Dzisiejsza rzeczywistość naszego PSZOK to nic innego jak fikcja a system zarządzania odpadami jest książkowym przykładem jak się tego nie powinno robić. Spowodowane jest to niekompetencją obecnych władz o PiSowskim rodowodzie. Ale można to zmienić.
Problematyka jest poważna: jeśli mieszkańcy nie oddają swoich odpadów remontowych do PSZOK, kończą one w odpadach komunalnych, gdzie są naliczane jako zwykłe odpady, co kosztujące nas 350 zł za tonę, podczas gdy odpady budowlane kosztują tylko 100 zł za tonę. O kosztach transportu nawet nie wspomnę. Prowadzi to do dodatkowych wydatków dla miasta, które w konsekwencji spadają na nas, podatników.
Jest jasne, że musimy uregulować ten system. Zbudować go na nowo i to sensownie, czego po środowisku Osieckiego nie można oczekiwać, ponieważ zwyczajnie pokazali, że nie mają o tym pojęcia. Może burmistrz potrafi biegać za piłką a jego zastępca przygrywać do de volaille ale na tym ich kompetencje się kończą. Rozmawiać z nimi na tematy ekonomiczne to to samo co rozmawiać z moim kotem - efekt będzie dokładnie taki sam. Przyjdzie, popatrzy, czasami nawet posłucha ale aportować się nie nauczy. Jak może być tanio skoro zwykły kalkulator jest narzędziem przerastającym zdolności naszych obecnych władz.
Prawda nie wszystkim musi się podobać i nie leży po środku ale leży tam gdzie leży. Ludzie i tak wyrzucą to, co mają wyrzucić, więc jeśli nie uregulujemy sposobu usuwania choćby odpadów remontowych, będą one nadal kończyły w śmieciach komunalnych lub co gorsza – wyrzucane będą w lasach. A to, ani nie jest ekologiczne ani opłacalne bo te lasy i tak trzeba przecież sprzątać. No chyba, że chcemy żeby ekolodzy mieli zajęcie i wydamy pieniądze podatników na szczytny cel sprzątania lasów. Ale tak sobie myślę, że może lepiej sprawić by ich zaśmiecanie było nieopłacalne może wtedy nie trzeba będzie ich sprzątać.
Obecny stan jest nie do przyjęcia i co więcej po prostu się nie opłaca. Bo wszystkie koszty ponoszone na ten cel z budżetu pochodzą od nas. Margaret Thatcher powiedziała kiedyś, że nie ma czegoś takiego jak pieniądze publiczne są tylko pieniądze podatników. Pamiętajmy o tym, bo to było bardzo trafne spostrzeżenie.
Proponujemy stworzenie nowego systemu, który po pierwsze ograniczy koszty transportu bo dziś każda z 17 śmieciarek z paroma kubełkami jedzie na podwarszawskie wysypisko zamiast zorganizować jeden transport kontenerowy. Powoduje to rażący poziom kosztów transportu i z ekologią nie ma nic wspólnego jak policzymy te tysiące litrów oleju napędowego jakie spalają. W nowym systemie do obsługi całego miasta wystarczy 6 smieciarek. Poza tym, że zaoszczędzimy tysiące litrów oleju napędowego, amortyzację sprzętu to również obniżymy koszty osobowe. Ktoś może powiedzieć, że zlikwidujemy jakieś miejsca pracy. Tak, ale nie musze chyba wspominać, że praca przy wywózce śmieci nie jest najbardziej poszukiwaną ofertą przez potencjalnych pracowników.
Kolejna kwestia to odpady „zielone”
Nawet jeśli miasto musiałoby wyposażyć nasze domy w przydomowe kompostowniki na własny koszt, to i tak wyjdzie to taniej, gdyż długoterminowo przynosi to po prostu korzyści ekonomiczne. Podam przykład: Wywóz odpadów zielonych, których latem generujemy około 300 ton miesięcznie, kosztuje nas około 90 000 zł miesięcznie, co w skali roku daje astronomiczną kwotę. Jest to bezsensowne, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że część tych odpadów moglibyśmy skompostować samodzielnie. W zeszłym roku wydaliśmy na to ok 700 000 zł. 700 000 zł - na wywóz zielonych odpadów – czy naprawdę musimy płacić takie kwoty za zwykłą trawę? Za coś, co moglibyśmy załatwić sami, gdybyśmy mieli odpowiednie warunki? Nie lepiej przeznaczyć te pieniądze na sport? To oczywiście pytanie retoryczne.
Płacąc za czteroosobową rodzinę 116 zł miesięcznie w skali roku daje to nam wydatek rzędu 1392 zł. Wystarczy obniżyć koszt tylko transportu by zaoszczędzić 350 zł rocznie na jedno takie gospodarstwo. Przebudowa systemu pozwoli zaoszczędzić łącznie nawet do 560 zł rocznie na gospodarstwo. A za 560 zł to sobie taksówką można odpady gabarytowe na PSZOK zawieźć i jeszcze zostanie. Chcemy taniej i ekologicznie? To jest możliwe. Wystarczy tylko trochę policzyć.
Oczywiście nadal będziemy odbierać odpady zielone z miejsc, gdzie kompostowanie nie jest możliwe, oraz z lokalizacji, gdzie brakuje przestrzeni na kompostownik. Ważne jest, abyśmy wdrożyli rozwiązanie, które będzie korzystne zarówno dla naszego miasta, jak i dla naszych portfeli. Można to zrobić i nie trzeba na to dodatkowych pieniędzy bo z tego co jest jeszcze zostanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
https://e-sochaczew.pl/post/przemyslaw-pieniacz-gaik-i-jego-koledzy-f731663
PSZOK 24/7? Zawsze marzyłem, żeby pojechać między 3 a 4 w nocy i zostawić tam opony i lodówkę. Szkoda, że już tak nie jest, bo zrobiłbym to najchętniej z niedzieli na poniedziałek w święta wielkanocne.
Co za bzdury. Jedna rzecz jest tylko potrzebna - tak jak kiedyś zbiórka odpadów gabarytowych dwa razy w roku. Bez tego śmieci będą lądować w lasach
DO TEJ ZBIORKI GABARYTOW 2 RAZY W ROKU NOWE WŁADZE MUSZA WROCIĆ !!!BO MAJA OBOWIAZEK ODEBRAC OD MIESZKANCOW WSZYSTKO TO,CO ONI WYPRODUKUJA JAKO SMIECI .NATOMIAST JEST NACISK NA WYMIANE PIECY BO SMOG W MIESCIE ,NA WYMIANE OKIEN ,DRZWI ,TERMOMODERNIZACJE SCIAN I FUNDAMENTOW STARYCH BUDYNKOW ,TO CO MIESZKANCY MAJA ZROBIC ZE STARYMI GRZEJNIKAMI,PIECAMI ,TERMAMI CZY RURAMI CZY STARA ZBITA ZE SCIANY CZY PODŁOGI -TERAKOTA ,GLAZURA ,WIADRAMI DO MALOWANIA CZY STARYMI MEBLAMI OGRODOWYMI ???KOMPOSTOWNIK OWSZEM MOZE POMIESCIC RESZTKI Z JEDZENIA ,WARZYWA ,OWOCE ALE TRAWY JEST CZESTO TYLE ,ZE SIE NIE MIESCI ZWLASZCZA PRZY DUZYCH ZATRAWIONYCH DZIAŁKACH LATEM.TO SAMO GAŁEZIE ,KONARY CZY KORZENIE .DLATEGO TRZEBA NOWYCH POMYSŁOW ,KALKULACJI KOSZTOW I REORGANIZACJI SEGREGACJI ODPADOW I SMIECI Z NASZYCH DOMOW I MIESZKAN.ALE TRZEBA TEZ POCHWALIĆ FIRME I JEJ PRACOWNIKOW KTORZY ZAJMUJĄ SIE ODBIOREM ODPADOW Z NASZYCH DOMOW ,ZE ROBIA TO BARDZO SPRAWNIE I FACHOWO .
A czemu nie był Pan taki aktywny jak był Pan radnym powiatowym. Pana aktywność zakończyła się na byciu etatowym Członkiem Zarządu Powiatu. Jakoś nie remontował Pan ulic w Chodakowie i nie szukał nowych rozwiązań co do PSZOKU. A Pana karierę zakończył wyrok skazujący w Pana mniemaniu zapewne za niewinność. Więc proszę zrobić rachunek sumienia.
Pszok działa przecież. O co Panu chodzi?
https://e-sochaczew.pl/post/przemyslaw-pieniacz-gaik-i-jego-koledzy-f731663
PSZOK 24/7? Zawsze marzyłem, żeby pojechać między 3 a 4 w nocy i zostawić tam opony i lodówkę. Szkoda, że już tak nie jest, bo zrobiłbym to najchętniej z niedzieli na poniedziałek w święta wielkanocne.
Co za bzdury. Jedna rzecz jest tylko potrzebna - tak jak kiedyś zbiórka odpadów gabarytowych dwa razy w roku. Bez tego śmieci będą lądować w lasach