Sochaczewskie kramnice wraz z całym zabytkowym budynkiem już całkiem niedługo poddane zostaną daleko idącej rewitalizacji. Zmieni to w znacznej mierze wygląd i funkcję tego centralnego w naszym mieście obiektu. Rozmawiamy na ten temat z szefową wydziału Rozwoju Miasta UM, Teresą Cielniak. - Co konkretnie kryje się pod stwierdzeniem rewitalizacja kramnic miejskich? - Pod tym pojęciem rozumiemy przywrócenie temu zabytkowemu obiektowi jego dawnej funkcji, formy, ale przede wszystkim przywrócenie w nim życia, co sprawi, że będzie on ważnym punktem na mapie Sochaczewa. Budynek pierwotnie był zaprojektowany i wykorzystywany jako targowe hale miejskie. Obecnie, pewnie trudno będzie sprawić, aby było jak kiedyś, przystosujemy go więc do współczesnych potrzeb mieszkańców. Znajdą w nim miejsce usługi, handel, gastronomia… - Uściślijmy jednak, co planowane jest na parterze? - Na parterze będą głównie lokale handlowe oraz restauracja, może z kawiarnią a także galerią wystawienniczą, czyli widzielibyśmy tu również funkcje kulturalne. - Z tego co wiem, planowane jest także zadaszenie podwórka, co da dużą dodatkową powierzchnię do wykorzystania. - Tak, dach będzie przeszklony, a więc właśnie tam widzimy funkcję wystawienniczą, łącznie z gastronomiczną, bo restauracja będzie miała również wyjście na podwórze. - Wystąpi zatem konieczność odgrodzenia od tej części budynków mieszkalnych znajdujących się w głębi. - Dlatego planowane jest oddzielenie ich dodatkowym budynkiem z przeznaczeniem pomocniczym, na przykład na śmietnik. Tamta część uzyska bramę od ul.Wąskiej, by mieszkańcy nie mieli kłopotu z dojazdem, jednocześnie by było wejście techniczne, na przykład po odbiór śmieci. Natomiast na podwórze restauracyjno-wystawiennicze dostaniemy się przez bramę, która znajduje się od ul. 1 Maja. Z tym, że będzie ona zamykana, z furtą, a więc nie zawsze otwarta. - Były i są głosy za tym, aby w tym podwórku powstał jakiś warzywny bazarek… - Tego rodzaju handel ma jednak u nas stałe miejsce, myślimy więc raczej, aby to wykorzystać na cele kulturalne, wystawy, koncerty i inne imprezy, zwłaszcza, że wysoki dach pozwoli na stworzenie na poziomie wewnętrznych dachów pierwszego piętra tarasu wokół podwórza. Mogłaby to być właśnie galeria. - Jest też planowana dobudowa drugiego piętra. - Owszem, architekci i znawcy zagospodarowania zabytków przyjęli koncepcję, aby podzielić budynek stylowo poziomami pięter. I tak parter będzie XIX -wieczny, taki jaki on rzeczywiście jest, pierwsze piętro charakteryzował będzie modernizm dwudziestolecia międzywojennego XX wieku, zaś dobudowana druga kondygnacja ma mieć w swym charakterze zupełnie współczesną formę. Taką koncepcję zaakceptowała konserwator zabytków, co było konieczne, bo jest to obiekt wpisany do rejestru zabytków. - Uzyskamy więc swoisty architektoniczny eklektyzm, który jest wyrazem postawy, że piękno jest wielorakie i różne jego przejawy należy ze sobą konfrontować. Zwiększy się też znacznie powierzchnia obiektu, zapewne są więc już plany na jej wykorzystanie. - To prawda, nowym pomysłem jest, aby na pierwszym piętrze stworzyć centrum biblioteczne, na które złoży się między innymi biblioteka przeniesiona z Urzędu Miasta. Będzie też wygodna czytelnia z łatwym dostępem, nawet dla ludzi starszych i niepełnosprawnych, bowiem w budynku ma być zainstalowana winda. Zawiezie ona również na drugie piętro petentów instytucji, które tam znajdą swoje siedziby. - I na to wszystko są podobno pieniądze z Unii? - Tak, mamy przyznane środki unijne. Dokładnie 85 proc. kosztów przedsięwzięcia otrzymamy z Unii Europejskiej. Szacunki wstępne mówią, że całkowity koszt rewitalizacji kramnic powinien się zamknąć sumą 8,5 mln zł. Czy ona nie wzrośnie, okaże się ostatecznie po zakończeniu części projektowej. Trzeba bowiem dodać, że jesteśmy dopiero w trakcie tych prac i nawet koncepcja, która jest tu prezentowana, niekoniecznie musi być wersją ostateczną. - Kiedy wobec tego inwestycja zostanie rozpoczęta? - No cóż, rozpoczęcie prac budowlanych planowane jest na rok 2012, bowiem, ocena wykonalności, jak wynika z mojego doświadczenia, może potrwać co najmniej pół roku. Dodam, że cały obiekt na czas budowy będzie musiał zostać opróżniony, ponieważ ingerencja budowlana będzie naprawdę daleko idąca. Chcielibyśmy, aby całość tych prac zamknęła się w jednym sezonie budowlanym, ale będzie to zależało od wielu czynników, m.in. od pogody. - Miejmy więc nadzieję, że za 2-3 lata będzie w centrum miasta naprawdę pięknie. Bo przecież właśnie powstaje nowa ul. Warszawska, jest już nowa Traugutta, a obok, czemu dziś chyba nikt nie zaprzeczy, reprezentacyjny pl. Kościuszki… Rozmawiał Sławomir Burzyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze