W Jankowie Przygodzkim w okolicach Ostrowa 14 listopada zginęły dwie osoby, kilkanaście zostało rannych, zniszczonych zostało 12 budynków. Był to wybuch gazu spowodowany prawdopodobnie rozszczelnieniem instalacji. Niemal dwa tygodnie wcześniej 5 listopada w Żyrardowie gaz przedostał się do kanalizacji. Zagrożenie wybuchem osiągnęło punkt krytyczny. 20 listopada kolejna awaria gazociągu, tym razem w Sochaczewie. Ulica Staszica wyłączona była z ruchu.
Doszło już do tragedii, a dwie następne dosłownie wisiały w powietrzu. Jak się okazuje, niebezpieczeństwo uśpione jest pod ziemią. Czy problem tkwi tylko w stanie technicznym sieci gazowej i braku zabezpieczenia w sytuacji awarii lub ataku terrorystycznego? Okazuje się, że to nie jedyne problemy. W Żyrardowie interwencja pogotowia gazowego nastąpiła dopiero po upływie godziny, ponieważ najbliższa jednostka tej służby, została przeniesiona do Warszawy! Wyobrażacie sobie, co mogło wydarzyć się w ciągu tej godziny? Lepiej nie uruchamiać wyobraźni.
Właśnie te kwestie postawiłem w interpelacji złożonej Ministra Skarbu Państwa.
Maciej Małecki
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze