Reklama

Dyskusyjny Klub Filmowy – drugie podejście

Tygodnik Echo Powiatu
26/11/2004 20:32
Było dużo lepiej

Inauguracyjne spotkanie sochaczewskiego DKF-u, które odbyło się prawie trzy tygodnie temu trudno było uznać za udane. Wtedy nie udało się wyłonić władz powstającego klubu, niechętnie przyjęto propozycję opłat za seanse, a po świetnym filmie Amores Perros nie odbyła się choćby najkrótsza dyskusja. Wydawało się, że życie rodzącego się DKF wisi na włosku. Na szczęście drugie spotkanie (miniony czwartek) miało zupełnie odmienny charakter.

Zróbmy co trzeba
Tym razem projekcja była już płatna (5 zł). Mimo to, miłośnicy kina dopisali. Zebrani zgodnie oświadczyli, że formalności najlepiej załatwić przed projekcją. Tym razem udało się zrobić bardzo wiele. Wybrano pięcioosobowy zarząd przyszłego klubu w osobach Anny Kuśmirek, Szymona Maciejewskiego, Roberta Niemiry, Romana Przybysza i Pawła Olejnika. Ustalono także, że póki co, klub sochaczewski nie będzie przystępował do Polskiej Federacji DKF. Na razie będzie działał jako „wolny strzelec” w formie tzw. stowarzyszenia zwykłego, które rejestruje się w starostwie powiatowym. Jeśli nic się nie zmieni projekcje będą odbywały się co dwa tygodnie w sali MOK przy ul Żeromskiego w czwartki o godz. 20-ej.

A potem oglądajmy
Na drugie spotkanie wybrano film niemieckiego reżysera Toma Tykwera (ur. 1966 r.), znanego w Polsce głównie dzięki filmowi „Biegnij Lola, biegnij” pod tytułem „Księżniczka i wojownik”. Film spodobał się widzom, przy czym, co najważniejsze, udało się przeprowadzić pierwszą poseansową dyskusję. O ile dyskutanci nie różnili się co do treści obrazu, to pojawiły się kontrowersje wokół poziomu artystycznego dzieła Tykwera. Ciekawym wątkiem były opinie na temat ścieżki dźwiękowej, głownie za sprawą Władysława Komendarka, który, miejmy nadzieję, będzie uczestniczył w spotkaniach.

Potrzebny film kontrowersyjny
Wiele wskazuje na to, że wybór filmów do kolejnych projekcji będzie odbywał się w demokratyczny sposób. Warto jednak, aby na następnym seansie obejrzeć dzieło kontrowersyjne, takie, które wywoła bardziej emocjonalne reakcje i spolaryzuje widownię. Obraz Tykwera, chodź bez dwóch zdań ciekawy i wciągający, nie miał takiej natury. W przyszłym tygodniu będziemy informować na łamach „EP” i w radiowym „KPM-emie” o następnej projekcji, na którą na pewno warto przyjść. Wspólne oglądanie „Księżniczki i wojownika” dobrze wróży na przyszłość. To był naprawdę miły wieczór.

Andrzej Gąsiorowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama