Bogusława Górnicka jest nauczycielką języka polskiego w LO Chopina, Jacek Górnicki w tej samej szkole uczy historii. W programach obu tych przedmiotów duży nacisk kładziony jest - co oczywiste - na polskość, patriotyzm, poczucie przynależności narodowej. Ale czy przekłada się to na rzeczywiste poczucie patriotyzmu u młodzieży? Czy szkoła może patriotyzmu nauczyć? I jak młodzi rozumieją patriotyzm - o tym w dzisiejszej rozmowie Izabeli Goryniak.
Bogusława Górnicka przed wywiadem zapytała swoich uczniów, czym jest dla nich patriotyzm. Wiele wypowiedzi znalazło się w wywiadzie, ale było ich więcej. Jedna z odpowiedzi ucznia na pytanie „Czy patriotyzmu można się nauczyć”, brzmiała: To pytanie jest równoznaczne z pytaniem: Czy można nauczyć się kochać? Jeśli nie jest oczywiste, że to nie jest możliwe, trzeba by zastanowić się czy istnieje coś takiego jak miłość z rozsądku. Jednak nawet w przypadku, w którym uznamy, że takowa istnieje, nikt nie powiedział, że patriotyzm jest rozsądny. Postawa ta często zmusza do poświęcenia własnych korzyści dla dobra ogółu. To nie wydaje się zbyt rozsądne. Miłość nie jest rozsądna, jednak dla niej „Nie żal żyć w nędzy. Nie żal i umierać”.
A oto fragment rozmowy:
Jacek Górnicki: Kiedy pada słowo patriotyzm, aż prosi się nawiązanie, korelacja z końcową sceną z „Misia”, kiedy pada słowo tradycja. Nie można narzucić tradycji, choć można ją kształtować. Nie można narzucić patriotyzmu, choć można go kształtować. To jest istota i dlatego ja uczę słowa patriotyzm w znaczeniu pojęcia socjologicznego, definicyjnego, bo to jest mój obowiązek. Ale uczę rozumienia pojęcia samego, a nie patriotyzmu, czyli cech, ponieważ jest to wewnętrzna potrzeba człowieka i tę wewnętrzną potrzebę trzeba ukształtować. I tu rzeczywiście można uczyć, ale niekoniecznie z użyciem tego słowa, bo ono, jak to Kasprowicz pisał o ojczyźnie, nie może być nadużywane.
Izabela Goryniak: No jasne. Oczywiście możecie powiedzieć [na lekcji]: dziś będziemy uczyć się o patriotyzmie i jest wtedy yyyyy, ale możecie go pokazać.
Jacek Górnicki: Ale możemy to pokazywać w sposób zupełnie odmienny niż typowe. No mogę zadać uczniom pracę domową pod tytułem „pokaż przejawy patriotyzmu we współczesnej Polsce” no i przeczytam to, czego się spodziewam, czyli dość schematyczne odpowiedzi. Może w klasach humanistycznych będzie to inaczej, ale w pozostałych - łatwizna. Jeżeli jednak poproszę o poszukanie informacji wybitnych Polakach, ale z zastrzeżeniem: żadnych polityków, żadnych wodzów, żadnych wojskowych, to nawet jeśli to jest wersja Wikipedii, to trzeba najpierw kogoś znaleźć, trzeba znaleźć taka osobę, która faktycznie odzwierciedla cechy narodowe, coś wielkiego zrobiła.
IG: Kogo oni najczęściej wyszukują w takich sytuacjach?
JG: Bywa różnie, niekiedy trzeba prosić, żeby to nie była koniecznie Maria Skłodowska-Curie, bo to jest aż do znudzenia, ale na przykład kiedyś wyraźnie wyznaczałem granice, że mają to być wybitni odkrywcy i wynalazcy i tu już ten zestaw był całkiem spory. Czasami postaci wręcz nieznane ogółowi mieszkańców tego kraju, a ludzie, którzy coś jednak dokonali. Myślę, że to jest ta droga, szukanie takich przykładów mniej znaczących.
IG: To w historii taka droga. A na języku polskim?
Bogusława Górnicka: Uczniowie znają mnie między innymi z tego, że bardzo nie lubię używać wielkich słów. Wolę pokazać człowieka w pewnej sytuacji, w pewnym czasie i niech się przyjrzą temu człowiekowi - cóż on takiego zrobił. Czy ja uczę o patriotyzmie - nie wiem. Ale uczę o ludziach, którzy znaleźli się w Polsce w różnej sytuacji. Uczę o takich najprostszych zachowaniach. Ostatnio rozmawialiśmy o „Nad Niemnem” [...] wyszukiwaliśmy pewne fragmenty, bardzo wyraziste. I wczoraj też rozmawiałam z moją koleżanką, która odwołała się do pewnego fragmentu mówiąc o rodzajach patriotyzmu i co jest łatwiejsze, a co jest trudniejsze - i jest między innymi rozmowa Benedykta z Witoldem i w pewnym momencie Benedykt mówi „zazdroszczę temu, co leży w mogile”. Czyli jest tak zwany trudny i łatwy patriotyzm. Czy trudniej jest walczyć i zginąć, czy trudniej jest potem, po tym wszystkim żyć i zmagać się z pamięcią, z samotnością, z rozpaczą i na gruzach tego co było budować coś.
IG: Da się z młodzieżą rozmawiać na ten temat?
BG: Wyłącznie. Ja tylko z młodzieżą o tym rozmawiam. Młodzież podchodzi do tego bardzo twórczo.
Więcej w materiale, zapraszamy do oglądania i dyskusji.
Realizacja Wiktor Wachowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pierdu pierdu, emeryci na emeryturę, dajcie szansę młodym i twórczym nauczycielom. Blokujecie etaty i terroryzujecie młodzież.
Nauczycielko piszesz glupstwa...tacy wlasnie nauczyciele...maja autorytet...szacunek...i wsrod mlodziezy posluch.Pisze to jako byly uczen PIECDZIESIATKI...czyli LO.matura 1971.rok.
Zlamie regulamin i bedę niegrzeczna....ale bujaj się pacanie, takich nauczycieli z charyzmą nam potrzeba, nieważne czy emeryt czy młody, znam takich profesorów dla których się przychodzi na lekcje z przyjemnoscią i chęcią. Fejsboook nie nauczy CIE gamoniu rozumu. . ps dla hejterów ...nie mam dzieci w żadnej sochaczewskiej szkole ...bez odbioru, możecie mnie zablokować
Walery starej daty, nie masz pojęcia o autorytetach wśród współczesnej młodzieży, teraz rządzi influenser!!!
To jest szczyt! Pan Górnicki uczy patriotyzmu? Chyba tylko rozumianego na swój sposób. Mało jest równie politykujących nauczycieli, narzucających swoje poglądy uczniom, wiecznie niezadowolonych z aktualnej sytuacji w kraju. Dajcie spokój!!
Gdy ja byłem uczony przez pana Górnickiego to nie pamiętam żeby występowało narzucanie swoich poglądów politycznych (nie to co w telewizji :P). Bardziej była to rozmowa na tematy aktualne, czy takie cos ma być też zakazane? :0
Potwierdzam, informacje, które przynosi syn do domu to jakaś masakra - pajac, który "edukuje" politycznie dzieci na swój sposób. Politykuje, pluje jadem na wszystko dookoła, żenada. Miłkowski powinien zdyscyplinować takiego pseuodonauczyciela. Dziecko określa tego "filozofa" mianem BUC
Pan Górnicki to największa maruda w Chopinie. Po co ten artykuł?
Mnie Pan uczył, a ukończyłam szkołę niedawno. Nie pamiętam żeby był "marudą", a raczej osobą skłonną do rozmowy i dyskusji. Jednak rzeczywiście możliwość rozmowy przede wszystkim zależy od naszego podejścia. Pozdrawiam :)
Pierdu pierdu, emeryci na emeryturę, dajcie szansę młodym i twórczym nauczycielom. Blokujecie etaty i terroryzujecie młodzież.
Nauczycielko piszesz glupstwa...tacy wlasnie nauczyciele...maja autorytet...szacunek...i wsrod mlodziezy posluch.Pisze to jako byly uczen PIECDZIESIATKI...czyli LO.matura 1971.rok.
Zlamie regulamin i bedę niegrzeczna....ale bujaj się pacanie, takich nauczycieli z charyzmą nam potrzeba, nieważne czy emeryt czy młody, znam takich profesorów dla których się przychodzi na lekcje z przyjemnoscią i chęcią. Fejsboook nie nauczy CIE gamoniu rozumu. . ps dla hejterów ...nie mam dzieci w żadnej sochaczewskiej szkole ...bez odbioru, możecie mnie zablokować