Tragiczny wypadek w Nowym Mieście, do którego doszło we wtorek 12 października, wstrząsnął całą Polską. Jadący drogą E707 bus, podczas wyprzedzania, czołowo zderzył się z ciężarówką. Śmierć poniosło 18 osób. Jako pośrednią przyczynę tragedii bardzo szybko zaczęto podawać biedę. Pojazd, którym podróżowały ofiary, przeznaczony był bowiem do przewozu maksymalnie pięciu osób i kierowcy. Pozostali pasażerowie zdecydowali się, prawdopodobnie nie pierwszy raz, podjąć ryzyko i dojechać do pracy, będącej ich jedynym źródłem utrzymania. Jak wszyscy wiemy, busy są popularnym źródłem transportu również w naszym mieście. Pomimo że wielokrotnie komfort podróży jest, delikatnie mówiąc, niski, dla całej rzeszy osób pozostają one i tak najlepszym sposobem na dostanie się do Warszawy czy Łodzi. Na czym polega ich przewaga? Bilety na nie są tańsze od kolejowych i ruszają one z centrum miasta. Niektórzy twierdzą, że podróż nimi trwa krócej, choć tu zdania są podzielone. Postanowiliśmy sprawdzić, jak na tragedię zareagowała sochaczewska policja. Jak powiedziała nam oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie Agnieszka Skórzyńska, akcje mające na celu kontrole autobusów i busów na naszym terenie prowadzone były w tym roku już 13 razy, obecnie zakończyła się kolejna taka akcja przebiegająca właśnie pod hasłem „Bus”. „Kontrolowaliśmy zarówno stan techniczny pojazdów, ich dokumentację, jak i liczbę przewożonych osób. Tylko w czwartek 14 października zatrzymano dokumenty pięciu pojazdów. Powodem były uszkodzenia pokolizyjne oraz brak dokumentów – ważnej polisy OC czy przeglądu. Właśnie te dwie ostatnie sprawy postrzegałabym jako największy problem w tym temacie. Łącznie, podczas kilkudniowej akcji skontrolowaliśmy 130 pojazdów. Nałożyliśmy 62 mandaty i zatrzymaliśmy 13 dowodów rejestracyjnych” – mówi Agnieszka Skórzyńska. Jednocześnie zaznacza ona, iż dotychczas funkcjonariusze natrafili tylko na jeden bus, który przewoziłby więcej osób niż pozwalają na to przepisy. „W takim przypadku kierowca zostaje ukarany mandatem i punktami karnymi. Osoby jadące ponad limit muszą natomiast opuścić pojazd. Oczywiście ich nie spotykają żadne sankcje. To obowiązkiem kierowcy jest dbanie o bezpieczeństwo pasażerów, w tym o to, by w busie była ich odpowiednia liczba” – tłumaczy Agnieszka Skórzyńska. Jak zapewniła nas pani oficer prasowy, to nie koniec akcji „Bus”, dalsze kontrole prowadzone będą w ramach obowiązków służbowych policjantów. „Ponieważ docierały do nas sygnały od mieszkańców, Wydział Ruchu Drogowego zamierza skupić się m. in. na kontrolowaniu liczby przewożonych busami osób” – podsumowuje. Co do dotychczas zaprezentowanych wyników akcji można mieć mieszane uczucia. Pamiętając wypadek spod Nowego Miasta pocieszające jest to, iż w ostatnich dniach zaledwie jeden sprawdzany przez policjantów bus wiózł zbyt dużą liczbę pasażerów. Być może ta dbałość o przestrzeganie przepisów spowodowana była właśnie szumem medialnym wokół tragedii z zeszłego wtorku? Z drugiej strony niepokojące jest to, że samochody są często w złym stanie technicznym. Przecież na bezpieczeństwo składa się cały szereg czynników. Nawet jeżeli liczba przewożonych osób jest prawidłowa, usterka doprowadzić może do tragedii. Agnieszka Poryszewska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze