Garnizon bez perspektyw wojskowych - Wojsko do 2010 roku opuści Bielice
Tygodnik Echo Powiatu
02/02/2005 09:50
Trwa wymiana korespondencji pomiędzy władzami samorządowymi Sochaczewa a wojskiem po ostatniej wizycie w ministerstwie obrony narodowej w sprawie uruchomienia w Bielicach lotów cywilnych. W minionym tygodniu płk mgr inż. Roman Kornafel, dyrektor Biura Infrastruktury Specjalnej koordynujący w imieniu MON-u rozmowy z naszą stroną w tej sprawie, wystosował do starosty, burmistrza i wójta Sochaczewa protokół ze wspomnianej wizyty, artykułując najważniejsze jej ustalenia. Spotkanie raz jeszcze Jak donosiliśmy w przedostatnim numerze „Echa”, spotkanie władz samorządowych naszej ziemi z kierownictwem pionu Sekretarza Stanu - I-go zastępcy ministra obrony narodowej odbyło się 12 stycznia w siedzibie i na zaproszenie MON-u. Naszą stronę reprezentowali starosta J. Gołębiowski, burmistrz B. Czubacki, wójt M. Orliński, wiceburmistrz K. Brymora i reprezentanci Stowarzyszenia Port Lotniczy Sochaczew: Bogdan Zasada i Wojciech Błaszczyk. Przedstawili oni wojsku i omówili działania podjęte przez Sochaczew w celu uruchomienia na terenie lotniska w Bielicach portu dla tanich linii lotniczych i lotniska cargo. Przekonywali o ogromnym znaczeniu tej inicjatywy dla rozwoju ekonomicznego całej sochaczewskiej ziemi i dla poprawy warunków życia jej mieszkańców. Garnizon bez perspektyw List przesłany przez płk Romana Kornafela donosi o przychylności wojska wobec tak ukierunkowanych działań samorządów i stowarzyszenia. Znajdujemy tu zdecydowaną wypowiedź co do braku planów wojska dalszego wykorzystywania bielickiego portu: „Garnizon Sochaczew nie ma przed sobą perspektyw rozwojowych i do roku 2010 zostanie opuszczony przez stacjonujące w nim jednostki podległe Dowódcy Sił Powietrznych”. Strona wojskowa „nie wyklucza jednak możliwości udostępnienia części kompleksu lotniskowego do prowadzenia działalności lotniczej przed 2010 rokiem pod warunkiem, że nie będzie to generowało wydatków po stronie resortu ON”. Wymagany biznesplan W liście podkreślono wyraźnie, że Siły Zbrojne, choć popierają rozwój bielickiego lotniska, nie zamierzają partycypować w kosztach inwestycyjnych czy eksploatacyjnych związanych z przedsięwzięciem. By ministerstwo obrony narodowej praktycznie poprało nasz projekt, musi uwierzyć w ekonomiczną opłacalność inwestycji czy też przekonać się o powadze zaangażowania władz samorządowych ziemi sochaczewskiej. We wspomnianym piśmie płk R. Kornafel donosi o potrzebie opracowania przez stronę cywilną szczegółowego biznesplanu. Jak informowaliśmy, władze Sochaczewa od dłuższego czasu prowadzą rozmowy z potencjalnymi sponsorami czy też partnerami, którzy mogliby wesprzeć finansowo opracowanie takiego wstępnego studium wykonalności. Wiemy też, że są już pierwsze deklaracje takiego wsparcia - jedną z nich publicznie wygłosił podczas specjalnego posiedzenia rad poseł Zbigniew Komorowski. I wymagana zgoda Udostępnienia lotniska stronie cywilnej dokonać może jednak nie MON, lecz Agencja Mienia Wojskowego. Już teraz ministerstwo skłonne byłoby uruchomić stosowne procedury, gdyby nie jeszcze jeden warunek: zgoda na założenie w Bielicach lotniska cywilnego wydana przez ministerstwo infrastruktury i podległy mu Urząd Lotnictwa Cywilnego. Prośbę o stosowną zgodę władze ziemi sochaczewskiej wystosowały do ministra infrastruktury w ostatnich dniach.
figa
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze