Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W trakcie koncertu i po jego zakończeniu muzycy mówili mi o bardzo dobrej atmosferze panującej w Klubie 77. Oceniali klimat lokalu wyżej od niektórych klubów warszawskich. Najlepszym potwierdzeniem tego jest fakt, że po koncercie przebywali jeszcze w lokalu bardzo długo. Każdy ze słuchaczy koncertu mógł z nimi do woli porozmawiać.
Brawa i podziękowania dla Zbyszka z Siódemek za odwagę i wsparcie dla tego nowego cyklu imprez.
Przy widocznym podczas koncertu głodzie dobrej kultury i imprez na żywo można optymistycznie patrzeć na szanse organizowania podobnych wydarzeń w naszym mieście.
Widziałem mniej więcej, czego się spodziewać, ale i tak Zefir mnie załatwił. Trudno go skomentować, bo słowa się go nie imają. Przejechał po nas jak czołg, jak piła łańcuchowa. A jednak już teraz czuję, że chcę tego znowu posłuchać;-).
Bębniarz nie ustępował mistrzowi:-)
Cały czas myślę o tym koncercie i tak będzie jeszcze długo długo.
:-)
W trakcie koncertu i po jego zakończeniu muzycy mówili mi o bardzo dobrej atmosferze panującej w Klubie 77. Oceniali klimat lokalu wyżej od niektórych klubów warszawskich. Najlepszym potwierdzeniem tego jest fakt, że po koncercie przebywali jeszcze w lokalu bardzo długo. Każdy ze słuchaczy koncertu mógł z nimi do woli porozmawiać.
Brawa i podziękowania dla Zbyszka z Siódemek za odwagę i wsparcie dla tego nowego cyklu imprez.
Przy widocznym podczas koncertu głodzie dobrej kultury i imprez na żywo można optymistycznie patrzeć na szanse organizowania podobnych wydarzeń w naszym mieście.
Widziałem mniej więcej, czego się spodziewać, ale i tak Zefir mnie załatwił. Trudno go skomentować, bo słowa się go nie imają. Przejechał po nas jak czołg, jak piła łańcuchowa. A jednak już teraz czuję, że chcę tego znowu posłuchać;-).
Bębniarz nie ustępował mistrzowi:-)
Cały czas myślę o tym koncercie i tak będzie jeszcze długo długo.
:-)