawiony obrazek i zanucą fałszywie jedną zwrotkę ""Bóg się rodzi " i też wyciągną łapkę po nagrodę,w imię tolerancji-dajemy?
Jarl zgadzam sie z Tobą i Twoja opinią o autorce tego artykułu
Odnośnie zabawy Halloween to nie rozumiem o co ten szum. Przecież zabawa ta jest tolerowana w naszym kraju (proponuję zapoznać się z definicją słowa tolerancja). To, że są osoby krytykujące ten zapożyczony zwyczaj nie oznacza, że są one zacofane. Sam osobiście uważam, że nasz naród ma swoje święta i tradycje i nie musimy kopiować i naśladować innych.
U autorki mamy objawy podwójnej moralności i standardów.
Z jednej strony szydzi z kultury, tradycji, sposobu wyrażania pamięci o zmarłych (czy to są skromne kwiaty czy kiczowate znicze). Uważa się za osobę lepszą od tych, którzy obchodzą te święta w sposób tradycyjny:
"My, jak prawdziwi Polacy, odrzucamy tę zabawę na rzecz jezusowania o polskich zniczach, polskich chryzantemach, polskim Wszystkich Świętych i polskim braku zgody na coś nowego, innego. Być może taki szonio na nowość w Polsce to jak efekt nieczytania dzieciomMurzynka Bamboz czego dorastaMurzyn w Głownie. Ot, literacka refleksja."
Z drugiej strony osobom z których szydzi zarzuca brak tolerancji, szacunku:
"Nie jest to artykuł o rozstrzyganiu czy Halloween należy zaliczyć to tzw. kanonu świąt polskich. Ten artykuł jest o szacunku. O szacunku do innego postrzegania świata, innych poglądów i innego wyrażania siebie. "
W moim odczuciu artykuł był pisany w celu szukaniaakceptacji wśród ludzi, uwazajacych się za lepszych od pewnych grup społecznych. A na tym forum jest stała ekipa, która wyraża się o Polsce, Polakach, mieszkańcach miasta w identyczny sposób. Są tu ludzie, którzy uważają się za "rasę panów", ciągle pisząc negatywnie o wszystkich ludziach z innymi poglądami politycznymi, ludziach trwających przy wartościach kościelnych, ludziach, którzy nie zgadzają się z ich zdaniem i opinią.
Oczekujesz szacunku? Sam co okaż.
Pytanie zasadnicze: kto robi większą szopkę? Dzieciaki 31 października czy dorośli 1 listopada?
No proszę... Nie dość że dużo już tutaj takich co chcieliby dyktować innym jakie święto powinno się obchodzić a jakiego nie, to teraz jeszcze znalazł się taki co będzie wywoływał do tablicy i mówił kiedy ktoś może się udzielać :) Jakiś wysyp dyktatorów-amatorów :)
A wracając do tematu to wszystkim "obrońcom tradycji" dedykuję poniższą ilustrację ;)
Shitmonster zapamiętaj sobie że z koszernymi i lewakami nie wchodzi się w zbyt długą dyskusję ;-) niech tam sobie lepiej paradują z tablicami na placu Kościuszki w obronie demokracji.
Bez odezwu miłej debaty pozdrawiam całe towarzystwo tych ,,tęczowych,, dzisiaj wyjątkowo również.
@Shitmonster, a jednak wolisz śmierdzieć. Twój wybór.
@wbienko, nadworny adwokacie trzymaj dalej sobie dzielnie litere "J" ( HE HE HUE HEH / MANAMANA ) i nie udzielaj się gdy piszę do kogo innego, a Ty nie zostajesz wywołany do tablicy :) .Rozumiem prymus ale nie bądź taki raptusiewicz. Nauczyłem się od Ciebie i Twoich wafli by każdy temat na forum sprowadzać do bezsensownego PITU PITU.
@robroy, wybacz, ale wydaje mi się, żełech, łech to taki trochę pokątny i szyderczy śmiech, nie mieszczący się w naszej tradycji szczerego polskiego zaśmiewania.
znów dopisek sklerotyka-zauważyliście że już przy 8-10 wpisie zmienia się całkowicie temat?
do @wbienko-jeszcze -"łech.łech albo Łech,Łech Łech"duża litera ma swoją wymowę, a do reszty-chłopaki i dziewczyny,dajmy se luz z halołinem czy tam z innymi Zaduszkami,ostrzmy noze i widelce na 11 i 12 Listopada,też można błysnąć (ogólnie kiedy jest powyżej 30 postów-przepraszam za POSTY- oczywiście -WPISÓW,), to nawet trzy kufle schłodzonego piwa tego nie wytrzymają
@Shitmonster, a Ty zabierzesz głos na temat, czy wolisz śmierdzieć?
O tradycji i wolności od przymusu "tradycji" jest tu mowa, nie o polityce.
No i śmiejesz się jakoś tak nie tradycyjnie i nie po polsku. Co to jest "He he Hue heh"? Dławisz się, czy co? Tradycyjnie w Polsce śmiejemy się na dwa sposoby:ha ha, albo cha cha. Szczerze, z radością, jak szlachta od Kmicica.Dla podniesienia poziomu ubawienia możemy jeszcze dodać "U": Uha ha, albo Ucha cha.
:)
O! Jacuś wrócił na forum! Oh yeah.
Jak tam po wyborach ? He he Hue heh
I znów jak co roku pojawią się "specjaliści", którzy uzurpują sobie prawo do decydowania co jest polską a co nie-polską tradycją, jakie święto i w jaki sposób wypada nam obchodzić a jakiego nie wypada...
Co to jest tradycja?,jak chcesz śmieszną odpowiedz to przypomnij sobie fragment filmu Miś Barei gdzie ten temat jest poruszany ,kiedy jeden z bohaterów chciał dać na imię Tradycja.
A poważnie to wyobraź sobie taką sytuację,przychodzi do Ciebie dziecko i pyta dlaczego obchodzimy takie czy inne święto i skąd to się wzieło i co odpowiesz? Jeżeli mówimy konkretnie o Halloween Amerykanin pewnie odpowie a Polak?
nie wiem juz o jaki watek ci chodzi.. o tradycje nasza? co to jest tradycja?.. to co bylo 300-400 lat temu i bylo tradycją juz jest zapomniane i tak bedzie ze wszystkim.. za 300 lat kazdy bedzei mail w *** II WŚ tak jak my mamy w *** wyprawy czyngishana i nie obchodzimy rocznic zdobycia jakiegos gownianego miasteczka 500 lat temu... nie czepiaj sie tylko czy ta postac to byla 500 late temu czy 300 nie wiem, nie chce mi sie sprawdzac ale chodzi o zasade... tradycja...?.. 100 lat wstecz a potem sajonara! to co to za tradycja? dlaczego nie swietujemy dnia chrztu mieszka, moze trzeba by jakies pochody robic. wywieszac flagi? co to ta tradycja? wybiórcza? dlaczego nie swietujemy calej naszej tradycji od lat powstania słowian? a moze jednak ona ewoluuje razem z postepem? moze halloween to juz polska tradycja?
Nie piszę ,że Haloween jest nie do zakceptowania ,przeczytaj mój post 5 akapitów wyżej.
Wyjaśniam Ci co to postęp(dzisiejsze ubrania ,samochody,itp) a co tradycja (nasze świeta) a Ty dalej swoje ;niemieckie autobusy ,amerykańskie jeansy,itp czy to tradycja??? a może jednak postęp,czy Haloween to postęp???
rozwin swoja mysl co ma haloween do zaborów? :)) bo chyba lekko stary odleciałeś. chcesz powiedziec ze przez walentynki i haloween zatracimy nasza polską tożsamość? ze patrioci nigdy tych zabawnych i wesolych amarykanskich swiat nie powinni akceptowac?
i napisał to człowiek..... jadący niemieckim autobusem, ubrany w amerykanskie jeansy, piszacy z chinskiego telefonu, jadacy do pracy do firmy z holenderskim kapitalem i jedzący na 2 sniadanie francuskiego croissanta :))
kacperskyy myli Ci się tradycja i tożsamość z postępem.Zbliża się 100 rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości może warto się zastanowić po co nasi przodkowie walczyli przez 123 lata żeby ją zdobyć.Tobie pewnie byłoby wszystko jedno w którym zaborze byś mieszkał,póki by Ci ktoś krzywdy nie robił miałbyś to w *** .
"co by powiedzieli nasi przodkowie widząc nas z dyniami na głowach" a co by powiedzieli nasi przodkowie widząc nas w tych ubraniach co dziś? a co by powiedzieli widzac skoczków spadochronowych, samochody i samoloty? czlowieku widze ze nadal tkwisz w sredniowieczu :)
kto ma ból *** o walentynki czy haloween? ludzie z problemowi, kłótliwi, zakompleksieni i małomiasteczkowi, zgorzkniali.... nie podoba ci sie? nie bierz w tym udziału. ksiądz chodzi po koledzie jak mi sie mie podoba to nie otwieram, chodzi po domach jehowy to nie otwieram jak mi sie nie podoba albo mowie dziekuje, ktoś chce obchodzic swieto pieroga ruskiego to nie hejtuje tego, ktos nowy rok obchodzi w lutym a wigilie w maju - niech sobie obchodzi. poki ktos krzywdy mi nie robi mam to w ***. o co sie spinacie? co wam to przeszkadza?
Dobrze dobrze i tak My wszyscy za kilka lat będziemy dzielić się amerykańskim indykiem z naszymi braćmi Indianami oglądając najlepszy Touchdown (przyłożenie) wmeczu NFL ;)
BTW tak dla nie wtajemniczonych poczytajcie sobie o różnicach międzytym "pseudo" świętem w usa a u anglosasów Warto
To od każdego z nas zależy jak wyglądają święta 1 i 2 listopada,czy to jest gonitwa,śmiecenie czy wracamy na cmentarz po świetach posprzątać .Ale takie uogólnianie,że nie umiemy się zachować i święta sprowadzaja sie do tandetnych zniczy i sztucznych kwiatów jest niesprawiedliwe.
Szanujmy swoją tradycję bo jak sami nie będziemy jej szanować to i inni jej nie uszanują.
Nie mam nic przeciw zabawą helołinowym (jak ktoś ma ochotę) ale nie jako zamiennik naszych tradycji,nie może to być wyznacznik czy jesteśmy nowocześni czy nie.Równie dobrze moglibyśmy organizować bitwy na pomidory,gonitwy byków,wyścigi za krążkiem sera ,itp.zabawy znane z innych krajów ale po co żeby udowodnic ,że jesteśmy nowocześni???
@mefisto
Wracając do tego co @zbigsoch napisał - wyraził, czym chciałby, aby było to święto. Znam podział i znaczenie 1 i 2 listopada dla katolików. Problem w tym, że polska "tradycja" sprowadziła je zupełnie do tego, co opisałem i co opisali inni, a najlepiej obrazuje grafika od @robroya. W umysłach Polaków 1 listopada wdrożyło siętzw. święto zmarłych, a przebieg jego to jednodniowa nieustanna gonitwa od cmentarza do cmentarza i przyozdabianie grobów coraz to bardziej kiczowatymi wyrobami ze szkła i plastiku przekładającymi się potem na sterty śmieci nie poddawanych recyklingowi (o czym najlepiej wiedzą proboszczowie, szczególnie ze wsi i małych miast). Niestety, ale inwencja projektantów zniczy coraz częściej nie cofa sie przed umieszczaniem podobizn Jezusa i Maryi, a najczęściej znaku Krzyża. Ale na takie szczegóły "tradycjonaliści" już nie nie zwracaja uwagi.
@linu, nie krzycz na Zuzie, dziecko sie uczy pisania, Picasso 10 lat trenował aby stworzyć dzieła
Z drugiej strony, tak sobie pomyślałem, jadak szacun @zuzia, bo zawsze mogłaś wyłączyć mozliwość komentowania. A jednak stajesz face2face z róznymi zdaniami. To mega na plus.
@zuzia, no swietnie że powolujesz się na Beksińskiego...
Lecz niestety, do Beksińskiego pewnie jest Tobie daleko. To że my wtedy nie rozumielismy Jego twórczości nie oznacza że inni, gdzie indziej tego nie zrozumieli...
Z Twoimi artykułami jest deko inaczej: wstęp maja obiecujący, rozwiniecie zaczyna iść zupełnie gdzie indziej, a zakończenie - nie istenieje. A to podstawa chyba, jeśli chodzi o pisanie... ?
Nie ujmuję ci chęci i zmysłu obserwacji, ale zmysł obserwacji to jedno, a przelanie tego na papier, to zupełnie coś innego.
Chcesz przez to powiedzieć, że za jakiś czas, te wpisy bedą miały wartość kolekcjonerską ? Ok, już robie screenshoty :-)
@linu Kiedyś Beksiński powiedział, aby nie interpretować jego obrazów, bo są do kontemplowania, tak jak muzyka jest do słuchania, a czekolada do jedzenia. Niech te ostatnie słowa będą gorzką, ciężkostrawną czekoladą, chociaż do tego artykułu odnoszą się nijak, gdyż są (oddzielone gwiazdkami) komentarzem do poprzedniego. Cieszę się, że przy moich grafomańskich zapędach, mogłam chociaż raz być jak interpretacja w książkach z Grega ;)
Mefisto określenie świeckie ale stosowane potocznie przez wierzących.
Grabiec,dla ludzi wierzących 1 listopada to dzień wszystkich świętych.Swięto zmarłych to określenie świeckie.Miliardy wydane na znicze i sztuczne kwiaty to patologia tego święta.Tak szczerze to nie wiem o co chodziło autorce.
Dla 90% ludzi( wierzących) 1 listopada to święto zmarłych. Tradycja jest ale wchodzi komercja. Na same znicze Polacy przeznaczają rocznie około 1 mld złotych, około 70 zł na przeciętną rodzinę.Tradycję psują telefony komórkowe i po spotkaniach rodzinych powrót ( samochodem) w wiadomym stanie.
Zuzia chyba zamierzała pokazać ile to żółci wylewaja jej krajanie i sama w tym artykule sporo jej wylała. A poza tym jeszcze brak szacunku do tradycji piszac o jezusowaniu zniczami czy rozczulaniu przy choince. Gdzie Zuziu ta tolerancja? Czy trzeba ją mieć tylko dla obcych kultur, dla rodaków już brak?
A tak BTW:
Często się zastanawiam o czym nasza Zuzia Ziarek chce napisać.... Tzn. o czym chce to chyba wie, lecz często na koniec, pisze o czymś zupełnie innym ... Może taki styl?
Mefisto.
Święto dyni na koniec października jest czymś podobnym i jak ktoś chce niech się bawi.
Czy nie o to chodziło Autorce? :)
wbienko,to czym jest tradycja napisał ci już zbigsoch.Niech sobie będzie popkultura ale nie porównujmy jej do tadycji mimo tego że jest ona coraz bardziej zdominowana przez komercję i plastik.Elementem popkultury jest wizerunek Che Guevary na koszulce i co nam to daje?Takie koszulki noszą gamonie którzy nie wiedzą kim był.Święto dyni na koniec października jest czymś podobnym i jak ktoś chce niech się bawi.
Pewnie tak, jak mu dziś odbieramy stroje kopielowe z 1900 roku ;p
Dzień Wszystkich Świętych to dzień wspominaniawszystkich chrześcijan, którzy osiągnęli stanzbawieniai przebywają wniebie.Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych obchodzimy 2 listopada (Dzień Zaduszny).Uważam .że naszym pieknym zwyczajem jest
odwiedzanie grobów naszych przodków jest okazja spotkać się z rodziną ,powspominać Tych co juz odeszli do wieczności.Nie rozumiem jak można pomniejszać wartość naszej tradycji nazywając ją "Grobingiem",CIEKAWE CO BY POWIEDZIELI NASI PRZODKOWIE JAK ZOBACZLI BY NAS BIEGAJĄCYCH PO ULICACH Z DYNIAMI NA GŁOWACH.
@mefisto
A jakie sąpolskie zwyczaje związane z dniem Wszystkich Świętych? Grobing pomiędzy całą zgrają niedzielnych kierowców i masowe zaśmiecanie cmentarzy kolekcjami badziewnych zniczy i jesiennego kwiecia zalegającego tam do przyszłej wiosny? Co w tym atrakcyjnego dla obcych nacji? Chyba kojarzysz, że w przypadku halloween nie chodzi o przejmowanie cudzej tradycji tylko o zjawisko popkulturowe, które samoistnie rozchodzi się po całym świecie ze względu na powszechność multimediów i ewolucję społeczną wynikającą z globalizacji. Wielu wyczuło też, że można na tym zrobić biznes w związku z tym masowo produkuje się gadżety "okazjonalne". To samo dzieje się z dniem św.Walentego, św.Patryka, świętami Bożego Narodzenia i Wielkanocy. Pewnie już nigdy nie zrezygnujesz w swoim domu z "niemieckiej" choinki na święta.
Zuzia ,czy znasz jakiś kraj na świecie w którym ludzie naśladują polskie zwyczaje związane z dniem Wszystkich Świętych?Mogą też być inne święta i obyczaje które są znane w Polsce i na nas wzorowane w innych krajach.
@wbienko Odniosłam sie do krytyki ze strony Zuzi. Tego, ze stawiamy znicze czy tez choinke. Mamy swoje tradycje i nie każdy potrzebuje przebieranek. Tak trzeba rozumieć mój wpis. Nie każdy chce brać przykład z innych krajów. I dlatego u nas nie słychać o brutalnych imigrantach atakujacych kobiety czy też wiezdzajacych autami w ludzi. I to te kraje maja się za tolerancyjne, przyjmując tych "biedaków" do siebie.
ja tam nie potrzebuję się przebierać (jak dam radę gifa zamieścić -zobaczycie
@zuzia i @robroy
Nie ma się o co kłócić. Święto, które wywodzi z tradycji celtyckiej ma swój odpowiednik w tradycji słowiańskiej. I jedno, i drugie było refleksją nad życiem i śmiercią, wspomnieniem przodków i bliskich, którzy odeszli do krainy "ducha". Jednocześnie były elementem swoistej rozrywki w perspektywie długich jesiennych wieczorów.
Niech polska dziatwa powróci do tradycyjnej nazwy i zamiast zabaw halloweenowych pobawią się w starosłowiańskie "dziady". Wszechobecna komercja co prawda oferuje nam tylko masowo gadżety halloweenowe, ale przecież gadżety dziadowskie dostępne są w każdym lumpeksie ;) Cały rytuał opisał nam wieszcz Adam w swoich zacnych strofach, więc nie ma problemu z dotarciem do źródeł. Co lepsze kawałki młodzieź może "wyrapować" pod drzwiami odwiedzanych rodaków. O, i mamy nasze własne DZIADOWE HELOŁIN.
@maqrta
Najwięcej muzułmanów "wybucha" w krajach muzułmańskich i nie ma to nic wspólnego z "multikulti". Anietolerancja i zaściankowość nijak powodem do dumy uważane być nie mogą. To jest "tradycja", z którą przyzwoity człowiek identyfikować się w żaden sposób nie powinien. Ale ostatnie czasy przynoszą nam również promowanie innych "tradycyjnych" cech, które w społeczeństwach normalnych są powodem do odczuwania wstydu, a nie powodem do dumy. Cóż, widocznie tak mocna emanacja bije na suwerena z przywiązanych do „tradycji” nowych elit.
@zuzia-nie przeginaj,filiżanka,pantofel ,hebel i wiele innych określeń z obcych języków funkcjonuje u nas od dziesiatków lat a może nawet stuleci, różne narody zaporzyczały określenia przedmiotów i czynności od innych ,weekend jest nowotworem,dlaczego chipsy a nie na przykład chrupki ziemniaczane? ,idziesz na gorącego psa (hot dog) ,pożerasz hamburgera ,zamawiasz sandwicha zamiast kanapki?,kufa, anglik szybciej się odnajdzie w tych marketach niż Polak,produkty na rynek niemiecki na ten przykład muszą mieć napisy przetłumaczone na niemiecki ,dobrze że my Polacy jesteśmy zdolni językowo,i taki "gel shower for men" to ja wiem co toto jest,nie używam do płukania ust
@Zuzia Po pierwsze - straszna grafomania, po drugie - dzięki tej naszej nietolerancji i zasciankowosci, ktora jest raczej tradycją to nie u nas na ulicach "wybuchają" muzułmanie. Wolę to niż multikulti.
@robroy Nazwałabym to modą językową, ale jeśli już mamy nie iść z duchem czasu to powinniśmy również wykreślić z naszego słownika zapożyczoną arabską filiżankę, niemieckiego pantofla czy angielski weekend. Sorry, taki mamy klimat.
@Zuzia -a co myslisz o wpływie języków obcych ,np angielskiego na nasze codzienne życie? nie ma obiadów w knajpach tylko "lunch", nie ma sety i galarety ino "drink",wycieraczki do domów-tylko z "welcome",nie ma sklepów tylko "markety',o nazewnictwie stanowisk w firmach nie wspomnę,te "sales managery...",byle jaki program o upiększaniu mieszkań- "home sweet home",nie ma wiadomości tylko są "newsy",zamiast normalnie-co to za "szajs" -WTF
@wbienko tak jak napisałem to jedna z hipotez jak ustalona została data obchodów święta Bożego Narodzenia (pisząc" mam inną" miałem na myśli ,że są różne ).Ja osobiście nie przywiązuję do tych hipotez większego znaczenia poza taka ciekawostką w histori chrześcijaństwa.Tak jak również napisałem " Jest to geneza wyboru daty a nie ustanowienia święta.Istotą święta są narodziny Jezusa Syna Bożego i warto o tym wiedzieć nawet jak sie w to nie wierzy."
" Ja napisałem że wątpię żeby Watykan kierował się datami obchodów świąt słowiańskich w celu ustanowienia "nowych" świąt katolickich ponieważ zostały one ustanowione kilka wieków wcześniej zanim dotarły na te ziemie." Ten fragment mojej wypowiedzi odnosił sie do spostrzeżeń @Szczawiu z którymi Ty akurat w 100/100 sie zgadzałeś.
Dzięki,że czytasz te moje wypociny i sie do nich odnosisz ale jak tropisz dziwne teorie to proponuje tą "I znów wracając do tematu... pytanie do "obrońców tradycji": czy chrześcijaństwo można uważać za poslką tradycję skoro zostało przyniesione z zewnątrz? Chyba nie wierzycie w to, że Maryja pochodzi z Częstochowy? ;)" @Jacek(2018-10-31 23:25)
Coś w tym jest.
Czasami ma się wrażenie, że za bardzo próbujemy coś udowodnić.
A za mało wierzymy... :)
.................................................choćby w to że można robić coś dla innych
nie przeciwko nim.
A później to już tylko kosy na sztorc... ;)
@zbigsoch
No słabe to: „poczęcie Chrystusa dokonało się 25 marca. Stąd obliczono, że jego narodzenie powinno przypadać dziewięć miesięcy później: 25 grudnia”, Punktualny jest Nasz Pan. :):)
To nie chodzi tylko o święta słowiańskie, ale o tzw. pogańskie dotyczące kultu przodków, naturalnego cyklu "płodności" Ziemi, potęgi sił natury, tajemnicy życia i śmierci. Ówcześni ludzie w ten sposób porządkowali sobie sens istnienia świata i ich samych w świecie.
Ekspansja katolicyzmu dotyczyła w pierwszej fali basenu Morza Śródziemnego z ogromna spuścizną religii politeistycznych Persji, Grecji, Egiptu i Rzymu. Następnie kolej przyszła na północ Europy: Galów, Sasów, Celtów, Germanów, Słowian. Reszta świata, to dalsza przyszłość wynikająca z kolonializmu po wielkich odkryciach geograficznych. Jak widzisz było sporo czasu na asymilację świąt, tym bardziej, że geneza i wyznaczanie świąt są bardzo rozłożone w czasie.
Korelacja przypadkowa, czy nie? Niektórzy badacze uważają, że 25 grudnia jest adaptacją Dies Natalis Solis Invicti(„Narodziny Niepokonanego Słońca”). Sol Invictus było starożytnym kultem, wywodzącym się z Persji, jednak czczonym głównie w Rzymie, skąd też otrzymało swoją nazwę. Kult wprowadził cesarz Aurelian w 274 roku n.e.
Było ono poświęcone Mitrze, utożsamianemu z rzymskim bogiem Solem, czyli Słońcem. Święto upamiętniało jego narodziny w górach Zagros. Rzymianie w ten dzień obdarowywali się nawzajem podarkami i składali sobie życzenia, całowali się pod jemiołą.
Aby zastąpić święta pogańskie, władze chrześcijańskie zdecydowały się umiejscowić Narodzenie Chrystusa właśnie pod tą datą – wskazuje to komentarz do XII-wiecznej relacji Dionizego bar Salibi, który mówi o tym, że było zwyczajem pogan świętować tego dnia (25 XII) narodziny Słońca. W związku z zakorzenionym w świadomości ludzi przywiązaniem do świąt w tym okresie, zdecydowano się na obchody narodzin Chrystusa właśnie 25 XII.” (źr. https://www.imperiumromanum.edu.pl/religia/swieta-rzymskie/)
Oczywiście są zdania przeciwne generowane w kręgach badaczy katolickich (cytowani przez Ciebie autorzy oraz np. Ks. prof. Józef Naumowicz) , że nie ma to związku i że to zupełnie niepowiązane fakty. I nikt, a w szczególności katolik, nie powinien takich związków doszukiwać, bo to bzdura po prostu.
Ale jeśli nawet tak było, jak twierdzą „laiccy” naukowcy, to co? Mam się czuć oszukany przez kogoś? Przestać wierzyć w Boga? Szczerze mówiąc, uważam, że dla osoby wierzącej w Chrystusa to, jak i dlaczego wyznaczono święta nie jest istotą chrześcijaństwa. Najważniejsza jest Ewangelia. Święta to tylko okolicznościowe komentarze do Ewangelii. Od dawna wg nich chrześcijanie porządkowali sobie wiedzę o Ewangelii, sens istnienia świata i ich samych w świecie.