Reklama

Film DZIECKO

Sochaczewski Klub Filmowy / św.Dominik
01/11/2007 22:02
W kolejnej odsłonie Sochaczewskiego Klubu Filmowego przedstawiamy państwu film "DZIECKO" braci Luca i Jeana-Pierra Dardenne. Geneza "Dziecka", jak mówią twórcy, sięga pewnego dnia w Seraign, gdzie kręcili swój poprzedni obraz. Codziennie - rano, popołudniu i wieczorem - na Rue du Molinay, widzieli dziewczynę pchającą wózek ze śpiącym niemowlęciem. Ta młoda osoba całymi dniami kręciła się bez celu po okolicy. Często o niej myśleli. O wózku, o śpiącym dziecku i brakującej postaci: ojcu dziecka. Ten brak stał się ważny dla tej historii - historii miłosnej, która jest również historią o ojcu... Film, który Ci bracia - najwybitniejsi filmowcy belgijscy (ur. 1951 i 1954), twórcy kilkudziesięciu dokumentów i fabuł - nakręcili jest przede wszystkim bardzo życiowy, wzruszający, szokujący. Bracia uważani są za spadkobierców tradycji kina europejskiego: Rosselliniego, Bressona, Kieślowskiego. Szukając typów do swoich filmów korzystają na równi z Dostojewskiego, Faulknera, Flauberta, z historii zasłyszanych od pracowników socjalnych, z gazetowych "faits divers". W autentycznej scenerii opowiadają historię ludzi na marginesie, postawionych wobec wielu problemów, z których jeden od pewnego momentu, staje się szczególnie ważny – dziecko. Ale czy zachowania tego typu ludzi różnią się tak bardzo od zachowań ludzi z innych kręgów społecznych? To jedno z pytań, które się rodzi. Inne (choć na pewno nie wszystkie!) to: - Czy dziecko może zmienić uczucie? - Czy dziecko może uczucie utrzymać? - Czy można decydować o życiu osoby nie mającej świadomości? - Co zrobić z dzieckiem, które się pojawia i wplątuje nas w tą tajemniczą więź, jaką jest macierzyństwo lub ojcostwo? - Co to znaczy mieć dzisiaj dziecko? - Ile kosztuje ludzkie życie? - Czy poziom szczęścia zależy od ilości pieniędzy? - Czy wraz z dzieckiem przychodzi odpowiedzialność? - Co jest lepsze: bogaci rodzice adopcyjni czy biedni rodzice genetyczni? - Co człowiek może zrobić sam ze sobą pod wpływem drugiego człowieka? - Czy problemy mogą być błogosławieństwem, dobrodziejstwem? Złota Palma w 2005 roku za ascetyczny, pozbawiony efektów i ekspresji film. Praktycznie bez słów, bez symboliki, za pomocą najprostszych ludzkich gestów, które powinny być zrozumiałe dla każdego. Świadome ubóstwo środków wyrazu. Surowy styl. Forma w jakiej zrobiony jest film przypomina skandynawską Dogmę (tworzył w niej m.in. Lars von Trier) - proste, niekiedy długie ujęcia; kamera cały czas podążająca za bochaterami; operator często filmujący "z ręki". Miejscami bliżej mu do dokumentu niż do fabuły. To kino będące zwierciadłem rzeczywistości. Film w dużej mierze toczy się bez muzyki, w ciszy. Ten minimalizm jest wartością samą w sobie, między innymi dlatego, że nic nie rozprasza uwagi skupionej na bohaterach. Ale mimo, iż obraz filmowany jest w byle jakich miejscach średniego belgijskiego miasta, to staje się przykuwającym kinem akcji, z tym, że dziejącym się wewnątrz postaci, skoncentrowanym na psychice bohaterów. Film wyraża psychologię poprzez ciało i fizyczne działanie postaci. "Poruszenia duszy rodzą się wraz z poruszeniami ciała" - uważał zresztą Bresson, jeden z wzorów dla braci Dardenne. Niesie głęboką refleksję nad różnorodnością ludzkich zachowań. Zapraszamy do SKFu! – jak zawsze każda sobota, tym razem 3 listopada, jak zawsze godz. 18, i jak zawsze tyły kościoła św. Wawrzyńca.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama