Reklama

Dobra końcówka

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
05/11/2008 09:26
Dobra końcówka
Wykorzystując przerwę w rozgrywkach trener Jerzy Podbrożny zafundował swoim podopiecznym mecz sparringowy z grającymi w IV lidze łódzkiej rezerwami Pelikana Łowicz. Spotkanie to było okazją do przyjrzenia się grze dwóch piłkarzy: Artura Kapeli (Wisła Płock, obecnie Włocłavia Włocławek) oraz Mateusza Paczkowskiego (SAS Vis Skierniewice), którzy być może wzmocnią szeregi Orkana w rundzie wiosennej. Mecz został rozegrany przy świetle na sztucznej murawie łowickiego OSiR-u.
Pelikan II Łowicz – Puls Orkan Sochaczew 5:3 (3:1)
gole: M.Paczkowski(25’), M.Fornalski(81’), T.Oliwa(84’)
skład: Radzio – R.Łukawski, Machciński, Boczkowski (Kapela), Sikorski (Chałubek), I.Łukawski (Kopa), Fornalski, Borkowski, Paczkowski, Lewandowski (Oliwa), Szatkowski
W pierwszej połowie na bramkę Orkana sunął atak za atakiem. W 19’ było 1:0 po celnym strzale jednego z gospodarzy z szesnastu metrów. Dwie minuty później jest 2:0. Akcję skrzydłem przeprowadza Pelikan. Piłka zostaje dośrodkowana na pole karne, tam znajduje się jeden z gospodarzy, który strzela nie do obrony z siedmiu metrów. Mija kilka chwil. Przed polem karnym jest faulowany Kamil Borkowski, sędzia dyktuje rzut wolny. Piłkę dwadzieścia pięć metrów od bramki ustawił Ireneusz Łukawski. Krótki rozbieg i bardzo mocny strzał w kierunku bramki Pelikana. Do zmierzającej w światło bramki futbolówki nogę dostawia (na 10 metrów przed celem) Mateusz Paczkowski. Skóra zmienia kierunek, myli bramkarza i wpada do siatki gospodarzy. Niestety radość trwa krótko – tylko 120 sekund. Po błędzie naszego obrońcy w pole karne wpada napastnik z Łowicza i przerzuca piłkę nad interweniującym Pawłem Radzio. W tym momencie jest 3:1. Po przerwie mecz się trochę wyrównał ale to gospodarze nadal celnie trafiali. W 55’ dwa szybkie podania i celny strzał z okolicy „wapna” podnoszą wynik dla Pelikana. Dziesięć minut przed końcem łowiczanie dośrodkowują. Naszego bramkarza mija wysoko uderzona piłka, która spada wprost do wbiegającego w pole karne napastnika. Celny strzał i na tablicy wyników pojawia się 5:1. Dobrze, że sochaczewianie obudzili się nieco pod koniec meczu. W 81’ Kamil Borkowski wpada ze skrzydła na pole karne. Tam jest bezpardonowo faulowany. Arbiter nie ma wątpliwości i wskazuje na jedenasty metr. Do futbolówki podchodzi Marcin Fornalski, który celnym strzałem pokonuje golkipera zespołu z Łowicza. Ostatni gol spotkania padł w 84-tej minucie. Bardzo aktywny Kamil Borkowski minął obrońcę i podał piłkę do Tomasza Oliwy. Napastnik Orkana nie miał problemów ze strzeleniem gola – stał sześć metrów od pustej bramki. Sochaczewianie przegralił z wyżej notowaną drużyną ale nie to jest najważniejsze. Ważne są mecze z wymagającymi rywalami, gdyż tylko w takich potyczkach można się wiele nauczyć. Oby podopieczni grali takich spotkań jak najwięcej. Ważne jest także to, że sprawdzani zawodnicy (Kapela, Paczkowski) zagrali przyzwoity mecz.
(et)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości