Reklama

Dziwna historia krzyża

Tygodnik Echo Powiatu
04/05/2005 15:57
Zniknięcie krzyża z al. 600-lecia podniosło w mieście prawdziwe larum, zwłaszcza wśród praktykujących katolików. Larum tym głośniejsze, że tylko tajemnicą poliszynela było, iż zniknięcie ma związek z udzieleniem koncesji na sprzedaż alkoholu w pobliskiej pizzerii. Dziś jest już spokojniej, bo krzyż powrócił na swoje miejsce, a knajpka alkohol sprzedawać może. W rzeczywistości jednak problem stał się jeszcze poważniejszy. Historia krzyża udowodniła z jednej strony fikcyjność zapisu miejskiej uchwały zakazującej sprzedaży alkoholu w miejscach kultu religijnego, zaś z drugiej być może odsłoniła zwyczajny bezsens tego zapisu.

Nasze zwyczaje naszym bogactwem
Krzyż na rogu ul. Polnej i al. 600-lecia stoi od lat 60-tych ubiegłego wieku. Chyba nie ma w naszym mieście mieszkańca, który by nie był oswojony z jego widokiem. Podobnie przyzwyczailiśmy się już do modlitw i pieśni sochaczewian, którzy wiernie przychodzą pod krzyż na majowe. Jest to nasza lokalna, a zarazem polska specyfika, pogłębiająca narodową odrębność, zatem i bogactwo.

Utrwalone sąsiedztwo
Od kilku też lat sprzedawało się w pobliskiej pizzerii piwo i nigdy nie zdarzyły się żadne pretensje o kolizyjność alkoholowego sąsiadowania z krzyżem. A jednak w minionym czasie sprzedaż procentowych napojów w tym samym lokalu właśnie z powodu krzyża przestała być możliwa.

Sochaczewski ogranicznik
Na przeszkodzie stanęła uchwała rady miejskiej z końca 2002 roku, która zabrania sprzedaży alkoholu w pobliżu miejsc kultu religijnego, a takim jest niewątpliwie nasz krzyż. Co ciekawe, takiego ograniczenia nie wprowadza ustawa o wychowaniu w trzeźwości - jest to wyłącznie nasz sochaczewski dodatkowy ogranicznik.

Krzyż znika
Kilka tygodni temu w miejscu byłej pizzerii Bravo otwarto nową knajpkę Rzym. Jej właściciele złożyli wniosek o udzielenie koncesji na sprzedaż alkoholu. Nie było żadnych przeszkód - poza jednym - poza krzyżem. Kiedy członkowie Miejskiej Komisji ds. Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych przyjechali obejrzeć miejsce przed zaopiniowaniem wniosku - krzyża nie było. Nie było więc już żadnej przeszkody i koncesja została przyznana.

Krzyż jest
W tej sprawie ważne jest jedno - chociaż sochaczewianie traktują krzyż jak swój i rzeczywiście w sensie mentalnym i religijnym tego prawa własności odmówić im nie można, nie zmienia to faktu, że symbol ten wznosi się fizycznie na terenie prywatnej posesji, której właściciel może zrobić z nim, co chce.
Głośne protesty w sprawie zniknięcia krzyża zgłosili m. in. parafianie kościoła św. Wawrzyńca. Proboszcz podczas mszy tłumaczył wiernym, że krzyż został zabrany tylko na jakiś czas, że po prostu właściciel posesji remontuje go po latach. Mimo szczerych chęci jakoś nie sposób uwierzyć, by sprawa koncesji zbiegła się tylko przypadkowo z renowacją krzyża.
Tak czy inaczej proboszcz w jednym miał rację - krzyż parę dni temu powrócił na swoje miejsce.

Spokój
Radnym miejskim powinien dać wiele do myślenia ten spokój, jaki zapanował po powrocie krzyża. Zadowoleni są i właściciel lokalu, który uzyskał koncesję, i sochaczewianie, którzy tutaj się modlą. I nikt jakoś nie narzeka, nie burzy się z powodów - w myśl uchwały - niefortunnego sąsiedztwa.

I niepokój
Spokój powinien dać do myślenia radnym i dał - wywołując niepokój.
- Nie chcę brać udziału w fikcji - mówiła na ostatniej sesji miejskiej przewodnicząca antyalkoholowej komisji Maria Kuśmirek. - Nie chcę też stać się powodem rozbierania kapliczek czy usuwania krzyży w naszym mieście. Poddaję radnym pod rozwagę, czy nie lepiej usunąć zapis dotyczący tego ograniczenia z naszej uchwały. Nie znajdując odzwierciedlenia w ustawie nie należy on do koniecznych, a teraz okazuje się jeszcze, że nie znajduje on odzwierciedlenia w rzeczywistości. Jego skutki są przecież odwrotne do oczekiwanych.
Radny Maciej Małecki stwierdził, że będzie bronił tego zapisu, zaś Danuta Radzanowska dodała, że to, co się stało, uważa za skandaliczne i że jej zdaniem wydana koncesja powinna zostać cofnięta.
- Ależ, jeżeli teraz zabierzemy tę koncesję, właściciel posesji może i ma do tego prawo zlikwidować krzyż na zawsze i nie będzie podstaw, by zgody nie udzielić - oponował Józef Chocian. - A przecież zależy nam na tym, aby krzyż był. Zgadzam się z Marią Kuśmirek, że należy zmienić uchwałę.
- Zwracam państwu uwagę na fakt, że w tym miejscu tylko przez rok nie sprzedawano alkoholu - przekonywała Maria Kuśmirek - i nigdy nie było żadnych skarg, mało tego, zdarzało się, że właściciele byłej pizzerii wynosili dla modlących się pod krzyżem pań ławeczki.

I co to będzie?
Problem krzyża z ul. Polnej dyskutowano w wolnych wnioskach miejskiej sesji, trudno więc przewidzieć, czy do zmian w stosownej uchwale dojdzie. A warto uporządkować tę sprawę jak najszybciej, skoro ograniczenia zagrażają istnieniu naszych kapliczek i krzyży i de facto niczemu nie służą.

figa

Wojna postu z karnawałem

Sprawa krzyża z al. 600-lecia, który na chwile zniknął, a w chwilę potem się pojawił, pokazała, że stosunki społeczne nie muszą być objęte jakąś totalną prawną reglamentacją prawną. W większości zwykłych spraw ludzie potrafią rozwiązywać sytuację lepiej i szybciej, niż chcieliby to zrobić urzędnicy. Widać modlącym się pod krzyżem nie przeszkadza, że w sąsiadującej z nim pizzerii ktoś napije się alkoholu, a tym, którzy raczą się w lokalu, modlitwy pod krzyżem. Tak powinno być Panie i Panowie, bo to jest Polska właśnie. Takie sąsiedztwo nigdy Polakom nie przeszkadzało. W tym miejscu chyba zbędne jest odsyłanie do historii i literatury. Niestety, nie brakuje radnych, którzy zrobią wiele, aby tę wyimaginowaną wojnę postu z karnawałem podtrzymywać. Dlatego nie po raz pierwszy jako bardzo racjonalną należy określić postawę radnej Marii Kuśmirek, która zaproponowała, aby zmienić uchwałę Rady Miasta, która jest bardziej restrykcyjna niż ustawa o wychowaniu w trzeźwości. Miejmy nadzieję, że radni nie będą forsować cofnięcia koncesji na alkohol właścicielowi lokalu. Bo ten ma prawo krzyż usunąć. Lepiej zmienić tę uchwałę.

Andrzej Gąsiorowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    GRZECH 2005-05-05 00:00:00

    Wycofać beznadziejny przepis.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gimeczek 2005-05-05 00:00:00

    Panu Chocianowi TEŻ!!!!! Zamknąć PSS-y

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Masłowski 2005-05-04 00:00:00

    Problem nie dotyczy tylko tego jednego krzyża.Pamietajmy, że w Trojanowie naprzeciwko Lux-a jest kapliczka.
    Jesli już, jak to ujeła Pani Danuta to wszedzie gdzie jest kapliczka czy krzyż nalezy znajdującym obiektom hadlowym (spozywczym)cofnąć koncesję.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości