Reklama

Dzień Matki 2009

Dom Pomocy Społecznej w Młodzieszynie
28/05/2009 15:02
26 maj dzień jak jeden z wielu, a jednak inny. Już od rana zaczął się radośnie. Słonklo mocno ogrzewało okna naszego pokoju. Wesoło śpiewały ptaki a przyroda ta nasza Gawłowska szelestem traw przekazywała skoczne mazurki Chopina z pobliskiej Żelazowej Woli. Nad rabatkami kwiatowymi unosiło się mnóstwo motyli pląsających radośnie. Nawet fontanna biła w rytm serca matki. Tak to szczególny dzień tej, która dała życie, mnie, wam i nam wszystkim.
To także dzień naszej Pani „ Królowej Polski”- matki nas wszystkich.
Śniadanie też przepychem wołało 100lat miłe panie. Muzyka w mediach nastrajała melancholijnie.

Na świetlicy zauważyłam koleżanki tulące w rękach pożółkłe fotografie. Do nielicznych odzywały się telefony z życzeniami od bliskich. Personel krzątał sie tajemniczo. Z kuchni odchodziły kuszące zapachy. Domyśliliśmy się, że coś wisi w powietrzu i nie pomylilismy się. O godzinie 10.00 poproszono nas na świetlicę. Tam czekał nas słodki poczęstunek oraz personel z resztą pracowników i p. Dyrektor Naszego Domu, z ust której popłynęły życzenia w naszym kierunku.

Zauważyłam, że niektórzy mieli mokre oczy. Nie sposób było ukryć wzruszenia a melodie o matce w wykonaniu naszego muzyka były miłym dopełnieniem tego dnia, pełnego wzruszeń i ciepłych słów. Nawet kilka par odtańcowało walca a odważna p. Ala i p. Józio bardzo profesjonalnie zatańczyli moje ulubione tango.

Niestety zdrowie nie pozwala mi już na tańce, ale chętnie dedykuję na zakończenie naszych rozważań na ręce p. Dyrektor „ MAMIE” Gawłowskiej społeczności Naszego Domu Pomocy wszystkim tym Panią, które są mogłyby być i będą Matkami mój jakże osobisty wiersz pt. Serce matki.



Troje nas wszystkich miała
i jednakowo ukochała.
Pamiętam jak przed karą ojcowską broniła
a gdy chorowaliśmy strasznie rozpaczała,
Boga o zdrowie prosiła
jak Matka Zbolała.

Choć będzie kiedyś pochylona,
jak wierzba nad wodą,
Choć będzie kiedyś stara, pokryta bruzdami
jak czarna rola nierówno zaorana.
Choć będzie jej się trzęsła głowa
wiecznie zatroskana.
Choć będzie na kiju wsparta,
jak waląca się chatka,
to nie przestanę jej nigdy kochać,
bo to moja MATKA.

Pamiętaj!


Tysiące ludzi będzie Cię otaczało,
lecz nikt nie zostanie tak do ostatka.
Do końca zostanie tylko ona jedyna,
twoja NAJKOCHAŃSZA MATKA.

autor. Bożena Wieprzkowicz.


Do zobaczenie niebawem wasza
Marysia.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości