Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie nie - ROBIE, Robercie. Gratulacje wielkie. To Wy tworzycie istotny "kawałek" kultury w tym mieście. Satysfakcja na pewno jest po Waszej stronie. Ja dokładam serdeczności. Natomiast działacze kultury sochaczewskiego magistratu, niech biorą przykład.
Oczywiście i ja pamiętam ale nie zapominajmy o tym, ze wtedy za obejrzenie filmu trzeba było płacić ok.7zł.(może suma to nieduża ale zawsze coś) natomiast ten Nowy Skf ofiaruje ludziom oglądanie filmów o podobnym poziomie zupełnie za darmo. Co nie zmienia faktu, że było nieźle i można było nawet piwko wypić:) Aspekt komercyjny jednakże sprawił, że tamten SKF musiał się rozpaść. Ale o tym w owym miejscu nie będę pisał bo i po co?! p.s. Pozdrawiam Pana Magdziarza i jego kino w Chodakowie!
Oczywiście ma pan Rację panie Zbigniewie. SKF powstał 2004 roku. Dzięki panu i dzięki uprzejmości dyrekcji MOK-u pierwaszy seans odbył się w listopadzie. Pierwszym filmem był AMORES PERROS. Póżniej widzieliśmy jeszcze takie filmy jak: ŚMIARTELNIE PROSTE, MECHANICZNA POMARAŃCZA, KSIĘŻNICZKA I WOJOWNIK,KAWA I PAPIEROSY,I TWOJĄ MATKĘ TEŻ, TRIO Z BELLVILLE, MIASTO BOGA, MAGNOLIA. Jeśli pominąłem jakiś seans- przepraszam. No cóż...to były piękne dni. Jedno jest pewne SKF istnieje i mam nadzieję że proponuje dobre filmy. I tyle.
Sochaczewski Klub Filmowy powstał w roku 2004, a pierwsza projekcja odbyła się 4 listopada 2004 i był to film "Amores Perros" reżyserii Alejandro Gonzalez Inarritu. Projekcja odbyła się w MOK ul.Żeromskiego, a było obecnych ponad 50 widzów. Nie zapominajcie o przeszłości!
Robercie, Justyno, Rafale oby tak dalej! mam nadzieję, że filmy te przyciągną całą rzeszę kinomaniaków. Znakomicie by było gdyby więcej ludzi przychodziło na seanse Skfu bo nieraz było Was zbyt mało! Pozdrawiam serdecznie
Panie, Panowie!
Przyznam szczerze, iż nie wierzyłem, że tyle wytrwacie. Dziś jesteście już instytucją. W mojej opinii jedną z najważniejszych w tym mieście w działce "kultura". Cieszę się również, że ks. Żądło wspiera to prawdziwe kino.
Ja sam wolę kontemplować filmy w domowym zaciszu, ale zawsze ciepło o Was myślę. No co tu będe gadał, trzymajcie się, Dziewczyny, trzymacjei się, Chłopaki!
:-)
Panie nie - ROBIE, Robercie. Gratulacje wielkie. To Wy tworzycie istotny "kawałek" kultury w tym mieście. Satysfakcja na pewno jest po Waszej stronie. Ja dokładam serdeczności. Natomiast działacze kultury sochaczewskiego magistratu, niech biorą przykład.
Oczywiście i ja pamiętam ale nie zapominajmy o tym, ze wtedy za obejrzenie filmu trzeba było płacić ok.7zł.(może suma to nieduża ale zawsze coś) natomiast ten Nowy Skf ofiaruje ludziom oglądanie filmów o podobnym poziomie zupełnie za darmo. Co nie zmienia faktu, że było nieźle i można było nawet piwko wypić:) Aspekt komercyjny jednakże sprawił, że tamten SKF musiał się rozpaść. Ale o tym w owym miejscu nie będę pisał bo i po co?! p.s. Pozdrawiam Pana Magdziarza i jego kino w Chodakowie!
Oczywiście ma pan Rację panie Zbigniewie. SKF powstał 2004 roku. Dzięki panu i dzięki uprzejmości dyrekcji MOK-u pierwaszy seans odbył się w listopadzie. Pierwszym filmem był AMORES PERROS. Póżniej widzieliśmy jeszcze takie filmy jak: ŚMIARTELNIE PROSTE, MECHANICZNA POMARAŃCZA, KSIĘŻNICZKA I WOJOWNIK,KAWA I PAPIEROSY,I TWOJĄ MATKĘ TEŻ, TRIO Z BELLVILLE, MIASTO BOGA, MAGNOLIA. Jeśli pominąłem jakiś seans- przepraszam. No cóż...to były piękne dni. Jedno jest pewne SKF istnieje i mam nadzieję że proponuje dobre filmy. I tyle.