Są takie schroniskowe psy, którym szczególnie chcemy pomóc. Tym razem nie chodzi o traumatyczne przeżycia, choć historia Wiery też nie jest wesoła. Sunia urzekła nas swoją łagodną, magnetyczną osobowością.
To pies, którego nie można nie kochać. Aż dziwne, że mimo długiego, smutnego życia w schronisku nie zatraciła optymizmu, pogody ducha i tego, co szczególnie cenimy w psach - empatii, dzięki której potrafi być najwierniejszym, najbardziej oddanym przyjacielem człowieka.
- Gdy po raz pierwszy weszłam na główny plac sochaczewskiego schroniska, przeżyłam, pewnie jak każda osoba po raz pierwszy odwiedzająca tego typu miejsce, szok. Kilkadziesiąt bud, szare kłębowisko podobnych na pierwszy rzut oka psów, charakterystyczny zapach i potworny jazgot wydobywający się z kilkuset psich gardeł. Pierwszym psem, którego wyodrębniłam z tej dość upiornej scenerii była suczka, która po prostu, najzwyczajniej w świecie... uśmiechała się do mnie. Jej błyszczące, łagodne oczy, stulone uszka, wdzięczne ruchy ogonka, cała posturka mówiły - nie uciekaj, nie bój się, zostań, daj mi trochę czułości - opowiada o spotkaniu z Wierą wolontariuszka Ania.
Sunia zachwyca wszystkich psich wrażliwców. Mimo uwięzienia przy budzie, jest niesłychanie ufna i radosna. Z wielkim entuzjazmem i wdzięcznością przyjmuje każdy gest ludzkiego zainteresowania, każdą pieszczotę. Perspektywa spaceru z wolontariuszem - niestety, rzadka przyjemność w życiu schroniskowego psa - sprawia, że Wiera ze szczęścia podskakuje na metr do góry jak piłka! Jej otwartość i optymizm udzielają się także przebywającym z nią ludziom. Potrafi pocieszyć, rozproszyć każdy smutek człowieka.
Uroda suni pociąga zwłaszcza „znających się na rzeczy” prawdziwych psiarzy. Wydawać by się mogło: niepozorna, szarobura, typowy kundel polski. W istocie jest jednak Wiera - dzięki wzruszającym uszom i bardzo mądrym oczom, a także wyrażonej w ruchach wrażliwości - niezwykle piękna. Sunia jest jeszcze młoda. Ma tylko 3 lata. Smukła, średniej wielkości, z powodzeniem może żyć nawet w niewielkim, blokowym mieszkaniu. Jest wysterylizowana.
Wiera dzielnie czeka przy swojej budzie - w słońcu, deszczu i mrozie... Jeśli chciałbyś to zmienić i ofiarować jej swój dom, zyskasz mądrego, wdzięcznego i wiernego towarzysza, który wniesie wiele radości do Twojego życia.
W sprawie adopcji Wiery można kontaktować się z wolontariuszem tel. 0 507 920 043 psiapoczta@poczta.fm
Ania/figa
Chyba każdy pan marzy, by jego pies miał takie usposobienie, jakie ma Wiera. Towarzyska, kontaktowa, jest jednocześnie, co bardzo ważne, wyjątkowo łagodna i zrównoważona. Świetnie dogaduje się także z innymi psami.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze