Jesteś z małej miejscowości, może mieszkasz na wsi. Wyruszasz do dużego miasta „za chlebem, za pracą”. I szczęśliwie znajdujesz ją. Jednak świat dużego miasta rożni się od tego, co znałeś do tej pory. I ludzie są inni.
W tym świecie rządzi siła. Musisz się utrzymać. Zależy Ci przecież na przyzwoitym bycie. Wkraczasz w zaklęte rewiry. Musisz wspiąć się wyżej. Mieć więcej. Przed Tobą sporo przeszkód i trudności do pokonania. Sprawności i szybkości nie może Ci brakować, one mają duże znaczenie. Do tego dochodzi uniżenie, posłuszne wykonywanie poleceń. „Tu każdy chce się chociaż wyspać.” „Tu jeszcze zapomnisz jak się nazywasz.” „Nawet do domu nie możesz wrócić kiedy chcesz”. Nikt nie powiedział przecież, że życie jest sprawiedliwe. A są jeszcze lepsi od Ciebie, lepiej ustawieni.
Stajesz się wilkiem. Wchodzisz w grę. Zakładasz maskę, a najlepiej jeśli z tą maską się zjednoczysz. Tracisz granice, jej poczucie i już nie wiesz, gdzie przebiega linia podziału. Tego zbawczego podziału, który różnicował dobro od zła. I to nie wszystko. To może być dopiero początek. Sukces przecież kosztuje. Na pewno granica została przesunięta. Ale gdzie jest i czy ją odnajdziesz? A może jej wyznaczenie tylko ogranicza Twoją drogę ku celowi?
Film „Zaklęte rewiry” Janusza Majewskiego oparty został na kartach książki Tadeusza Kurtyka, wydanej przez niego pod pseudonimem Henryk Worcell, w 1936 roku. Ta debiutancka książka niejako jest spowiedzią, w której autor opisał koleje losu swojego alter ego – kelnera hotelu „Pacyfik”, Romana Boryczki. Alter ego – ponieważ Kurtyk przez długi czas pracował jako kelner prestiżowego hotelu "Grand" w Krakowie.
Ekranizacja "Zaklętych rewirów" powstała w koprodukcji polsko-czechosłowackiej - autorem zdjęć jest wielokrotnie współpracujący z Milosem Formanem operator Miroslav Ondricek. Do dziś uważana jest za osiągnięcie wybitne pod względem estetyki wizualnej, kreacji aktorskich (bardzo plastyczne, nagrodzone, role Romana Wilhelmiego i Marka Kondrata) i błyskotliwej dramaturgii. Nagrodzono film za reżyserię, scenariusz, dźwięk, aktorstwo.
Choć akcja dzieje się w latach trzydziestych XX wieku to ma znaczenie uniwersalne, stanowi bowiem, na przykład, oryginalny dokument kapitalistycznych stosunków społecznych. Bije realizmem i aktualnością tematu. Dotyka mechanizmów władzy, hierarchii, mobbingu, wyzysku, gradacji społecznej. Podchodzi do tematu od strony psychologicznej. Wiele scen jest niemalże przerysowanych z codziennego życia, zwłaszcza życia kelnerskiego.
Jedno z pytań, które nasuwa się po obejrzeniu filmu: Czy to, kim jesteśmy nie jest wynikiem sytuacji w jakiej się znaleźliśmy?
Polecamy wszystkim, szczególnie tym, którzy walczą o pracę i karierę.
Na film zapraszamy w najbliższą sobotę, 22 września, o godz. 18.
SKF pod ostoją św. Dominika. Tyły kościoła św. Wawrzyńca.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze