W piątek zginął 22-letni sochaczewianin. Od połowy sierpnia to już piąta ofiara wypadku kolejowego, w tym czwarta ofiara śmiertelna. W miniony piątek po północy w Jasionnej w powiecie skierniewickim zginął człowiek - kolejny w tej miejscowości. Jak wstepnie ustaliła skierniewicka policja, 22-letni mieszkaniec Sochaczewa wraz z kolegami bawił się na młodzieżowej imprezie plenerowej przy ognisku. Impreza odbywała się przy szlaku kolejowym Sochaczew-Łowicz. Po północy młody człowiek oddalił się od grupy, z którą przebywał. Kilka minut później już nie żył - zginął zmaskarowany kołami pociągu relacji Moskwa-Berlin. - Nie wiadomo, dlaczego wszedł na tory - mówi Wiesława Balcerska, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Skierniewicach. – Być może zainteresował się pracami remontowymi prowadzonymi na jednym z torów i w hałasie pracujących maszyn do szlifowania szyn nie usłyszał nadjeżdżajacego pociągu. To są tylko przypuszczenia – dodaje Balcerska. To już piąty wypadek kolejowy, jaki miał miejsce na naszym terenie od połowy sierpnia. Przypomnijmy. 13 sierpnia, na torach na Rawce, zginął 72-letni mężczyzna. 30 sierpnia, w okolichach mostu na Rawce zginął potrącony przez pociąg 41-letni mężczyzna. Kolejne dwa wypadki wydarzyły się we wrześniu. 5 września na moście kolejowym w Rawce znaleziono ciężko ranną 18-letnią dziewczynę. Do tej pory nie wyjaśniono okoliczności wypadku. Natomiast dziewięć dni później na torach w Jasionnej zginęła 20-letnia kobieta. Ofiary nie zidentyfikowano do tej pory.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze