Dni Sochaczewa odbywają się już od 33 lat. Tradycyjnie w drugi weekend czerwca miasto zamienia się w salę wystawowo-koncertową, a media relacjonują przebieg wydarzeń. Czy te wydarzenia trafiają w gust i oczekiwania mieszkańców? Różnie z tym bywa. Zawsze są grupy malkontentów i zadowolonych, ale jaki by program nie był i tak większość z nas choć na chwilę wybiera się na dni miasta, czasem tylko po to, by spotkać znajomych. Tegoroczne Święto Mieszkańców było wyjątkowo ostro komentowane, ale nie jest to szczególna nowość – zobaczcie, co działo się 10 lat temu pod informacjami o programie i relacjami na naszym portalu.
1992
Ziemia Sochaczewska z 21 czerwca relacjonowała przebieg Dni Sochaczewa. Program trzydniowego święta był bardzo bogaty. Wydarzenie odbyło się w muszli koncertowej i jej okolicach oraz na boisku przy Warszawskiej. Kto wystąpił na scenie?
Golden Life, Ryszard Rynkowski, Danuta Błażejczyk, VOX, Janusz Rewiński, Halina Frąckowiak, Stefan Friedman, zaprezentowała się Orkiestra Reprezentacyjna Wojska Polskiego. Poza tym odbyły się zawody wędkarskie, motocross, każdy dzień kończył się dyskoteką – w sobotę prowadzoną przez didżeja, a w niedzielę była to zabawa z zespołem Voyager. Dniom Sochaczewa towarzyszył piknik piwny, który tak relacjonował Andrzej Wach

Zorganizowanie dni miasta kosztowało około 140 milionów złotych – była to bardzo niewielka kwota, około 2 promile miejskiego budżetu. Jak podsumował jeden z czytelników Ziemi dzwoniąc do redakcji: Przez dwa dni obserwowałem imprezy z okazji Dni Sochaczewa odbywające się w Muszli. Gratuluję organizatorom dobrego programu i świetnych wykonawców. Źle wyrażam się natomiast o człowieku odpowiedzialnym za nagłośnienie obiektu. To był partacz, który zepsuł mi sporą część przyjemności i sądzę, że nie powinno ujść mu to bezkarnie.
Jak widać lata mijają, a problem z nagłośnieniem nie – w tym roku w czasie koncertu Cameraty Mazovii dyrygent walczył z nagłośnieniowcem.

2002
Dni Sochaczewa 2002 odbyły się z rozmachem. W muszli koncertowej wystąpili Krzysztof Krawczyk, ponownie zespół Golden Life, Patrycja Markowska i zespoły wykonujące muzykę taneczną, dokonano inauguracji iluminacji świetlnej ruin zamku (były to trzy potężne lampy na wysięgnikach), był pokaz fajerwerków, a honorowym gościem wydarzenia był Ryszard Kaczorowski, ostatni prezydent RP na uchodźstwie.

Foto Ziemia Sochaczewska. Archiwalne wydania gazety dostępne są na stronie internetowej dwutygodnika
Odbyło się dwudniowe referendum w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Frekwencja w Sochaczewie wyniosła nieco ponad 58 procent. 77 procent głosujących powiedziało „tak” obecności Polski w UE. Zupełnie inaczej było w gminach, gdzie frekwencja była znacznie niższa. Rybno i Iłów większością głosów powiedziały „nie”, w Brochowie przewaga zwolenników nad przeciwnikami wyniosła zaledwie dwa procent. Najniższą frekwencją wykazała się (niemal tradycyjnie) gmina Młodzieszyn, gdzie do urn udało się 38,5 proc. uprawnionych do głosowania.
Stanisław Wójcik, dyrektor Zespołu Szkół Rolniczych w Teresinie otrzymał tytuł Honorowego Obywatela swojej gminy. Z tej okazji Echo Powiatu przeprowadziło z nim rozmowę
https://e-sochaczew.pl/artykul/stanislaw-wojcik/625421
2012
Dni Sochaczewa odbyły się nie w muszli, a na terenach Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Komentarze mieszkańców miasta na temat tej decyzji nie były pochlebne – sochaczewianie uważali, że impreza straciła swój koloryt i klimat. Widać to doskonale w komentarzach pod wpisem burmistrza Piotra Osieckiego
Na scenie zaprezentowały się sochaczewskie zespoły – Tajm, HWSC i Dell Arte, był także koncert Władysława Komendarka. Gwiazdą był zespół Dżem, którego koncert przyciągnął bardzo wielu widzów.
Drugi dzień święta miasta na scenie to była tzw. Biesiada Kasztelańska z Robertem Rozmusem w roli wodzireja. Wcześniej na scenie zaprezentowała się orkiestra Camerata Mazovia.
Przyznano trzy honorowe obywatelstwa Sochaczewa – Ignacemu Włodzimierzowi Garbolewskiemu (pośmiertnie) oraz księdzu Józefowi Kwiatkowskiemu i Ryszardowi Łakomskiemu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pani Izo, już tylko wspomnienia nam zostały. Dziękuję za artykuł.
Wy*** go ze stołka, Czubacki to robił prawdziwe dni socho!!! Dobrze pamiętam.
nie robil nic na dni so cho show...byli od tego odpowiedni ludzie ktorzy to organizowali a on I jego wice...podpisywali .Mozna rzec ze nie byl przeciwny...a teraz ci odpowiedni ludzie sami ograniczaja sie zeby nie u szefa podpasc...!!!Stefan
Dni Sochaczewa za dawnych czasów to były prawdziwe dni pełne imprez,teraz mało tego że zmienili nazwe ,to jeszcze kicha totalna szkoda ze jeszcze nie rozpoczeły sie te dni od modlitwy za ojczyzne czy miasto i nie prowadził sam ministrant co to nawet nie był obecny na tegorocznych dniach i co by tu nie pisał to to smaku i uroku na pewno nie ma.Sumując od lat nie mamy władzy w mieście co by cokolwiek zrobiła z radoscia dla mieszkańców .
Gminy RYBNO I ILOW....byly w referendum przeciwne wejsciu Polski do Unii Europejskiej...warto przypomniec im to przy okazji....a czy nadal sa przeciwne warto zrobic takie badanie...i oglosic ludziom.Nie wolno na sile trzymac ...mieszkancow w tej UNII EUROPEJSKIEJ.
Może i wiało PRL muszla stara zaniedbana ale występy i zaproszone zespoły o niebo lepsze niz teraz gdzie to nowe szumnie otwrte zwane sceną letnia badziewie.
Do Aleksandra może brzmi tak samo wy...........my go a na pożegnaniu bo jeśli ma charakter to przyjdzie to na kopach go wyniesiemy .
Pamiętam dni Sochaczewa jak byłem w podstawówce. Cała ulica traugutta pełna ludzi, stragany i stoiska z grami, watą cukrową, koncentry pod muszlą, dmuchany dom zabaw, strzelnica, ZOO. A dziś?
Pani Izo, już tylko wspomnienia nam zostały. Dziękuję za artykuł.
Wy*** go ze stołka, Czubacki to robił prawdziwe dni socho!!! Dobrze pamiętam.
nie robil nic na dni so cho show...byli od tego odpowiedni ludzie ktorzy to organizowali a on I jego wice...podpisywali .Mozna rzec ze nie byl przeciwny...a teraz ci odpowiedni ludzie sami ograniczaja sie zeby nie u szefa podpasc...!!!Stefan