Reklama

Fruwające zagrożenie

Tygodnik Echo Powiatu
17/06/2008 13:28
Chwile strachu przeżyła nasza czytelniczka, kiedy w piątek, jadąc Al. 600-lecia, nagle na szybie jej samochodu wylądował kawał folii opakowaniowej. Przeźroczystej co prawda, ale hamowanie nie było przyjemne ani dla kierowcy i pasażera, ani dla jadących za nimi pojazdów.

Jak się okazało, folia przyfrunęła z pobliskiego targowiska. Nie po raz pierwszy zresztą, bo po słabym nawet wietrze widok ogródka i chodnika przy ogródku jest opłakany. Jak się okazuje, dzierżawca targowiska, MKS Orkan, ma obowiązek sprzątać i utrzymywać porządek na terenie placu, przylegających chodnikach i do połowy jezdni. I Orkan się z tego wywiązuje. Po zamknięciu placu, co następuje ok. 18.00.
Jak twierdzi prezes klubu Grzegorz Murawski, kłopot jest natomiast z utrzymaniem porządku w trakcie dnia. Choć dla 320 stanowisk handlowych przygotowanych jest kilkadziesiąt doraźnych punktów czystości (worki PCV PCV na stelażach), sprzedający korzystają z nich nader rzadko. Choć zainteresowanie nimi jest – ostatnio zginęły 3 plastikowe kontenery „Remondisa”.
Chociaż handlujący zgodnie z regulaminem zobowiązany jest do utrzymania stanowiska w czystości, najczęściej nie zwraca na to uwagi, a puste opakowania wiatr przegania po całej tej części miasta.
Apelujemy – czy tak trudno wszystkie „lotne” opakowania zapakować do jednej foliowej torby, która za darmo można otrzymać w Urzędzie Miejskim lub w biurze placu, czy tak trudno zadbać o to, że nasze stanowisko było czyste i schludne, a przeciąg nie wywiewał wszystkiego z ustawionego zwykle pod nogami pudełka.
Nie tylko po uprzejmości i uśmiechu - po tym też poznajemy kulturę sprzedających.
wach




Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    wespi 2008-06-18 13:21:03

    Pewnie, że nie o d... Maryny (a nie Maryni) tylko o fruwającej folii, która nijak nie pasuje do tematyki sezonu ogórkowego;) Co do rozdzielczości mojego mózgu - widać jest kiepska bo wyrażeń typu "przy słabym wietrze widok ogródka i chodnika przy ogródku jest opłakany" nie był w stanie strawić. Zdania na cztery linijki bez żadnego przecinka też ciekawie się czytało (tak było w oryginale, szkoda, że nie zrobiłem screenshota - pokazałbym Ci też ową tajemniczą aleję 660-lecia, którą wraz z innymi byczkami na szczęście po moim wpisie ktoś poprawił). I to miałem na myśli, pisząc o poziomie - przydałoby się najpierw przeczytać tekst, zanim się go opublikuje. Tak więc, nie bierz tego do siebie, de facto było to do korektora ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wach 2008-06-18 10:36:02

    1. Ponieważ nie jest to tekst o d… Maryni, rozumiem, że niektórym czyta się trudniej. Zależy to nie od rozdzielczości monitora, ale mózgu. 2. Nie wiem gdzie jest ul. 660 – lecia. Wiem, gdzie jest Aleja 600-lecia. Jest to ulica biegnąca od ul. Warszawskiej (przedłużenie ul. Piłsudskiego) w stronę Trojanowa. Po drodze krzyżuje się m.in. z ulicami Pokoju i Polną, Konstytucji 3 Maja oraz Staszica i Trojanowską. Pozdrawiam anonima

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    wespi 2008-06-17 13:45:54

    Chwile grozy przeżyłem jako czytelnik, kiedy czytając ten artykulik, nagle na ekranie monitora zauważyłem tak pięknie skonstruowany tekst. Pogrubiony co prawda, ale czytanie nie było przyjemne.

    Nie po raz pierwszy zresztą, bo przy słabiej rozdzielczości monitora, poziom tekstów niektórych lokalnych "dziennikarzy" jest opłakany.

    P.S. 1. Skomentowałem zrozumiale?
    P.S. 2 Gdzie jest ulica 660-lecia?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości