Brak pobocza, porośnięte krzakami rowy, brak znaku ograniczenia prędkości - tak wygląda odcinek ulicy Skierniewickiej od skrzyżowania na Kornelin do lasku w Kozłowie Biskupim.
Jak mówią mieszkający przy Skierniewickiej ludzie, warunki panujące na tym odcinku uniemożliwiają bezpieczne poruszanie się rowerzystów i pieszych. Dodatkowo prowadzony aktualnie remont trasy Poznań - Warszawa na odcinku Łowicz - Sochaczew sprawia, że ruch tirów i samochodów ciężarowych w dużym stopniu odbywa się przez Bolimów, a tym samym również przez wyżej wspomniany odcinek kozłowskiej drogi.
Do tej nieciekawej sytuacji dochodzi jeszcze kwestia wtorkowych targów odbywających się naprzeciwko cmentarza w Kozłowie Biskupim i wyjątkowo przez to wzmożony w tym dniu ruch. Dowodem, jak nieprzystosowana do takiego intensywnego ruchu jest to droga, są dwa przykre wydarzenia. W ostatnim czasie doszło do uszkodzenia przez samochód ciężarowy 20-metrowego odcinka ogrodzenia jednego z domostw przy ulicy. Z kolei dwa tygodnie temu odpięły się drzwi ciężarówki, z której prosto na ulicę wysypał się cały towar, powodując w tym miejscu kilkugodzinny korek.
Ponieważ ulica Skierniewicka jest drogą wojewódzką, w sierpniu tego roku mieszkańcy wystosowali pismo do Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Grodzisku Mazowieckim z prośbą o uregulowanie oznaczenia i poprawienia bezpieczeństwa pieszych na wspomnianym odcinku. W piśmie apelowano o ustawienie brakujących znaków ograniczenia prędkości, znaków wyprzedzania oraz wyznaczenie pobocza. Jest to ważne, tym bardziej, że chodzą tędy również dzieci do szkoły. Mieszkańcom zależy również na przesunięciu tablicy oznaczającej obszar zabudowany o około 650 metrów w kierunku lasu. Pismo, pod którym podpisało się około 30. mieszkańców, zostało skierowane również do wiadomości wójta gminy oraz do policji. Niestety przez kolejny miesiąc nic się w tej sprawie nie wydarzyło. Dlatego postanowiono interweniować raz jeszcze - tym razem w Siedzibie Dyrekcji Mazowieckiego Zarządu Dróg w Warszawie. Tam obiecano zająć się sprawą. Tydzień temu zainteresowani otrzymali pismo, w którym znalazła się informacja o wykonanych pracach. Niestety, jak twierdzą mieszkańcy prace, w skład których weszło m. in. wzmocnienie poboczy, odbyły się jedynie na odcinku kozłowskiego lasu.
Wójt gminy Czesław Chodakowski powiedział, że w tej sprawie składał już dwukrotnie wnioski do MZDW, który w odpowiedzi sugerował, że środki na poprawę drogi samorząd powinien pozyskać z Urzędu Marszałkowskiego. Zdaniem Cz. Chodakowskiego jednak, jest to raczej niemożliwe, a los fatalnej ulicy zależy od zarządcy drogi. No tak, tyle tylko, że jak do dzisiaj, nic z tego nie wynika. Do tematu wrócimy.
Maja
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze