Już z ulicy Staszica widać dość wyblakłe lecz nadal widoczne litery na szyldzie tworzące napis FRYZJER MĘSKI. Wchodzę do małego, ale jak uroczo klimatycznego i typowo męskiego zakładu fryzjerskiego. Jest tuż przed godziną 18, pan Darek właśnie kończy strzyżenie ostatniego klienta. Zaraz po tym chowa grzebień do kieszonki koszuli i siada obok, prawdopodobnie pierwszy raz dzisiaj w salonie. Jak sam przyzna za chwilę, praca to jego nie drugi lecz pierwszy dom, to właśnie tu, w zakładzie fryzjerskim spędza już od 35 lat najwięcej czasu. Zaraz również prostuje tę myśl i nadmienia, że praca dla niego samego nie jest ani rutyną ani przykrym obowiązkiem. To przede wszystkim pasja i zainteresowanie, które należy ciągle rozwijać i pielęgnować. Tę pasję zaszczepił w panu Darku jego ojciec, z którym również prowadził przez wiele lat ten zakład przy ulicy Staszica, zakład funkcjonujący tu od 1969 roku. Zawód fryzjera – mężczyzny dopiero teraz staje się popularny, wcześniej był oryginalną i można powiedzieć, egzotyczną - jak na polskie realia - profesją. Pan Darek przyznaje, że od zawsze przyglądał się pracy ojca z pewną ciekawością, aż smykałka do fryzjerstwa przeszła z ojca na syna.
Pan Dariusz również ma dwóch synów, jednak otwarcie mówi, że żaden z nich raczej nie chce iść w ślady ojca, chociaż starszy syn podziela jego drugą pasję – wędkarstwo. Zapytany o to czy te dwa zajęcia łączą się odpowiada stanowczo, że nie widzi tu wspólnego mianownika, choć na pewno jedno napędza drugie. Wędkarstwo to pewnego rodzaju odskocznia, wyciszenie, złapanie oddechu od gwarnego na co dzień zakładu, natomiast w męskim gronie salonu jednym z głównych tematów rozmów jest właśnie wędkarstwo. Wielu ze swoich klientów również zaraził tym hobby opowiadając o własnych dokonaniach na tym polu.
Istotą tego zawodu nie jest – jak mówi pan Darek – same zajęcia stricte związane z fryzjerstwem jak strzyżenie czy farbowanie, a raczej sztuka wysłuchania klienta. To stereotyp, że tylko kobiety korzystając z usług fryzjera lub kosmetyczki zwierzają się ze swoich problemów czy zmartwień. Mężczyźni również potrzebują czasem chwili dla siebie, tzw. „wygadania się” , a które miejsce będzie lepsze od męskiego salonu fryzjerskiego prowadzonego również przez mężczyznę? Tutaj pan Dariusz z uśmiechem stwierdza, że w momencie, w którym do jego zakładu wchodzi kobieta zapada niezręczna cisza. Z tego też powodu jest zwolennikiem rozdzielenia fryzjerstwa na damskie i męskie, gdyż jak sam twierdzi chwila u fryzjera powinna być dla klientów odpoczynkiem, tak, by nikt nie musiał czuć się nieswojo.
- Jedyne czego zazdroszczę komukolwiek to czas – mówi pan Dariusz, ale po chwili dodaje skromnie, że być może jego wadą jest to, że mocno się przywiązuje, dlatego gdy nie pracuje zaczyna „czegoś” brakować. Nie wyobraża sobie życia bez tego miejsca, bez codziennych pogawędek z klientami i atmosfery panującej w zakładzie, z tego też powodu myśli o życiu na emeryturze bez chwili spędzonej z nożyczkami w ręku stara się skutecznie odganiać.
fot. Wiktor Wachowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Może inni też nie są źli, ale tylko pan Darek ma to" coś" . Takie zawodowe wyczucie. Właściwie nie trzeba mówić jak ma strzyc, bo wie to lepiej niż sam klient. Brawo Panie Darku i oby tak dalej.
Pan Dariusz jest najlepszym fryzjerem w mieście! Taką opinię wydał mój wnuk 5 lat temu,kiedy pierwszy raz zaprowadził go tam jego dziadek.Klientem jest do dzisiaj.Pan Darek potrafi wykonać odpowiednią fryzurę dla klintów w każdym wieku,a robi to solidnie,uczciwie i z wyobrażnią.
czyż nie jest jedynym fryzjerem męskim w Sochaczewie?
Super Fryzjer podobnie jak jego Tata. Pozdrowionka dla całej rodzinki. Ciekawe czy rośnie następca....
Może inni też nie są źli, ale tylko pan Darek ma to" coś" . Takie zawodowe wyczucie. Właściwie nie trzeba mówić jak ma strzyc, bo wie to lepiej niż sam klient. Brawo Panie Darku i oby tak dalej.
Pan Dariusz jest najlepszym fryzjerem w mieście! Taką opinię wydał mój wnuk 5 lat temu,kiedy pierwszy raz zaprowadził go tam jego dziadek.Klientem jest do dzisiaj.Pan Darek potrafi wykonać odpowiednią fryzurę dla klintów w każdym wieku,a robi to solidnie,uczciwie i z wyobrażnią.
Na tej samej ulicy jest tez drugi.